Oddziały

Oddziały

Uroczysty Apel Pod Wałką

W dniu 20 marca br., jak co roku, przedstawiciele NSZZ ,,Solidarność” Oddziału w Cieszynie wzięli udział w  Uroczystym Apelu Pod Wałką  ku czci  pamięci 24 żołnierzy ZWZ AK, zamordowanych przez hitlerowskiego okupanta. W programie uroczystości znalazło się m. in.  odśpiewanie hymnu, przemówienie okolicznościowe Burmistrza Miasta Cieszyn oraz przedstawicieli organizacji kombatanckich. Odmówiono wspólnie modlitwę, złożono kwiaty i odśpiewano Rotę.

Dziękuję za wspólny udział w tegorocznym wydarzeniu.

Michał Marek
O/ Cieszyn

 

Pielgrzymka do Lichenia

Zarząd Regionu informuje, że organizuje pielgrzymkę Solidarności do Sanktuarium Matki Boskiej Licheńskiej w dniach 27/28.04.2019 r. Wyjazd 27.04. o godz. 6.00 (Jeleśnia) i 7.00 (Bielsko-Biała).

Ilość uczestników jest ograniczona (decyduje kolejność zgłoszeń).
Zapisy i sprawy organizacyjne pielgrzymki prowadzi Barbara Janoszek – przewodnicząca APTIV Jeleśnia (tel. kontaktowy: 662 524 618).

Informujemy, że w sobotę 27 kwietnia, autokar wyjedzie sprzed siedziby spółki Aptiv w Jeleśni o godz. 6.00, a z Bielska-Białej (zatoka przy stacji BP przy ul. Warszawskiej) o godz. 7.00.
Zapraszamy!

Kulig w Jaworzynce

W dniu 9.02. br. odbył się kulig w Jaworzynce, zorganizowany przez Organizację Związkową NSZZ „Solidarność” przy Zakładzie Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Cieszynie . W programie znalazł się m. in. wspólny obiad w karczmie (Istebna), spacer na Trójstyk – tj. miejsce na styku trzech granic: Polski, Słowacji i Republiki Czeskiej. Punkt ten znajduje się w głębokim na 8 m i szerokim na 34 m jarze (Wawrzaczów Potok).
Odbyło się pieczenie kiełbasy, któremu towarzyszyła kapela góralska. We wspólnej zabawie uczestniczyło 60 osób wraz z rodzinami, w tym przedstawiciele organizacji związkowych ze Straży Miejskiej w Cieszynie, Organizacji Terenowej z Cieszyna, Międzyzakładowej Organizacji Pracowników przy Domach Opieki i Wychowania oraz z Seoyon E Hwa Automotive.

Dziękuję organizatorom za wspólnie spędzony czas i świetną zabawę.

Koordynator O/Cieszyn Michał Marek

Udostępnij na Facebooku »

Źle się w Rajczy dzieje!

Trwa konflikt w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rajczy. – Czasem próbuje się przedstawić to jako spór personalny, między kilkoma osobami. Jest jednak inaczej – to trwający kilka lat konflikt między pracodawca a znaczną częścią załogi, wynikający ze złego zarządzania tą placówką. Jest coraz gorsza atmosfera, której towarzyszy pogarszająca się sytuacja finansowa tej placówki. Jeśli nic się nie zmieni, to byt zakładu w Rajczy może być zagrożony – mówi Andrzej Madyda, wiceprzewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności” i równocześnie szef żywieckiego oddziału naszego związku, który wielokrotnie uczestniczył w rozmowach na temat sytuacji w rajczańskiej placówce. – Niestety, nic z tych rozmów nie wynikło – podkreśla.

Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, działający w zabytkowym, XIX-wiecznym pałacyku w Rajczy, jest placówką powiatową, podległą starostwu w Żywcu. Z tego powodu rozmowy, dotyczące sytuacji w tym zakładzie, przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności” toczą ze starostą żywieckim. – Oczywiście, za wyniki finansowe, za zaległości płacowe czy organizację pracy (a to wszystko w tej placówce kuleje) odpowiada dyrektor, ale nadzór – zgodnie ze statutem tej placówki – sprawuje „podmiot tworzący”, a więc właśnie powiat.  Staramy się wykazać staroście, że już dawno powinien zareagować na sytuację, panującą tym zakładzie. Wciąż bez skutku – relacjonuje Andrzej Madyda. Piotr Gołąb, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, także jest doskonale zorientowany w sytuacji w rajczańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. – Są dawne problemy, pojawiają się nowe. Załoga jest skłócona, a zakładowa „Solidarność” ignorowana. Fatalne jest zarządzanie tą placówką, w tym zwłaszcza organizacja pracy – mówi Piotr Gołąb podając jako najbardziej jaskrawy przykład obciążanie nowymi obowiązkami salowych i rehabilitantów. Podkreśla przy tym, że można reorganizować prace, zmieniać zakresy obowiązków, ale na drodze rozmów z pracownikami i ich reprezentantami, a nie poprzez polecenia i nakazy, nie mające nic wspólnego z prawem pracy, zasadami współżycia w zakładzie i zwykłym szacunkiem dla każdego pracownika.

Związkowcy podkreślają, że rozmów zabrakło także przy bulwersującej sprawie z premiami. Kilka lat temu dyrekcja rajczańskiej placówki arbitralną decyzją wstrzymała wypłatę premii pracowniczych. – Złamane zostały zapisy regulaminów. Przestrzegaliśmy, że są to działania bezprawne, ale bez skutku. Efekt jest taki, że pierwsze sprawy, które pracownicy oddali do sądu, już zakończyły się wyrokami nakazującymi pracodawcy zapłatę wszystkich zaległości – mówi Andrzej Madyda. Trzeba dodać, że są to pokaźne kwoty – rzędu dwudziestu tysięcy złotych na pracownika. Jeśli problem dotyczy około stu osób, to może się okazać, że dyrekcja musi nagle znaleźć dodatkowe dwa miliony złotych!

Związkowcy już dawno sygnalizowali, że tak może się skończyć ignorowanie związków zawodowych i podejmowanie bezprawnych działań. – Można było wszystko załatwić, ale na drodze rozmów i negocjacji z pracownikami oraz reprezentującymi ich związkami. Tego w Rajczy zabrakło – mówią przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności”. Nadal czekają na zdecydowane działania Starostwa w Żywcu, bo tylko one mogą uratować rajczański Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, jego pracowników i pacjentów.

Trwa konflikt w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rajczy. – Czasem próbuje się przedstawić to jako spór personalny, między kilkoma osobami. Jest jednak inaczej – to trwający kilka lat konflikt między pracodawca a znaczną częścią załogi, wynikający ze złego zarządzania tą placówką. Jest coraz gorsza atmosfera, której towarzyszy pogarszająca się sytuacja finansowa tej placówki. Jeśli nic się nie zmieni, to byt zakładu w Rajczy może być zagrożony – mówi Andrzej Madyda, wiceprzewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności” i równocześnie szef żywieckiego oddziału naszego związku, który wielokrotnie uczestniczył w rozmowach na temat sytuacji w rajczańskiej placówce. – Niestety, nic z tych rozmów nie wynikło – podkreśla.

Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, działający w zabytkowym, XIX-wiecznym pałacyku w Rajczy, jest placówką powiatową, podległą starostwu w Żywcu. Z tego powodu rozmowy, dotyczące sytuacji w tym zakładzie, przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności” toczą ze starostą żywieckim. – Oczywiście, za wyniki finansowe, za zaległości płacowe czy organizację pracy (a to wszystko w tej placówce kuleje) odpowiada dyrektor, ale nadzór – zgodnie ze statutem tej placówki – sprawuje „podmiot tworzący”, a więc właśnie powiat.  Staramy się wykazać staroście, że już dawno powinien zareagować na sytuację, panującą tym zakładzie. Wciąż bez skutku – relacjonuje Andrzej Madyda. Piotr Gołąb, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, także jest doskonale zorientowany w sytuacji w rajczańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. – Są dawne problemy, pojawiają się nowe. Załoga jest skłócona, a zakładowa „Solidarność” ignorowana. Fatalne jest zarządzanie tą placówką, w tym zwłaszcza organizacja pracy – mówi Piotr Gołąb podając jako najbardziej jaskrawy przykład obciążanie nowymi obowiązkami salowych i rehabilitantów. Podkreśla przy tym, że można reorganizować prace, zmieniać zakresy obowiązków, ale na drodze rozmów z pracownikami i ich reprezentantami, a nie poprzez polecenia i nakazy, nie mające nic wspólnego z prawem pracy, zasadami współżycia w zakładzie i zwykłym szacunkiem dla każdego pracownika.

Związkowcy podkreślają, że rozmów zabrakło także przy bulwersującej sprawie z premiami. Kilka lat temu dyrekcja rajczańskiej placówki arbitralną decyzją wstrzymała wypłatę premii pracowniczych. – Złamane zostały zapisy regulaminów. Przestrzegaliśmy, że są to działania bezprawne, ale bez skutku. Efekt jest taki, że pierwsze sprawy, które pracownicy oddali do sądu, już zakończyły się wyrokami nakazującymi pracodawcy zapłatę wszystkich zaległości – mówi Andrzej Madyda. Trzeba dodać, że są to pokaźne kwoty – rzędu dwudziestu tysięcy złotych na pracownika. Jeśli problem dotyczy około stu osób, to może się okazać, że dyrekcja musi nagle znaleźć dodatkowe dwa miliony złotych!

Związkowcy już dawno sygnalizowali, że tak może się skończyć ignorowanie związków zawodowych i podejmowanie bezprawnych działań. – Można było wszystko załatwić, ale na drodze rozmów i negocjacji z pracownikami oraz reprezentującymi ich związkami. Tego w Rajczy zabrakło – mówią przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności”. Nadal czekają na zdecydowane działania Starostwa w Żywcu, bo tylko one mogą uratować rajczański Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, jego pracowników i pacjentów.

Zebranie Przewodniczących

W dniu 17.01.2019 r. o godz. 12.00 w siedzibie NSZZ Solidarność O/Skoczów przy ul. Bielskiej 18 odbędzie się zebranie Przewodniczących organizacji związkowych O/Skoczów.

Na zebraniu zostaną m.in. omówione istotne zmiany w dokumentacji podatkowej  organizacji związkowych, stąd prośba o niezawodną obecność.

Przewodniczący
NSZZ Solidarność O/Skoczów
Czesław Chrapek