Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Festyn Rodzinny NSZZ „Solidarność” Volkswagen w Polkowicach

Festyn Rodzinny NSZZ „Solidarność” Volkswagen w Polkowicach
Komisja Zakładowa NSZZ  „Solidarność” w Volkswagen Motor Polska w Polkowicach zorganizowała Festyn Rodzinny dla członków Związku i ich rodzin.
 
Impreza była bardzo udana, pogoda i humory dopisały. Przygotowano wiele atrakcji dla dorosłych i dzieci. Rodzice mogli wziąć udział w licznych turniejach, a dzieci bawić się na dmuchanych zamkach,  zjeżdżalniach i trampolinach. Atrakcją dla odważnych były zjazdy na linie. Można było wziąć udział w loterii fantowej w której rozlosowano cenne nagrody. Wszystkich zabawił i rozbawił kabaret Rewers. Dla uczestników festynu przygotowano suto zaopatrzony bufet. Festyn w którym wzięło udział  kilkaset osób, odbył się na Ośrodku Wczasów Rodzinnych „Turów” w Wieleniu.
 
 
red.hd

    Tydzień Bezpieczeństwa

    Tydzień Bezpieczeństwa
    Tydzień Bezpieczeństwa jest wspólnym przedsięwzięciem Państwowej Inspekcji Pracy, Państwowej Straży Pożarnej oraz sygnatariuszy Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie. W tym roku „Tydzień Bezpieczeństwa” organizowany był na terenie całego kraju w okresie od 18 do 24 maja 2015r. W jego ramach inspektorzy pracy Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu przeprowadzili szereg spotkań szkoleniowych skierowanych do wykonawców robót budowlanych na budowach.
     
    Łącznie inspektorzy pracy przeprowadzili 9 szkoleń. Obejmowały one zagadnienia dotyczące bezpiecznej organizacji pracy na budowie, doświadczeń kontrolnych PIP, wypadkowości w budownictwie oraz prezentacji dobrych praktyk na budowie. W trakcie spotkań organizowano także punkty informacyjne, w których udzielano porad prawnych i w których prowadzona była dystrybucja wydawnictw PIP poświęconych bezpieczeństwu w budownictwie.
     
    Warto w tym kontekście przypomnieć, że w pierwszych trzech miesiącach 2015 r. wg  danych GUS-u 16 766 tysięcy osób zostało poszkodowanych podczas wypadków w pracy. To o ponad 8 procent mniej niż w tym samym czasie 2014 roku. Do wypadków najczęściej dochodziło w województwach dolnośląskim i warmińsko-mazurskim. Natomiast najrzadziej w mazowieckim i świętokrzyskim.
     
    Wypadkom przy pracy ze skutkiem lekkim uległo 16591 pracowników, wypadkom ciężkim 109 osób, a wypadkom śmiertelnym 66 osób.
     
     
    red.hd

      Mieszkańcy powiatu puckiego chcą referendum o łączeniu szpitali

      Mieszkańcy powiatu puckiego chcą referendum o łączeniu szpitali
      Planowane połączenie Szpitala Specjalistycznego im. Floriana Ceynowy w Wejherowie ze Szpitalem Puckim sp. z o.o. budzi obawy mieszkańców powiatu puckiego o los ich szpitala oraz stan opieki zdrowotnej na tym terenie. Decyzja o połączeniu szpitali zapadnie, o ile zaakceptuje ją samorząd województwa w porozumieniu ze starostwem w Pucku. NIm to nastąpi – mieszkańcy żądają referendum.
       
      Przypomnijmy, że również prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” w dokumencie skierowanym przed dwoma tygodniami do Jarosława Białka, starosty powiatu puckiego  argumentuje, że plan połączenia nie gwarantuje zapewnienia jakości usług medycznych na dotychczasowym poziomie.
       
      Tymczasem wniosek siedemnastu mieszkańców powiatu puckiego o przeprowadzenie referendum w sprawie łączenia puckiego szpitala z wejherowskim trafił do starosty puckiego. Rozpoczyna to procedurę, ustalającą liczbę niezbędnych podpisów, które mają znaleźć się pod wnioskiem by referendum rozpisać.
       
      Starosta ma bowiem dwa tygodnia na ustalenie ilu jest uprawnionych do głosowania. Ma to bowiem przełożenie na ilość konicznych podpisów. Pod wnioskiem powinno podpsiac się co najmniej 10 procent uprawnionych mieszkańców, których referendum dotyczy, czyli powiatu puckiego. Jest to około 6,5 tys. podpisów. W akcji zbieranie podpisów pod protestem przeciwko połączeniu szpitali podpisało się ok. 4 tys. osób.
       
      Referendum poparł też w wypowiedziach medialnych Ryszard Stachurski, wojewoda pomorski, wywodzący się z Pucka. Co ciekawe połączenie szpitali popiera z kolei marszałek województwa Mieczysław Struk, wywodzący się z Jastarni.
       
       
      red.hd

        Weekend nad morzem z "Solidarnością"

        Weekend nad morzem z "Solidarnością"
        Jak co roku  przed sezonem urlopowym Organizacja Podzakładowa NSZZ Solidarność Enea Gorzów Wlkp. była organizatorem „wypadu nad morze” czyli wyjazdu rodzinnego do Pobierowa. Niestety w tym roku pogoda nas nie rozpieszczała, chwil słonecznych było jak na lekarstwo. Na całe szczęście infrastruktura Pensjonatu Pisz pozwalała zapomnieć o deszczowej aurze.
         
        Organizatorzy  zadbali, żeby nikt się nudził podczas pobytu nad morzem. Dla dorosłych była zabawa taneczna, a dla sporej grupki naszych milusińskich przygotowano  gry i zabawy na świeżym powietrzu (deszczowa aura zmusiła nas do dokończenia konkurencji pod wiatą) Nagrody i  upominki  przygotowane przez organizatorów sprawiły wiele radości dzieciom , szczególnie tym najmłodszym. Dla trochę starszych był turniej w tenisa stołowego , piłkarzyków,  boole.  Dodatkowo można było skorzystać z kortu tenisowego, bilarda, sauny, basenu, siłowni oraz wycieczek rowerowych. Ci najbardziej zahartowani skorzystali też z kąpieli w Bałtyku. Jak widać z powyższej relacji, nikt się nie nudził.
         
        Gospodarze Pensjonatu  zadbali o to  ,żeby nikt nie chodził głodny a ponieważ wszystko było pyszne, więc pewnie tu i tam  troszeczkę nam przybyło. Kończąc „Weekend z Solidarnością” wszyscy byli zgodni: za szybko i za krótko, żeby odreagować stresy , które serwują nam ostatnio pracodawcy w grupie Enea. Niektórzy już umawiali się za rok na dłuższy pobyt nad polskim morzem.
         
        solidarnosc.org.pl/gorzow
         
        red.hd

          List do prezydenta Komorowskiego

          List do prezydenta Komorowskiego
          Przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Pomorza Zachodniego Mieczysław Jurek skierował do Bronisława Komorowskiego list, w którym odnosi się do wypowiedzi prezydenta na temat winnych likwidacji Stoczni Szczecińskiej.
           
          Szanowny Panie Prezydencie
           
          Z wielkim zdumieniem i oburzeniem przyjąłem Pańskie słowa, wypowiedziane podczas wizyty w Szczecinie 20 maja br., w których odniósł się Pan do bolesnej dla wszystkich mieszkańców naszego regionu likwidacji Stoczni Szczecińskiej, winą za to obarczając wyłącznie polityków Prawa i Sprawiedliwości. Jako osoba na bieżąco obserwująca cały proces prowadzący do zamknięcia tego zakładu, a przede wszystkim aktywnie zabiegająca o jego powstrzymanie i uratowanie tysięcy miejsc pracy, pragnę z całą mocą przypomnieć, że za tzw. pierwszą upadłość Stoczni Szczecińskiej w 2002 roku, winę ponoszą politycy i działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ze szczególnym wskazaniem na ówczesnego ministra gospodarki Jacka Piechotę. Natomiast do ostatecznej likwidacji zakładu, a tym samym, upadku przemysłu stoczniowego na Pomorzu Zachodnim, doprowadziła błędna i zasługująca na najwyższe potępienie polityka Platformy Obywatelskiej, czyli ugrupowania, z którego Pan się wywodzi. Próbę fałszowania przez Pana historii i kierowanie kłamliwych oskarżeń pod adresem oponentów politycznych, szczególnie w przededniu drugiej tury wyborów prezydenckich, uważam za haniebne. Tym samym podważył Pan swoją wiarygodność w oczach tysięcy szczecinian, dla których zamknięcie Stoczni Szczecińskiej było często osobistą tragedią.
           
           
          red.hd

            Przystąpili do "Solidarności" dwa miesiące temu, już wynegocjowali podwyżki

            Przystąpili do "Solidarności" dwa miesiące temu, już wynegocjowali podwyżki
            O 150 zł brutto wzrosną płace zasadnicze  pracowników z warszawskiego Centrum Serwisowego dla Pendolino.  Podwyżki zostaną wypłacone wraz z pensją za czerwiec. Wzrost wynagrodzeń objął połowę załogi - tych pracowników,  którzy w tym roku w ogóle nie otrzymali indywidualnych podwyżek powyżej 400 zł brutto lub odnotowali wzrost wynagrodzeń niższy od tej kwoty. Podwyżki zostaną wypłacone wraz z pensją za czerwiec.
             
            Porozumienie w tej sprawie pomiędzy zarządem spółki a związkowcami z "Solidarności" zawarte zostało 16 czerwca, w niespełna 2,5 miesiąca po utworzeniu w zakładzie organizacji związkowej. Negocjacje w imieniu pracowników z warszawskiego Centrum Serwisowego dla Pendolino prowadzili związkowcy z "Solidarności" ze spółki Alstom Konstal, którzy w kwietniu swoją działalnością objęli ten zakład. - Uzgodniliśmy z pracownikami, jaką kwotę podwyżki chcieliby dostać. Kierownictwo firmy zgodziło się na nią bez większych problemów. Myślę, że tam pracodawca bardzo dba o opinię swojej firmy w Polsce i nie chce wywoływać niepotrzebnych konfliktów - mówi Karol Pluszczyk, przewodniczący "Solidarności" w Alstom Konstal w Chorzowie.
             
            red.hd

              Obchody Czerwca`76 w Radomiu

              Obchody Czerwca`76 w Radomiu
              W piątek uroczystą mszą św. w sanktuarium Matki Bożej w Kałkowie-Godowie koło Starachowic zainaugurowano obchody Czerwca`76 w Radomiu. 
               
              W sanktuarium znajduje się wystawa o życiu i działalności ks. Romana Kotlarza, jednego z bohaterów protestu. Za obronę prześladowanych robotników ks. Kotlarz został zamęczony przez „nieznanych sprawców”, czyli funkcjonariuszy lub agentów Służby Bezpieczeństwa.
               
              Główne uroczystości upamiętniające odbęda się w najbliższy czwartek przed pomnikiem Czerwca ’76 w Radomiu, gdzie mszy św. będzie przewodniczył ordynariusz radomski ks. bp Henryk Tomasik. Przed pomnikiem zostaną złożone wieńce i kwiaty. Zdzisław Maszkiewicz, przewodniczący ZR Ziemia Radomska, podkreśla, że ważna jest nie tylko pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach, ale i modlitwa w intencji żyjących i zmarłych uczestników robotniczego protestu.
               
              Organizatorami uroczystości są ZR Ziemia Radomska NSZZ "Solidarność", Stowarzyszenie Radomski Czerwiec`76 i prezydent Miasta Radomia. Patronat honorowy objął biskup Henryk Tomasik.
               
              Protest radomskich robotników wybuchł 25 czerwca 1976 roku na wieść o drastycznych podwyżkach cen żywności. Dziesiątki tysięcy ludzi zgromadziły się przed siedzibą wojewódzkich władz PZPR, żądając wycofania podwyżek. Milicja i ZOMO brutalnie rozpędziły demonstrację, setki osób aresztowano, przeszły przez „ścieżki zdrowia”, część osadzono w więzieniach, innych ukarano wysokimi grzywnami. Około tysiąca osób zostało dyscyplinarnie wyrzuconych z pracy. 
               
              hd

                Część działaczy opozycji nie ma prawa do odszkodowania

                • Kategoria: Kraj
                Część działaczy opozycji nie ma prawa do odszkodowania
                Konieczne jest poszerzenie przez Senat katalogu osób uprawnionych do odszkodowania, a działacze opozycji, którym skutecznie udało się uniknąć więzienia w czasie stanu wojennego, powinni mieć prawo do odszkodowania – twierdzi rzecznik praw obywatelskich w piśmie skierowanym do marszałka Senatu, informuje "Dziennik Gazeta Prawna". 
                 
                Sprawa dotyczy art. 8 ust. 1 ustawy z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Minister sprawiedliwości odmówił nowelizacji przepisu, mimo, że według obecnie obowiązującego prawa o odszkodowanie za okres represji w czasie stanu wojennego mogą ubiegać się tylko i wyłącznie osoby, które trafiły do więzienia lub były internowane. Ci, którzy po wydaniu orzeczenia lub decyzji o ograniczeniu wolności ukrywali się, działając w podziemiu, nie mają prawa do odszkodowania. 
                 
                Duża grupa opozycjonistów poddanych represjom nie będzie mogła uzyskać wsparcia ze strony państwa, twierdzi RPO i oczekuje poszerzenia przez Senat katalogu osób uprawnionych do odszkodowania. 
                 
                W zeszłym roku Trybunał Konstytucyjny umorzył  postępowanie w sprawie dwóch działaczy "Solidarności", którzy działali w podziemiu. Co prawda sędziowie podkreślili, że takie orzeczenie w tej sprawie nie może być rozumiane jako wyraz dezaprobaty dla opozycjonistów, lecz nie zmienia to faktu, że przepisy ograniczają ich uprawnienia, wyjaśnia gazeta.
                 
                hd
                 
                 
                 

                  Zarząd Cargo prowadzi do upadku spółki. List otwarty kolejarskiej "Solidarności"

                  Zarząd Cargo prowadzi do upadku spółki. List otwarty kolejarskiej "Solidarności"
                  Kolejarska "Solidarność" zwróciła się w liście otwartym do premier Kopacz, o podjęcie działań dotyczących spółki PKP CARGO S.A., ponieważ obecny sposób zarządzania firmą prowadzi do upadku Cargo.  Zdaniem związkowców spowoduje to masowe zwolnienia pracowników, co grozi "niekontrolowanym wybuchem społecznego niezadowolenia".
                   
                  Spółka jest pod kontrolą Skarbu Państwa. Sekcja Krajowa Kolejarzy zwraca uwagę, że zarząd Cargo próbuje ukryć spadek efektywności spowodowany złym zarządzaniem ciągłymi zmianami organizacyjnymi, które wprowadzają jedynie chaos, poczucie niepewności i zagrożenia wśród pracowników. "Solidarność" z niepokojem obserwuje, jak w PKP CARGO S.A. i spółkach zależnych obsadzani są na wysokopłatnych stanowiskach ludzie pochodzący z klucza polityczno-towarzyskiego. W sposób nieuzasadniony wydawane są wielomilionowe środki na firmy doradcze i kancelarie prawne. Jednocześnie brakuje funduszy na szkolenia pracowników na podstawowych stanowiskach związanych z ruchem pociągów takich jak: manewrowy czy ustawiacz. Zarząd wprowadza kolejny program dobrowolnych odejść, który tylko z pozoru jest dobrowolny gdyż pracownicy są zastraszani i zmuszani szantażem do zwolnienia. 
                   
                  "By ukryć złe zarządzanie i wykazać zysk wobec akcjonariuszy zwalniani będą kolejni pracownicy i wyprzedawany majątek Spółki, co w konsekwencji doprowadzi do spadku przewozów, utraty rynku i upadku Spółki" - piszą związkowcy i wzywają premier Kopacz do podjęcia działań, które powstrzymają destrukcyjną politykę zarządu spółki.
                   
                  hd
                   
                  Cały list dostępny TUTAJ

                    Młodzi Polacy długo czekają na samodzielność

                    • Kategoria: Kraj
                    Młodzi Polacy długo czekają na samodzielność
                    Młodzi Polacy długo czekają na samodzielność. Z danych Eurostatu wynika, że statystyczny obywatel Unii wyprowadza się z domu rodzinnego w wieku 26 lat. W Polsce dzieje się to zazwyczaj 2 lata poźniej. Pod tym względem ustępujemy jedynie krajom najbiedniejszym oraz tym z rejonu basenu Morza Śródziemnego, informuje portal forsal.pl.
                     
                    Statystyczny obywatel Unii wyprowadza się z domu rodzinnego w wieku 26 lat. Najszybciej wyprowadzają sie młodzi mieszkańcy bogatych krajów skandynawskich ( 19 lat). Na drugim biegunie są takie kraje jak Chorwacja, Słowacja, Malta, Włochy, Grecja, Bułgaria czy Portugalia. W nich to średni wiek wyprowadzki z rodzinnego domu wynoszą od 29 lat do prawie 32 lat (Chorwacja). W przypadku Bułgarii, Słowacji i Chorwacji przyczyną są relatywnie niskie dochody. W krajach basenu Morza Śródziemnego mężczyźni znacznie później decydują się na wyprowadzkę z rodzinnego domu. Od lat taki wzorzec kulturowy funkcjonuje w tym regionie, a wysokie bezrobocie wśród młodych tylko go wzmacnia.
                     
                    Z danych Eurostatu wynika, że większość dorosłych wciąż mieszkających z rodzicami posiada pracę. W Polsce aż 66,4% dorosłych, którzy jeszcze się nie wyprowadzili ma pracę na pełen etat, a kolejne 5% pracuje dorywczo. Tak więc to nie brak pracy, a niskie zarobki są głównym powodem późnej wyprowadzki. 
                     
                    hd
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.