Przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego napisali list otwarty skierowany do Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei. Zagrozili w nim wszczęciem sporu zbiorowego oraz ogólnokrajowymi protestami.
Co musisz wiedzieć:
- Związkowcy wystosowali list otwarty do Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei Jarosława Garstka.
- Przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego chcą, aby Komendant ustosunkował się do 6 poruszonych przez nich kwestii.
- „Frustracja sięgnęła zenitu. Informujemy, że brak niezwłocznych, konkretnych działań – przede wszystkich zaprzestania polityki represyjnej oraz realnego wzmocnienie kadr – zmusi nas do wszczęcia sporu zbiorowego i podjęcia ogólnopolskich akcji protestacyjnych” – napisali w piśmie.
Dwa lata sprawowania przez Pana funkcji Komendanta Głównego SOK miały być czasem reform i budowania nowoczesnej, silnej formacji. Dziś, jako reprezentanci strony społecznej, musimy stwierdzić wprost: kredyt zaufania został wyczerpany, a rzeczywistość brutalnie weryfikuje Pana deklaracje– czytamy w piśmie. Trzy organizacje związkowe działające w SOK, w tym NSZZ „Solidarność”, wezwały Komendanta Głównego do udzielania odpowiedzi na sześć kwestii. Związkowcy skarżą się na chaos informacyjny i presję wywoływaną przez system zarządzania karami.
Ostatnie wydarzenia, będące przedmiotem publicznych interpelacji poselskich, obnażyły tragiczne skutki Pana metod zarządzania. Naciski na wyniki, w połączeniu z dwuznacznymi wytycznymi, doprowadziły do sytuacji, w których załoga musiała działać na granicy uprawnień (m.in. wobec osób fotografujących obszar kolejowy)– ocenili. Przedstawiciele pracowników i funkcjonariuszy SOK są również oburzeni „falą masowych kar porządkowych nakładanych za najdrobniejsze przewinienia”.
Bezduszna praktyka odmawiania ich skracania trwale blokuje funkcjonariuszom drogę do awansów i nagród. To nie jest zarządzanie przez motywację – to zarządzanie przez zastraszanie, które niszczy morale i nierzadko wypycha doświadczonych ludzi ze służby– zaznaczyli. Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjny pisze też o fikcyjnym wzmocnieniu kadrowym w postaci 22 etatów w skali kraju. – W obliczu realnych potrzeb formacji to kropla w morzu i kpina z trudu ludzi pracujących w terenie – dodali. W dalszej części listu związkowcy skarżą się na zatrzymanie awansów, a także na brak procedowania kluczowych projektów dotyczących zwiększenia uprawnień SOK i uregulowania statusu formacji. W ostatnim, szóstym punkcie, poruszyli natomiast kwestię przyjmowania do SOK ludzi z innych formacji.
Forsowanie rozwiązań otwierających drzwi osobom z innych formacji („spadochroniarzom”), przy jednoczesnym blokowaniu ścieżek kariery własnych kadrom, to działanie na szkodę tożsamości SOK. Naszą formację powinni budować ludzie znający ją od podszewki– napisali.
Związkowcy zagrozili też wszczęciem sporu zbiorowego i przeprowadzeniem ogólnopolskich akcji protestacyjnych.
Panie Komendancie, załoga widzi więcej, niż Panu się wydaje. Frustracja sięgnęła zenitu. Informujemy, że brak niezwłocznych, konkretnych działań – przede wszystkich zaprzestania polityki represyjnej oraz realnego wzmocnienie kadr – zmusi nas do wszczęcia sporu zbiorowego i podjęcia ogólnopolskich akcji protestacyjnych. Oczekujemy spotkania w terminie do 30 kwietnia 2026 roku w celu merytorycznego odniesienia się do powyższych spraw. Służba to honor, ale zarządzanie to odpowiedzialność. Czekamy na czyny, nie na kolejne puste pisma!– podsumowali list otwarty do Komendanta Głównego SOK przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego.
