rzecznik

Posty autora

Krzyże i tytuły w rocznicę strajku

 

W poniedziałek, 4 lutego 2019 roku  w sali koncertowej  Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki w Bielsku-Białej odbyło się uroczyste spotkanie w 38. rocznicę zakończenia strajku generalnego podbeskidzkiej „Solidarności”, połączone z ceremonią wręczenia Krzyży Wolności i Solidarności oraz tytułów „Zasłużony dla podbeskidzkiej Solidarności”.  Uroczystość została zorganizowana wspólnie przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach oraz Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”.   (więcej…)

„Solidarność Podbeskidzia” w „Gazecie Beskidzkiej” i w internecie

wkladka_S_2019W najnowszym numerze bezpłatnego miesięcznika „Gazeta Beskidzka”, który ukazał się we wtorek, 29 stycznia, znajdziemy nowy numer „Solidarności Podbeskidzia”, a w nim m.in. informację o sytuacji w oświacie, stanowisko związku w sprawie niepokojącej sytuacji w kraju, relację ze spotkania podbeskidzkich związkowców z parlamentarzystami PiS oraz artykuł nt. niepokojącej sytuacji w rajczańskim Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym.

“Gazetę Beskidzką” z naszą wkładką znaleźć można w blisko stu punktach kolportażu na terenie całego Podbeskidzia. Odebrać ją będzie można także w siedzibie Zarządu Regionu oraz w biurach Oddziałów “S”. Jego cyfrowa wersja jest do pobrania TUTAJstr. 1 », str. 2 ».

Zapraszamy do lektury!

Udostępnij na Facebooku »

Źle się w Rajczy dzieje!

Trwa konflikt w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rajczy. – Czasem próbuje się przedstawić to jako spór personalny, między kilkoma osobami. Jest jednak inaczej – to trwający kilka lat konflikt między pracodawca a znaczną częścią załogi, wynikający ze złego zarządzania tą placówką. Jest coraz gorsza atmosfera, której towarzyszy pogarszająca się sytuacja finansowa tej placówki. Jeśli nic się nie zmieni, to byt zakładu w Rajczy może być zagrożony – mówi Andrzej Madyda, wiceprzewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności” i równocześnie szef żywieckiego oddziału naszego związku, który wielokrotnie uczestniczył w rozmowach na temat sytuacji w rajczańskiej placówce. – Niestety, nic z tych rozmów nie wynikło – podkreśla.

Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, działający w zabytkowym, XIX-wiecznym pałacyku w Rajczy, jest placówką powiatową, podległą starostwu w Żywcu. Z tego powodu rozmowy, dotyczące sytuacji w tym zakładzie, przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności” toczą ze starostą żywieckim. – Oczywiście, za wyniki finansowe, za zaległości płacowe czy organizację pracy (a to wszystko w tej placówce kuleje) odpowiada dyrektor, ale nadzór – zgodnie ze statutem tej placówki – sprawuje „podmiot tworzący”, a więc właśnie powiat.  Staramy się wykazać staroście, że już dawno powinien zareagować na sytuację, panującą tym zakładzie. Wciąż bez skutku – relacjonuje Andrzej Madyda. Piotr Gołąb, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, także jest doskonale zorientowany w sytuacji w rajczańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. – Są dawne problemy, pojawiają się nowe. Załoga jest skłócona, a zakładowa „Solidarność” ignorowana. Fatalne jest zarządzanie tą placówką, w tym zwłaszcza organizacja pracy – mówi Piotr Gołąb podając jako najbardziej jaskrawy przykład obciążanie nowymi obowiązkami salowych i rehabilitantów. Podkreśla przy tym, że można reorganizować prace, zmieniać zakresy obowiązków, ale na drodze rozmów z pracownikami i ich reprezentantami, a nie poprzez polecenia i nakazy, nie mające nic wspólnego z prawem pracy, zasadami współżycia w zakładzie i zwykłym szacunkiem dla każdego pracownika.

Związkowcy podkreślają, że rozmów zabrakło także przy bulwersującej sprawie z premiami. Kilka lat temu dyrekcja rajczańskiej placówki arbitralną decyzją wstrzymała wypłatę premii pracowniczych. – Złamane zostały zapisy regulaminów. Przestrzegaliśmy, że są to działania bezprawne, ale bez skutku. Efekt jest taki, że pierwsze sprawy, które pracownicy oddali do sądu, już zakończyły się wyrokami nakazującymi pracodawcy zapłatę wszystkich zaległości – mówi Andrzej Madyda. Trzeba dodać, że są to pokaźne kwoty – rzędu dwudziestu tysięcy złotych na pracownika. Jeśli problem dotyczy około stu osób, to może się okazać, że dyrekcja musi nagle znaleźć dodatkowe dwa miliony złotych!

Związkowcy już dawno sygnalizowali, że tak może się skończyć ignorowanie związków zawodowych i podejmowanie bezprawnych działań. – Można było wszystko załatwić, ale na drodze rozmów i negocjacji z pracownikami oraz reprezentującymi ich związkami. Tego w Rajczy zabrakło – mówią przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności”. Nadal czekają na zdecydowane działania Starostwa w Żywcu, bo tylko one mogą uratować rajczański Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, jego pracowników i pacjentów.

Trwa konflikt w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rajczy. – Czasem próbuje się przedstawić to jako spór personalny, między kilkoma osobami. Jest jednak inaczej – to trwający kilka lat konflikt między pracodawca a znaczną częścią załogi, wynikający ze złego zarządzania tą placówką. Jest coraz gorsza atmosfera, której towarzyszy pogarszająca się sytuacja finansowa tej placówki. Jeśli nic się nie zmieni, to byt zakładu w Rajczy może być zagrożony – mówi Andrzej Madyda, wiceprzewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności” i równocześnie szef żywieckiego oddziału naszego związku, który wielokrotnie uczestniczył w rozmowach na temat sytuacji w rajczańskiej placówce. – Niestety, nic z tych rozmów nie wynikło – podkreśla.

Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, działający w zabytkowym, XIX-wiecznym pałacyku w Rajczy, jest placówką powiatową, podległą starostwu w Żywcu. Z tego powodu rozmowy, dotyczące sytuacji w tym zakładzie, przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności” toczą ze starostą żywieckim. – Oczywiście, za wyniki finansowe, za zaległości płacowe czy organizację pracy (a to wszystko w tej placówce kuleje) odpowiada dyrektor, ale nadzór – zgodnie ze statutem tej placówki – sprawuje „podmiot tworzący”, a więc właśnie powiat.  Staramy się wykazać staroście, że już dawno powinien zareagować na sytuację, panującą tym zakładzie. Wciąż bez skutku – relacjonuje Andrzej Madyda. Piotr Gołąb, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, także jest doskonale zorientowany w sytuacji w rajczańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. – Są dawne problemy, pojawiają się nowe. Załoga jest skłócona, a zakładowa „Solidarność” ignorowana. Fatalne jest zarządzanie tą placówką, w tym zwłaszcza organizacja pracy – mówi Piotr Gołąb podając jako najbardziej jaskrawy przykład obciążanie nowymi obowiązkami salowych i rehabilitantów. Podkreśla przy tym, że można reorganizować prace, zmieniać zakresy obowiązków, ale na drodze rozmów z pracownikami i ich reprezentantami, a nie poprzez polecenia i nakazy, nie mające nic wspólnego z prawem pracy, zasadami współżycia w zakładzie i zwykłym szacunkiem dla każdego pracownika.

Związkowcy podkreślają, że rozmów zabrakło także przy bulwersującej sprawie z premiami. Kilka lat temu dyrekcja rajczańskiej placówki arbitralną decyzją wstrzymała wypłatę premii pracowniczych. – Złamane zostały zapisy regulaminów. Przestrzegaliśmy, że są to działania bezprawne, ale bez skutku. Efekt jest taki, że pierwsze sprawy, które pracownicy oddali do sądu, już zakończyły się wyrokami nakazującymi pracodawcy zapłatę wszystkich zaległości – mówi Andrzej Madyda. Trzeba dodać, że są to pokaźne kwoty – rzędu dwudziestu tysięcy złotych na pracownika. Jeśli problem dotyczy około stu osób, to może się okazać, że dyrekcja musi nagle znaleźć dodatkowe dwa miliony złotych!

Związkowcy już dawno sygnalizowali, że tak może się skończyć ignorowanie związków zawodowych i podejmowanie bezprawnych działań. – Można było wszystko załatwić, ale na drodze rozmów i negocjacji z pracownikami oraz reprezentującymi ich związkami. Tego w Rajczy zabrakło – mówią przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności”. Nadal czekają na zdecydowane działania Starostwa w Żywcu, bo tylko one mogą uratować rajczański Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, jego pracowników i pacjentów.

“Solidarność” w sprawie wynagrodzeń nauczycieli

Oświadczenie Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w sprawie projektu rozporządzenia z dnia 28 grudnia 2018 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagradzania zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawania dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy.

Oswiata logoW imieniu Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, po zapoznaniu się z projektem rozporządzenia z 28 grudnia 2018 roku zmieniającym rozporządzenie w sprawie wysokości minimalnych stawek wynagradzania zasadniczego nauczycieli, ogólnych warunków przyznawanie dodatków do wynagrodzenia zasadniczego oraz wynagradzania za pracę w dniu wolnym od pracy, oświadczam, że nie będziemy wyrażać opinii do przedstawionego dokumentu. Od kilku lat postulujemy zmianę systemu wynagradzania nauczycieli w powiązaniu ze zmianą metody finansowania zadań edukacyjnych. Aktualne systemy uznajemy za nierzetelne i anachroniczne oraz nieodzwierciedlające rzeczywistych wskaźników związanych z wykonywaniem zadań oświatowych, bowiem nie uwzględniają one standardów wpływających na realizację tych obowiązków. W związku z wyrażanymi przez nas postulatami, zgodnymi z programem Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ “Solidarność”, wyrosłym na oczekiwaniach i potrzebach członków naszego Związku jako partnera społecznego, stwierdzamy, że nie będziemy zajmować stanowiska w sprawie projektu rozporządzenia podtrzymującego absurdalny system wynagradzania, uwarunkowany mechanizmem finansowania zadań oświatowych. Dlatego ponownie wzywamy Ministerstwo do rozpoczęcia prac zmierzających do postulowanej przez nas zmiany obu systemów, a dopiero wówczas będziemy mogli w sposób merytoryczny przystąpić do konsultacji społecznych w tej sprawie.

Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”

Ryszard Proksa
Udostępnij na Facebooku »

Jakie zmiany przyniesie pracownikom rok 2019

W roku 2019 obowiązywać będzie płaca minimalna na poziomie 2250 zł brutto i minimalna stawka godzinowa na poziomie 14,70 zł. Krajowa Administracja Skarbowa wypełni za nas PITa. Nowelizacja kodeksu pracy nie przyniesie rewolucyjnych zmian. Za to nowelizacja ustawy o związkach zawodowych tak. W 2019 roku pierwszych pracowników obejmie system Pracowniczych Planów Kapitałowych. (więcej…)

„Solidarność Podbeskidzia” w „Gazecie Beskidzkiej” i w internecie

W najnowszym numerze bezpłatnego miesięcznika „Gazeta Beskidzka”, który ukazał się w środę, 19 grudnia, znajdziemy nowy numer „Solidarności Podbeskidzia”, a w nim m.in. informację o sytuacji w oświacie, stanowisko związku w sprawie sytuacji w kraju, adwentowe rozważania naszego duszpasterza, ks. Zbigniewa Powady, relację z przebiegu gry miejskiej „Tropami Solidarności”.

“Gazetę Beskidzką” z naszą wkładką znaleźć można w blisko stu punktach kolportażu na terenie całego Podbeskidzia. Odebrać ją będzie można także w siedzibie Zarządu Regionu oraz w biurach Oddziałów “S”. Jego cyfrowa wersja jest do pobrania TUTAJ.

Zapraszamy do lektury!

Udostępnij na Facebooku »