Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Rajd po szlakach królowej Beskidów

Rajd po szlakach królowej Beskidów
Zarząd Regionu Podbeskidzie NSZZ "Solidarność" zaprasza serdecznie do udziału w kolejnej edycji Ogólnopolskiego Rajdu Górskiego NSZZ "Solidarność" po szlakach królowej Beskidów - Babiej Góry.
 
Rajd odbędzie się w sobotę, 5 września. Termin zgłoszeń upływa już 30 sierpnia.
 
PROPONOWANE TRASY
1. Łatwa. Czas przejścia 2,5 godz.: z Przełęczy Lipnickiej (Krowiarki) trasa biegnie szlakiem niebieskim do schroniska na Markowych Szczawinach. 
 
2. Graniowa. Czas przejścia 4,5 godz.: z przełęczy Krowiarki szlakiem czerwonym przez Sokolicę - Babią Górę (Diablak) - Przełęcz Brona do schroniska na Markowych Szczawinach. 
 
3. Dla zaawansowanych. Czas przejścia 5 godz.: z Zawoi Markowej trasa biegnie szlakiem zielonym na Markowe Szczawiny, a następnie żółtym na Babią Górę (Diablak), a potem czerwonym przez Przełęcz Brona do schroniska na Markowych Szczawinach.
 
Więcej szczegółów (regulamin rajdu, karta zgłoszenia, telefony kontaktowe itp.) znaleźć można na stronie podbeskidzkiej „Solidarności”.
 
 
red.hd
 
 
 
 

    W Polsce łatwo trafić na bezrobocie

    • Kategoria: Kraj
    W Polsce łatwo trafić na bezrobocie
    Z tegorocznej edycji OECD Better Life Index wynika, że prawdopodobieństwo przejścia na bezrobocie w Polsce jest wysokie i wynosi 7,3%. Pod względem bezpieczeństwa zatrudnienia, na 34 analizowane państwa OECD, zajęliśmy dopiero 30. miejsce.
     
    Wyższy wynik ma tylko Turcja, Portugalia, Grecja i Hiszpania. Najmniejsze prawdopodobieństwo utraty pracy dotyczy zaś Niemiec (3,1%), Szwajcarii (3,0%) i Japonii (2,4%). Średnia dla krajów OECD wzniosła natomiast 5,4%. 
     
    Polska wykazuje ponadprzeciętne wyniki w zakresie bezpieczeństwa osobistego, edukacji i umiejętności oraz więzi społecznych. Wypadamy jednak zdecydowanie poniżej średniego poziomu zdrowia, dochodów i dobrobytu, subiektywnego samopoczucia, pracy i płacy, jakości życia i warunków środowiskowych.
     
    Indeks OECD - Better Life Index - bierze pod uwagę takie kryteria jak zatrudnienie, dochody, stan środowiska naturalnego, bezpieczeństwo, służba zdrowia, czy generalnie zadowolenie z życia. Analizowana jest sytuacja w 34 krajach uprzemysłowionych.
     
    Raport w sprawie Polski w jęz. angielskim dostępny TUTAJ
     
    hd
     
     

      Podczas upałów spada produktywność

      • Kategoria: Kraj
      Podczas upałów spada produktywność
      Upały negatywnie wpływają na wydajność pracy, zarówno pracowników fizycznych, jak i biurowych. Badania amerykańskiej firmy Captivate Network dowodzą, że podczas upałów aż o 20 proc. spada produktywność, a o 19 proc. zdolność koncentracji wśród pracowników biurowych.
       
      Polskie prawo nakłada na pracodawców obowiązek zapewnienia podwładnym odpowiednich warunków pracy w upalne dni. Przede wszystkim muszą oni nieodpłatnie zapewnić wodę do picia – osobom pracującym na otwartej powierzchni, gdy temperatura wynosi powyżej 25 st. C, a pracownikom biurowym, gdy słupek rtęci przekracza 28 st. C. Uwzględnić trzeba, iż w nadmiernej ciepłocie nie mogą pracować młodociani, kobiety w ciąży i w okresie karmienia.
       
      Ponadto w przypadku osób pracujących na dworze i wykonujących zadania, przy których można się pobrudzić, powinny mieć one zapewnione co najmniej 90 litrów wody do mycia. Zasada taka obowiązuje oczywiście, jeśli w miejscu pracy nie ma dostępu do bieżącej wody.
       
      To jednak nie koniec obowiązków pracodawcy wobec pracowników. Powinien zapewnić w pomieszczeniach temperaturę odpowiednią do pracy. Może do tego wykorzystać klimatyzatory lub wentylatory. Ma również obowiązek instalacji rolet lub żaluzji, by poprawić zatrudnionym komfort pracy. Jeśli pomieszczenie jest bardzo nagrzane, a nie ma klimatyzacji, pracodawca może wcześniej zwolnić pracowników.
       
      Jednak nawet gdy pracodawcy zapewnią odpowiednie warunki pracy podczas upałów, może się zdarzyć, że pracownik nie będzie w stanie wykonywać obowiązków ze względu na zły stan psychofizyczny. Może on wtedy przerwać pracę, także bez konsekwencji finansowych.
       
      hd
       

        PIP potwierdza: Zarządzenie dyrektora jest bezprawne

        PIP potwierdza: Zarządzenie dyrektora jest bezprawne
        Na wniosek "Solidarności" Państwowa Inspekcja Pracy zbadała zarządzenie wydane przez dyrektora Oddziału Zakłady Górnicze „Rudna” w Polkowicach w kwestii postępowania w przypadkach „niedyspozycji organizmu pracownika Oddziału”  i stwierdziła, że dokument narusza prawa pracownicze.
         
        Przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” O/ZG „Rudna” Józef Czyczerski 14 lipca br. zwrócił się do PIP z wnioskiem o interwencję w sprawie wydanego przez dyrektora Oddziału Zakłady Górnicze „Rudna” Zarządzenia z 25 maja 2015 r. w kwestii postępowania w przypadkach „niedyspozycji organizmu pracownika Oddziału” oraz przeprowadzania badań lekarskich przed terminami kolejnych badań okresowych. NSZZ „Solidarność” zaznacza, że  zarządzenie zawiera kilka elementów, które bezpośrednio uderzają i szkodzą pracownikom, zmuszając ich do pracy w sytuacji zbyt trudnych warunków panujących w miejscu wykonywania pracy. Państwowa Inspekcja Pracy w odpowiedzi z 23 lipca br. stwierdziła, że treść tego dokumentu narusza prawa pracownicze.
         
        Jak zauważono w legnickim oddziale Państwowego Inspektoratu Pracy w ZG „Rudna” już od ponad dwóch lat Pracodawca usilnie próbuje przeforsować niezgodne z prawem zapisy. Wprowadzając nowe, kolejne Zarządzenie w sposób niezgodny z prawem, próbuje się obciążyć pracownika obowiązkiem wykazania przyczyn zaniechania pracy poprzez dostarczenie dokumentu medycznego stwierdzającego przyczynę niedyspozycji i udział pracodawcy w jej powstaniu. Wymaganie od pracownika takiej dokumentacji jest niedopuszczalne, ponieważ zgodnie z Kodeksem Pracy pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy a nawet może się oddalić z miejsca pracy zachowując przy tym wynagrodzenie. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy wykonywana praca grozi niebezpieczeństwem lub warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia. Pracownik sam podejmuje decyzję o zaprzestaniu pracy i wycofaniu się z miejsca pracy, przełożonego jedynie informuje o zaistniałej sytuacji. To pracodawca odpowiada za miejsce pracy.
         
         
        hd

          Dopiec robotnikom z ZWR

          Dopiec robotnikom z ZWR
          W czasie wielkiego kryzysu Żyrardowskie Zakłady Włókiennicze zostały za bezcen sprzedane kapitałowi francuskiemu.
           
          Sławomir Koper w książce „Wielkie afery II Rzeczpospolitej” opisuje takie zdarzenie, które miało miejsce w tych zakładach w 1925 roku. W gorący dzień włókniarki nie mogąc znieść upału w hali, odwinęły pończochy, czyli zrolowały je tak, że nad kostką utworzył się bawełniany pierścień. Kiedy zobaczył to dyrektor Koehler-Badin wpadł w szał: jak śmiały to zrobić bez pozwolenia dyrekcji! Przestraszony kierownik – Polak – tłumaczył, że to przecież nie z rozpusty, ale z powodu gorąca. Takie tłumaczenie dodatkowo rozzłościło dyrektora – co go obchodzi, że komuś gorąco – dopiero gdy padł argument, że ciężkie pończochy krępują ruchy robotnicom złagodniał i wydał zarządzenie, aby w upalne dni nosiły jedwabne pończochy. Facetowi nie przyszło do głowy, że robotnic na jedwabne pończochy nie stać.
           
          Przypomnienie historii sprzed dziewięćdziesięciu lat we współczesnej rzeczywistości wydaje się anachronizmem – a jednak nie. Otóż dyrektor ZWR-ów wymyślił sobie, że robotnicy na hali gdzie w lecie temperatura często przekracza 40 stopni nie mogą podwinąć rękawów koszuli. A jeszcze w ubiegłym roku można było pracować w koszulkach z krótkim rękawem. Cóż się stało przez ten rok, że teraz już nie można? Jak się okazuje względy BHP spowodowały, że standardem jest flanelowa koszula z długimi rękawami bez możliwości ich podwinięcia. A że na hali ukrop – cóż z tego przecież dyrektor i służby BHP pracują w klimatyzowanych biurach.
           
          Ktoś rozsądny mógłby spytać ile wypadków z uszkodzeniem przedramion ostatnio się zdarzyło i w jakim stopniu opuszczone rękawy koszuli ochroniły by przed urazem? No właśnie panie dyrektorze, ile? Bo z tego co mówią statystyki to chyba niewiele, a najpewniej to nie było żadnego takiego wypadku w ZWR. Rękawy koszuli chronią, owszem, ale przed dostępem świeżego powietrza. Przed kontaktem z powietrzem chronią również ubrania robocze, które ktoś „mądry” zamówił dla całych ZWR-ów. Ubrania te jeżeli przepuszczają powietrze to w niewielkim stopniu. Dodatkowo mają wszyte odblaskowe pasy z ceraty, a jakby tego było mało, spodnie typu ogrodniczki opinają piersi i plecy dodatkowo przegrzewając organizm.
           
           
          hd

            Wyborcy PO też chcą dodatkowych pytań w referendum

            • Kategoria: Kraj
            Wyborcy PO też chcą dodatkowych pytań w referendum
            Według sondażu TSN, większość wyborców Platformy Obywatelskiej chce dopisania dodatkowych pytań do referendum, informuje "Fakt".  Co więcej, zamierzają oni głosować inaczej niż chciałaby tego ich partia.
             
            Gazeta powołuje się na sondaż, który TNS Polska zrobił na zamówienie PiS. Wynika z niego, że aż 61 proc. wyborców Platformy chce referendum w sprawie obniżenia wieku emerytalnego, a 53 proc. byłoby w takim głosowaniu przeciw reformie przeforsowanej przez rząd Donalda Tuska. Jeszcze gorzej dla PO wypada kwestia sześciolatków w szkołach. Aż 82 proc. wyborców PO uważa, że w tej sprawie powinni decydować rodzice, a państwo nie może ich zmuszać, by posyłali wcześniej dzieci do szkoły.
             
            Wczoraj Piotr Duda, przewodniczący NSZZ "Solidarność" ponownie zaapelował do prezydenta Andrzeja Dudy o dopisanie do referendum pytań dotyczących wieku emerytalnego, obowiązku szkolnego dla sześciolatków oraz prywatyzacji Lasów Państwowych. - Referendum ogólnokrajowe powinno być świętem naszej demokracji, a to referendum może być tragedią i kompromitacją polskiej demokracji, ale niezawinioną przez społeczeństwo, tylko polityków, a szczególnie przez pana prezydenta Komorowskiego – stwierdził szef Związku -  Dlatego z tego miejsca zwracam się do pana prezydenta, aby pochylił się nad naszym wnioskiem i zaproponował dopisanie tych pytań do referendum.
             
            hd

              O organizacji nowej Rady Dialogu

              O organizacji nowej Rady Dialogu

              Ustawa o Radzie Dialogu Społecznego oraz związane z tym kwestie organizacyjne były przedmiotem Debaty Trójstronnej w TVP Info. NSZZ "Solidarność" reprezentował Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK.

              W debacie uczestniczyli także przedstawiciele: Forum ZZ, BCC i ZRP, zaś z ramienia rządu minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz.

              Tutaj zobacz całą debatę

                Brak miejsc w biegu głównym

                Brak miejsc w biegu głównym
                Wyczerpał się limit numerów startowych w biegu głównym w 25. Biegu Solidarności, który odbędzie się 12 września we Wrocławiu.
                 
                Zgodnie z regulaminem organizator zastrzega sobie, w miarę posiadania wolnych numerów startowych, możliwość dokonywania dodatkowych zapisów w dniu zawodów (w biurze zawodów) najpóźniej jednak do godz. 15.30.
                 
                W biegach dla młodzików zostało jeszcze kilkadziesiąt wolnych numerów.
                 
                 
                 

                  Krótszy czas pracy z powodu upałów

                  Krótszy czas pracy z powodu upałów
                  Od 6 sierpnia pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Sosnowcu pracują krócej ze względu na upały. O wprowadzeniu krótszego czasu pracy dyrekcja ośrodka zdecydowała po interwencji zakładowej "Solidarności". Do czasu spadku temperatur załoga placówki będzie miała dniówki skrócone o półtorej godziny.
                   
                  Z powodu upałów związkowcy najpierw złożyli wnioski do pracodawcy o zakup biurowych klimatyzatorów. – Dyrektor kupił te urządzenia, ale na panujący obecnie upał okazały się zbyt słabe. W tej sytuacji zwróciliśmy się do zakładowego społecznego inspektora pracy o kontrolę temperatury w naszych biurach. We wszystkich termometr pokazał ponad 30 stopni Celsjusza.  Razem z inspektorem zdecydowaliśmy, że wystąpimy do pracodawcy o skrócenie czasu pracy. Dyrekcja wyraziła na to zgodę - mówi Paweł Łyczek, przewodniczący zakładowej "Solidarności".
                   
                  Łyczek przypomina, że chociaż przepisy prawa nie nakładają na pracodawcę obowiązku wprowadzania krótszego czasu pracy w upalne dni, to jednak nie istnieje w tym zakresie żaden zakaz prawny. - Tu wystarczy tylko dobra wola pracodawcy, jego dbałość o samopoczucie i zdrowie pracowników. Wiadomo, że większość z nas źle znosi tak wysokie temperatury. Dlatego ci pracodawcy, którzy to rozumieją, pozwalają ludziom na wcześniejsze zakończenie pracy w upalne dni – podkreśla przewodniczący.
                   
                  Sosnowiecki MOPS zatrudnia ponad 300 pracowników.
                   
                  www.solidarnosckatowice.pl
                   
                  red.hd

                    Porozumienie w fabryce Opla

                    Porozumienie w fabryce Opla
                    6 sierpnia związki zawodowe podpisały z zarządem gliwickiej fabryki Opla porozumienie kończące trwający w zakładzie spór zbiorowy. Pracodawca m.in. wycofał się z wprowadzonego jednostronnie sześciodniowego tygodnia pracy dla pracowników wydziału tłoczni oraz zobowiązał się do rozpoczęcia rozmów nad regulaminem pracy.
                     
                    - Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku tych negocjacji. Udało  nam się osiągnąć kompromis we wszystkich punktach sporu zbiorowego. Teraz możemy spokojnie przygotować się do produkcji nowego modelu samochodu – powiedział po zakończeniu rozmów Mariusz Król, przewodniczący "Solidarności" w General Motors Manufacturing Poland (GMMP).
                     
                    Zgodnie z zapisami porozumienia zarząd spółki wycofał się z wprowadzonego bezterminowo i z pominięciem uzgodnień ze związkami zawodowymi sześciodniowego tygodnia pracy na wydziale tłoczni. W ocenie związkowców system ten negatywnie odbijał się na życiu rodzinnym pracowników oraz powodował przeciążenie pracą – Uzgodniliśmy, że w związku z uruchamianiem produkcji nowego modelu sześciodniowy tydzień pracy na wydziale tłoczni będzie obowiązywał jedynie okresowo, do 31 grudnia 2016 roku. System ten nie będzie jednak obejmował niedziel i świąt. Dodatkowo pracownicy pracujący w tym systemie otrzymają dodatek miesięczny w wysokości 140 zł brutto bez względu na to, czy w danym miesiącu pracowali w soboty, czy też nie – tłumaczy przewodniczący.
                     
                    W drugim punkcie porozumienia pracodawca zobowiązał się, że do 1 listopada 2015 roku uzgodni ze związkami zawodowymi zasady zmian harmonogramów dla pozostałej części pracowników nieobjętych sześciodniowym tygodniem pracy. - Z kolei ci pracownicy, którzy od marca do czerwca pracowali w soboty w wyniku zmian jednostronnie wprowadzonych przez pracodawcę, dostaną w ramach rekompensaty dzień lub dwa dni dodatkowego płatnego urlopu w zależności od liczby sobót, które przepracowali – wyjaśnia szef zakładowej „S”.
                     
                     
                     
                    red.hd
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.