Zarząd Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ "Solidarność", ul. Piekary 35/39, 87-100 Toruń
tel. 56 622 41 52, 56 622 45 75, e-mail: torun@solidarnosc.org.pl

WENEZUELSKA AWANTURA

czwartek, 17 Wrzesień, 2026

Orlen to bardzo ważna firma w naszym regionie, która zatrudnia kilka tysięcy pracowników w różnych branżach, w której mamy najsilniejsze, najliczniejsze organizacje związkowe, stąd wszystko, co się dzieje z koncernem i co „wyłazi” na zwnątrz bardzo interesuje Prezydium ZR. 

Tym razem chodzi o nieudaną transakcję spółki Orlen Trading Switzerland (OTS, szwajcarska spółka-córka Orlenu) na zakup wenezuelskiej ropy z końca 2023 r., która zakończyła się dużymi stratami, zerwaniem umowy przez nowy zarząd i trwającym sporem (arbitraż + śledztwo prokuratury). Sprawa wróciła głośno 15 września 2026 r. po śledztwie Financial Times, zaś jednym z niekoniecznie merytorycznych i kompetentnych komentatorów-pyskaczy jest sam premier DT.

Co się stało?

Ano w listopadzie 2023 r. (za prezesury Daniela Obajtka) OTS podpisała z dubajską firmą Hannon International (założyciel: 25-letni Kam Ho „Alex” Tse) umowę na ok. 6 mln baryłek ciężkiej ropy Merey 16 za ok. 345 mln USD. Oczekiwany zysk: 25–30 mln USD. W ciągu 5 dni OTS przelała 230 mln USD zaliczki (2/3 wartości) bez żadnych gwarancji ani zabezpieczeń. Umowa formalnie nie wspominała o kryptowalutach ani o PDVSA. Wenezuela (PDVSA) była pod sankcjami USA i domagała się płatności w stablecoinie USDT (Tether). Pieniądze zamieniono na USDT i przekazywano pośrednikom w Caracas na pendrive’ach/USB z kluczami do portfeli (w hotelach i restauracjach). Pośrednicy przyjęli łącznie ponad 132 mln USD w krypto, ale kontakt się urwał, a ropa praktycznie nie została załadowana. Trzy wyczarterowane tankowce czekały tygodniami/miesiącami (koszty czarteru i postoju ok. 72 mln USD). Próby ratowania transakcji (inny gatunek ropy, olej opałowy) dały tylko ok. 500 tys. baryłek oleju opałowego wartego ok. 28,8 mln USD. 28 marca 2024 r. nowy zarząd Orlenu (prezes Ireneusz Fąfara, po zmianie władzy w Polsce) zerwał umowę i wycofał statki. Podał powody: brak dostaw, rosnące koszty, zbliżające się zamknięcie okna sankcyjnego USA.

Orlen oszacował straty na co najmniej 1,6 mld zł (ok. 424 mln USD) – zaliczka + koszty transportu, prawne i inne. Orlen nadal próbuje odzyskać 230 mln USD od Hannon w arbitrażu (Hannon twierdzi, że był tylko formalnym pośrednikiem „sleeve” i nie ma pieniędzy). Do tego prokuratura prowadzi śledztwo (m.in. obrót kryptowalutami). W sierpniu 2026 r. skierowała akt oskarżenia przeciwko trzem byłym menedżerom Orlenu/OTS o niedopełnienie obowiązków i wyrządzenie szkody ok. 378 mln USD (ok. 1,5 mld zł).

O co jest awantura polityczna

  • Obajtek i strona PiS wskazują, że po zerwaniu kontraktu jeden z wcześniej wyczarterowanych tankowców Orlenu załadował wenezuelską ropę… ale dla indyjskiej Reliance Industries. Pytają: „skoro realizacja była możliwa, to po co nowy zarząd zerwał umowę i zwolnił ludzi znających szczegóły?”. Twierdzą też, że Orlen/OTS nigdy nie płacił bezpośrednio kryptowalutami.
  • Strona rządząca (Tusk i inni) mówi o „wstydzie na cały świat”, nieodpowiedzialnym zarządzaniu, braku zabezpieczeń i „magicznym trójkącie” (Dubaj–Wenezuela–krypto). Podkreślają, że umowa była ryzykowna od początku i doprowadziła do ogromnych strat.

Podsumowując: to klasyczna afera o nieudaną, wysokoryzykowną transakcję na sankcjonowanym rynku (zaliczka bez zabezpieczeń + krypto-pośrednicy), której zerwanie przez nowy zarząd stało się teraz elementem politycznej przepychanki między obozem Obajtka a obecnymi władzami Orlenu i rządu


Sprawa straty 1,6 miliarda złotych przez szwajcarską spółkę Orlen Trading Switzerland (OTS) w wyniku przedpłat za wenezuelską ropę, której nigdy nie dostarczono, wywołuje skrajne emocje na polskiej scenie politycznej.
Sposób narracji prowadzony w tej sprawie przez Donalda Tuska oraz obecny obóz rządzący niesie za sobą poważne ryzyka zarówno dla stabilności strategicznego koncernu, jak i dla interesu ekonomicznego państwa, no i uderzenie w wycenę rynkową i wiarygodność Orlenu. A przecież Orlen nie jest zwykłą firmą państwową – to największa spółka giełdowa w regionie, która rywalizuje na globalnych rynkach!
Wykorzystywanie problemów operacyjnych czy błędów biznesowych (nawet tak kosztownych jak sprawa OTS) do bieżącej walki partyjnej drastycznie obniża zaufanie międzynarodowych inwestorów. Publiczne, agresywne recenzowanie działań spółki przez premiera tworzy wokół niej aurę permanentnego kryzysu i niestabilności, co bezpośrednio uderza w kurs akcji i utrudnia pozyskiwanie kapitału na kluczowe inwestycje, czyli osłabienie pozycji negocjacyjnej w handlu międzynarodowym.
Spółki tradingowe, takie jak OTS, działają w wysoce konkurencyjnym i spekulacyjnym środowisku handlu surowcami. Robienie z tej sprawy publicznego teatru politycznego odsłania wewnętrzne mechanizmy kontrolne i procedury Orlenu przed konkurencją. Z punktu widzenia interesów Polski, tak wrażliwe kwestie powinny być badane przez powołane do tego służby (CBA, prokuraturę) oraz audytorów w sposób niejawny. „Pranie brudów” na konferencjach prasowych premiera osłabia pozycję negocjacją Orlenu wobec innych globalnych dostawców.
Państwo powinno gwarantować stabilne warunki do prowadzenia biznesu. Jeśli zagraniczni partnerzy widzą, że kluczowy koncern energetyczny kraju staje się „zakładnikiem” walki politycznej po każdej zmianie władzy, zaczynają postrzegać Polskę jako rynek podwyższonego ryzyka politycznego. Może to zniechęcić wielki kapitał do realizowania w Polsce projektów m.in. z zakresu transformacji energetycznej.
Naszym zdaniem – związkowców NSZZ Solidarność – błędy i ewentualne nadużycia, do których mogło dojść w szwajcarskiej spółce zależnej Orlenu za poprzednich wierchuszek, wymagają bezwzględnego rozliczenia prawnego, a nie politycznego show. Przekuwanie strat biznesowych w polityczny oręż przez Donalda Tuska może przynieść chwilowe zyski sondażowe rządzącym, jednak długofalowo osłabia pozycję Orlenu na arenie międzynarodowej i szkodzi wizerunkowi gospodarczemu Polski, zagraża naszym miejscom pracy.
Trawestując morał znanej bajki Ignacego Krasickiego („Dzieci i żaby”)  – {Politycy} źle się bawicie, dla was to jest igraszką, nam idzie o życie.
Redaktor&Yogi