Sejm zajmie się projektem, który może zmienić sposób liczenia minimalnego wynagrodzenia. W grze są nie tylko zasady wypłaty pensji, ale też wyższe kary dla pracodawców. Składniki wynagrodzenia, takie jak premie czy dodatki funkcyjne, będą wyłączane z jej zakresu – a to oznacza zmianę w wysokości podstawy wynagrodzenia dla wielu pracowników.
Na najbliższym posiedzeniu Sejmu, zaplanowanym na 12 maja, posłowie zajmą się poselskim
projektem ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (druk nr 1811). Choć dokument trafił do Sejmu już we wrześniu 2025 r., dopiero teraz wchodzi w etap realnych prac legislacyjnych, które pokażą, czy i w jakim kształcie zmiany zostaną przyjęte.
Minimalne wynagrodzenie 2027: koniec wliczania premii i dodatków do pensji podstawowej
Jedna z najważniejszych zmian dotyczy samej konstrukcji wynagrodzenia.
Projekt zakłada wyłączenie z minimalnej pensji części składników płacowych, takich jak dodatek funkcyjny, premie czy nagrody.
W praktyce oznacza to odejście od modelu, w którym wynagrodzenie zasadnicze jest niższe, a do poziomu minimum „uzupełnia się” je dodatkami. Po zmianach to właśnie pensja podstawowa ma odpowiadać minimalnemu wynagrodzeniu, a dodatki znów mają pełnić swoją pierwotną rolę — nagradzać za doświadczenie, kompetencje czy dodatkowe obowiązki, tłumaczy autor projektu.
Dziś w wielu firmach wygląda to inaczej. Pracownik dostaje niższą podstawę, a reszta trafia do niego w formie premii uznaniowej. Ten model ma przestać funkcjonować.
Aktualnie nie wszystkie elementy wypłaty mogą być zaliczane do
płacy minimalnej. W szczególności nie wlicza się do niej:
- nagród jubileuszowych,
- odpraw emerytalnych i rentowych,
- wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych,
- dodatków za pracę w porze nocnej,
- dodatków stażowych,
- dodatków za pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze.
Minimalne wynagrodzenie i luka w przepisach. Będą kary także za brak wypłaty pensji
Zmiany obejmują również przepisy dotyczące naruszeń związanych z wynagrodzeniami. Proponowane rozwiązania mają przeciwdziałać zarówno zaniżaniu należnych świadczeń, jak i praktyce ich niewypłacania. Obecne brzmienie art. 8e ustawy o minimalnym
wynagrodzeniu za pracę obejmuje wyłącznie sytuacje, w których wynagrodzenie zostało wypłacone, ale w zaniżonej wysokości.
Przepis nie odnosi się natomiast wprost do przypadków, gdy wynagrodzenie w ogóle nie trafia do pracownika. W efekcie tworzy to lukę, która utrudnia skuteczne egzekwowanie prawa.
Projekt przewiduje doprecyzowanie tej regulacji tak, aby nie było wątpliwości, że odpowiedzialność obejmuje oba typy naruszeń — zarówno
wypłatę poniżej obowiązującej minimalnej stawki godzinowej, jak i całkowite zaniechanie wypłaty wynagrodzenia. Równolegle zaproponowano podniesienie kar. Grzywna ma wynosić
od 2 000 zł do 60 000 zł (obecnie od 1 000 zł do 30 000 zł).
Nowe wykroczenie w Kodeksie pracy. Nawet kara ograniczenia wolności za brak wypłaty pensji
Projekt wprowadza także zmiany w Kodeksie pracy. Pojawia się nowy typ wykroczenia związany z niewypłacaniem wynagrodzenia. Nie chodzi już o jednorazowe opóźnienie, ale o sytuacje, w których
pracow
nik przez dłuższy czas nie otrzymuje pensji. Jeśli trwa to co najmniej trzy miesiące, pracodawcy grozić będzie
grzywna od 5 tys. do 60 tys. zł, a nawet
kara ograniczenia wolności.
Projekt przewiduje także automatyczne naliczanie
odsetek za opóźnienia w wypłacie wynagrodzenia za pracę, bez konieczności wnioskowania przez pracownika oraz podwyższenie kar za inne wykroczenia przeciwko prawom pracownika, w tym w zakresie wypłaty wynagrodzeń i świadczeń przysługujących pracownikowi lub uprawnionemu członkowi rodziny.
Projekt ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (druk nr 1811)