Zarząd Regionu Toruńsko-Włocławskiego NSZZ "Solidarność", ul. Piekary 35/39, 87-100 Toruń
tel. 56 622 41 52, 56 622 45 75, e-mail: torun@solidarnosc.org.pl

ODCHODZĄ BOHATEROWIE -KSIĄDZ MAŁKOWSKI

czwartek, 10 Wrzesień, 2026

W nocy 7 września 2026 roku, w wieku 82 lat, odszedł do Pana ks. Stanisław Małkowski – jedna z najbardziej wyrazistych i bezkompromisowych postaci polskiego Kościoła oraz podziemia antykomunistycznego. Był legendarnym kapelanem „Solidarności”, socjologiem, myślicielem politycznym, a przede wszystkim najbliższym przyjacielem i współpracownikiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Jego śmierć to moment, w którym domyka się fizyczna epoka świadków walki z totalitaryzmem, ale pozostaje monumentalne dziedzictwo intelektualne i duchowe. Dziedzictwo, bez którego trudno zrozumieć filozofię wolnej Polski.
Pierwszy na liście do zgładzenia – czynem i słowem przeciw PRL
Ks. Stanisław Małkowski nie stał się antykomunistą dopiero pod wpływem buntu robotników. Jego formacja niepodległościowa zaczęła się znacznie wcześniej. Jako student socjologii na Uniwersytecie Warszawskim brał aktywny udział w protestach Marca 1968 roku, za co spotkała go kara relegowania z uczelni. Gdy w 1974 roku przyjął święcenia kapłańskie, jego duszpasterstwo od samego początku nosiło znamiona bezkompromisowego upominania się o wolność sumienia i suwerenność ojczyzny. 
Współpracował z Komitetem Obrony Robotników (KOR) oraz Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). W sierpniu 1980 roku, w momentach kluczowych dla losów kraju, wspierał strajkujących robotników w Stoczni Gdańskiej. 
Dla komunistów był przeciwnikiem skrajnie niebezpiecznym, ponieważ potrafił ubrać antytotalitarny opór w ramy socjologiczne i teologiczne. Z tego powodu Departament IV MSW umieścił go na pozycji numer jeden na liście „najbardziej niewygodnych księży” przeznaczonych do fizycznej eliminacji. Wyprzedzał na niej samego ks. Popiełuszkę. Fakt, że ks. Małkowski przeżył lata 80., wielu historyków i przyjaciół do dziś uznaje za cud lub wynik „taktycznego błędu” komunistycznego aparatu terroru.
Filozofia Niepodległości: Wolność jako obowiązek i moralność
Rola ks. Małkowskiego w utrwalaniu myśli niepodległościowej opierała się na głębokim przekonaniu, że prawdziwa suwerenność państwa nie wynika jedynie z układów politycznych, ale z kondycji moralnej narodu. W swoich kazaniach, wystąpieniach i późniejszej publicystyce formułował fundamenty filozofii niepodległej Polski:
  • Prawda jako fundament społeczny: Podobnie jak kard. Stefan Wyszyński, ks. Małkowski głosił, że system oparty na kłamstwie niszczy tkankę społeczną. Walka o niepodległość była dla niego przede wszystkim walką o prawo do życia w prawdzie. 
  • Niepodległość integralna: Wolność polityczna była w jego oczach bezwartościowa, jeśli nie towarzyszyła jej wolność wewnętrzna – moralna i religijna. Ostrzegał, że wyzwolenie z pęt komunizmu nie przyniesie owoców, jeśli Polacy ulegną nowym formom duchowego zniewolenia i relatywizmu.
  • Obrona najsłabszych jako miara suwerenności: Myśl niepodległościowa ks. Małkowskiego była silnie sprzężona z bioetyką. Był współzałożycielem Ruchu Obrony Dzieci Poczętych „Gaudium Vitae”. Uważał, że wolne państwo sprawdza się w tym, jak traktuje bezbronnych – od nienarodzonych po niepełnosprawnych, dla których przez dekady był duszpasterzem w Ruchu Wiara i Światło.
Kustosz pamięci i alter ego ks. Jerzego Popiełuszki
Najbardziej poruszającym rozdziałem życia ks. Stanisław Małkowskiego była jego relacja z ks. Jerzym Popiełuszką. Poznali się jeszcze w seminarium duchownym. To właśnie ks. Małkowski szedł z ks. Jerzym ramię w ramię przez najtrudniejsze chwile stanu wojennego. Od 1982 roku wspólnie odprawiali legendarne Msze za Ojczyznę w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. 
Męczeńska śmierć ks. Popiełuszki w październiku 1984 roku była dla ks. Stanisława potężnym ciosem, ale stała się też nowym powołaniem (fotografia obok – ks. Małkowski klęczy nad zamurowywanym grobem ks. Popiełuszki). Przez kolejne czterdzieści dwa lata swojego życia ks. Małkowski stał się żywym pomnikiem pamięci o swoim przyjacielu. 
Nie pozwalał na to, by postać błogosławionego męczennika została „lukrowana” lub sprowadzona wyłącznie do roli historycznego symbolu. Ks. Małkowski niestrudzenie przypominał o radykalizmie ewangelicznym ks. Jerzego. Utrwalał jego przesłanie o „zwyciężaniu zła dobrem”, tłumacząc je współczesnym pokoleniom Polaków jako uniwersalny program narodowy i społeczny. Pamięć ta nie była dla niego wspomnieniem z przeszłości – była żywą i zobowiązującą instrukcją działania w wolnej Polsce.
Depozytariusz Orderu Orła Białego
Bezkompromisowość ks. Małkowskiego sprawiała, że bywał postacią kontrowersyjną także po 1989 roku. Często krytykował kształt polskiej transformacji ustrojowej, uważając, że nie dokonała ona pełnego rozliczenia z komunistycznym złem. Angażował się w obronę wartości narodowych i tradycyjnych z gorliwością, która nie zawsze podobała się salonom politycznym czy nawet części hierarchii kościelnej. 
Jednak wolna Rzeczpospolita w pełni oddała mu sprawiedliwość. W 2006 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył go Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Uwieńczeniem uznania jego zasług było nadanie mu 11 listopada 2021 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę najwyższego odznaczenia państwowego – Orderu Orła Białego. Został doceniony za „bohaterską postawę kapelana »Solidarności« wspierającego słowem i czynem walkę o Polskę niepodległą i sprawiedliwą”. 
***
Ksiądz Stanisław Małkowski odszedł w momencie, gdy wyzwania stojące przed Polską wymagają ponownego zdefiniowania pojęć suwerenności, solidarności i tożsamości. Zostawił po sobie testament niezłomności. Jego życie dowodzi, że myśli niepodległościowej nie da się zamknąć w urzędowych definicjach – ona żyje tak długo, jak długo żyją ludzie gotowi bronić prawdy bez względu na koszty osobiste. Polska utraciła wielkiego kapłana, ale zyskała potężnego orędownika i wieczny wzór do naśladowania. 
Redaktor