Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

"Przypomnimy pani premier, jak przez 8 lat słuchała, rozumiała i pomagała..."

  • Kategoria: Kraj
"Przypomnimy pani premier, jak przez 8 lat słuchała, rozumiała i pomagała..."

- Skoro pani premier mówi, że słucha i pomaga, to przygotujemy dużą kampanię i społeczeństwo zobaczy, jak pani premier przez te 8 lat słuchała i pomagała - zapowiedział na antenie Polsat News Piotr Duda.

Przewodniczący „Solidarności” nie zostawił na rządzących przysłowiowej suchej nitki.

- Jak słyszę wypowiedzi pana ministra Neumanna, który mówi, że listy nie są najważniejsze… Powiem panu tak - myślałem, że Platforma to są ludzie z charakterem, ale to zwykłe mięczaki! Jak zagląda im strach przed stratą władzy, to robią wszystko - ocenił.

Duda dodał, że PO nigdy nie będzie miała ludzkiej twarzy, bo to zatwardziali liberałowie, którzy na poczet kampanii chcą robić wszystko inaczej.

Lider „Solidarności” w Polsat News mówił też o swojej współpracy z prezydentem elektem Andrzejem Dudą.

- Odbyłem spotkanie z panem prezydentem, ustaliliśmy harmonogram naszych postulatów. To nie jest kwestia tylko obniżenia wieku emerytalnego, ale połączenia z okresem składkowym. To dwa najważniejsze punkty - kwestia wieku emerytalnego i kwota wolna od podatku - powiedział.

źródło: Polsat News

    Sierpniowe czuwanie fatimskie

    Sierpniowe czuwanie fatimskie

    Prymas Tysiąclecia sługa Boży kard. Stefan Wyszyński powiedział o Matce Bożej takie słowa: „Potrzebujemy Jej i nie wstydzimy się tego. Potrzebujemy Jej, jak płuca potrzebują powietrza, serce – krwi i miłości, stopy – oparcia, oczy – światła, usta – pokarmu. Jak dziecko jeszcze nie narodzone potrzebuje matki, nie możemy istnieć i żyć bez Niej i poza Nią. Potrzebujemy Jej, jak potrzebował Jej Syn Boży”.  Te słowa wprowadziły kilkutysięczną wspólnotę wiernych,  zebranych w sanktuarium w Miejscu Piastowym podczas sierpniowego nabożeństwa fatimskiego, w modlitwę przebłagalną za winy narodu polskiego. Matka Boża w znaku figury fatimskiej, stanęła wobec całej modlącej się wspólnoty jako „Matka nadziei i jutrzenka zbawienia świata”, na co zwrócił uwagę biskup Piotr Turzyński z diecezji radomskiej w swoim kazaniu.

    "Solidarność" Podkarpacka, której patronem jest błogosławiony ks. Bronisław Markiewicz od 17 lat modli się na sierpniowych czuwaniach fatimskich. Poprzez obecność relikwii męczennika naszych czasów – bł. ks. Jerzego Popiełuszki, wołanie do Boga się wzmogło.  Błogosławieni: męczennik i wyznawca byli w „asyście”  relikwii św. Jana Pawła II.  Nowicjat sióstr służebniczek ze Starej Wsi, razem z siostrami z Zambii, poprzez śpiew w czasie liturgii oraz krótki koncert pieśni afrykańskich po procesji światła, wspaniale ubogacił przeżycia duchowe wiernych.

    Przewodniczący Podkarpackiej Solidarności Tadeusz Majchrowicz, na koniec Mszy świętej, odwołując się do modlitwy św. Jana Pawła II,  rozpoczął modlitwę zawierzenia od słów: „Matko Świętej Nadziei! Pani Fatimska! Wskazuj nam zawsze, jak mamy służyć człowiekowi i ludzkości”. Dalsza jego modlitwa odnosiła się do świętych rodaków:  święty Janie Pawle II, bądź nadal dla nas wołającym o Ducha Świętego dla odnowy tej ziemi! Błogosławiony ks. Jerzy, składający przed Bogiem ofiarę ze swego życia w męczeńskiej śmierci, złóż przed Majestatem Boga trud i troski robotników, a dla pracodawców wyproś szacunek i sprawiedliwość dla poszukujących pracy. Błogosławiony Bronisławie, który w proroczym uniesieniu wołałeś: „Solidarność górą”, pomóż obecnym władzom związku „Solidarność” przywrócić fundament i wartości, dzięki którym ludzie pracy mogli dokonać odrzucenia zbrodniczej, ateistyczno-socjalistycznej ideologii.

    Wielokrotnie podczas sierpniowego czuwania fatimskiego podejmowano modlitwę w intencji nowego prezydenta Andrzeja Dudy.

    Jan Seremak CSMA

      Protest pracowników gospodarki wodnej

      Protest pracowników gospodarki wodnej

      NSZZ „Solidarność” zaprasza do udziału w pikiecie protestacyjnej pracowników gospodarki wodnej. Spotykamy się w sobotę 8 sierpnia o godzinie 11 pod fontanną Neptuna przed Dworem Artusa w Gdańsku (Długi Targ 43/44). Zapraszamy wszystkich, którzy czują się związani z gospodarką wodną i uważają, że polskie rzeki zasługują na godne traktowanie. Zapraszamy również wszystkich, którzy uważają, że niegodne traktowanie pracowników sfery budżetowej godzi w polską rację stanu. Protest organizuje Sekcja Krajowa Pracowników Gospodarki Wodnej w Gdańsku i we Wrocławiu.

      Pikieta ma charakter pokojowy, można przyjść całą rodziną, również z dziećmi. Czas odwrócić złą praktykę traktowania pracowników opiekujących się polskimi zasobami naturalnymi, wielkim majątkiem narodowym, po macoszemu. Od 2008 roku zamrożone są płace pracowników sfery budżetowej. Gospodarka wodna jest niedofinansowana. Pracownicy, aby utrzymać pracę zadłużają się, wielu odchodzi. Koszty utrzymania rosną. Podstawa naszego wynagrodzenia zbliża się do płacy minimalnej. Obiecane w budżecie zwiększenie wynagrodzenia o 5,5 proc. to zwykła bezczelność, nie pokrywa to wzrostu kosztów utrzymania. To nie podwyżka a obniżka w stosunku do poziomu płac z roku 2008. Żądamy przywrócenia tego poziomu!

      „Oddajcie nam nasze pieniądze!”. Nie upominamy się o podwyżkę, chcemy tylko wyrównania kosztów inflacji!

      Dla wzmocnienia ducha, wcześniej tego samego dnia o godz. 7:30 zapraszamy na wspólne odmówienie godzinek i mszę św. z prośbą o opiekę Matki Boskiej Nieustającej Pomocy, do Kościoła pod Jej wezwaniem przy ul. Słowackiego 79.

      Jeżeli nie zaczniemy dbać o nasz wspólny dom, solidarnie wspierać się nawzajem, to o godnym życiu we wreszcie normalnym, dobrze rządzonym państwie nie ma co marzyć. Presja ma sens! Mamy do tego prawo. Mamy prawo do szacunku i godności!

      Apel o uczestnictwo

      więcej na stronie sekcji



      Marcin Jacewicz, Krajowa Sekcja Pracowników Gospodarki Wodnej NSZZ „Solidarność”, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Gdańsku.

        Początek referendum strajkowego w PKP Cargo

        Początek referendum strajkowego w PKP Cargo

        Ruszyły referenda strajkowe w większości zakładów spółki PKP Cargo w całej Polsce. W głosowaniu pracownicy odpowiadają na pytanie, czy są za przeprowadzeniem  strajku, jeżeli zarząd firmy nie przyzna podwyżki wynagrodzenia zasadniczego po 250 zł netto dla każdego pracownika. Organizatorzy referendum planują zakończenie głosowania 21 sierpnia.  

        Od lutego w PKP Cargo trwa spór zbiorowy na tle płacowym. Związkowcy wszczęli spór, bo pracodawca nie zamierzał z nimi rozmawiać na temat podwyżki płac, zagwarantowanej co roku w pakiecie gwarancji pracowniczych. Podczas ubiegłotygodniowych mediacji w Warszawie zarząd PKP Cargo najpierw zaproponował wzrost płac o kwotę 45 zł netto, a później podniósł ją do 110 zł netto.

        31 lipca, dzień po zakończonych fiaskiem mediacjach, działające w spółce związki zawodowe zawiązały Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, który rozpoczął przygotowania do referendum strajkowego. Jednocześnie zaapelowały do wszystkich przedstawicieli zakładowych organizacji związkowych, aby nie brali udziału w uzgadnianiu zasad jednostronnie ustalonej przez pracodawcę podwyżki na kwotę 110 zł netto.  -  Taka suma to kpina. Tylko w tym roku z PKP Cargo na zasadzie dobrowolnych odejść musiało zrezygnować z pracy 4,5 tys. pracowników. Ludzie, którzy zostali w spółce, niedługo nie będą w ogóle wychodzić z roboty, bo nie ma kto pracować. Uważamy, że za zwiększone normy pracy oraz zakres obowiązków należy się im godziwa podwyżka. Tym bardziej że tak naprawdę wielu z nich dostaje na rękę „gołe pensje”, bez żadnych dodatków - mówi Henryk Grymel, przewodniczący kolejarskiej Solidarności.  

        Związkowcy zapowiadają, że jeśli za akcja strajkową zagłosuje większość pracowników, to protest przeprowadzony zostanie we wrześniu. - Liczymy, że ludzie poprą go zdecydowanie. Wtedy Cargo może nawet stać się iskrą zapalną do strajków w innych spółkach kolejowych, gdzie również związkowcy prowadzą spory zbiorowe z pracodawcami. Bo prawda jest taka, że wszystkie te spółki są fatalnie zarządzane. Dlatego sypie się cała nasza branża - wyjaśnia szef kolejarskiej Solidarności.

        W zakładach spółki PKP Cargo w całej Polsce zatrudnionych jest blisko 18 tys. pracowników
         

        Region Śląsko-Dąbrowski  

          Zbliżają się upały - apel do pracodawców

          • Kategoria: Kraj
          Zbliżają się upały - apel do pracodawców

          Szanowni Państwo Pracodawcy,

          od kilku dni notujemy niespotykane od wielu lat upały. Organizm ludzki nie jest w stanie dostosować się bez uszczerbku dla zdrowia do takiego stanu rzeczy. Nie muszę Państwa przekonywać, że człowiek w procesie pracy jest wartością nadrzędną, o którego należy dbać.

          Zgodnie z obowiązującymi przepisami, pracodawca jest zobowiązany do nieodpłatnego dostarczania pracownikom napojów - gdy temperatura powietrza na stanowisku pracy przekracza 28 stopni Celsjusza. Obowiązek zapewnienia pracownikom napojów podczas upałów wynika z Kodeksu pracy oraz rozporządzenia Rady Ministrów z 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów. Przepisy te stanowią, że napoje powinny być udostępnione nieodpłatnie, w ciągu całej zmiany roboczej, w ilości zaspokajającej potrzeby pracowników. Z przepisów wynika też, że pracodawca ma również obowiązek dbania o utrzymanie sprawności urządzeń wentylacyjnych lub klimatyzacyjnych na terenie zakładu. Musi też zainstalować rolety lub żaluzje, które pozwolą zasłonić okna.

          Jestem przekonany, że w związku z tak wysokimi temperaturami, które na zewnątrz wynoszą ponad 35 stopni Celsjusza bardziej ekonomiczne wydaje się stosowanie skróconego czasu pracy lub kilku dłuższych przerw w ciągu dnia.

          W tym miejscu pragnę wskazać, że nie ma przeszkód prawnych, aby czas pracy ulegał skróceniu, przewidują to przepisy Kodeksu pracy. Zgodnie z tymi przepisami pracodawca może skrócić obowiązujący wymiar czasu pracy poniżej 8h dziennie i 40h w tygodniu. Może to robić w dwóch formach: poprzez ustanowienie dodatkowych przerw w pracy, bądź też skrócenie czasu pracy. Pracownik w sytuacji świadczenia pracy skróconej zachowuje swoje wynagrodzenie.

          Mając na względzie powyższe, zwracam się do Szanownych Państwa, z prośbą o stosowanie -  w okresie panujących upałów - jednego z dwóch możliwych scenariuszy: dodatkowych przerw w pracy lub skrócenia obowiązujących wymiarów czasu pracy poniżej 8 godzin dziennie i 40 godzin tygodniowo.

          Z wyrazami szacunku
          Przewodniczący Zarządu Regionu Wielkopolska Południowa NSZZ "Solidarność"
          Jan Mosiński

            Wakacyjne obozy pracy

            • Kategoria: Kraj
            Wakacyjne obozy pracy

            Znane i odwiedzane przez Polaków w sezonie wakacyjnym kurorty kryją ponurą tajemnicę - bezwględny wyzysk pracujących tam w sezonie ludzi. Tak jest od Bałtyku przez Mazury do Tatr. Proceder dotyczy zarówno restauracji i lokali gastronomicznych, jak i hoteli, czy punktów sprzedaży pamiątek. Powszechne jest zatrudnianie na czarno i płacenie skandalicznie niskich stawek za godzinę. Tak wygląda sukces III RP w praktyce.

            W restauracji na zakopiańskich Krupówkach 22-letni Adam pracował jako jedyny samodzielny kucharz, bez zmiennika. Za stawkę 12 zł na godzinę, codziennie po 15-16 godzin. Od 9 rano do 2-3 w nocy. Najdłużej przepracował tak 38 dni bez przerwy, co daje łącznie blisko 600 godzin w nieco ponad miesiąc! Ostatnio po 21 dobach był tak zmęczony, że przypadkiem włożył rękę do wrzącego oleju. W jego przypadku pracodawca zawiózł go do szpitala i załatwił sprawę z ubezpieczeniem. Na taką dobroć nie mogła liczyć pracująca przy kebabie 28-letnia Joanna, która zasłabła z przemęczenia. Po przewiezieniu do szpitala dowiedziała się od swojego pracodawcy, że ma być cicho i w ogóle nie mówić, że u niego pracowała. „Inaczej popamiętasz” – zagroził uczciwy inaczej kebabowy biznesmen. Dziewczyna, jak wykazały badania, ma poważne problemy z sercem, za to nie ma żadnego ubezpieczenia.

            Krupówki – szlak wyzysku

            Reprezentacyjna ulica Zakopanego – Krupówki przyciąga turystów różnororodnością oferty kulinarnej. Tu spływa kapitał z całego świata. Lokale gastronomiczne posiadają na prestiżowym deptaku zarówno miejscowi potentanci, jak i właściciele szemranego kapitału z Rosji, Ukrainy, Europy Zachodniej, a nawet ze Stanów Zjednoczonych i Izraela. Trudno jednak znaleźć taki, w którym nie byłoby nielegalnie zatrudnianych. Czasami jeden pracownik zatrudniony jest na umowę o pracę, jeden na umowie-zlecenie, a reszta - na czarno. Czasami wszyscy pracują nielegalnie.

            Najlepiej zarobić na biednych

            Anna Mazurek [imię i nazwisko zmienione na jej prośbę], była pracownica kilku zakopiańskich restauracji, najgorzej wspomina pracę dla podhalańskiego milionera i posła Platformy Obywatelskiej, „króla Zakopanego" Andrzeja Guta–Mostowego. To człowiek powszechnie znany – właściciel spółki Sabała Gut-Mostowy, obecnie najbogatszy poseł z majątkiem szacowanym na ponad 36 mln zł. W ciągu ostatniej kadencji jego majątek wzrósł o ponad 2 mln zł i dzięki temu przeskoczył on innego milionera z PO – króla drobiu Mirosława Koźlakiewicza.- Gdzie indziej płaciło się pomocy kuchennej 5 zł, u niego było to 3 zł. Praca na czarno, a w zasadzie obóz pracy. W restauracji za darmo pracowały na zmywaku i przy pomocy kuchennej dzieci z domu dziecka! I tacy ludzie stanowią u nas prawo – wspomina Anna Mazurek. Mówi również, że w lokalach „króla Zakopanego” bawi się sama wierchuszka Platformy Obywatelskiej, która doskonale wie, jak ich partyjny kolega traktuje ludzi.


            Tygodnik Solidarność / Michał Miłosz

             

             

             

              Podwyżki i nagrody w Kolpremie

              Podwyżki i nagrody w Kolpremie

              Od 52 zł brutto do 77 zł brutto wzrosną płace pracowników firmy Kolprem w Dąbrowie Górniczej, należącej do  ArcelorMittal Poland. Podwyżki to efekt porozumienia zawartego przez związki zawodowe i zarząd firmy.

              77 zł brutto podwyżki otrzymają osoby, których płace zasadnicze są równe lub mniejsze niż 2200 zł brutto. O 52 zł więcej zarabiać będą pracownicy z zarobkami wyższymi niż niż 2200 zł brutto. Związkowcy z Solidarności podkreślają , że podczas negocjacji bardzo trudno było przekonać pracodawce do podwyżki płac w tym zakładzie, mimo osiąganych przez niego dobrych wyników finansowych. W rozmowach płacowych wskazywali na szczególne znaczenie Kolpremu dla ciągłości i jakości produkcji AMP. – Kolprem realizuje wszystkie przewozy kolejowe na nasze potrzeby. Transportuje m.in. materiały do produkcji i wyroby gotowe – informuje Lech Majchrzak, wiceprzewodniczący Solidarności w AMP.  

              Związkowcy przypomnieli również, że pracownicy Kolpremu zatrudnieni są w deficytowych na rynku pracy zawodach. – Takich fachowców mamy już coraz mniej, bo szkoły zawodowe kształcące kolejarzy zostały zlikwidowane. Ostrzegliśmy pracodawcę, że jeśli nie zadba o ich odpowiednie zarobki, to przejdą do konkurencji – podkreśla Majchrzak.

              Prócz podwyżek związkowcy wynegocjowali dla pracowników Kolpremu dwie nagrody: roczną, za pracę w 2014 roku oraz uzupełniającą. Premia roczna wynosi 1000 zł brutto, a jej pierwsza rata trafiła do pracowników spółki w lipcu. Drugą otrzymają wraz z wypłatą za sierpień. Wkrótce razem z pensją za lipiec na ich konta wpłynie nagroda z tytułu z wyrównania od stycznia obecnej podwyżki.

              Dąbrowska spółka Kolprem zatrudnia ponad 1100 pracowników.


              Region Śląsko-Dąbrowski

                Leśnicy piszą do premier Kopacz

                Leśnicy piszą do premier Kopacz

                Krajowy Sekretariat Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ Solidarność w imieniu Sekcji Krajowej Pracowników Gospodarki Wodnej i Parków Narodowych w liście do premier Ewy Kopacz wyraża rozczarowanie brakiem właściwej reakcji ze strony urzędników państwowych na problemy płacowe pracowników parków narodowych i gospodarki wodnej.

                „Wkraczamy obecnie w ósmy rok zamrożenia płac w tych sektorach, w efekcie czego pracownicy sprawujący opiekę nad znakomitą częścią majątku narodowego, otrzymują wynagrodzenie nie licujące z entuzjastyczną opinią, wyrażaną nieustannie przez najwyższe władze państwowe, o polskim dobrobycie. Nietrudno przewidzieć, jakie następstwa przyniesie fala kredytów przeznaczanych na bieżące potrzeby rodzin, zaciąganych przez pełnoetatowych pracowników” - czytamy w piśmie.

                Zdaniem działaczy Solidarności wielokrotne przedstawianie tego problemu kolejnym ministrom środowiska kończyło się stwierdzeniami o braku możliwości. „Nigdy nie uzyskaliśmy żadnych konkretnych rozwiązań, co świadczy o nieprzestrzeganiu zapisu ustawy zasadniczej (Art. 32.1_ „ piszą związkowcy. „Oczekujemy na mechanizmy tworzenia i przestrzegania prawa, w myśl których pracownik zostanie upodmiotowiony, a Pani hasło widniejące na billboardach „słucham, rozumiem, pomagam” przełoży się na rozwiązanie problemu tysięcy Polaków” – apelują. Zdaniem Solidarności ignorowanie dramatycznej sytuacji pracowników ochrony środowiska i leśnictwa mogą się skończyć falą protestów, którą zapoczątkowała demonstracja Sekcji Krajowej Pracowników Parków Narodowych w Skomielnej Białej 27 czerwca 2015 roku. Kolejne akcje protestacyjne pracowników parków narodowych i gospodarki wodnej zaplanowano na 8 sierpnia br.

                Tygodnik Solidarność

                  Razem silniejsi

                  Razem silniejsi

                  Związkowcy z Tesco Polska zbierają podpisy wyrażające zgodę na ogłoszenie strajku w firmie. Od jesieni ubiegłego roku trwa w niej spór zbiorowy. Sieć handlowa poinformowała dwa tygodnie temu o planach podwyżek dla zatrudnionych na stanowiskach niekierowniczych, jednak, zdaniem związkowców, są one śmiesznie niskie.

                  Jak donosi związek „Solidarność” działający w Tesco, Komisja Zakładowa do tej pory odwiedziła sklepy w następujących regionach Polski: Małopolskim, Podkarpackim, Rzeszowskim i Dolnośląskim. Obecnie trwa zbiórka podpisów w regionie Lubuskim.

                  W połowie lipca doszło w ramach sporu zbiorowego do kolejnego spotkania pomiędzy pracodawcą a organizacjami związkowymi działającymi w sieci. Związki podały, że pracodawca zaproponował podwyżki wynagrodzeń dla pracowników podstawowych w następujących wysokościach: Warszawa – 30 zł brutto, duże miasta – 50 zł brutto, pozostałe miasta – 70 zł brutto/miesiąc.

                  Więcej na: nowyobywatel.pl

                    Subskrybuj to źródło RSS

                    Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.