2019 Styczeń

Archiwum: Styczeń 2019

„Solidarność Podbeskidzia” w „Gazecie Beskidzkiej” i w internecie

wkladka_S_2019W najnowszym numerze bezpłatnego miesięcznika „Gazeta Beskidzka”, który ukazał się we wtorek, 29 stycznia, znajdziemy nowy numer „Solidarności Podbeskidzia”, a w nim m.in. informację o sytuacji w oświacie, stanowisko związku w sprawie niepokojącej sytuacji w kraju, relację ze spotkania podbeskidzkich związkowców z parlamentarzystami PiS oraz artykuł nt. niepokojącej sytuacji w rajczańskim Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym.

“Gazetę Beskidzką” z naszą wkładką znaleźć można w blisko stu punktach kolportażu na terenie całego Podbeskidzia. Odebrać ją będzie można także w siedzibie Zarządu Regionu oraz w biurach Oddziałów “S”. Jego cyfrowa wersja jest do pobrania TUTAJstr. 1 », str. 2 ».

Zapraszamy do lektury!

Udostępnij na Facebooku »

Źle się w Rajczy dzieje!

Trwa konflikt w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rajczy. – Czasem próbuje się przedstawić to jako spór personalny, między kilkoma osobami. Jest jednak inaczej – to trwający kilka lat konflikt między pracodawca a znaczną częścią załogi, wynikający ze złego zarządzania tą placówką. Jest coraz gorsza atmosfera, której towarzyszy pogarszająca się sytuacja finansowa tej placówki. Jeśli nic się nie zmieni, to byt zakładu w Rajczy może być zagrożony – mówi Andrzej Madyda, wiceprzewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności” i równocześnie szef żywieckiego oddziału naszego związku, który wielokrotnie uczestniczył w rozmowach na temat sytuacji w rajczańskiej placówce. – Niestety, nic z tych rozmów nie wynikło – podkreśla.

Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, działający w zabytkowym, XIX-wiecznym pałacyku w Rajczy, jest placówką powiatową, podległą starostwu w Żywcu. Z tego powodu rozmowy, dotyczące sytuacji w tym zakładzie, przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności” toczą ze starostą żywieckim. – Oczywiście, za wyniki finansowe, za zaległości płacowe czy organizację pracy (a to wszystko w tej placówce kuleje) odpowiada dyrektor, ale nadzór – zgodnie ze statutem tej placówki – sprawuje „podmiot tworzący”, a więc właśnie powiat.  Staramy się wykazać staroście, że już dawno powinien zareagować na sytuację, panującą tym zakładzie. Wciąż bez skutku – relacjonuje Andrzej Madyda. Piotr Gołąb, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, także jest doskonale zorientowany w sytuacji w rajczańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. – Są dawne problemy, pojawiają się nowe. Załoga jest skłócona, a zakładowa „Solidarność” ignorowana. Fatalne jest zarządzanie tą placówką, w tym zwłaszcza organizacja pracy – mówi Piotr Gołąb podając jako najbardziej jaskrawy przykład obciążanie nowymi obowiązkami salowych i rehabilitantów. Podkreśla przy tym, że można reorganizować prace, zmieniać zakresy obowiązków, ale na drodze rozmów z pracownikami i ich reprezentantami, a nie poprzez polecenia i nakazy, nie mające nic wspólnego z prawem pracy, zasadami współżycia w zakładzie i zwykłym szacunkiem dla każdego pracownika.

Związkowcy podkreślają, że rozmów zabrakło także przy bulwersującej sprawie z premiami. Kilka lat temu dyrekcja rajczańskiej placówki arbitralną decyzją wstrzymała wypłatę premii pracowniczych. – Złamane zostały zapisy regulaminów. Przestrzegaliśmy, że są to działania bezprawne, ale bez skutku. Efekt jest taki, że pierwsze sprawy, które pracownicy oddali do sądu, już zakończyły się wyrokami nakazującymi pracodawcy zapłatę wszystkich zaległości – mówi Andrzej Madyda. Trzeba dodać, że są to pokaźne kwoty – rzędu dwudziestu tysięcy złotych na pracownika. Jeśli problem dotyczy około stu osób, to może się okazać, że dyrekcja musi nagle znaleźć dodatkowe dwa miliony złotych!

Związkowcy już dawno sygnalizowali, że tak może się skończyć ignorowanie związków zawodowych i podejmowanie bezprawnych działań. – Można było wszystko załatwić, ale na drodze rozmów i negocjacji z pracownikami oraz reprezentującymi ich związkami. Tego w Rajczy zabrakło – mówią przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności”. Nadal czekają na zdecydowane działania Starostwa w Żywcu, bo tylko one mogą uratować rajczański Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, jego pracowników i pacjentów.

Trwa konflikt w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Rajczy. – Czasem próbuje się przedstawić to jako spór personalny, między kilkoma osobami. Jest jednak inaczej – to trwający kilka lat konflikt między pracodawca a znaczną częścią załogi, wynikający ze złego zarządzania tą placówką. Jest coraz gorsza atmosfera, której towarzyszy pogarszająca się sytuacja finansowa tej placówki. Jeśli nic się nie zmieni, to byt zakładu w Rajczy może być zagrożony – mówi Andrzej Madyda, wiceprzewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności” i równocześnie szef żywieckiego oddziału naszego związku, który wielokrotnie uczestniczył w rozmowach na temat sytuacji w rajczańskiej placówce. – Niestety, nic z tych rozmów nie wynikło – podkreśla.

Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, działający w zabytkowym, XIX-wiecznym pałacyku w Rajczy, jest placówką powiatową, podległą starostwu w Żywcu. Z tego powodu rozmowy, dotyczące sytuacji w tym zakładzie, przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności” toczą ze starostą żywieckim. – Oczywiście, za wyniki finansowe, za zaległości płacowe czy organizację pracy (a to wszystko w tej placówce kuleje) odpowiada dyrektor, ale nadzór – zgodnie ze statutem tej placówki – sprawuje „podmiot tworzący”, a więc właśnie powiat.  Staramy się wykazać staroście, że już dawno powinien zareagować na sytuację, panującą tym zakładzie. Wciąż bez skutku – relacjonuje Andrzej Madyda. Piotr Gołąb, szef Regionalnej Sekcji Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, także jest doskonale zorientowany w sytuacji w rajczańskim Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. – Są dawne problemy, pojawiają się nowe. Załoga jest skłócona, a zakładowa „Solidarność” ignorowana. Fatalne jest zarządzanie tą placówką, w tym zwłaszcza organizacja pracy – mówi Piotr Gołąb podając jako najbardziej jaskrawy przykład obciążanie nowymi obowiązkami salowych i rehabilitantów. Podkreśla przy tym, że można reorganizować prace, zmieniać zakresy obowiązków, ale na drodze rozmów z pracownikami i ich reprezentantami, a nie poprzez polecenia i nakazy, nie mające nic wspólnego z prawem pracy, zasadami współżycia w zakładzie i zwykłym szacunkiem dla każdego pracownika.

Związkowcy podkreślają, że rozmów zabrakło także przy bulwersującej sprawie z premiami. Kilka lat temu dyrekcja rajczańskiej placówki arbitralną decyzją wstrzymała wypłatę premii pracowniczych. – Złamane zostały zapisy regulaminów. Przestrzegaliśmy, że są to działania bezprawne, ale bez skutku. Efekt jest taki, że pierwsze sprawy, które pracownicy oddali do sądu, już zakończyły się wyrokami nakazującymi pracodawcy zapłatę wszystkich zaległości – mówi Andrzej Madyda. Trzeba dodać, że są to pokaźne kwoty – rzędu dwudziestu tysięcy złotych na pracownika. Jeśli problem dotyczy około stu osób, to może się okazać, że dyrekcja musi nagle znaleźć dodatkowe dwa miliony złotych!

Związkowcy już dawno sygnalizowali, że tak może się skończyć ignorowanie związków zawodowych i podejmowanie bezprawnych działań. – Można było wszystko załatwić, ale na drodze rozmów i negocjacji z pracownikami oraz reprezentującymi ich związkami. Tego w Rajczy zabrakło – mówią przedstawiciele podbeskidzkiej „Solidarności”. Nadal czekają na zdecydowane działania Starostwa w Żywcu, bo tylko one mogą uratować rajczański Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, jego pracowników i pacjentów.

Zebranie Przewodniczących

W dniu 17.01.2019 r. o godz. 12.00 w siedzibie NSZZ Solidarność O/Skoczów przy ul. Bielskiej 18 odbędzie się zebranie Przewodniczących organizacji związkowych O/Skoczów.

Na zebraniu zostaną m.in. omówione istotne zmiany w dokumentacji podatkowej  organizacji związkowych, stąd prośba o niezawodną obecność.

Przewodniczący
NSZZ Solidarność O/Skoczów
Czesław Chrapek

Solidarność przekształciła się sztab protestacyjno-strajkowy

Konwent przewodniczących zarządów regionów i sekretariatów branżowych NSZZ „Solidarność” przekształcił się sztab protestacyjno-strajkowy. W najbliższym czasie poinformuje o swoich działaniach, których celem jest realizacja uchwały Komisji Krajowej z 11 grudnia, w której Związek zawarł listę postulatów.

Fot. Marek Lewandowski

Wcześniej odbyło się spotkanie z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską, która w imieniu Rządu odniosła się do postulatów Związku. Zadeklarowała że w najbliższym czasie poszczególni ministrowie rządu odniosą się pisemnie na stanowisko Komisji Krajowej.

ml

Źródło: tysol.pl
Postulaty
Źródło: Tygodnik Solidarność

Wykład pt. “Wykonywanie prac szczególnie niebezpiecznych przy odśnieżaniu dachów”

Zapraszam wszystkich Społecznych Inspektorów Pracy na spotkanie w dniu 31 stycznia 2019 r. o godzinie 11.00, które odbędzie się w Zarządzie Regionu Podbeskidzie NSZZ “Solidarność”.

Pan Nadinspektor PIP Andrzej Prus wygłosi wykład pt. “Wykonywanie prac szczególnie niebezpiecznych przy odśnieżaniu dachów.”

Pozdrawiam
Piotr Górny (Koordynator BHP ZR Podbeskidzie NSZZ „Solidarność”,
Przewodniczący Klubu Społecznego Inspektora Pracy Regionu Podbeskidzie NSZZ “Solidarność”, Specjalista d/s BHP)

Ubezpieczenia OC,AC

NAJTAŃSZE UBEZPIECZENIE KOMUNIKACYJNE W POLSCE DLA CZŁONKÓW ZWIĄZKU

Przyjdź do nas z dowodem rejestracyjnym, a w ciągu 30 sekund otrzymasz najtańszą ofertę w kraju.

Kontakt: Piotr Gołąb – 530 760 060

  • 1
  • 2