Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Wzrost wynagrodzeń w Johnson Electric

Wzrost wynagrodzeń w Johnson Electric
Wyższe pensje o prawie 100 zł brutto otrzymają pracownicy produkcyjni spółki Johnson Electric w Dąbrowie Górniczej. O blisko 60 zł brutto wzrosną zarobki  tzw. pracowników pośrednio produkcyjnych, do których należą m.in. liderzy zespołów, kontrolerzy magazynowi, magazynierzy, technicy mechanicy. Podwyżki zostaną im wliczone do płacy zasadniczej. Na konta pracowników wpłyną razem z wypłatą za lipiec.
 
Porozumienie w sprawie wzrostu płac wynegocjowali z zarządem spółki związkowcy z zakładowej "Solidarności". W rozmowach płacowych podkreślali, że dąbrowski zakład znajduje się w dobrej kondycji ekonomicznej, otrzymuje zamówienia i przyjmuje nowych pracowników.  - Pracodawca zgodził się, że ludziom podwyżki się należą, ale też zaznaczył, że ich kwota nie może być zbyt wysoka, bo mogłoby to w przyszłości niekorzystnie odbić się na sytuacji finansowej spółki - mówi Jolanta Bilska, przewodnicząca zakładowej "Solidarności".
 
Dodaje, że większość pracowników spodziewała się większych pieniędzy. - Te podwyżki pewnie wielu z nich rozczarowały. My z kolei uznaliśmy, że w naszej sytuacji rozsądniej jest powoli dochodzić do wzrostu płac. Nie chcemy, by za jakiś czas wysoki koszt podwyżek był powodem zwolnień w spółce - wyjaśnia przewodnicząca.
 
Dąbrowski Johnson Electric zatrudnia ponad 700 pracowników. Spółka zajmuje się m.in. produkcją silników synchronicznych i przekładni silnikowych.
 
 
red.hd

    Co drugi Polak pracuje po godzinach

    • Kategoria: Kraj
    Co drugi Polak pracuje po godzinach
    Aż 53 proc. osób, które wzięły udział w badaniu „Monitora Rynku Pracy" przyznała, że odczuwa presję szefów do wykonywania różnych obowiązków służbowych nawet po zakończeniu pracy. 51 proc. ankietowanych przyznaje, że poza regularnymi  godzinami pracy faktycznie odbiera służbowe telefony i maile.
     
    Pracownicy pomiędzy 55 a 64 rokiem życia wraz z najmłodszymi pracownikami sygnalizowali najczęściej, że nie mają nic przeciwko wykonywaniu pewnych zawodowych obowiązków poza regularnymi godzinami pracy. W przypadku wszystkich badanych wskaźnik ten wynosił 43 proc., w grupie najstarszych było to 47 proc., a u najmłodszych 49 proc. 
     
     68 proc. pracowników na urlopie bez problemu zapomina o pracy. Jedocześnie aż 60 proc. ankietowanych zwracało uwagę na oczekiwanie pracodawców co do pozostawania na wakacjach w zasięgu telefonu i maila, a 36 proc. niezwłocznego odpowiadania na maile i telefony.
     
    Eksperci podkreślają, że  Polacy mają świadomość ciągle wysokiego bezrobocia i obawiają się utraty pracy. Dlatego ulegają presji i poświęcają życie prywatne kosztem pracy.
     
    hd

      "Prawo nie może działać wstecz". Pułapka wcześniejszej emerytury

      • Kategoria: Kraj
      "Prawo nie może działać wstecz". Pułapka wcześniejszej emerytury
      Już kilkuset rozżalonych emerytów wysłało listy do premier Ewy Kopacz, w których domagają się zmiany przepisów. Okazuje się, że osoby pobierające wcześniejsza emeryturę  w momencie uzyskania wieku powszechnego dowiadują się, że ZUS odejmie im każdą wypłaconą złotówkę. Tracą nawet 800 zł miesięcznie, informuje "Dziennik Gazeta Prawna". - Będziemy bronić ludzi, którzy nie mieli świadomości, że spotkają ich takie restrykcje - komentuje Dariusz Kucharski, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Emerytów i Rencistów NSZZ "Solidarność".
       
      Eksperci podkreślają, że osoby przechodzące w przeszłości na wcześniejszą emeryturę nie mogły mieć świadomości, że taka decyzja w przyszłości negatywnie wpłynie na wysokość świadczenia przyznanego w wieku powszechnym. Nie ma bowiem wątpliwości, że chociaż przepisy pozwalające na odliczanie już wypłaconych świadczeń weszły w życie 1 stycznia 2013 r. wraz z ustawą podnoszącą wiek zakończenia aktywności zawodowej, to tak naprawdę działają wstecz. Sytuacja ta jest analogiczna do tej, w jakiej znaleźli się emeryci, którym najpierw zezwolono na łączenie – bez żadnych ograniczeń – pracy z pobieraniem emerytury, a następnie zmuszono do zwolnienia się z pracy pod groźbą zawieszenia wypłaty świadczenia. Wówczas nie tylko Trybunał Konstytucyjny uznał te przepisy za niezgodne z ustawą zasadniczą, lecz także Sejm musiał uchwalić ustawę będącą podstawą wypłaty zawieszonych świadczeń.
       
      Emeryci nie dają za wygraną, informuje "DGP".  Będą się domagać zajęcia sprawą przez nowego rzecznika praw obywatelskich. Jeśli się to nie uda, to skierują skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
       
      - Prawo nie moze działać wstecz! To co spotyka teraz emerytów jest krzywdzące - podkreśla Kucharski - Sprawie bedzie musiał się przyjrzeć Trybunał Konstytucyjny. Myślę, że Rzecznik Ubezpieczonych też mógłby zabrać głos w tej sprawie. Na pewno nie zostawimy ludzi samych sobie z takim problemem - podkreśla szef emeryckiej "Solidarności. 
       
      hd
       

        To nie jest „Nasz Elementarz”

        To nie jest „Nasz Elementarz”
        Minął rok z tragicznym elementarzem. Tragicznym tak pod względem merytorycznym, metodycznym, jak i formalnym. Rządowy bubel. Przykład ignorancji, czy zaplanowanej z premedytacją propagandy?
         
        Pierwotna wersja podręcznika zawierała wiele błędów merytorycznych, metodycznych i formalnych. Uwagi zgłaszali nie tylko nauczyciele, rodzice, ale także przedstawiciele organizacji katolickich i dziennikarze. Według recenzentki, prof. Anny Zellmy z Katedry Katechetyki i Pedagogiki Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, autorki elementarza dostarczają bardzo mało informacji na temat przeżyć, zainteresowań, sposobów zachowania bohaterów podręcznika. Otoczenie, w którym żyją i uczą się bohaterowie „Naszego Elementarza” jest odrealnione i wyidealizowane.
         
        W jesiennej części podejmowane są tematy dotyczące szkoły i klasy, bezpieczeństwa. Jest mowa o domu, rodzinie, chorobach, ekologii. Klasa została ukazana jako społeczność, w której jest miejsce dla rówieśników z niepełnosprawnością fizyczną i cudzoziemców. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie pewien brak. Bardzo symptomatyczny brak.
         
        Wśród opisywanych zagadnień nie ma odniesienia do wartości chrześcijańskich. Pewnie nie przypadkiem wykasowano z dziecięcej rzeczywistości święta pokazujące bogactwo duchowe, tradycje katolickie, takie jak 1 listopada, gdy powszechnie Polacy udają się na groby swoich bliskich zmarłych. Nawet święto Niepodległości 11 listopada umknęło formatorom nowego, laickiego ładu. Brawo pani minister, brawo. Tęczowi przebierańcy są zachwyceni. 
         

          Połączenie placówek oznacza zwolnienia

          Połączenie placówek oznacza zwolnienia
          Pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu sprzeciwiają się połączeniu ich placówki z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach. W ich ocenie w wyniku połączenia pracę może stracić kilkadziesiąt osób.
           
          Pogłoski o planach łączenia raciborskiej placówki z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach pojawiły się już kilka miesięcy temu. 15 lipca na stronie Ministerstwa Zdrowia ukazał się projekt rozporządzenia w tej sprawie. - To wszystko działo się ponad naszymi głowami. Jeżeli nic w tej sprawie się nie zmieni, rozpoczniemy akcję protestacyjną - mówi Teresa Kłosek, przewodnicząca "Solidarności" w RCKiK.
           
          RCKiK w Raciborzu zatrudnia blisko 140 pracowników. Dostarcza krew do 10 szpitali znajdujących się w zachodniej części województwa śląskiego. Ma też odbiorców krwi i osocza w całej Polsce. W ocenie pracowników RCKiK zapowiadane przez resort zdrowia połączenie doprowadzi do zwolnień pracowników raciborskiego centrum. – Chodzi nie tylko o administrację i pracowników gospodarczych, ale również o personel medyczny. Jeśli połączymy się z Katowicami, preparatyka i pion laboratoryjny u nas stracą rację bytu. Obawiamy się, że działalność naszej placówki zostanie ograniczona do punktu poboru krwi, a większość pracowników zostanie albo zwolniona, albo otrzyma propozycję dojazdu do pracy z Raciborza do Katowic – tłumaczy przewodnicząca.
           
           
          red.hd

            Obchody XXXV-lecia w Regionie Ziemia Przemyska

            Obchody XXXV-lecia w Regionie Ziemia Przemyska
            Msza święta, składanie kwiatów oraz otwarcie wystawy poświęconej patronowi "Solidarności" to główne punkty regionalnch obchodów XXXV lecia powstania NSZZ "Solidarność" w Przemyślu.  Uroczystości odbędą się 31 lipca.
             
            godz. 9:00 - msza św. w Archikatedrze Przemyskiej 
             
            po mszy św - złożenie wiązanek kwiatów pod obeliskiem bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz pod pomnikiem Św. Jana Pawła II
             
            godz. 10:30 - otwarcie wystawy poświęconej bł. ks. Jerzemu przez Piotra Dudę przewodniczącego KK w Narodowym Muzeum Ziemi Przemyskiej
             
             
            red.hd

              Warto należeć do "Solidarności"

              fot. jw
              Rozmowa z Obiabo Ocholeche Bernard, członkiem związku w Amazonie.
               
              Obiabo, jak trafiłeś do Polski?
               
              Pochodzę z Nigerii. Większą część swojego dorosłego życia spędziłem w mieście Lagos, byłej stolicy kraju. Do Polski przyjechałem jako zawodowy piłkarz. Swoją karierę kontynuowałem w kilku klubach na poziomie pierwszej ligi polskiej. Nie zawsze było łatwo. Na początku porozumiewałem się po angielsku, który jest językiem urzędowym w Nigerii. Z upływem czasu nauczyłem się mówić po polsku.
               
              Twój polski jest imponujący! Jak trafiłeś do pracy w Amazonie?
               
              Przyjechałem do Wrocławia, bo to miasto przyjazne do życia. Znalazłem ogłoszenie o pracę i się zgłosiłem. Słyszałem sporo o tej firmie od swoich amerykańskich znajomych. Zostałem przyjęty i jest to moja pierwsza stała praca w życiu. Wcześniej jako piłkarz nigdy nie miałem stałych godzin pracy, więc jest to dla mnie nowość.
               
              Co sądzisz o pracy w Amazonie?
               
              Bardzo lubię swoją pracę, jednak jest bardzo męcząca. Nie jest łatwo chodzić przez 10 godzin. Mimo, że jestem sportowcem na początku bardzo bolały mnie nogi, czułem się zmęczony i wyczerpany. Teraz powoli się przyzwyczaiłem. Dla ludzi starszych i kobiet jest to bardzo ciężka i męcząca praca. Z tego co wiem najciężej mają pracownicy działu Pick. Normy są ogromne, wiele moich koleżanek i kolegów narzeka i ich doskonale rozumiem. Mam jednak nadzieję, że Amazon wysłucha naszych sugestii i wspólnie polepszymy warunki pracy, bo przecież zarówno pracownik jak i pracodawca powinien być zadowolony.
               
              Dlaczego należysz do Związku Zawodowego „Solidarność”?
               
              Pierwszy raz o związku zawodowym usłyszałem w Nigerii. Jest o nich głośno, organizują strajki i walczą o dobro pracowników. Kiedy zacząłem pracę rozmawialiśmy o tym z polskimi kolegami, że warto się zorganizować i jest taka konieczność. Moja dziewczyna, która pracuje w Polkowicach, przekonała mnie, że to bardzo dobry pomysł, bo „Solidarność” w jej firmie pomaga ludziom. I rzeczywiście, kiedy potrzebowałem pomocy – otrzymałem ją.
               
              Jak to się stało?
               
              W ciężkim dla mnie okresie, pracodawca chciał mnie zwolnić. Gdyby nie „Solidarność” już bym nie pracował. Dzięki pomocy związkowych prawników przywrócono mnie do pracy. Okazało się, że Amazon przed zwolnieniem nie skonsultował tego z organizacją związkową. Warto jest należeć do związku, bo pomaga ludziom.
               
              Jakie są Twoje plany na przyszłość?
               
              Marzy mi się kariera trenerska. Chcę zrobić odpowiednie kursy by móc trenować młodzież. Staram się też o polskie obywatelstwo.
               
              Życzymy powodzenia i dziękujemy za rozmowę!
               
              To ja dziękuję!
               
              red. aja

                Amazon ma urodziny. Tylko pracownicy nie świętują

                fot. facebook/ver.di bei Amazon
                15 lipca najpotężniejsza na świecie firma wysyłkowa Amazon świętuje 20 - lecie swojego istnienia. Przy okazji urodzin „Solidarność” apeluje o podzielenie się zyskami z pracownikami. 
                 
                Gigant e-handlu Amazon jest wciąż daleko przed konkurencją. W ubiegłym roku całościowe obroty spółki sięgnęły poziomu 89 miliardów dolarów. Mimo zysków, firma niechętnie dzieli się nimi ze swoimi pracownikami,  co dodatkowo potwierdza fakt, że otrzymała tytuł „najgorszego pracodawcy świata”.  Z okazji urodzin firma przygotowała szereg promocji dla swoich klientów. 
                 
                - My nie świętujemy. Zamiast składać życzenia, chcemy zaapelować do Amazona, aby podzielił się zyskami z pracownikami, którzy dzięki swojej ciężkiej pracy, te zyski wypracowują – mówi Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlowej NSZZ „Solidarność”. – Po raz kolejny apelujemy o dialog w sprawie godnej pracy i płacy – dodaje. 
                 
                Do tej pory firma ulokowała w Polsce 3 centra dystrybucyjne, w których zatrudnia 6 tys. pracowników stałych, a według informacji medialnych w ciągu najbliższego roku mają się pojawić dwa następne. Organizacja NSZZ „Solidarność” Pracowników Amazon powstała w styczniu tego roku.
                 
                Jak podaje wrocławska prasa, w polskich oddziałach ostatnio nie dzieje się dobrze. Janusz Wolniak z Regionu Dolny Śląsk NSZZ „S” zwraca uwagę na artykuły, które ukazały się w lokalnej prasie. 13 lipca Gazeta Wrocławska w artykule „Inspekcja pracy ukarała Amazona mandatem za brak krzeseł w hali” m.in. napisała: „Błędy w naliczaniu wynagrodzeń, nieprawdziwe informacje w świadectwach pracy. To część nieprawidłowości stwierdzonych przez kontrolerów Państwowej Inspekcji Pracy”. Jak podaje Wolniak, podobnie jest we wrocławskim dodatku „GW”. Tam tekst „PiP:
                Amazon łamie prawa pracownicze” opatrzony jest komentarzem, że wyniki kontroli są miażdżące dla Amazona. Inspektorzy PiP zapowiadają, że w tym zakładzie będą przeprowadzać wzmożone kontrole.
                 
                Urodzin nie świętuje również największy niemiecki związek zawodowy handlu i usług Ver.di, który prowadzi w Niemczech regularne akcje protestacyjne przeciwko firmie wysyłkowej . Podobnie jak w innych krajach, pracownicy Amazona skarżą się na m.in. na zbyt dużą presję pracy, niskie zarobki, zbyt krótkie terminy realizacji zadań. W obecnej kampanii urodzinowej niemieccy związkowcy zwracają uwagę, że „również chcą mieć powody do świętowania” i "oczekują kawałka tortu nie tylko dla VIP-ów, ale również dla pracowników". Dodatkowo dzisiejszy "Prime Day" (dzień specjalnych promocji z okazji urodzin) nazwano "Shame Day" (dzień wstydu).
                 
                Amazon został założony w Seattle przez Jeffa Bezosa w 1994 r. i jest największym na świecie przedsiębiorstwem handlu elektronicznego. Oddziały firmy działają w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji, Chinach, Japonii, Włoszech, Hiszpanii, Brazylii, Czechach i Polsce. W Polsce Amazon rozpoczął działalność we wrześniu 2014 roku.
                 
                aja
                 

                  Global Food Security Index 2015

                  Global Food Security Index 2015
                  Global Food Security Index 2015 czyli "Bezpieczeństwo zaopatrzenia w żywność", przygotowany przez Economist Intelligence Unit, sprawdza 109 państw z całego świata. Polska znalazła się na dobrej 28. pozycji zestawienia, informuje portal forsal.pl
                   
                  „Bezpieczeństwo zaopatrzenia w żywność” zostało zdefiniowane jako stan, w którym ludzie mają stały dostęp do wystarczającej ilości pełnowartościowego pożywienia, które pokrywa ich dietetyczne zapotrzebowanie na zdrowe i aktywne życie. 
                  Global Ford Security Index uwzględnia 3 kategorie:
                  1. przystępność (społeczne zdolności nabywcze żywności, wrażliwość obywateli na cenowe szoki i obecność programów wspierających konsumentów na wypadek wystąpienia kryzysów żywnościowych),
                  2. dostępność (uwzględnia zdolność kraju do zaopatrzenia w żywność, ryzyko zakłócenia dostaw oraz krajowe działania w zakresie zwiększenia krajowej produkcji rolnej),
                  3. jakość i bezpieczeństwo (jakość żywności pod kątem zróżnicowania i zawartości substancji odżywczych oraz bezpieczeństwa żywności w przeciętnej diecie).
                   
                  Polska znalazła się na 28. pozycji zestawienia Global Food Security Index. Została także zakwalifikowana do grupy państw, które mają najlepszą sytuację żywnościową. Na maksymalnym poziomie zostały u nas ocenione m. in. bezpieczeństwo żywności oraz dostęp do finansowania dla rolników. Największą słabością kraju w badanym obszarze jest natomiast zdecydowanie zbyt niski poziom wydatków na badania i rozwój w rolnictwie.
                   
                  hd

                    Janusz Śniadek szefem PiS na Pomorzu

                    Janusz Śniadek szefem PiS na Pomorzu
                    Prawo i Sprawiedliwość połączyło dwa okręgi partyjne – gdański i gdyńsko-słupski – w jeden pomorski. Nowym szefem struktur PiS w regionie został wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego Janusz Śniadek, były przewodniczący najpierw gdańskiej, a potem krajowej „Solidarności”. Śniadek, dotychczasowy szef partii w Gdyni i Słupsku, zapowiada poprawienie regionalnego wyniku PiS w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Do tej pory prawica przegrywała na Pomorzu z PO.
                     
                    – Połączenie okręgów ma na celu większe wykorzystanie potencjału PiS na Pomorzu. Do tej pory struktury partyjne odzwierciedlały granice dwóch pomorskich okręgów wyborczych – nr 25 w Gdańsku i nr w Gdyni i Słupsku. Obecnie powstała jedna struktura wojewódzka. Pomorze nie jest tu pierwsze. PiS dopasowuje okręgi partyjne do podziału administracyjnego kraju. Struktury ogólnowojewódzkie powstały już wcześniej w Łódzkiem i na Dolnym Śląsku. Liczę, że skoordynowanie prac przyniesie efekt w postaci rozwoju struktur i poprawienia wyniku wyborczego już jesienią. Swoją nominację odczytuję jako potwierdzenie ścisłych związków PiS z „Solidarnością” i dowód na kontynuację między ideałami Sierpnia ’80 a działalnością partii, do której należę. To dobry moment, aby po raz kolejny zaprosić wszystkich członków Związku do współpracy na rzecz dokończenia rewolucji „Solidarności” – komentuje specjalnie dla „Magazynu Solidarność” Janusz Śniadek.
                     
                     
                    red.hd
                     
                     
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.