Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Petycja "Solidarności" z Fiata do Ewy Kopacz

Petycja "Solidarności" z Fiata do Ewy Kopacz
Związkowcy z Fiat Chrysler Automobiles Poland przekazali wojewodzie śląskiemu Piotrowi Litwie petycję skierowaną do premier Ewy Kopacz. Domagają się w niej, by szefowa rządu zainteresowała się problemami pracowników fabryki Fiata i spółek zależnych, w których od wielu miesięcy trwają spory zbiorowe na tle płacowym.
 
Przedstawiciele "Solidarności" z Fiata czekali na szefową rządu 30 czerwca przed wejściem do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, gdzie zaplanowane zostało wyjazdowe posiedzenie Rady Ministrów. Ewa Kopacz nie zatrzymała się, by z nimi porozmawiać. W jej imieniu petycję odebrał wojewoda Piotr Litwa. - Chcemy, żeby rząd zainteresował się sytuacją w Fiat Chrysler Automobiles Poland, gdzie lekceważone są prawa pracownicze i związkowe. Od wielu miesięcy zarząd firmy ignoruje zapisy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych – powiedziała Wanda Stróżyk, przewodnicząca "Solidarności" w Fiat Chrysler Automobiles Poland. Wyraziła nadzieję, że polski rząd stanie po stronie pracowników fabryki i zmobilizuje włoskiego właściciela do przestrzegania polskiego prawa pracy.
 
Związkowcy zwrócili w petycji uwagę, że działania zarządu FCA Poland oraz spółek zależnych noszą znamiona zmowy pracodawców, mającej na celu maksymalizację zysków  międzynarodowych korporacji kosztem wynagrodzeń polskich pracowników. Podkreślili, że w ciągu pięciu lat zatrudnienie w fabryce Fiata zmniejszyło się o 3 tys. pracowników, 1,4 tys. osób odeszło w ramach zwolnień grupowych. - Już miesiąc po zakończeniu zwolnień grupowych w FCA Poland rozpoczęto planowanie pracy w soboty, a w ubiegłym roku – od kwietnia do lipca – na drugiej zmianie wprowadzono 10-godzinny dzień pracy o poniedziałku do czwartku – napisali związkowcy w petycji skierowanej do premier Kopacz.
 
Przedstawiciele "Solidarności" z FCA Poland zaprosili szefową rządu do firmy, by – jak podkreślili – rozważyć rozwiązania, które zapewniłyby pracownikom stabilne zatrudnienie, godne wynagrodzenie oraz poszanowanie ich praw pracowniczych, związkowych i obywatelskich.
 
 
red.hd
 

    Nasza „Solidarność” – 35 lat blisko ludzi

    Nasza „Solidarność” – 35 lat blisko ludzi
    35 lat, jakie mijają od pamiętnych strajków z lipca i sierpnia 1980 roku pozwalają nie tylko na refleksje historyczna i diagnozę polityczna, ale też opisują aktywną działalność ludzi NSZZ „Solidarność”, których nie złamał stan wojenny i nie zniechęcił proces transformacji ustrojowej prowadzony nieraz wbrew interesom pracowniczym mimo, że odbywał się pod naszym szyldem. Związkowcy nie zapomnieli o swych ideałach i nadal bronią godności ludzi pracy i upominają się o prawa pracownicze. Reprezentanci organizacji związkowych NSZZ „Solidarność” z Regionu Gdańskiego spotkali się w poniedziałek 29 czerwca w Filharmonii Bałtyckiej pod hasłem „35 lat blisko ludzi”.  Związkowcy otrzymali specjalny list od prezydenta-elekta Andrzeja Dudy.
     
    Na scenie Filharmonii zawisło 23 związkowe sztandary, w tym pierwszy nasz sztandar – Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego z 1980 r., wykonany podczas strajku, na którym jeszcze nie ma nazwy NSZZ „Solidarność”.
     
    Wśród kilkuset związkowców z naszego Regionu byli z nami Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „S”, Janusz Śniadek, lider naszego związku do 2010 roku, poseł PiS, Andrzej Kołodziej, przywódca strajku w Stoczni im. Komuny Paryskiej w 1980 roku, jeden z liderów Solidarności Walczącej, dzisiaj krzewiący wiedzę o historii najnowszej.
     
    – Naszym priorytetem od lat są te problemy, które dzisiaj są na ustach polityków od lewa do prawa. Pracownicze problemy były na każdym ze spotkań kandydatów w kampanii prezydenckiej. Społeczeństwo boli wiek emerytalny, niska kwota wolna od podatków, płaca minimalna, umowy śmieciowe. Jeszcze rok temu byliśmy sami z tym jako związkowcy. Niewielu ekonomistów, socjologów, politologów starało się nas zrozumieć. Wmawiali nam, że nie umiemy dostosować się do Europy, obrzucano nas inwektywami, gdy stawaliśmy w obronie pracownika – powiedział Piotr Duda i przekazał podziękowania od Andrzeja Dudy, jak powiedział lider „S” – płynące „od serca” oraz zapewnienie, że jako prezydent nie zawiedzie zaufania. Jako pierwsze mają być realizowane inicjatywy podniesienia stopy wolnej od podatku i zmian w ustawie emerytalnej, tak by znieść obligatoryjny wymóg 67 lat uprawniających do emerytury.
     
     
    red.hd

      Trudna droga ku wolności. Państwo wymaga naprawy

      Trudna droga ku wolności. Państwo wymaga naprawy
      Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „Solidarność”, podczas wystąpienia na dorocznym spotkaniu organizacji związkowych Regionu Gdańskiego przypomniał, że polska droga do odzyskania wolności wiodła przez powstanie robotnicze w Poznaniu i dramat Grudnia’70, stan wojenny. Po dziś dzień wiele robotniczych postulatów czeka na spełnienie. Oto fragmenty wystąpienia lidera gdańskiej „S”.
       
      – Spotykamy się w kolejną rocznicę zdławienia robotniczego protestu w Poznaniu w 1956 roku, dokonanego przez tych, którzy grozili, że ręka odniesiona na władzę zostanie odcięta. Później był rok 1970 i krew na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina, Elbląga.
       
      Był też rok 1976 i bunt robotników Radomia, Płocka, Ursusa. Maltretowano polskich robotników, nazywano ich warchołami. Odmawiano prawa do protestowania.
       
      Rok 1980 sam nie przyszedł. Wcześniej w roku 1978 usłyszeliśmy wszyscy – Habemus Papam! W 1979 roku padły podczas niezapomnianej wizyty słowa „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”. Zrozumieliśmy to wezwanie i wsparcie.
       
      Był lipiec 1980 roku – Świdnik, Lublin, strajki kolejarzy. Także w Gdyni i w Tczewie, a 7 sierpnia zwolniona została, krótko przed emeryturą, Anna Walentynowicz. Zanim nie zaangażowała się w mówienie prawdy publicznie była pracownikiem wyróżnianym. Gdy powiedziała prawdę – została zwolniona. Stocznia stanęła i pierwszym postulatem było przywrócenie do pracy Anny Walentynowicz, a po tym podwyżka płac, dodatek drożyźniany i budowa pomnika pamięci o tych, którzy torowali drogę wolności.
       
      Okazało się, że wówczas postulat budowy pomnika było najtrudniej zrealizować. Niestety, dzisiaj możemy mieć analogię, bo niedawno w innych okolicznościach odmawiano postawienia pomnika – mówił Krzysztof Dośla, opisując drogę do „Solidarności”.
       
       
      red.hd

        Syndrom kanapki. Na co narzekają polscy emeryci.

        Syndrom kanapki. Na co narzekają polscy emeryci.
        We wtorek Dariusz Kucharski, przewodniczący Rady Krajowego Sekretariatu Emerytów i Rencistów NSZZ "Solidarność" odwiedził Legnicę.
         
        - Mija dokładnie rok od kiedy zostałem wybrany na przewodniczącego - zauważył Dariusz Kucharski, który z przedstawicielami byłych pracowników Zakładów Górniczych Lubin oraz Huty Miedzi Legnica spotkał się w siedzibie legnickiej "Solidarności". Oba te oddziały KGHM zrzeszają łącznie 196 członków. W Polsce do tej sekcji "Solidarności" należy ponad 17 tysięcy osób.
         
        - Jeżdżę po całej Polsce, by rozmawiać z byłymi pracownikami o ich problemach. Także namawiać ich do zrzeszania się, bo z tym, niestety jest problem. Odnoszę wrażenie, że robią to niechętnie. Nie ufają sobie i organizacjom. To efekt sytuacji ekonomicznej jaką dziś mamy w Polsce - mówi Dariusz Kucharski.
         
        Na co głównie narzekają emeryci? Głównie na wykluczenie ekonomiczne i utrudniony dostęp do usług publicznych, w tym do służby zdrowia. - Mamy do czynienia z tak zwanym syndromem kanapki, kiedy z jednej strony polskie rodziny muszą jeszcze inwestować we własne dzieci i jednocześnie w zubożałych rodziców - twierdzi przewodniczący Kucharski. - Zła sytuacja ekonomiczna i demograficzna może sprawić, że wielu emerytów będzie musiało wrócić do pracy. To nie jest normalne w cywilizowanym kraju - dodaje.
         
         
        red.hd

          KSPCMiP o współpracy z Ukrainą i problemach w sekotrze

          KSPCMiP o współpracy z Ukrainą i problemach w sekotrze
          Zespół programowy, współpraca ze związkowcami z Ukrainy oraz wsparcie dla KK w sprawie przywrócenia rozwiązań dotyczących wieku emerytalnego to najważniejsze stanowiska, które podjęła obradująca w Spale Rada Krajowej Sekcji Przemysłu Cukierniczego, Młynarskiego i Piekarniczego NSZZ "Solidarność".
           
          Podczas obrad omawiano równiez problemy sektora cukierniczego i miejsc pracy w tym sektorze.
           
          - Rada podjęła decyzje o nawiązaniu współpracy z ukraińskimi związkami działającymi w branży w celu przekazania spostrzeżeń oraz wspólnej edukacji na przykładzie najlepszych rozwiązań w Polsce w sektorze cukierniczym, młynarskim i piekarniczym - mówi Dariusz Skorek, szef sekcji - Powołaliśmy zespół programowy, który przygotuje zakres współpracy pomiędzy związkami, opierając się na umowie podpisanej przez KSPCMiP ze związkiem sektora spożywczego na Ukrainie.
           
          Następne spotkanie związkowcy zaplanowali na wrzesień, po pielgrzymce Ludzi Pracy na Jasną Górę, gdzie Krajowa Sekcja Przemysłu Cukierniczego, Młynarskiego i Piekarniczego przekaże dary ołtarza i wystawi poczet sztandarowy.
           
          red.hd

            Związkowcy z Opla Gliwice nie dopuszczeni do ministra gospodarki

            Związkowcy z Opla Gliwice nie dopuszczeni do ministra gospodarki
            "Solidarność" oraz pozostałe związki zawodowe działające w General Motors Manufacturing Poland Sp. z o.o.  (Opel Gliwice) weszły w spór zbiorowy, protestując przeciwko jednostronnemu wprowadzeniu przez zarząd firmy nieuzgodnionych ze stroną społeczną zmian w regulaminie pracy. Wczoraj związkowcy próbowali wręczyć ministrowi gospodarki Januszowi Piechocińskiemu petycję, jednak pracodawca nie dopuścił do tej sytuacji, zmieniając plan wizyty ministra w zakładzie.
             
            Związkowcy zwracają uwagę, że zarząd Opla Gliwice nieustannie narusza podstawowe standardy dialogu społecznego oraz próbuje zredukować go do wymogów czysto formalnych. "Wprowadzenie przez pracodawcę zmian do Regulaminu pracy GMMP to naruszeniem nie tylko przepisów Kodeksu pracy, ale również obowiązujących, przyjętych w grudniu 2013 przez partnerów społecznych, zasad uzgadniania zmian w Regulaminie Pracy GMMP."- piszą w petycji - "Przewidują one, że uzgadniania te toczą się do momentu osiągnięcia porozumienia we wszystkich punktach będących przedmiotem uzgodnień, a tymczasem w przypadku zmian wprowadzonych jednostronnie przez zarząd GMMP Gliwice strony dialogu społecznego nie osiągnęły porozumienia w żadnym punkcie, zaś pracodawca nie zorganizował choćby jednego merytorycznego spotkania poświęconego uzgodnieniu zaproponowanych zmian! ". 
             
            - Zarząd nie miał nawet zamiaru przeprowadzenia, wymaganych przez Kodeks pracy, uzgodnień, których celem winno być osiągnięcie konsensusu - tłumaczy Mariusz Król, szef zakładowej "Solidarności" - Od początku chodziło im tylko o przeforsowanie jednostronnych zmian w tym regulaminie, po to by przerzucić na pracowników Wydziału Tłoczni kosztów problemów i błędów organizacyjnych jego kierownictwa.
             
            W petycji liderzy związkowi przywołują kolejną skandaliczną sytuację, która ma miejsce przy ustalaniu harmonogramów (grafików) czasu pracy pracowników tzw. grupy pomiarowej Działu Jakości. Od początku marca 2015 ich tygodniowe rozkłady czasu pracy planowane są niezgodnie z regulaminem pracy. Co ciekawe, potwierdziła to również Państwowa Inspekcja Pracy w zaleceniach pokontrolnych. 
             
            - Takie działania prowadzą do opierania działalności gospodarczej na całkowitej dyspozycyjności polskich pracowników, kosztem ich życia prywatnego i rodzinnego oraz niskich wynagrodzeń - podkreślają związkowcy.
             
            hd 
             
            Petycja do ministra gospodarki TUTAJ

              "Solidarność" i PiS jednym głosem o referendum

              • Kategoria: Kraj
              "Solidarność" i PiS jednym głosem o referendum
              Prawo i Sprawiedliwość wspólnie z "Solidarnością" złożą do prezydenta Komorowskiego wniosek o rozszerzenie planowanego na wrzesień referendum o 3 dodatkowe pytania  – Jako szef obywatelskiego komitetu referendalnego jestem bardzo na tak - powiedział Piotr Duda po spotkaniu z Beatą Szydło, podczas wspólnej konferencji prasowej w Gdańsku. - Mam nadzieję, że prezydent Komorowski pod koniec swojej kadencji zrobi wreszcie to, co powinien był zrobić 3 lata temu.
               
              Beata Szydło, wiceprezes PiS zapowiedziała, że dokument trafi do Prezydenta RP w środę. Dodane pytania dotyczą wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego sześciolatków oraz  prywatyzacji Lasów Państwowych. - Te inicjatywy referendalne były podjęte przez obywateli i zostały odrzucone przez obecnie rządzący w Polsce układ - tłumaczyła Szydło.  Wyjaśniła, że skoro miliony podpisów zostały wyrzucone do kosza, a referendum i tak jest organizowane, to prezydent może poszerzyć zakres pytań. Podziękowała Piotrowi Dudzie za spotkanie i poinformowała, że wspólnie podpisany wniosek referendalny  zostanie złożony na ręce prezydenta Komorowskiego. 
               
              Wiceprezes PiS podkreśliła, że zaproponowane przez prezydenta referendum będzie kosztowało ok. 100 mln zł. - Dlatego proponujemy, żeby za jednym razem zapytać o inne bardzo ważne dla Polaków kwestie - wyjaśniła.
               
              – To dla mnie ważne spotkanie, bo od 2012 roku toczymy batalię o niepodwyższanie wieku emerytalnego – mówił Piotr Duda. Przypominał, że pod wnioskiem "Solidarności" o przeprowadzenie referendum w sprawie wieku emerytalnego podpisało się 3,5 mln obywateli. Ponieważ Sejm odrzucił wniosek, Duda zwrócił się do prezydenta Komorowskiego z prośbą o przeprowadzenie głosowania, ale ten nie chciał rozmawiać i podpisał ustawę przygotowaną przez rząd PO-PSL, ponieważ był "prezydentem partyjnym".  - Dlatego umowa programowa podpisana jeszcze z kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą była dla nas tak ważna – mówił szef Związku.
               
              - Najlepszą formą dialogu ze społeczeństwem jest referendum - podkreślał Piotr Duda - Nie ma lepszego porozumienia z obywatelami. Tym bardziej, że ta akurat sprawa dotyczy 16 mln Polaków ubezpieczonych w naszym kraju.
               
              hd
               

                Festwial Uwolnić Muzykę rusza w piątek

                Festwial Uwolnić Muzykę rusza w piątek
                Festiwal Uwolnić Muzykę w Środzie Śląskiej to jedyna w swoim rodzaju impreza plenerowa, która już po raz czwarty odbędzie się pod patronatem Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”. Rusza w piatek 24 lipca i potrwa do poźnych godzin nocnych w sobotę 25 lipca. Twórcy imprezy proszą o pomoc w organizacji przedsięwzięcia.
                 
                 - Za tło imprezy posłużą nam urokliwe tereny średzkiego akwenu Kajaki w Środzie Śląskiej - zachęca Mirosław Chołda, dyrektor festiwalu, przewodniczący ZOZ NSZZ „Solidarność” przy Röben C.B - Nasz Festiwal to oddolna inicjatywa średzkich struktur NSZZ „Solidarność”, lokalnych przedsiębiorców i fanów muzyki, którą organizujemy dzięki szczodrości sponsorów i zaangażowaniu związkowców.
                 
                Jak co roku twórcy festiwalu zwracają się do przyjaciół i partnerów z prośbą o wsparcie w organizacji imprezy, w zamian oferując możliwość reklamy podczas festiwalu. W tym roku, w związku z 35 rocznicą powstania NSZZ "Solidarność", organizatorzy szczególnie serdecznie zapraszają do współpracy pracodawców, u których działają organizacje związkowe. - Chcemy pokazać, że w nowoczesnej Polsce możliwa jest owocna współpraca pracowników i pracodawców na rzecz wspólnego dobra - mówi dyrektor festiwalu.
                 
                Numer konta, na ktore można wpłacać pieniadze na organizację imprezy oraz wszystkie dane TUTAJ.
                 
                red.hd

                  "Solidarność" Świętokrzyska apeluje o poparcie

                  "Solidarność" Świętokrzyska apeluje o poparcie
                  Prezydium Zarządu Regionu Świętokrzyskiego NSZZ „Solidarność” podjęło stanowisko wobec naruszenia prawa do swobodnego negocjowania układu zbiorowego pracy w Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.
                   
                  W czasie finalizacji negocjacji zakładowego układu zbiorowego pracy, na urlop wypoczynkowy została jednocześnie skierowana przewodnicząca „Solidarność”, jej zastępcy i sekretarz KZ.  "Takie działanie pracodawcy, czyli dyrektora Szpitala, pomimo tego, iż okres rozliczeniowy dla urlopów wypoczynkowych kończy się dopiero w końcu września, skutkuje paraliżem pracy związkowej, również w sprawach opiniowania decyzji pracowniczych podejmowanych przez pracodawcę. "- podkreślają związkowcy w podjętym stanowisku.
                   
                  Ponieważ decyzja pracodawcy podważa jego dobrą wolę w negocjacjach oraz podważa jego wiarygodność niezbędną do kierowania zespołem ludzkim, "Solidarność" wzywa starostę starachowickiego do wyciągnięcia konsekwencji.
                   
                  Jednocześnie Związek apeluje do środowisk związkowych i pracowniczych o poparcie Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Powiatowym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Starachowicach.
                   
                  hd
                   

                    W obronie dyrektora IPN w Szczecinie

                    W obronie dyrektora IPN w Szczecinie
                    Zarząd Regionu Gorzów Wielkopolski NSZZ "Solidarność' w podjętym stanowisku sprzeciwia się sposobowi oraz samemu zwolnieniu dr Marcina Stefaniaka z fukcji dyrektora IPN w Szczecinie. 
                     
                    Stefaniak jest według związkowców osobą "dbającą o dokumentowanie i popularyzowanie polskiej historii dotyczącej między innymi podziemia niepodległościowego i opozycji antykomunistycznej". Od wielu lat godnie i profesjonalnie sprawuje swoja funkcję oraz doskonale współpracuje z różnymi środowiskami. Tak więc brak podania przyczyny i możliwości ustosunkowania się do zarzutów kierownictwa IPN "Solidarność" uważa za niedopuszczalne zachowanie.
                     
                    "W związku z powyższym domagamy się przywrócenia dra Marcina Stefaniaka na dotychczasowe stanowisko i apelujemy jednocześnie do podmiotów decyzyjnych i kontrolnych o sprawdzenie sytuacji panującej w Instytucie Pamięci Narodowej."- apeluje prezydium ZR.
                     
                    red.hd
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.