W środę 4 lutego 2026 r. o godz. 10.00 w siedzibie Ministerstwa Energii w Katowicach rozpoczęły się rozmowy na temat sytuacji w Przedsiębiorstwie Górniczym PG Silesia. Rozmowy odbywają się w gronie sygnatariuszy porozumienia, jakie podpisano w Katowicach 29 grudnia.
– Przyjechaliśmy, żeby rozmawiać o tym, że porozumienie, które podpisaliśmy w grudniu, jest nierespektowane przez pracodawcę. Mamy oczywiście swoje propozycje. Czekamy na to, jak do tej sprawy odniesie się minister energii, który, mamy nadzieję, również będzie obecny na spotkaniu – mówił podczas briefingu prasowego przed spotkaniem Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PG Silesia.
Przed ministerstwem pojawili się także górnicy z PG Silesia, aby zamanifestować swoje oburzenie wobec obecnej sytuacji.

– Nie po to namawialiśmy kolegów, żeby wskutek tego porozumienia zdecydowali się na zakończenie protestu prowadzonego pod ziemią, który trwał w zasadzie przez cały okres świąteczny, żeby dzisiaj nie móc spojrzeć im w twarz, ponieważ zostali oszukani – powiedział z kolei Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „S”. – Zostali oszukani protestujący, którym gwarantowano to, że będą w dalszym ciągu mieli pracę w innej firmie, w innej spółce, ale na tej samej kopalni. Dzisiaj ich się wyrzuca na bruk. Zostali oszukani oni, zostaliśmy oszukani my i zostali oszukani przedstawiciele rządu, bo przypomnę, że sygnatariuszami tego porozumienia był również minister energii i przedstawiciele czterech resortów. Także będziemy domagać się sprawiedliwości, będziemy domagać się, żeby te gwarancje zostały utrzymane, będziemy domagać się tego, żeby ci pracownicy zostali przywróceni do pracy – dodał.
– Jesteśmy odizolowani od wszelkich informacji. Musicie państwo wiedzieć, że mamy wyłączone telefony, nasi pracownicy są zastraszani, że jeżeli oni się nie wypiszą z Solidarności, to nie będą mieli pracy w nowej firmie. Mamy na to dowody, szanowni państwo, wszystko to się znajdzie w zawiadomieniu do prokuratury – mówił Grzegorz Babij. Mówił także o tym, że wśród osób, które otrzymały wypowiedzenia, są m.in. osoby w wieku przedemerytalnym i chronieni działacze związkowi. Zaznaczył także, że pracownicy są wzburzeni także dlatego, iż w styczniu niektóre działające w firmie związki zawodowe podpisały z pracodawcą porozumienie, które w odróżnieniu od tego grudniowego nie zawierało zapisu, iż wszyscy pracownicy PG Silesia mieliby przejść do nowego podmiotu na tych samych zasadach. W tym porozumieniu znalazł się jedynie zapis o pracownikach, bez słowa „wszyscy”. /tysol.pl/
Więcej czytaj TUTAJ