Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Odszedł Michał Powroźny

Odszedł Michał Powroźny

W piątek 12 lutego zmarł Michał Wacław Powroźny, jeden ze współzałożycieli warmińsko-mazurskiej „Solidarności”.

Był ostatnim przewodniczący Za rżadu Regionu Warmińsko-Mazurskiego NSZZ „Solidarność” przed wprowadzeniem stanu wojennego. Delegat na I KZD. Miał 67 lat.

    Polskie mieszkania poniżej standardów

    • Kategoria: Kraj
    Polskie mieszkania poniżej standardów
    Ponad 14 proc. Polaków mieszka w warunkach niespełniających standardów. Tylko połowa mieszkań jest wyposażona we wszystkie media, wodę i centralne ogrzewanie.
     
    Portal wgospodarce.pl powołuje się na dane Fundacji Habitat for Humanity Poland,  według której w naszym kraju na tysiąc osób przypada 366 mieszkań, przy średniej europejskiej 460. Na dodatek średnie zarobki pozwalają Polakowi na zakup mniej niż 1 mkw., dwukrotnie mniej niż na Zachodzie. Dodatkowo udział bezpośrednich wydatków budżetowych na cele mieszkaniowe w polskim PKB wynosi tylko 0,09 proc. Dla porównania, inne kraje Unii planują znacznie większe środki – np. Wielka Brytania (1,5 proc.,), Francja (0,8 proc.), czy Niemcy (0,6 proc.).
     
    Kolejnym poważnym problem jest zbyt mała liczba mieszkań komunalnych. Ze wstępnych danych GUS wynika, że w 2015 r. oddano do użytkowania blisko 148 tys. mieszkań – o 3,2 proc. więcej niż w 2014 r. W budownictwie komunalnym, społecznym czynszowym i zakładowym oddano ich niecałe 3,5 tys., wobec 4,5 tys. przed rokiem.
     
    Z danych GUS-u wynika, że z ogółu mieszkań zamieszkanych na stałe ponad 10 proc. stanowią lokale substandardowe. W takich warunkach mieszka 5,4 mln osób, z czego ponad 2 mln w miastach (9,6 proc.), zaś na wsi – 3,1 mln (21 proc.). Według danych Narodowego Spisu Powszechnego (2011 r.) 2,3 proc. mieszkań pozbawionych było jakichkolwiek instalacji (0,6 proc. w miastach i blisko 6 proc. na wsi). Pełne wyposażenie (wodociąg, ustęp spłukiwany, łazienka, gaz z sieci i centralne ogrzewanie) było 51 proc. mieszkań (z czego 66,7 proc. w miastach i 18 proc. na wsi).
     
    Eksperci podkreślają, że potrzeba w Polsce długoterminowej polityki mieszkaniowej nastawionej na budownictwo społeczne, promujące mieszkalnictwo na wynajem, dla osób, które często nie będą sobie mogły nigdy pozwolić na kredyt mieszkaniowy.
     
    red.hd

      Lista zawodów przyszłości

      Lista zawodów przyszłości
      Powstanie listy zawodów przyszłości, finansowanie nauki z Funduszu Pracy i weto kuratora przy otwieraniu nierokujących na sukces klas – takie są propozycje MEN, aby uzdrowić szkolnictwo zawodowe.
       
      Zarówno minister Anna Zalewska, jak i wiceminister Teresa Wargocka zapowiadały, że szkolnictwo zawodowe będzie jednym z priorytetów działań resortu edukacji. MEN chce, aby w każdym regionie powstała strategia rozwoju szkolnictwa, za którą odpowiadałby albo wojewoda, albo marszałek województwa wraz z udziałem kuratora.
       
      Inny pomysł to tworzenie na szczeblach wojewódzkich listy deficytowych zawodów. Zamierzeniem MEN jest, aby przy współpracy firm przewidywać, które zawody będą potrzebne w przyszłości. Jest to tym bardziej istotne, iż ze względów demograficznych zmniejsza się liczba absolwentów gimnazjów. W 2006 r. było ich 564,37 tys., a w 2015 r. – 367,99 tys. Resort edukacji uważa, że pierwszy sygnał, które zawody należy wciągnąć na listę priorytetów, powinien płynąć od pracodawców.
       
      Pomysł MEN aprobują także samorządowcy. Zauważają, że konieczna jest w tym względzie znaczna korekta. Problemem jest to, że szkolnictwo jest w kompetencjach wojewodów, a urzędy pracy – marszałków. Należy uporządkować kompetencje i przenieść je na jedną stronę lub wyraźnie je rozdzielić.
       

        Zmarł Mietek Machowiak

        Zmarł Mietek Machowiak
        W środę, 10 lutego 2016 roku, w wieku 61 lat po długiej walce z chorobą zmarł w Bielsku-Białej śp. Mieczysław Machowiak, jeden z najważniejszych, a przy tym najmniej znanych działaczy podziemnej „Solidarności” na Podbeskidziu.
         
        Pochodził z Czańca koło Kęt. Jego brat, Wiesław Bakalarski, był jednym z najdłużej ukrywających się działaczy związkowych na Podbeskidziu. Mietek działalność podziemną zaczynał od kolportażu solidarnościowych wydawnictw. W 1984 roku został drukarzem biuletynu „Solidarność Podbeskidzia”. Temu niewdzięcznemu, ale niezbędnemu dla funkcjonowania podziemia zajęciu, poświęcił się bez reszty aż do 1989 roku. Z czasem, obok „Solidarności Podbeskidzia”, zaczął też drukować „Tygodnik Mazowsze” i podziemne broszury. Był ostatnim więźniem politycznym na Podbeskidziu – zatrzymany 6 lipca 1986 roku z częścią nakładu świeżo wydrukowanej „Solidarności Podbeskidzia” wyszedł z aresztu dzięki amnestii 10 września tego samego roku. Od razu powrócił do drukowania…
         
        Po 1989 roku został pracownikiem bielskiej drukarni Dimograf.
         
        Nigdy nie szukał rozgłosu i splendorów. Był człowiekiem skromnym, cichym, życzliwym ludziom. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie.
         

          Pamiętali o ojcu Adamie

          Pamiętali o ojcu Adamie
          Były kwiaty pod pamiątkową tablicą, asysta pocztów sztandarowych, msza koncelebrowana w 17 rocznicę śmierci zasłużonego dla dolnośląskiej opozycji jezuity ojca Adama Wiktora.
           
          W parafii św. Klemensa Dworzaka przy Alei Pracy dolnośląska Solidarność modliła się za duszę byłego proboszcza tej parafii, a także za zmarłych ostatnio członków Związku Tomasza Surowca i Waldemara Garlikowskiego. W niedzielę 14 lutego, w kościelnych ławach zasiadło bardzo wielu ludzi pamiętających wrocławską posługę ojca A. Wiktora od 1978-do 1987roku. W tamtych latach narodziła się Solidarność, po szesnastu miesiącach została zakazana. Do Wrocławia przybył Jan Paweł II. Wkrótce potem został zamordowany ks. Jerzy Popiełuszko. W mieście było wielu ludzi wyrzuconych z pracy, pobitych, bez nadziei. W tych najtrudniejszych latach o. Adam Wiktor stworzył dla ludzi pragnących wolności bezpieczne miejsce bez cenzury słowa. Dla prześladowanych był to punkt, gdzie znajdowali wsparcie i skuteczną pomoc. Wierzący zdawali codzienny egzamin z miłowania bliźniego swego – tak kilka lat temu opowiadał jeden z internowanych.
           

            XVI Ogólnopolska Droga Krzyżowa Ludzi Pracy

            XVI Ogólnopolska Droga Krzyżowa Ludzi Pracy
            Od szesnastu lat w piątek przed Palmową Niedzielą organizowana jest Droga Krzyżowa Ludzi Pracy od grobu błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Parafia św. Stanisława Kostki oraz Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” serdecznie zapraszają do uczestnictwa w Ogólnopolskiej Drodze Krzyżowej ulicami warszawskiego Żoliborza w piątek 18 marca 2016 roku.
             
            Od grobu błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki krzyż będą nieśli m. in.: hutnicy, kolejarze, pracownicy oświaty, służb mundurowych, służby zdrowia.
             
            Trasa Drogi Krzyżowej Ludzi Pracy: ul. Felińskiego, Al. Wojska Polskiego, ul. Ks. Jerzego Popiełuszki, ul. Zygmunta Krasińskiego.
             
            PROGRAM:
            godz. 16:00 Rejestracja pocztów sztandarowych i delegacji
            godz. 17.00 msza św. – Droga Krzyżowa
             
            Koniec uroczystości około godz. 20.

              Priorytety

              W czasie wojny na wschodnich granicach Polski i wskutek funkcjonowania agresywnych reżimów na wschodzie Europy (Białoruś i Rosja) uwaga związku zawodowego "Solidarność" jest zwrócona na wschód. Naszymi priorytetami jest pomoc demokratycznym organizacjom związkowych w tych krajach na tyle, na ile jest to możliwe w obecnej sytuacji.
               
              Liderzy Białoruskiego Kongresu Demokratycznych Związków Zawodowych (BKDP) są więzieni lub wygnani z kraju, a sama organizacja została zasadniczo rozbita. Dokładamy wszystkich starań, aby pomóc białoruskim związkowcom zarówno na miejscu, jak i poza granicami Białorusi. W przypadku Ukrainy, główny nacisk „Solidarność” kładzie na pomoc ukraińskim pracownikom w Polsce – zarówno bezpośrednią (zapewnienie miejsc do życia uchodźcom), jak i polityczną (reprezentowanie ukraińskich organizacji tam, gdzie są one nieobecne, udział w skoordynowanych akcjach sprzeciwu wobec szkodliwych zmian w ukraińskim prawie pracy).
               
              Istotną częścią działalności „Solidarności” na forum międzynarodowym jest realne reprezentowanie pracowników przemysłu, w tym energetyki, przemysłu ciężkiego i wydobywczego, w zakresie europejskiej tzw. „zielonej polityki”. Niezmiennie od lat NSZZ „Solidarność” stoi na stanowisku, iż nie wolno w pędzie ku redukcji emisji i zapobiegania szkodliwym zmianom klimatycznym zaniedbywać interesów i ochrony godnych miejsc pracy w przemyśle. 
               
              Będziemy nadal domagać się zarówno brania pod uwagę ogromu poświęceń i kosztów jakie „zielona polityka” wymusza na społeczeństwie, jak i równego i sprawiedliwego traktowania wszystkich źródeł energii np. w zakresie finansowania modernizacji, wzrostu ich efektywności i czystości i badań.
               
              Choć bywa, że stanowiska i opinie płynące z naszego Związku są na arenie międzynarodowej kontestowane, jednak mamy silny mandat naszych członków do reprezentowania ich na międzynarodowych forach związkowych; zarówno tych kluczowych jak Międzynarodowa Konfederacja Związków Zawodowych (MKZZ), Europejska Konfederacja Związków Zawodowych (EKZZ) i Związkowy Komitet Doradczy przy OECD (TUAC), jak też regionalnych jak np. Sieć Związków Zawodowych Państw Morza Bałtyckiego (BASTUN) czy w sieciach współpracy jak np. Grupa Wyszehradzka czy EZA. Zgodnie z zasadą „nic o nas bez nas” NSZZ „Solidarność” będzie prezentować stanowiska przyjęte przez członków związku oraz domagać się równego traktowania wszystkich afiliantów w organizacjach, których jest członkiem.
               
              Wysokie znaczenie ma dla „Solidarności” bliska współpraca z organizacjami w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, zarówno w ramach relacji bilateralnych, jak też na szerszych forach współpracy. Jesteśmy przekonani, że dobra współpraca ze związkami zawodowych krajów naszego regionu może być kluczowym instrumentem tworzenia wspólnych stanowisk i realnego wpływania na kierunki polityki ponadnarodowej.
               
              Biuro Zagraniczne KK
               
               

                Rzadko ufamy innym. Badanie CBOS

                • Kategoria: Kraj
                Rzadko ufamy innym. Badanie CBOS
                W relacjach społecznych Polacy są "raczej nieufni". Z najnowszego badania CBOS wynika, że tylko 23 proc. ankietowanych uważa, że większości ludzi można ufać, 74 proc. opowiada się za zachowaniem ostrożności w stosunkach z innymi ludźmi.
                 
                Respondenci pytani przez CBOS o nastawienie do nieznajomych, na ogół wyrażają nieufność (47 proc.). 32 proc. ankietowanych skłonnych jest im ufać, przy czym z reguły jest to ograniczone zaufanie (31 proc. badanych udzieliło odpowiedzi: "raczej mam zaufanie"). 21 proc. nie potrafiło określić swojego stosunku do nieznajomych.
                 
                W relacjach biznesowych Polacy również częściej opowiadają się za zachowaniem ostrożności i zasadą ograniczonego zaufania. 35 proc. ankietowanych uważa, że zaufanie w interesach na ogół się opłaca, a 40 proc. - wyraża pogląd przeciwny.
                 
                Na podstawie odpowiedzi na pytania o ogólne zaufanie do ludzi oraz o zaufanie do nieznajomych i partnerów w interesach CBOS utworzył indeks zaufania. Analizując jego wartości ośrodek zauważył, że blisko 63 proc. ankietowanych ma raczej nieufne podejście do ludzi, w tym 22 proc. deklaruje nieufność we wszystkich trzech omawianych kwestiach. Z kolei postawę opartą na zaufaniu (wyrażającą się otwartością w relacjach społecznych) można przypisać 28 proc. badanym, przy czym postawa dużej otwartości (pozbawiona nieufności) cechuje 8 proc.
                 
                Deklarowane zaufanie w relacjach społecznych zależne jest również od kwestii światopoglądowych – im częstszy udział w praktykach religijnych, tym mniejszy dystans w stosunku do innych. Uwzględniając poglądy polityczne można zauważyć, że większy poziom zaufania charakteryzuje badanych identyfikujących się z lewicą, niż tych, którzy utożsamiają się z centrum bądź z prawicą. Natomiast najrzadziej zaufanie w relacjach społecznych deklarują ankietowani niemający sprecyzowanych poglądów politycznych.
                 
                Z badania wynika, że mimo dosyć ograniczonego zaufania do obcych, Polacy na ogół darzą zaufaniem osoby z najbliższego otoczenia. 98 proc. ankietowanych ufa swojej najbliższej rodzinie, a także znajomym (92 proc.) oraz dalszym krewnym (88 proc.). 81 proc. badanych darzy zaufaniem osoby, z którymi pracuje na co dzień, a 75 proc. - swoich sąsiadów.
                 
                red.hd

                  Organizacje związkowe przekazały zarządowi własny projekt porozumienia

                  Organizacje związkowe przekazały zarządowi własny projekt porozumienia
                  Związki zawodowe działające w Kompanii Węglowej przekazały w piątek zarządowi spółki własny projekt porozumienia w sprawie wypłaty tzw. czternastej pensji za 2015 rok i ustalenia wysokości przeciętnych wynagrodzeń na 2016 rok. Jednocześnie kompanijne centrale podjęły decyzję, że 17 lutego we wszystkich kopalniach i zakładach spółki odbędą się masówki informacyjne dla załóg.
                   
                  Przekazany zarządowi Kompanii projekt porozumienia zakłada wypłatę „czternastki” na takich samych warunkach, jak w ubiegłym roku, czyli w dwóch ratach - w lutym 40 proc., a pozostałe 60 proc. do końca czerwca wraz z odsetkami. Integralną częścią porozumienia, analogicznie jak w roku ubiegłym, jest załącznik dotyczący wysokości bazowego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w kopalniach i zakładach KW S.A. w 2016 roku.
                   
                  To właśnie kształt zapisów tego załącznika były główną przyczyną zerwania rozmów z zarządem KW 11 lutego. Kierownictwo spółki nie zgadzało się na zapisanie w porozumieniu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w Kompanii obejmującego wszystkie składniki płacy. Zarząd KW proponował, aby w dokumencie zapisać średnią pomniejszoną o kilka składników, których wysokość będzie negocjowana w późniejszym terminie. W ocenie reprezentantów kompanijnych central związkowych oznaczałoby to, że w porozumieniu znalazłaby się kwota przeciętnego wynagrodzenia o 1,5 tys. zł niższa i podpisanie takiego dokumentu w praktyce oznaczałoby zgodę związków na drastyczne cięcie płac w kopalniach spółki.
                   
                  Po piątkowym spotkaniu kompanijne organizacje związkowe skierowały też pismo do Ministra Energii, w którym zwróciły się o przedstawianie pełnego Planu Techniczno-Ekonomicznego na lata 2016-2017 dla KW S.A. oraz poszczególnych kopalń i zakładów, jak również pełnego biznesplanu spółki w formie zaprezentowanej Radzie Nadzorczej KW i inwestorom. 5 lutego podczas spotkania w Warszawie minister energii deklarował, że te dokumenty zostaną do 12 lutego przedstawione reprezentatnom związków zawodowych. 
                   
                  Ponadto związkowcy ustalili, że 17 lutego na wszystkich zmianach we wszystkich kopalniach i zakładach KW odbędą się  masówki informacyjne dla załóg. 15 lutego mija ostateczny termin wypłaty „czternastki” za 2015 rok.
                   
                   

                    Zarząd gliwickiej fabryki Opla rozpoczął rozmowy ze związkami zawodowymi

                    Zarząd gliwickiej fabryki Opla rozpoczął rozmowy ze związkami zawodowymi
                    Akcja protestacyjna związków zawodowych z gliwickiej fabryki Opla odniosły skutek. 12 lutego zarząd spółki rozpoczął rozmowy ze stroną społeczną na temat zasad zmian w harmonogramach pracy.
                     
                    – Mamy ze sobą pierwszą wielogodzinną rundę rozmów. Będziemy je kontynuować w środę 17 lutego. Jednak rozpoczęcie rozmów nie oznacza zakończenia akcji protestacyjnej. O ewentualnym zakończeniu protestu będziemy mogli mówić wtedy, gdy negocjacje z zarządem przyniosą wymierne, korzystne dla załogi rezultaty – powiedział Mariusz Król, przewodniczący Solidarności w General Motors Manufacturing Poland (GMMP).
                     
                    Akcja protestacyjna w gliwickim Oplu rozpoczęła się 8 lutego. W związku z łamaniem przez pracodawcę zapisów porozumienia z sierpnia ubiegłego roku, dotyczących m.in. harmonogramów czasu pracy zakładowe organizacje związkowe wysłały pisma protestacyjne do europejskich i polskich władz koncernu. W piątek zakład w Gliwicach został oflagowany
                     
                    W ubiegłym roku zakładowe organizacje związkowe wszczęły spór zbiorowy z zarządem gliwickiej fabryki. Powodem sporu było m.in. wprowadzenie sześciodniowego tygodnia pracy dla części pracowników oraz ciągłe zmiany w harmonogramach czasu pracy. 6 sierpnia spór został zakończony porozumieniem. Zapisano w nim, że sześciodniowy tydzień pracy dla pracowników wydziału tłoczni będzie obowiązywał jedynie do końca 2016 roku. Pracodawca wycofał też z regulaminu pracy zapis o takim czasie pracy w wydziale tłoczni. Zobowiązał się również, że od 1 listopada 2015 roku będą obowiązywać uzgodnione ze związkami zawodowymi zasady zmian harmonogramów dla pozostałej części pracowników, którzy nie byli objęci sześciodniowym tygodniem pracy. – Zarząd zrealizował jedynie te zapisy, które były dla niego korzystne, czyli punkt dotyczący sześciodniowego tygodnia pracy na wydziale tłoczni. Inne ważne dla załogi ustalenia pozostały na papierze – podkreśla Mariusz Król.
                     
                     
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.