Od 15 października członkowie NSZZ „Solidarność” z kolejnych regionów pełnią codzienne dyżury przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. W poniedziałek 26 października przyszedł czas na dyżur związkowców z podbeskidzkiej „Solidarności”.
– Jesteśmy gotowi do akcji protestacyjnej i obrony niezależności Trybunału Konstytucyjnego tak długo, jak długo będzie trzeba – mówił przed siedzibą TK przewodniczący podbeskidzkiego Zarządu Regionu Marek Bogusz.
Dyżur związkowców z Podbeskidzia prowadzony był również w noc z poniedziałku na wtorek…
Dlaczego trwają dyżury związkowców przed siedzibą Trybunału? Przypomnijmy fragment stanowiska w sprawie Trybunału Konstytucyjnego, przyjętego 7 października: Obrona Trybunału oznacza jednocześnie dla nas obronę jego rzeczywistej niezależności. W jego składzie powinny zasiadać osoby o nieposzlakowanej opinii, niezależne politycznie, zdolne rozstrzygać na podstawie Konstytucji, bez nacisków ze strony jakiejkolwiek władzy. Obywatele muszą mieć pewność, że o ich prawach nie decyduje interes partii, która w danym momencie rządzi.
Stanie na straży praworządności jest obowiązkiem Solidarności. To część naszego dziedzictwa i tożsamości. 46 lat walki o godność człowieka, wolność i prawa ludzi pracy dają nam mandat to tego, że gdy naruszane są podstawowe prawa obywateli, musimy zabrać głos i podjąć działania. Milczenie w takiej sytuacji oznaczałoby odejście od wartości, z których wyrośliśmy.
Relacja z „Tygodnika Solidarność” znajduje się TUTAJ.
Filmowa minirelacja sprzed gmachu TK jest TUTAJ.






























