Menu
  • Polski (PL)

"Bezrobocie wśród młodzieży". Raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego

  • Kategoria: Zagranica
"Bezrobocie wśród młodzieży". Raport Europejskiego Trybunału Obrachunkowego
4 kwietnia  Europejski Trybunał Obrachunkowy opublikował raport pt. „Bezrobocie wśród młodzieży – czy polityka UE wpłynęła na zmianę sytuacji? Ocena gwarancji dla młodzieży i inicjatywy na rzecz zatrudnienia ludzi młodych”. Okazuje się, że w europejskich politykach na rzecz młodych osób jest jeszcze wiele do poprawy.
 
Najważniejsze wnioski z raportu:
• Państwa poczyniły pewne postępy, jednak obecna sytuacja nie spełnia jednak początkowych oczekiwań wyrażanych podczas wprowadzania w życie gwarancji dla młodzieży, polegających na zapewnieniu oferty dobrej jakości całej młodzieży NEET w ciągu czterech miesięcy.
• Żadne z państw członkowskich, w których odbyły się wizyty kontrolne, nie zagwarantowało jeszcze całej populacji młodzieży NEET możliwości przyjęcia oferty w ciągu czterech miesięcy, co pomogłoby w jej integracji na rynku pracy w sposób trwały. Zdaniem Trybunału za pomocą wyłącznie zasobów dostępnych z budżetu UE nie można objąć tymi działaniami całej populacji młodzieży NEET.
• Inicjatywa na rzecz zatrudnienia ludzi młodych stanowiła bardzo ograniczony wkład w realizację celów gwarancji dla młodzieży w pięciu skontrolowanych państwach członkowskich.
 
Zalecenia Trybunału:
• W odniesieniu do przyszłych inicjatyw w obszarze zatrudnienia państwa członkowskie i Komisja powinny:
o Wychodzić naprzeciw oczekiwaniom poprzez ustanawianie realistycznych i możliwych do osiągnięcia celów i zamierzeń;
o przeprowadzać ocenę luk i analizy rynku przed ustanowieniem systemów.
• Państwa członkowskie powinny:
o ustanowić odpowiednie strategie informacyjne, aby zidentyfikować całą populację młodzieży NEET w celu jej zarejestrowania;
o dokonać całościowego przeglądu kosztów wdrażania gwarancji dla młodzieży w odniesieniu do całej populacji młodzieży NEET oraz ustanowić hierarchię planowanych powiązanych działań według dostępności środków finansowych;
o dopilnować, by oferty były uważane za jakościowo dobre tylko wówczas, gdy odpowiadają profilowi uczestnika i potrzebom rynku pracy oraz prowadzą do trwałej integracji na rynku pracy.
o usprawnić swoje systemy monitorowania i sprawozdawczości, tak aby regularnie przekazywać dobrej jakości dane ułatwiające opracowywanie polityki młodzieżowej opartej w większym stopniu na dowodach, w szczególności poprawić zdolność monitorowania uczestników, którzy opuszczają system gwarancji dla młodzieży, w celu ograniczenia w największym możliwym stopniu liczby nierozpoznanych przypadków opuszczenia systemu.
 
Komisja powinna:
o wraz z Komitetem ds. Zatrudnienia opracować i przedstawić propozycję standardów kryteriów jakości w odniesieniu do ofert przedstawianych w ramach gwarancji dla młodzieży;
o wskazywać i rozpowszechniać przykłady dobrych praktyk w zakresie monitorowania i sprawozdawczości w oparciu o przeprowadzone przez Komisję przeglądy systemów obowiązujących w państwach członkowskich;
o zadbać w ramach procesu zatwierdzania zmian w programach operacyjnych po to, by państwa członkowskie przeprowadzały ogólną ocenę charakterystyki populacji młodzieży NEET w celu zapewnienia, by działania w ramach inicjatywy na rzecz zatrudnienia ludzi młodych zawarte w programach operacyjnych odpowiadały na potrzeby młodych ludzi;
o dokonać przeglądu wytycznych w sprawie gromadzenia danych, aby zminimalizować ryzyko przeszacowania rezultatów. Na podobnej zasadzie państwa członkowskie powinny dokonać przeglądu swoich wartości bazowych i celów.
 
Cały raport w języku polskim jest dostępny TUTAJ.
 
W dniach 26-28 czerwca br. podczas seminarium organizowanego przez NSZZ „Solidarność” oraz EZA w Gdańsku, skuteczność europejskich programów na rzecz zatrudnienia młodych osób będzie jednym z punktów dyskusji. Już dziś zapraszamy!
 
ms
 
Czytaj całość...

W Bydgoszczy o organizowaniu

W Bydgoszczy o organizowaniu

4 kwietnia w siedzibie Zarządu Regionu odbyło się spotkanie przewodniczących struktur związkowych z terenu Bydgoszczy z organizatorami Działu Szkoleń i Rozwoju Związku KK NSZZ „Solidarność” – Marią Bem i Dariuszem Gojowczykiem. Głównym tematem była wymiana doświadczeń dotyczących pozyskiwania członków związku szczególnie w organizacjach, gdzie „Solidarność” już istnieje.

W przedpołudniowym spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele następujących organizacji związkowych: KMPOiW NSZZ „Solidarność” w Bydgoszczy, KZ NSZZ „Solidarność” Pro-Natura, KZ NSZZ „Solidarność”  ZDMiKP w Bydgoszczy, KZ NSZZ „Solidarność” w Straży Miejskiej, KZ NSZZ „Solidarność” BZE Belma S.A., KZ NSZZ „Solidarność” Unilever Bydgoszcz, KZ NSZZ „Solidarność” Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy, KZ NSZZ „Solidarność” Auchan oraz KZ NSZZ „Solidarność” Tyco Electronics Polska. Po południu organizatorzy związkowi spotkali się z przedstawicielami KZ NSZZ „Solidarność” Filharmonii Pomorskiej, KZ NSZZ „Solidarność” Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy, KZ NSZZ „Solidarność” ZCh Nitro-Chem oraz KZ NSZZ „Solidarność” w Okręgowym Urzędzie Miar. Zdaniem związkowców to, czy w zakładzie pracy jest Związek, czy go nie ma i jak funkcjonuje zależy od wielu czynników – jednak najważniejszym jest przewodniczący – lider, którego rola w codziennej pracy związkowej jest nie do przecenienia. W trakcie dyskusji zwracano uwagę na wzmacnianie jakości pracy Związku, integrację środowiska i uświadomienie ludziom, że związek jest potrzebny nie tylko wtedy „gdy coś się dzieje”, bo od dobrze funkcjonującego w zakładzie pracy Związku wiele zależy. - Wypracowaliśmy z niektórymi przedstawicielami organizacji metody działań, które maja przyczynić się do wzrostu uzwiązkowienia, omówiliśmy zakres tematów, które poruszymy w czasie szkolenia z rozwoju związku, które poprowadzimy w drugiej połowie kwietnia w regionie. Wreszcie umówiliśmy się na konkretna pomoc w poszczególnych organizacjach. Całkiem liczna frekwencja dobrze wróży na przyszłość. – mówił po spotkaniu Dariusz Gojowczyk. Organizatorzy związkowi zaoferowali swoją pomoc i chęć podzielenia się doświadczeniem w zakresie rozwoju związku szczególnie w organizacjach, które mają jakieś problemy. Taką pomocą w Regionie służy także regionalny koordynator ds. rozwoju związku Jakub Gaszak. Na zakończenie spotkania poinformowano o organizowanych przez Region szkoleniach na temat Rozwoju Związku, które odbędą się w dniach 19-21 kwietnia oraz 26-28 kwietnia w Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowym ZRB NSZZ „Solidarność” w Wielonku.

źródło: oficjalna strona regionu.

Czytaj całość...

Prof. Stelina: Formuła związków zawodowych jest niedostosowana do realiów

  • Kategoria: Kraj
Prof. Stelina: Formuła związków zawodowych jest niedostosowana do realiów
- W małych firmach utworzenie zakładowej organizacji jest barierą nie do przeskoczenia. Tak być nie może - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prof. Jakub Stelina, przewodniczący zespołu ds. opracowania projektu ustawy – Kodeks zbiorowego prawa pracy.
 
Na jakim etapie znajdują się obecnie prace nad kodeksem zbiorowego prawa pracy?
 
W ramach zespołu do spraw zbiorowego prawa pracy przyjęliśmy koncepcję, że przez kilka pierwszych miesięcy zastanowimy się nad założeniami ogólnymi przyszłej kodyfikacji. A dopiero po ustaleniu kierunków nowelizacji zaczniemy przygotowywać rozwiązania szczegółowe, które będą przybierać postać przepisów. Obecnie zakończyliśmy pierwszy etap i przymierzamy się do rozpoczęcia drugiego.
 
Jakie są największe problemy w zbiorowym prawie pracy?
 
Na pewno istnieje kłopot z niedostateczną reprezentacją osób zatrudnionych. Obecnie jest ona oparta na przedstawicielstwie związkowym, które bazuje na rozwiązaniach instytucjonalnych, nieprzystających do współczesnych realiów. Naszym celem jest więc wprowadzenie mechanizmów, które odbudują tę instytucję. Nie możemy jednak ignorować coraz popularniejszego przedstawicielstwa pozazwiązkowego. Dlatego ustaliliśmy, że będziemy pracować nad modelem dwutorowego przedstawicielstwa pracowniczego. Naszym zadaniem będzie teraz wypracowanie wzajemnych relacji pomiędzy nimi. Na pewno nie mogą one ze sobą rywalizować. Wprost przeciwnie, chcemy, żeby się uzupełniały. Kolejną bolączką jest kwestia dialogu społecznego, który niestety kuleje. Jego najbardziej rozpowszechniona forma, czyli układy zbiorowe pracy, nie spełniają oczekiwań. Wynika to w dużej mierze właśnie z niedostatecznej reprezentacji zarówno pracowników, ale też pracodawców. To są dwa główne obszary, w których zmiany są potrzebne.
 
Co jeszcze zostało przyjęte na poziomie założeń ogólnych?
 
Planujemy inaczej podejść do kwestii reprezentatywności związków zawodowych. Chcemy, aby obok modelu, który funkcjonuje obecnie, została wprowadzona reprezentatywność indykacyjna. Chodzi o to, żeby tam, gdzie nie ma związków, które spełniają określone warunki (tzw. kryteria reprezentatywności parametrycznej – przyp. red.) wprowadzić reprezentatywność indykacyjną, czyli opartą na referendum załogi. Obecnie bowiem, jeżeli nie można wyłonić organizacji, która zrzesza co najmniej 10 proc. pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy, do negocjacji jest uprawniona automatycznie największa z nich. Ponadto w mniejszych zakładach zamiast rady pracowników planujemy wprowadzić delegata zakładowego, który byłby powołany do ustalania z pracodawcą zasad i trybu przekazywania informacji i przeprowadzania konsultacji.
 
A co z instytucją delegata związkowego, który budzi takie emocje?
 
Została zatwierdzona na poziomie założeń ogólnych.
 
Z jakich powodów ta koncepcja w ogóle powstała?
 
Przyglądając się rozwiązaniom dotyczącym związków zawodowych, zastanawialiśmy się nad przyczyną spadku ich zasięgu. Nie są to już bowiem organizacje o charakterze masowym, jak jeszcze kilkanaście lat temu. Z różnych szacunków wynika, że uzwiązkowienie waha się w granicach od kilku do kilkunastu procent. Czasy, kiedy wynosiło około 30–40 proc., dawno już minęły. Przyczyn takiego stanu jest wiele. Zmieniła się gospodarka, inaczej wygląda prowadzenie działalności i struktura firm. Coraz więcej jest mikro, małych i średnich przedsiębiorców. Doszliśmy więc do wniosku, że formuła instytucjonalna związków zawodowych, która obecnie obowiązuje, jest niedostosowana do nowych realiów.
W tej chwili przedstawicielstwo związkowe na poziomie zakładowym oparte jest na zakładowej organizacji związkowej. Ta formuła nadal sprawdza się i jest efektywna, ale w dużych przedsiębiorstwach. W małych firmach utworzenie zakładowej organizacji jest barierą nie do przeskoczenia. Tak być nie może. Przecież wszyscy pracownicy powinni mieć możliwość skorzystania ze zbiorowej ochrony. Dlatego pojawił się pomysł uelastycznienia tego ruchu związkowego poprzez wprowadzenie właśnie delegata związkowego.
 
Czy wypracowaliście już szczegóły tego rozwiązania?
 
Nie zostały one jeszcze przesądzone. Komisja kodyfikacyjna ma charakter parytetowy, tzn. połowa jej członków pochodzi ze środowiska naukowego i została wskazana przez ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, natomiast druga część to są przedstawiciele partnerów społecznych, którzy wchodzą w skład zespołów do spraw zarówno indywidualnego, jak i zbiorowego kodeksu pracy. Taka struktura powoduje, że wypracowanie rozwiązań nie jest łatwe, nie wszystko idzie tak szybko, jak byśmy chcieli.
Zgodziliśmy się natomiast w kwestii pozostawienia zakładowej organizacji związkowej w tych przedsiębiorstwach, które spełniają określone warunki. Rozważamy zastosowanie np. kryterium wielkości firmy bądź samej organizacji. W pozostałych przypadkach proponujemy formułę delegata, czyli przedstawiciela związkowego, który skupiałby w swoim ręku uprawnienia przysługujące obecnie zakładowej organizacji związkowej.
Duże kontrowersje wiążą się natomiast z ustaleniem, czy taka osoba może zostać wyznaczona spoza załogi zakładu, czy powinna być jednak pracownikiem. Pracodawcy są za tą drugą opcją, z kolei związkowcy i część środowiska naukowego opowiada się za pierwszym rozwiązaniem. Na poziomie założeń ogólnych mamy więc tę kwestię przyjętą wariantowo. Nie byliśmy bowiem w stanie wypracować konsensusu.
W ramach zespołu zaakceptowana została jeszcze druga ciekawa formuła dotycząca delegata. Proponujemy, aby w zakładach, w których związki zawodowe nie działają, ok. 10 proc. pracowników mogło wystąpić z wnioskiem do jednej z organizacji reprezentatywnych w Radzie Dialogu Społecznego o wyznaczenie osoby, która mogłaby pełnić funkcję delegata związkowego. Następnie byłaby ona zatwierdzana przez załogę w drodze referendum. Rozwiązanie umożliwiłoby korzystanie z dobrodziejstw ochrony zbiorowej. Taki delegat mógłby też zainicjować działania zmierzające do powstania związku zawodowego w danym zakładzie.
 
Podczas posiedzenia zespołu Rady Dialogu Społecznego ds. prawa pracy NSZZ „Solidarność” zaproponował wprowadzenie koncepcji pracodawcy rzeczywistego. Co pan sądzi o tym pomyśle?
 
To jest zagadnienie, które będzie musiało zostać rozstrzygnięte w indywidualnym kodeksie pracy. Chociaż oczywiście ta problematyka będzie przenikać również do kodeksu zbiorowego. Nic nie zostało jeszcze przesądzone, ale w obrębie komisji trwają rozważania na ten temat. To jest bowiem ważny problem, który występuje obecnie właśnie w sporach zbiorowych, szczególnie w sferze publicznej. Nie możemy zamykać oczu na rzeczywistość. Ta formuła pracodawcy zarządczego, którą mamy obecnie w kodeksie pracy, w warunkach gospodarki rynkowej, opartej na własności, niestety się nie sprawdza. Dlatego trzeba będzie wypracować jakieś rozwiązanie.
 
Czy w ciągu 12 miesięcy, które zostały do końca kadencji komisji kodyfikacyjnej, uda się państwu wypracować kompletny kodeks zbiorowy prawa pracy?
 
Jestem umiarkowanym optymistą. Jeżeli uda nam się do końca maja znaleźć kompromis w kwestii modelu związków zawodowych, to ponad połowę pracy będziemy mieli za sobą. Zostanie nam wówczas jeszcze parę miesięcy na zajęcie się pozostałymi zagadnieniami. Jeżeli ten warunek zostanie spełniony, to myślę, że na marzec przyszłego roku zdążymy przygotować projekt kodeksu zbiorowego prawa pracy. 
 
Rozmawiała Paulina Szewioła
Czytaj całość...

Legniczanin z oświatowej "Solidarności" powołany do IPN-owskiego komitetu

  • Kategoria: Regiony
Legniczanin z oświatowej "Solidarności" powołany do IPN-owskiego komitetu
Grzegorz Majewski został członkiem Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy oddziale Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu.
 
Grzegorz Majewski należy do oświatowej Solidarnośći. Jest pracownikiem administracyjnym V Liceum Ogólnokształcącego w Legnicy, autorem wielu artykułów prasowych, a także współautorem książki „Ponad granicami – Historia Solidarności Polsko – Czechosłowackiej”.W czasach PRL działał w Ruchu Wolność i Pokój – pacyfistycznym ugrupowaniu, którego członkowie m.in. odmawiali składania przysięgi na wierność ZSRR i odmawiali służby wojskowej. Działał równiez w podziemnej Solidarności. W ub. roku za opozycyjną działalność został odznaczony przez prezydenta RP „Krzyżem Wolności i Solidarności”.
 
Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa to organ doradzający władzom Instytutu Pamięci Narodowej. Za zadanie ma m.in. „inicjowanie i koordynowanie inicjatyw związanych z upamiętnianiem miejsc historycznych miejsc, wydarzeń i postaci z dziejów narodu polskiego” a także „ocenianie opieki nad miejscami pamięci i trwałymi obiektami walk i męczeństwa” i opiniowanie wniosków i inicjatyw dot. budowy nowych.
 
Kadencja komitetu trwa pięć lat. Udział w jego pracach ma charakter społeczny.
 
www.solidarnosc.org.pl/legnica
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.