Kilometrówka nie wystarcza. Listonosze ponoszą coraz większe koszty
Coraz częściej dochodzi do sytuacji, że listonosze są zmuszeni z własnych pieniędzy dopłacać do kosztów rozwożenia przesyłek. Dlatego „Solidarność” działająca w Poczcie Polskiej zwróciła się do pracodawcy o zwiększenie kilometrówki lub wprowadzenie dodatku dla pracowników wykorzystujących prywatne samochody w celach służbowych.
Jak wskazują związkowcy, po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie ceny paliw gwałtowne wzrosły. W efekcie kilometrówka wypłacana przez pracodawcę przestała pokrywać rzeczywiste koszty ponoszone przez pracowników rozwożących przesyłki. Chodzi przede wszystkim o kilka tysięcy listonoszy.
– Pracodawca nie ma samochodów, z których listonosze mogliby korzystać, dlatego używają własnych aut. Są rejony, w których listonosz rozwożący paczki i listy musi przejechać jednego dnia nawet 100 kilometrów. W ostatnich dniach za zatankowanie jednego baku trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych więcej. Rosną też wydatki związane z utrzymaniem samochodów: przeglądów, części zamiennych i ubezpieczeń – mówi Marcin Gallo, wiceprzewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej.
– Listonosze sygnalizują, że ponoszone przez nich koszty, nie są rekompensowane przez kilometrówkę i muszą dopłacać do wykonywania obowiązków służbowych – dodaje związkowiec.
Kwestia kilometrówki jest uregulowana w ustawie o Transporcie drogowym. W 2026 roku stawka za 1 km przebiegu samochodu osobowego w zależności od pojemności skokowej pojazdu wynosi 0,89 zł lub 1,15 zł. – Na wysokość tych stawek nie mamy wpływu, ale są sposoby, by ten problem rozwiązać – zaznacza wiceprzewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej.
Podkreśla, że pracodawca może sam podwyższyć wysokość kilometrówki do poziomu odpowiadającego realnym kosztom ponoszonym przez pracowników lub wprowadzić dodatek za przejechane kilometry. Mógłby być to dodatek czasowy, który po unormowaniu cen paliw zostałby wycofany.
W stanowisku przyjętym 18 marca związkowcy z pocztowej „Solidarności” podkreślili, że zapewnienie realnej rekompensaty kosztów ponoszonych przez pracowników wykorzystujących prywatne samochody, jest konieczne zarówno z punktu widzenia poszanowania praw pracowniczych, jak i zapewnienia stabilnej realizacji usług pocztowych.
W Poczcie Polskiej zatrudnionych jest ponad 50 tys. pracowników, w tym – jak informuje Marcin Gallo – ok. 17 tys. listonoszy. Część z nich obsługuje tzw. rejony piesze i rowerowe. Z prywatnych samochodów korzysta kilka tysięcy osób.
źródło: Region Śląsko-Dabrowski NSZZ "S"