Menu
  • Polski (PL)

Sfałszowane wybory 1947

  • Kategoria: Kraj
Sfałszowane wybory 1947

W 70. rocznicę sfałszowanych przez komunistów wyborów do Sejmu Instytut Pamięci Narodowej uruchomił portal www.wybory1947.pl. Zgromadzono na nim archiwalne dokumenty i fotografie – w tym unikalne i dotychczas niepublikowane oraz materiały edukacyjne dotyczące tego wydarzenia, jednego z mitów założycielskich PRL.

Według oficjalnych danych PPR i koalicjanci (PPS, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne) uzyskali 80,1 proc. głosów przy zaledwie 10,3 proc. PSL-u. W rzeczywistości „zwycięstwo” komunistów było możliwe dzięki zakrojonemu na szeroką skalę fałszerstwu.

– Niektórzy opozycjoniści liczyli, że w 1947 roku uda się zdobyć władzę w sposób demokratyczny, a zachodni sojusznicy upomną się o Polskę. To były złudzenia – powiedział wiceprezes IPN dr Mateusz Szpytma podczas prezentacji nowego portalu IPN – wybory1947.pl na Przystanku Historia w Warszawie.

Mateusz Szpytma przypomniał też postać jednej z ofiar brutalnych akcji, działacza PSL Józefa Hachlicę, więźnia KL Auschwitz, prezesa koła PSL w Krakowie Prokocimiu. Został on brutalnie zamordowany po tym, jak odważył się wygłosić płomienne przemówienie na pogrzebie innej ofiary prześladowań. UB wydał na niego wyrok śmierci. Wkrótce „odwiedziło” go kilku uzbrojonych mężczyzn. Po wylegitymowaniu, odczytano wyrok śmierci. Świadkami zajścia były jego dzieci oraz Hanna Liszka, która znalazła jego zwłoki na schodach. Twarz mężczyzny była zmasakrowana. Sprawcy oddali kilkanaście strzałów.

Zrobione wówczas zdjęcie ujrzało światło dzienne dzięki zagranicznej prasie, publikacji podjął się m.in. londyński „Daily Telegraph” (fotograf, który wykonał zdjęcie oraz działacz PSL, który sprowadził go na miejsce zbrodni, zostali skazani na 5 i 6 lat więzienia).

Sfałszowane wybory przekreśliły jakiekolwiek szanse na rządy prawa w Polsce.

Wybrane przez IPN źródła (np. zarządzenia, rozkazy, sprawozdania, protokoły przesłuchań, materiały propagandowe i ikonograficzne) przedstawiają przebieg wyborów, odsłaniają także kulisy przygotowań do ich przeprowadzenia. Pokazują skalę i metody represji  komunistycznych wymierzonych w członków i sympatyków kierowanego przez Stanisława Mikołajczyka PSL i działania podejmowane wobec zbrojnego podziemia niepodległościowego.

W kategorii „Z archiwum IPN” znajduje się galeria zdjęć, która prezentuje fotografie z zasobów Instytutu.

Ofiarom przedwyborczych represji poświęcona jest osobna zakładka. W latach 1944–1947 aparat utrwalający ustrój „realsocjalizmu” dokonał 146 skrytobójczych zabójstw działaczy i sympatyków PSL. Ludowcy ginęli z rąk bojówkarzy z PPR, funkcjonariuszy UB i MO, członków ORMO. Na portalu IPN zamieszczono niepełną listę ofiar komunistycznego terroru.

W sekcji „Czytelnia” znajdują się publikacje cyfrowe i filmy poświęcone sfałszowanym wyborom, informacje o wystawach IPN poruszających tę tematykę, a także materiały edukacyjne dla nauczycieli.

Fałszerstwa na masową skalę dokonano z pomocą sowietów. 10 stycznia 1947 r. do Warszawy przybyła grupa płk Arona Pałkina, naczelnika Wydziału D Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego ZSRS. Ta sama „ekipa” w czerwcu 1946 r. brała udział w sfałszowaniu wyników referendum ludowego („3 x Tak”).  Próbą generalną przed styczniowymi wyborami było przeprowadzone w czerwcu 1946 roku referendum – także sfałszowane, dzięki wykorzystaniu aparatu represji na niespotykaną skalę.

„Ogólnonarodowe głosowanie” – jak pisała moskiewska „Prawda” – miało dowieść prokomunistycznych sympatii polskiego narodu. Sowieccy specjaliści od wdrażania „standardów demokracji” zapracowali sobie na Order Czerwonego Sztandaru.

Na początku grudnia 1946 r. Bolesław Bierut spotkał się z płk. Siemionem Dawydowem, także odznaczonym Orderem Czerwonego Sztandaru za referendum czerwcowe,  doradcą przy MBP i poprosił o podjęcie „działań związanych z wyborami do Sejmu”.

Zwycięstwo w głosowaniu do Sejmu miało zapewnić komunistom pełnię władzy. Stalin zaplanował przeprowadzenie nad Wisłą wyborów, gdyż do tego zobowiązał się w Jałcie.

Od jesieni 1946 roku więzienia zapełniały się „wrogami ludu”,  zwłaszcza działaczami PSL i ich zwolennikami, oskarżanymi m.in. o działalność na rzecz obcych wywiadów i kontakty z organizacjami niepodległościowymi. Wsród aresztowanych znaleźli się członek Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL, były więzień Łubianki, skazany w „Procesie Szesnastu” Stanisław Mierzwa, dziennikarze Karol Buczek (redaktor naczelny tygodnika „Piast”) oraz Zygmunt Augustyński (redaktor naczelny „Gazety Ludowej”).

Bojówki PPR i UB zakłócały wiece PSL, napadały na siedziby tej partii.  Prześladowania rzekomych wrogów państwa nie kończyły się „tylko” aresztowaniem – dokonywano także skrytobójczych mordów. Agresywnej kampanii agitacyjnej towarzyszyło unieważnianie list wyborczych PSL. Tysiące osób zostało pozbawionych prawa głosu. Nagminnie dochodziło do zamiany urn, podrzucania „odpowiednich” kart i unieważniania tych, na których opowiedziano się za programem PSL. Umieszczano również na kartach wyborczych fikcyjne nazwiska oraz podrabiano podpisy członków komisji.

Od 1 października 1946 roku do dnia wyborów zamknięto 25 powiatowych komitetów PSL. Aresztowano 1756 działaczy tej partii – informował Dawydow w meldunku do Stalina z 14 lutego 1947 roku.
 

więcej na www.wybory1947.pl

 


ASG

 

 

 

Czytaj całość...

Likwidacja Muzeum Techniki i Przemysłu?

  • Kategoria: Regiony
Likwidacja Muzeum Techniki i Przemysłu?

Zarząd Regionu Mazowsze zaprotestował wobec decyzji o likwidacji Muzeum Techniki i Przemysłu oraz zwolnieniu pracowników.

Obecna na posiedzeniu Ewa Kowalczyk przewodnicząca OZ w Muzeum Techniki przedstawiła zebranym problemy, z jakimi zmagają się pracownicy placówki. Muzeum od 2012, po przeprowadzonej przez ówczesny rząd reformie finansowania nauki znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Na początku czerwca 2016 r. Zarząd Pałacu Kultury i Nauki wypowiedział umowę najmu Muzeum. Ponadto w 2016 roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie zakwalifikowało wniosku Muzeum Techniki o przyznanie dotacji. Środki z dotacji były podstawą utrzymania, pokrywając 3/4 kosztów jego funkcjonowania. Obecnie Muzeum nie opłaca czynszu i wstrzymało wypłatę wynagrodzeń. Brak środków grozi jego likwidacją i zaprzepaszczeniem cennej kolekcji polskich i światowych eksponatów gromadzonych przez dziesiątki lat, dokumentujących przede wszystkim historię polskiej techniki.

Zarząd Regionu Mazowsze zwrócił się w lipcu 2016 r. do Premier Beaty Szydło o podjęcie działań mających na celu zapewnienie funkcjonowania Muzeum Techniki i Przemysłu w Warszawie, a także "o pilne przejęcie placówki przez właściwe ministerstwo". Obecnie pod względem prawnym nie jest to bowiem muzeum państwowe, a placówka, której właścicielem jest organizacja pozarządowa.  „Naszym zdaniem najwłaściwsze byłoby przekształcenie Muzeum Techniki i Przemysłu w Narodowe Muzeum Techniki powierzając jego prowadzenie Ministerstwu Rozwoju” – uznali członkowie ZRM.

W odpowiedzi Sekretarz Stanu Jarosław Sellin w imieniu prof. dr. hab. Piotra Glińskiego - Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wystosował pismo do Andrzeja Kropiwnickiego Przewodniczącego ZRM, w którym zapewniał, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego aktywnie działa na rzecz systemowego rozwiązania problemu, którym jest utworzenie Narodowego Muzeum Techniki. "Wyrażam przekonanie, że nowe - państwowe Muzeum - współtworzone przez Ministra Rozwoju i Naczelną Organizację Techniczną ( …) stworzy warunki stabilizacji w opiece nad cenną kolekcją, której znaczenie i wartość dla dziedzictwa narodowego jest bezsprzeczna" - czytamy w piśmie.

- Wszystko szło w dobrą stronę, dopóki w styczniu br. nie pojawiła się informacja o likwidacji naszej placówki i zwolnieniach grupowych - powiedziała zebranym Ewa Kowalczyk. Na profilu facebookowym placówki pojawił się wpis o likwidacji Muzeum, zawierający oświadczenie właściciela placówki - Zarządu Głównego Federacji Stowarzyszeń Naukowo Technicznych - Naczelnej Organizacji Technicznej. „W związku z przeciągającymi się negocjacjami z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie utworzenia Narodowego Muzeum Techniki oraz stanowiska Ministerstwa, iż nie zamierza przejąć pracowników, Zarząd Główny FSNT- NOT został zmuszony do rozpoczęcia procedury zwolnień grupowych. Zarząd ma nadzieję, że w styczniu br. negocjacje zostaną sfinalizowane w sposób zabezpieczający Muzeum wraz z pracownikami i wówczas procedura zostanie cofnięta. Zarząd Główny FSNT-NOT z wielkim smutkiem stwierdza, że w roku 2016 po raz pierwszy od 60 lat Muzeum Techniki i Przemysłu NOT nie otrzymało wsparcia finansowego, co było przyrzeczone przy powierzeniu jego prowadzenia przez NOT” - napisano w oświadczeniu.
 

Tutaj więcej na temat posiedzenia ZR Mazowsze

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Przedstawiciele „Solidarności” w radach programowych mediów publicznych

  • Kategoria: Branże
Przedstawiciele „Solidarności” w radach programowych mediów publicznych

Przedstawiciele Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” znaleźli się w składzie rad programowych mediów publicznych wybranych przez Radę Mediów Narodowych.

Zgodnie z uchwałami RMN z 19 stycznia 2017 r. do Rady Programowej Polskiego Radia wszedł Dariusz Wasielewski, były prezes Radia Gdańsk i przewodniczący Regionalnego Sekretariatu Kultury i Środków Przekazu NSZZ „S”, a do Rady Programowej Radia Gdańsk Jacek Rybicki i Adam Chmielecki.

W składzie Rady Programowej Telewizji Polskiej Oddziału w Gdańsku znaleźli się Aleksander Kozicki, kierownik Oddziału NSZZ „S” w Gdyni i Wojciech Książek, członek Prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „S”.

Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji rady programowe mediów publicznych, zarówno ogólnokrajowych jak regionalnych, liczą 15 członków powoływanych przez Radę Mediów Narodowych, w tym 10 członków reprezentujących ugrupowania parlamentarne i 5 powołanych z grona osób legitymujących się dorobkiem i doświadczeniem w sferze kultury i mediów.


Region Gdański

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Piotr Duda dla "TS": Nie mówmy, że jesteśmy związkiem apolitycznym, bo to po prostu nieprawda

  • Kategoria: W mediach
Piotr Duda dla "TS": Nie mówmy, że jesteśmy związkiem apolitycznym, bo to po prostu nieprawda

– Jeśli ktoś sądzi, że związek zawodowy Solidarność jest apolityczny, jest w błędzie. Związek zawodowy Solidarność nigdy nie był apolityczny. Nie jest natomiast związkiem partyjnym – mówi Piotr Duda, przewodniczący Solidarności, w rozmowie z Ewą Zarzycką.


– Kiedy podczas kryzysu sejmowego przedstawiciele Solidarności nie pojawili się na posiedzeniu RDS, na które zaproszono posłów Nowoczesnej i PSL, po raz kolejny podniósł się krzyk, że Solidarność jest ramieniem PiS, a Leszek Balcerowicz nazwał Pana wprost pisowskim bojowcem.
– Do słów pana Balcerowicza nie będę w ogóle się odnosił. On ma swoją „renomę” i szkoda na łamach „Tygodnika Solidarność”, tak poczytnego pisma, dużo o nim mówić. Każdy ma o nim wyrobione zdanie.

A co Pan odpowie na zarzut, że związek jednoznacznie zaangażował się politykę?
– Jeśli ktoś sądzi, że związek zawodowy Solidarność jest apolityczny, to jest w błędzie. Związek zawodowy Solidarność nigdy nie był apolityczny. W 1989 roku wspieraliśmy w wyborach prezydenckich Lecha Wałęsę, próbowaliśmy sami wejść do parlamentu, potem angażowaliśmy się w Akcję Wyborczą Solidarność, która była wielkim sukcesem, ale mając za koalicjanta takiego właśnie szkodnika jak Leszek Balcerowicz, przypłaciliśmy to trudną sytuacją w kolejnych latach. Nie mówmy więc, że jesteśmy związkiem apolitycznym, bo to po prostu nieprawda. Nie jesteśmy natomiast związkiem partyjnym.

– Chyba nigdzie na wiecie nie ma apolitycznych związków zawodowych. I nikt tego się po nich nie spodziewa.
– OPZZ zawsze ma określoną linię. W ostatnich wyborach Solidarność 80’ wspierała ruch Kukiz 15’. Związek zawodowy Sierpień 80’ na czas wyborów przekształca się w Polską Partię Pracy. I nikt, my też, nie robimy z tego sprawy. To jest normalne. Tylko Solidarność jest z tego powodu krytykowana, tak się przyjęło w naszym kraju. Dlatego się tym nie przejmujemy. A dla mnie najważniejsze jest to, by być przewodniczącym skutecznym. Z tego będzie mnie rozliczać Komisja Krajowa.

– Gdy do władzy doszła neoliberalna PO, Solidarność, która jako związek zawodowy nie mogła być zadowolona z wyniku wyborów, nie wyprowadzała ludzi na ulice. Bo to nie byłoby skuteczne?
– Zawsze staramy się szukać w rządzących partnera do rozmów. Byłem nawet przez niektóre moje koleżanki i kolegów posądzany o kolaborację z Platformą. Lecz po tym, co PO i PSL zrobili z wiekiem emerytalnym, stało się jasne, że nie będzie dialogu, że jesteśmy dla nich pętakami, nie partnerami. Szukaliśmy więc innych rozwiązań. W czasie także i naszej „opozycji” bardzo wpierało nas Prawo i Sprawiedliwość. Np. poprzez debaty referendalne.

Dlatego związek poparł kandydata na prezydenta Andrzeja Dudę?
Nie widziałem w poparciu jego kandydatury nic zaskakującego, bo przecież przez te wszystkie lata zawsze wspieraliśmy jakiegoś kandydata w wyborach prezydenckich. Novum było to, co zaproponowałem – żeby zawrzeć z kandydatem Andrzejem Dudą porozumienie programowe. Uważam, że podpisanie tego porozumienia i wsparcie Solidarności znacznie przyczyniło się do tego, że Andrzej Duda wygrał. Przy tym nie byliśmy koniunkturalistami. OPZZ czy Forum nie wsparły żadnego kandydata, a spotykały się i z Komorowskim, i z Dudą. My postawiliśmy jednoznacznie na Andrzeja Dudę. Gdybyśmy przegrali, przegralibyśmy wszystko.

– Jak by Pan więc określił relacje z PiS?
– Nie podpisywaliśmy żadnej umowy z Prawem i Sprawiedliwością. Nie uważam, że rząd PiS jest naszym narzędziem, tak jak my nie jesteśmy ich ramieniem zbrojnym. Nie. Jesteśmy dla siebie partnerami i to przynosi wymierne efekty. Długo żeśmy na to czekali.
 

Tutaj cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (04/2017) dostępnym również w wersji cyfrowej

 

 

Czytaj całość...

Załoga odlewni zdecydowała o strajku

  • Kategoria: Regiony
Załoga odlewni zdecydowała o strajku

Ponad 88 proc. uczestników referendum strajkowego w Odlewni Żeliwa w Zawierciu opowiedziało się za rozpoczęciem strajku. Pracownicy domagają się podwyżek płac.
 
Referendum strajkowe w Odlewni Żeliwa odbyło się w dniach 17-18 stycznia. Uczestniczyło w nim 353 pracowników spośród 555 uprawnionych do głosowania. 305 osób odpowiedziało „tak” na pytanie: Czy jesteś za akcją strajkową w związku z trwającym sporem zbiorowym i niezrealizowaniem żądania podwyższenia wynagrodzeń? - Ludzie pokazali, że popierają nasze postulaty, i są gotowi walczyć o podwyżki – powiedział po ogłoszeniu wyników referendum Witold Siwek, przewodniczący Solidarności w Odlewni Żeliwa w Zawierciu.  
 
Decyzję o terminie rozpoczęcia i charakterze protestu związki zawodowe działające w zawierciańskiej odlewni podejmą w środę 25 stycznia. - Liczymy, że w obliczu wyniku referendum zarząd powróci do negocjacji. My w każdej chwili jesteśmy gotowi do rozmów i rozwiązania sporu płacowego na drodze dialogu – wskazuje przewodniczący zakładowej „S”.
 
Spór zbiorowy w zawierciańskim zakładzie trwa od września 2016 roku. Związki zawodowe domagają się zwiększenia stawek godzinowych pracowników zatrudnionych na stanowiskach robotniczych i w systemie akordowym o 2,50 zł brutto. Kolejny postulat dotyczy podwyżek dla pracowników na stanowiskach nierobotniczych o 400 zł brutto.
 
W odpowiedzi na żądania związkowców pracodawca podjął jednostronną decyzję o wzroście płac od 1 stycznia o 50 groszy lub 1 zł brutto. Podwyżki dostała tylko część pracowników, a ich wysokość jest znacznie niższa od oczekiwań załogi. Większość pracowników zakładu zarabia mniej niż 2300 zł brutto.
 
Odlewnia Żeliwa w Zawierciu produkuje złączki żeliwne do centralnego ogrzewania.


Region Śląsko-Dąbrowski

 

 

Czytaj całość...

Kto kupi Stocznię Marynarki Wojennej?

  • Kategoria: Branże
Kto kupi Stocznię Marynarki Wojennej?

Do 31 stycznia 2017 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydłużył termin składania ofert na zakup Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Rozpoznanie ofert rozpocznie się 2 lutego 2017 r.

Chociaż dotychczas nie wpłynął żaden wniosek, z nieoficjalnych informacji wynika, że przejęciem gdyńskiej stoczni zainteresowane są co najmniej trzy podmioty: Polska Grupa Zbrojeniowa, Zarząd Morskiego Portu Gdynia i jeden z funduszy inwestycyjnych.

Najbliższy zakupu wydaje się państwowy holding PZG. W ostatnim czasie PGZ utworzyła spółkę celową do budowy okrętów PGZ Stocznia Wojenna, pod koniec 2016 r. firma została też dokapitalizowana przez Ministerstwo Skarbu Państwa kwotą 300 mln zł.

Cena wywoławcza Stoczni Marynarki Wojennej ustalona przez syndyka wynosi 224 mln zł netto. Przypomnijmy, że stocznia od 2009 r. znajduje się w stanie upadłości układowej, a od 2011 r. w upadłości likwidacyjnej. Jak widać, wiele wskazuje na to, że przedsiębiorstwo uda się jednak uratować.


Region Gdański

Czytaj całość...

Rada Dialogu Społecznego o reformach w ochronie zdrowia

  • Kategoria: Kraj
Rada Dialogu Społecznego o reformach w ochronie zdrowia

Odbyło się posiedzenie Rady Dialogu Społecznego poświęcone przede wszystkim reformie systemu ochrony zdrowia, a w tym sieć szpitali, finansowanie opieki zdrowotnej, wynagrodzenia pracowników. Związki zawodowe i pracodawcy ocenili projekt reformy za niespójny i nie dający większych szans na powodzenie, w znacznym stopniu z powodu środków finansowych oraz wskazania spójnego celu zmian.

Przewodnicząca Rady Henryka Bochniarz zaznaczyła, że debata o zdrowiu jest to przykład aktywności Rady jeszcze na etapie tworzenia reformy w systemie, w tym wypadku ochrony zdrowia.

Na wstępie, Wojciech Warski z BCC, przewodniczący zespołu ekspertów partnerów społecznych, przedstawił ich wspólne stanowisko. Mówił, że całość reform jest źle przygotowana systemowo, brak spójności ustaw. Ograniczenia dla sektora prywatnego są zaś sprzeczne z interesem publicznym.

„Projekt reform ma charakter zarządczy i z medycyną ma niewiele wspólnego, w którym mamy permanentną zmianą sytuacji, brak środków i wizji, do czego zmiany mają prowadzić” - powiedział. Dodał, że projekt jest ponadresortowy, a przede wszystkim związany resortem finansów. Tymczasem ze względu na brak większego finansowania ochrony zdrowia, partnerzy nie widzą większych szans na powodzenie reformy.

W ich opinii, być może, rozwiązaniem byłoby wprowadzenie programów pilotażowych, a nie ściganie się z czasem.

Partnerzy zaznaczyli problem związany ze wzrostem płac, co jest stymulowane przez rząd. Przy takich samych, jak dotąd, środkach z budżetu na ochronę z zdrowia, pokazuje to, że na samą opiekę medyczną już w tym roku będzie mniej pieniędzy.

Mówiąc o finansowaniu ryczałtowym szpitali, partnerzy wyrazili obawy o pogorszenie jakości opieki medycznej. Brakuje wskazania jej efektywności po zmianach, wskazania kryteriów jakości.

Zaznaczyli też, że w samym dialogu branżowym o zdrowiu brakuje zaangażowania ze strony ministerstwa zdrowia, nie zapadają tam żadne wiążące decyzje od dłuższego czasu. Stąd potrzebna zajęcia się tą problematyką przez specjalny zespół RDS.

RDS przyjęła też szereg uchwał m.in. dotyczących braku kierowców zawodowych, powołania kolejnych zespołów branżowych. W drugiej części posiedzenia Rady ma wziąć udział premier Beata Szydło.


Anna Grabowska

 

 

Czytaj całość...

Nie żyje Sławomir Pajor

  • Kategoria: Regiony
Nie żyje Sławomir Pajor

Prezydent Stargardu, wieloletni działacz i orędownik „Solidarności” zmarł nagle 18 stycznia 2017r. Pogrzeb Sławomira Pajora odbędzie się w poniedziałek 23 stycznia w Stargardzie.

Sławomir Pajor urodził się 16 lutego 1959 roku w Pyrzycach. Po 1989 r. współtworzył struktury NSZZ „Solidarność” na Pomorzu Zachodnim, był między innymi przewodniczącym podregionu Stargard Szczeciński. Do roku 2002 pracował najpierw jako dyżurny ruchu i zawiadowca stacji w PKP, a następnie w administracji samorządowej, m.in. jako kierownik urzędów rejonowych w Stargardzie Szczecińskim i Pyrzycach oraz powiatowego urzędu pracy w Łobzie.

W latach 1990–1994 zasiadał w radzie miasta Pyrzyce. Od 1998 do 2002 był radnym sejmiku zachodniopomorskiego z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność. Do czasu rozwiązania partii w 2004 związany z Ruchem Społecznym. W 2002 wygrał wybory na urząd prezydenta Stargardu Szczecińskiego. Piastował to stanowisko nieprzerwanie przez 15 lat, do chwili obecnej.

W swojej działalności politycznej i społecznej zawsze pozostał wierny ideałom „Solidarności”, był wielkim orędownikiem i przyjacielem Związku, otwartym na problemy ludzi pracy, gotowym do dialogu i współpracy.

W poniedziałek  23 stycznia 2017r. o godz. 12.00 w Kolegiacie NMP Królowej Świata w Stargardzie, na ul. Bolesława Krzywoustego 12, odbędzie się pożegnanie śp. Sławomira Pajora. Zarząd Regionu Pomorza Zachodniego zwraca się z prośbą do działaczy NSZZ „Solidarność” o wzięcie udziału w uroczystościach żałobnych, a organizacje, które posiadają sztandary o ich wystawienie. W przypadku problemów z zorganizowaniem transportu, prosimy zgłosić to do Zarządu Regionu, do piątku 20 stycznia do godziny 14.00.

 

Region Pomorze Zachodnie

 

 

Czytaj całość...

Solidarność jest moim życiem!

  • Kategoria: Regiony
Solidarność jest moim życiem!

- "Solidarność" jest moim życiem - powiedział Aleksander Piwoński, długoletni działacz NSZZ "Solidarność" Region Mazowsze na uroczystości wręczenia zasłużonym działaczom opozycji demokratycznej i działaczom społecznym odznaczeń państwowych, która  odbyła się 18 stycznia 2017 r. w Pałacu Prezydenckim.

W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej aktu dekoracji dokonała Szef Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Sadurska. W uroczystości wzięła udział m.in. Doradca Prezydenta RP i przewodnicząca Zespołu do spraw opiniowania wniosków o nadanie odznaczeń dla działaczy Opozycji Demokratycznej Irena Zofia Romaszewska oraz przedstawiciele organizacji niepodległościowych i solidarnościowych.

Za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju pracy zawodowej i społecznej Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski m. in. odznaczony został Aleksander Piwoński.

- Jestem człowiekiem silnym, ale dziś nie mogłem powstrzymać łez. Szczególnie, jak zobaczyłem swoją dawną koleżankę Zofią Romaszewską, która wręczyła mi legitymację do orderu. Przypomniało mi się, jak z nią i jej mężem walczyliśmy w podziemiu - powiedział odznaczony. - Jestem szczęśliwy, że moja skromna praca na rzecz Ojczyzny została doceniona na tak wysokim poziomie. Chcę podziękować moim kolegom z Huty Warszawa oraz Regionu Mazowsze, którzy zwrócili do Prezydenta o odznaczenie dla mnie - dodał.


Region Mazowsze

Czytaj całość...

Podziękowanie za odwagę

  • Kategoria: Regiony
Podziękowanie za odwagę

W siedzibie Regionu Mazowsze wręczono medale osobom ukrywającym działaczy "Solidarności" w latach 1981-1989. Organizatorem był Region Podlaskiej.

Witając zebranych Andrzej Kropiwnicki szef mazowieckiej "S" powiedział: - Cieszę się, że choć późno, ale mamy okazję uroczyście podziękować Państwu za odwagę i patriotyczną postawę podczas stanu wojennego.

- Mówi się, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. W chwili próby okazaliście się Państwo prawdziwymi przyjaciółmi. Działaczy związkowi nie daliby sobie rady sami. To Wasza odwaga i poświęcenie dodała im sił i otuchy. To Wy i Wasze rodziny dobrowolnie narażaliście własne bezpieczeństwo, aby "Solidarność" mogła dalej funkcjonować w podziemiu. Wasze oddanie spowodowało to, że dziś żyjemy w wolnej i niepodległej Ojczyźnie - powiedział Józef Mozolewski przewodniczący Regionu Podlaskiego wręczając odznaczenia.

Szczególne odznaczenie za aktywną działalność w latach 80-ch, godne reprezentowanie związku oraz trwanie przy jego ideałach otrzymał Julian Sekuła, założyciel Związku Zawodowego Funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej w Lublinie w 1980 roku, który nagrał odezwę do robotników i sił porządkowych podczas pacyfikacji stoczni szczecińskiej w grudniu 1981 roku.

- Znałem odczucia tych ludzi. Mimo że człowiek jest uzbrojony, też się boi. Milicjantom wpajano zresztą, że robotnicy mają przygotowane kwasy, młotki, że będą ich atakować. Gwałtowny ruch albo prowokacja mogły spowodować masakrę. Wyszedłem przed szereg, powiedziałem, kim jestem i bezpośrednio zwróciłem się do tych zza tarcz: ¬ "Nie bójcie się, tutaj są stoczniowcy, ludzie pracy, są bezbronni, nie wierzcie, że będą się z wami bić, walczą o słuszne sprawy". Zaczęło to chyba trafiać. Nastąpiła wymiana zdań. Atmosfera rozluźniła się po jednej i po drugiej stronie. Na terenie stoczni im. Warskiego podczas pacyfikacji nikt nawet nie został uderzony pałką. Wyszliśmy, śpiewając hymn - wspominał Julian Sekuła.

W części nieoficjalnej spotkania zebrani mieli okazję podzielić się swoimi reelekcjami na temat historii i obecnej sytuacji w kraju.


Region Mazowsze

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.