Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Nie! – dla likwidacji gimnazjów

Nie! – dla likwidacji gimnazjów
Rada Regionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” podjęła w poniedziałek (11 stycznia br.) stanowisko w sprawie planowanej likwidacji gimnazjów. „Solidarność” oświatowa z Regionu Środkowo-Wschodniego wyraża zdecydowany sprzeciw wobec takich zmian dotyczących szkół gimnazjalnych.
 
Jak czytamy w stanowisku, związkowcy są zaniepokojeni pojawiającymi się w mediach informacjami o planowanych zmianach ustroju szkolnego.
 
– Jako strona związkowa obawiamy się związanej z przekształceniami szkół utraty miejsc pracy przez nauczycieli oraz pracowników administracji i obsługi zatrudnionych w placówkach oświatowych. Z tego względu oczekujemy podjęcia przez Rząd rzetelnych konsultacji, w których uczestniczyć będą fachowcy – nauczyciele, pedagodzy i psychologowie – praktycy, związani bezpośrednio z procesem kształcenia. – pisze oświatowa „Solidarność”.
 

    Regionalna Sekcja Służby Zdrowia: Będą zmiany

    Regionalna Sekcja Służby Zdrowia: Będą zmiany
    Zmiany w służbie zdrowia oraz nowelizacja prawa pracy to główne tematy pierwszego w tym roku posiedzenia Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego, które odbyło się 13 stycznia w siedzibie gdańskiej „S”.
     
    Spotkanie przedstawicieli organizacji związkowych reprezentujących pracowników służby zdrowia z naszego Regionu rozpoczęła Irena Jenda, przewodnicząca RSSZ NSZZ „Solidarność”, która krótko podsumowała działalność sekcji w ubiegłym roku. – W 2015 roku udało się utworzyć dwie nowe organizacje związkowe w Wojewódzkim Centrum Onkologii oraz w Regionalnym Ośrodku Psychiatrii Sądowej – mówiła szefowa „Solidarności” służby zdrowia. Przypomniała ona również udział członków Związku z naszego regionu w manifestacji, która odbyła się w październiku ubiegłego roku w Warszawie.
     
    O zmianach w służbie zdrowia planowanych przez ministra Konstantego Radziwiłła poinformowała zebranych Katarzyna Zimmer-Drabczyk z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, członkini Społecznej Rady Służby Zdrowia. Omówiła ona między innymi tryb wprowadzania podwyżek dla położnych i pielęgniarek. – Nie negujemy samych podwyżek, ale na wynagrodzenia w służbie zdrowia należy spojrzeć całościowo – mówiła Katarzyna Zimmer-Drabczyk. Przedstawiła ona również założenia ustawy dotyczącej refundacji leków dla osób powyżej 75 roku życia, aneksowania umów dla podmiotów leczniczych oraz projektu ustawy o działalności leczniczej.
     

      Jednorazowy dodatek dla emerytów

      • Kategoria: Kraj
      Jednorazowy dodatek dla emerytów
      Emeryci i renciści otrzymujący świadczenia do 2 tys. zł dostaną jednorazowy zasiłek. Przy ustalaniu prawa do jego wypłaty będą wliczane wszystkie świadczenia rodzinne. Projekt ustawy w Sejmie poparły wszystkie kluby.
       
      Według projektu kwoty dodatków mają być zróżnicowane w zależności od wypłacanych emerytur czy rent - 400 zł dla otrzymujących świadczenia do 900 zł, 300 zł przy świadczeniu 900-1100 zł, 200 zł przy świadczeniach między 1100-1500 zł i 50 zł dla otrzymujących pomiędzy 1,5 tys. a 2 tys. zł.
       
      Limit wydatków na te dodatki w projekcie budżetu na 2016 rok został określony na 1,41 mld zł. Dodatek ma być zwolniony od podatku dochodowego i składki na ubezpieczenie zdrowotne. Będzie wypłacany z urzędu, a nie na wniosek uprawnionych. Ustawa miałaby wejść w życie 1 marca, a dodatek byłby wypłacony z marcowymi świadczeniami.
       
      Posłowie PiS przekonywali, że nie ma możliwości wygospodarowania większych środków na dodatki z budżetu. 
       
      red.hd

        Zbiórka krwi z Damianem Jonakiem

        Zbiórka krwi z Damianem Jonakiem
        Sekcja Młodych Regionu Wielkopolska NSZZ Solidarność po raz drugi organizuje zbiórkę krwi - najcenniejszego daru życia. Podzielmy się nim z innymi. Każda kropla podarowanej krwi może być ratunkiem dla ludzi dotkniętych ciężką chorobą lub poszkodowanych w wypadkach.
         
        Wszystkich, którzy chcą uczestniczyć w tej szlachetnej akcji zapraszamy 22 stycznia 2016 r. w godz. 9.00-14.00 do siedziby Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ Solidarność przy ul. Metalowej 7 w Poznaniu.
         
        Honorowi krwiodawcy otrzymają rekompensatę w postaci czekolad. Proponujemy, aby osoby, które przyłączą się do naszej akcji przekazały te czekolady na rzecz dzieci z domów dziecka. W zamian organizatorzy zapewniają poczęstunek w postaci napojów i innych słodyczy.
         
        Gościem specjalnym akcji będzie Damian Jonak, Młodzieżowy Mistrz Świata federacji WBC, Mistrz Krajów Nadbałtyckich federacji WBC, Mistrz Świata federacji IBC oraz Mistrz Intercontinental federacji WBA.
         
         
        red.hd

          Trzeba chronić pracowników

          Trzeba chronić pracowników
          W parlamencie dobiegają końca prace nad tzw. podatkiem bankowym. Ustawa o podatku od niektórych instytucji finansowych została przyjęta przez Senat 31 grudnia. Według zapowiedzi rządzących ma ona zacząć obowiązywać od początku lutego. Nowym podatkiem zostaną objęte banki, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i oraz firmy pożyczkowe. Wpływy budżetowe z tytułu podatku bankowego mają wynieść ok. 5,5 mld zł.
           
          Argumentów przemawiających za słusznością pomysłu rządzących jest wiele. Przede wszystkim polski sektor bankowy od lat wypracowuje gigantyczne zyski, niezależnie od stanu gospodarki czy wysokości stóp procentowych. Tylko w 2014 roku działające w Polsce banki zarobiły netto ponad 16,2 mld zł. Warto tutaj zaznaczyć, że ok 70 proc. banków w Polsce znajduje się w rękach zagranicznych właścicieli (dla porównania w Wlk. Brytanii jest to 30 proc. a w Niemczech 10 proc.). Znaczna część zysków wypracowywanych przez działające w Polsce oddziały zagranicznych instytucji finansowych zamiast zostawać w polskiej gospodarce jest wyprowadzana z naszego kraju.
           
          Po drugie, nie bez znaczenia jest fakt, że wysokość różnego rodzaju opłat i prowizji nakładanych przez banki na klientów jest w naszym kraju znacznie wyższa niż w zdecydowanej większości europejskich krajów. Wskazuje na to chociażby opublikowany w 2014 roku raport Goldman Sahs, zgodnie z którym aż 27 proc. łącznych przychodów działających w Polsce banków pochodzi właśnie z tytułu prowizji i opłat. Drożej w Europie jest tylko w Austrii, Portugalii i we Włoszech.
           
          Po trzecie wreszcie, podatek bankowy nie jest wcale polskim wynalazkiem. Różnego rodzaju specjalne podatki, opłaty i taksy dla sektora bankowego obowiązują w większości europejskich gospodarek. Tak jest m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Francji, Austrii, Portugalii, Słowacji czy na Węgrzech. Innymi słowy fakt, że w Polsce banki nie płaciły dotąd żadnego „branżowego” podatku, stanowi na tle innych państw UE raczej wyjątek niż regułę.
           
          Z drugiej jednak strony należy pamiętać, że sektor bankowy w Polsce zatrudnia ok. 170 tys. pracowników. Część banków już zapowiedziała, że po wprowadzeniu podatku bankowego przeprowadzi redukcje zatrudnienia. - Z pewnością liczby, które padają w tym kontekście, są przesadzone, ale problem rzeczywiście istnieje. "Solidarność" od wielu lat wskazuje, że zagraniczne banki działające w Polsce transferują swoje ogromne zyski do krajów macierzystych i nie dzielą się nimi ani z budżetem ani z własnymi pracownikami. Podatek bankowy to dobre rozwiązanie, ale wprowadzając go, nie można zapominać o interesie szeregowych pracowników banków - mówi Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność".
           
           
          red.hd

            Inauguracyjne posiedzenie WRDS

            Inauguracyjne posiedzenie WRDS
            W Opolu odbyło się pierwsze posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Składa się ona z trzydziestu członków, którzy reprezentują organizacje związkowe pracowników (12 osób), pracodawców (12), stronę samorządową (3) i rządową (3). NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego reprezentują: Cecylia Gonet, Bronisława Furtak, Dariusz Brzęczek oraz Grzegorz Jędrzej.
             
            Kadencja Rady trwa cztery lata. Jej tworzenie zlecone zostało marszałkowi województwa. Rada ma być regionalną instytucją dialogu społecznego, która od tego roku zastąpiła Wojewódzką Komisję Dialogu Społecznego, działającą przy wojewodzie opolskim. Przewodniczącym WRDS na pierwszy rok kadencji (przewodniczący będą się co 12 miesięcy zmieniać) został marszałek województwa, Andrzej Buła, którego kontrkandydatem był Sebastian Koćwin, reprezentujący Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. W głosowaniu tajnym obaj kandydaci uzyskali odpowiednio 19 i 10 głosów.
             
             
            red.hd

              Nowy początek dialogu społecznego

              Nowy początek dialogu społecznego
              W poniedziałek, 11 stycznia, zainaugurowała działalność Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach. W trakcie spotkania akt powołania do składu WRDS w Katowicach z rąk marszałka województwa Wojciecha Saługi odebrał m.in. przewodniczący podbeskidzkiej „Solidarności”, Marek Bogusz.
               
              W posiedzeniu inauguracyjnym wzięli udział m.in.  marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, wojewoda śląski Jarosław Wieczorek, wicewojewodowie Jan Chrząszcz i Mariusz Trepka, a także Stanisław Szwed, sekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
               
              – Zawsze lepiej, kiedy problemy rozwiązywane są na płaszczyźnie dialogu, a nie prowadzą do konfliktów. Mam nadzieję, że obecna ustawa nadająca radzie większe uprawnienia spowoduje sprawniejsze rozwiązywanie kluczowych spraw gospodarczych oraz kwestii wzajemnych relacji pracodawców i pracowników. Województwo śląskie ze względu na swą specyfikę skupia w sobie problemy całego kraju, stąd potrzeba tu dobrego i owocnego dialogu, który przeniesie się na szczebel ogólnopolski” – powiedział w trakcie spotkania Stanisław Szwed.
               

                Koniec z najniższymi cenami w przetargach publicznych

                • Kategoria: Kraj
                Koniec z najniższymi cenami w przetargach publicznych
                Firmy startujące w przetargach publicznych będą musiały zatrudniać pracowników na etatach, a wynik przetargu tylko w 40 proc. będzie zależał od ceny. Wczoraj rząd przedstawił projekt nowelizacji ustawy o zamówieniach publicznych.   – To dobry krok w kierunku naprawy rynku pracy – mówi Sylwia Szczepańska, ekspertka "Solidarności".
                 
                Projekt nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych został przedstawiony działającemu przy Radzie Dialogu Społecznego Zespołowi ds. Zamówień Publicznych, który pozytywnie ocenił przedstawione propozycje.
                 
                Od października 2014 prawo pozwalało urzędom w przetargach publicznych preferować wykonawców zatrudniających pracowników na etacie. Z danych Urzędu Zamówień Publicznych wynika jednak, że zaledwie 3,1 proc. wszystkich zamówień publicznych w Polsce uwzględniało klauzule społeczne. Pomysł zobowiązania zamawiających, by wymagali od firm zatrudniania pracowników na etat jest jednym z kluczowych postulatów Związku. - Propozycja rządowa to dobry krok w kierunku naprawy rynku pracy – mówi Sylwia Szczepańska, ekspertka "Solidarności". - W przetargach ogłaszanych po zmianach wszędzie tam, gdzie w firmach wykonujących zamówienia publiczne są stosowane grafiki pracy, trzeba będzie zapewnić zatrudnionym etaty - wyjaśnia. 
                 
                Kolejną zmianą zaproponowaną przez Ministerstwo Rozwoju jest ograniczenie przy kontraktach znaczenia ceny. Dotychczas koszt proponowany przez wykonawcę decydował o przyjęciu oferty. Przetargi wygrywali więcprzedsiębiorcy zatrudniający pracowników na najgorszych warunkach z najniższymi wynagrodzeniami. Doprowadziło to do sytuacji, w której firmy maksymalnie zaniżały ceny, żeby tylko wygrać przetarg. Według nowych rozwiązań cena może stanowić tylko 40 proc. wagi wszystkich kryteriów. 
                 
                Propozycje zaakceptowane przez partnerów społecznych znajdą się w projekcie, który w przyszłym tygodniu trafi do konsultacji społecznych. Sejm zajmie się projektem w marcu. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od 18 kwietnia br.
                 
                Przypominamy, że "Solidarność" już od kilku miesięcy wysyła żółte ostrzegawcze karki do instytucji, w których zamawiający wybierają oferty z wynagrodzeniem poniżej minimalnego oraz szczególnie rażące. 
                 
                hd

                  Podwyżki i nagrody w PKM w Gliwicach

                  Podwyżki i nagrody w PKM w Gliwicach
                  Wzrost funduszu płac o 3 proc. od stycznia tego roku i premia za ubiegły rok w wysokości 3600 zł brutto - to najważniejsze zapisy porozumienia podpisanego 11 stycznia w PKM w Gliwicach między przedstawicielami zarządu i związkowcami z zakładowej "Solidarności".
                   
                  Sposób podziału wyższego funduszu płac między poszczególnych pracowników będzie przedmiotem dalszych rozmów z pracodawcą. - Chcemy, by podwyżki zostały wliczone do stawek wynagrodzenia zasadniczego i żeby nastąpiło wyrównanie zarobków osób zatrudnionych na tych samych stanowiskach i wykonujących podobne prace - mówi Tadeusz Olejnik, przewodniczący Solidarności w firmie.
                   
                  Porozumienie zakończyło pierwszy etap negocjacji płacowych w spółce. W najbliższych tygodniach zostaną one wznowione. Związkowcy z Solidarności domagają się, by w 2016 roku fundusz płac wzrósł o 5 proc. Zgodnie z zapisami Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy rozmowy powinny zostać zakończone do końca lutego. - W ubiegłym roku udało nam się wynegocjować wzrost funduszu płac o 5 proc. Wówczas negocjacje miały podobny przebieg, również były podzielone na dwa etapy. Najpierw wynegocjowaliśmy wzrost o 3 proc., następnie o kolejne 2 proc. Mamy nadzieję, że w tym roku sytuacja się powtórzy - dodaje Tadeusz Olejnik.
                   
                  Związkowcy wynegocjowali również nagrodę za ubiegły rok, która w równej wysokości 3600 zł brutto ma trafić na konta wszystkich pracowników do końca przyszłego miesiąca.
                   
                   
                  red.hd

                    Czy dojdzie do połączenia PKN Orlen, Lotosu i PGNiG?

                    Czy dojdzie do połączenia PKN Orlen, Lotosu i PGNiG?
                    Dawid Jackiewicz, minister Skarbu Państwa poinformował w poniedziałek o rozpoczęciu analiz w sprawie połączenia PKN Orlen, Lotos i PGNiG. Po fuzji miałby powstać paliwowy gigant, skupiając ponad 80 proc. udziałów w rynku sprzedaży paliw, wart około 60 mld złotych. Fuzja miałaby, zdaniem ministra, zabezpieczyć firmy przed groźbą wrogiego przejęcia.
                     
                    Że takie przejęcia są możliwe i nam zagrażają jest oczywiste. Były takie próby w przypadku Grupy Azoty. Nawet za rządów poprzedniej koalicji  w ub. r. Sejm przyjął ustawę o prewencyjnej kontroli niektórych inwestycji. Analiza zaś jest niezbędna. Musi ona przynieść m.in. odpowiedzi, czy ewentualne połączenie trzech spółek nie będzie nie korzystne dla konsumentów i dla konkurencyjności gospodarki, czy też  – pod pewnymi warunkami, konsolidacja ta doprowadzi do skuteczniejszej rywalizacji na rynku światowym i jakie potencjalnie korzyści są do osiągnięcia w efekcie tej synergii.
                     
                    Były już takie działania, gdy PGNiG w poszukiwaniach złóż ropy i gazu współpracował z Grupą Lotos na koncesji w woj. warmińsko-mazurskim.
                     
                     
                    red.hd
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.