Menu
  • Polski (PL)

Juncker pozytywnie o stanie Unii

  • Kategoria: Zagranica
Juncker pozytywnie o stanie Unii

13 września 2017 r. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker wygłosił coroczne orędzie „O stanie Unii”, przedstawiając swoją wizję przyszłości UE. Wielu komentatorów zwraca uwagę, że przemówienie Szefa Komisji Europejskiej w Parlamencie Europejskim już dawno nie było tak optymistyczne.

– Wiatr znów zawiał w Europejskie żagle ­– mówił Przewodniczący wskazując na wzrost gospodarczy i malejące bezrobocie w UE.  Z polskiego  punktu widzenia istotne jest zauważalne sceptyczne podejście do Unii dwóch prędkości – przykładowo Juncker krytycznie wypowiadał się o potrzebie oddzielnego Euro Parlamentu dla strefy euro.

– Dla nas jako związkowców najważniejsze jest jasne wskazanie w wystąpieniu na rolę Europejskiego Filaru Praw Socjalnych jako wiodącej inicjatywy realizowanej obecnie przez Komisję. Co więcej, Juncker mówi o potrzebie docelowego budowania wspólnych standardów socjalnych w UE, a to wpisuje się w wizję NSZZ Solidarność – komentuje Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego NSZZ Solidarność. – Wartościowa jest także idea tworzenia ponadgranicznej inspekcji pracy, co jest naturalnym działaniem, w sytuacji gdy wzrasta znaczenie wszelkich form mobilności pracy – dodaje ekspertka.

Godne uwagi jest także jasne wskazanie na konieczność prowadzenia transparentnych rozmów z państwami pozaunijnymi na temat wolnego handlu.

– Juncker wskazuje na potrzebę otwartego prezentowania mandatu negocjacyjnego i przez Komisję Europejską i przez Radę. To także pozytywny znak po związkowych niezbyt przyjemnych doświadczeniach podczas negocjowania przez Unię umowy o wolnym handlu z USA (tzw. TTIP) – podkreśla Surdykowska.

– Istotne jest, że w orędziu pojawił się wątek potrzeby istnienia polityki przemysłowej w UE i „powrotu” do Europy wysoko innowacyjnego przemysłu - komentuje Sławomir Adamczyk, szef Działu Branżowo-Konsultacyjnego KK NSZZ Solidarność. – wychodzi to naprzeciw postulatom naszych struktur branżowych a także europejskich federacji związkowych, aby skoncentrować się na przemysłowym rozwoju EU, gdyż potrzebujemy miejsc pracy wysokiej jakości nie tylko w sektorze usług ale także w przemyśle – dodaje.

Orędzie o stanie Unii jest wygłaszane każdego roku we wrześniu przed Parlamentem Europejskim przez przewodniczącego Komisji Europejskiej. Podsumowuje on osiągnięcia minionego roku i przedstawia priorytety na nadchodzący rok, wyjaśniając również, w jaki sposób Komisja planuje zająć się najważniejszymi wyzwaniami, przed którymi staje Unia Europejska. Po przemówieniu następuje debata plenarna. W ten sposób rozpoczyna się dialog pomiędzy Parlamentem i Radą w celu przygotowania programu prac Komisji na kolejny rok.
 
bs

Czytaj całość...

TS o pracownikach delegowanych: powinni zarabiać tyle co Belgowie, czy Francuzi

  • Kategoria: Zagranica
TS o pracownikach delegowanych: powinni zarabiać tyle co Belgowie, czy Francuzi

Konflikt wokół pracowników delegowanych ma charakter zarówno międzynarodowy, jak i krajowy na linii rząd – związki zawodowe – mówi Tadeusz Kucharski, szef Sekcji Transportu NSZZ Solidarność. „S” dąży do zrównania wynagrodzenia, jeśli pracownik delegowany wykonuje taką samą pracę jak miejscowy. Natomiast polski rząd opowiada się za jej zróżnicowaniem na terenie Unii Europejskiej. I staje tu w koalicji z naszymi pracodawcami.

– Tak faktycznie się stało, że w sprawie delegowania między związkami zawodowymi a rządem nie udaje się jak na razie dojść do porozumienia. Cała sprawa została nadmiernie wyeksponowana przez Niemcy i Francję, a ostatnio przez prezydenta Emmanuela Macrona wręcz zdemonizowana. Doszło do odwrócenia całej idei delegowania i charakteru pracy tego typu pracowników. Jako związek zawodowy Solidarność nie możemy zgodzić się z takim podejściem. Razem z innymi europejskimi związkami zawodowymi od samego początku mówimy – taka sama płaca za taką samą pracę. Nie ma żadnego powodu, dla którego np. Holender zatrudniony w Niemczech miałby zarabiać tyle samo co Niemiec na danym stanowisku, a Polak dwukrotnie mniej. To narusza godność polskiego pracownika, jest głęboko niesprawiedliwe społecznie. Ale taki pogląd stawia nas, niestety, w pozycji konfliktowej nie tylko wobec pracodawców, ale także wobec rządu – mówi  Tadeusz Kucharski w rozmowie z Anną Grabowską.

"Nowe propozycje Komisji Europejskiej wyrównują wynagrodzenia pracowników delegowanych w ten sposób, że pracownicy zarobią tyle samo, jeśli wykonują taką samą pracę w tym samym miejscu – mówi z kolei dr Ewa Podgórska-Rakiel z Zespołu Prawnego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. Więcej o problemie pracowników delegowanych w najnowszym TS.


www.tysol.pl

Czytaj całość...

Solidarność protestowała przeciwko ingerencji Komisji Europejskiej

  • Kategoria: Kraj
Solidarność protestowała przeciwko ingerencji Komisji Europejskiej

To była pierwsza demonstracja zorganizowana przez NSZZ Solidarność przeciwko zapowiedziom Komisji Europejskiej o próbach nacisku na rząd Beaty Szydło w sprawie obniżenia wieku emerytalnego. – Jeśli będzie potrzeba, to pojedziemy protestować do Brukseli. Nie poddamy się – zapowiada Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

– Biurokraci z Komisji Europejskiej mają nam czelność mówić, że w naszej kochanej ojczyźnie Polki są dyskryminowane. To są kpiny – mówił Piotr Duda, lider NSZZ „S” podczas sobotniej pikiety.


Były transparenty: „Wiek emerytalny. Nasze prawo, nasz wybór”, „Polska szanuje polskie kobiety”. – Zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet w Polsce nie jest dyskryminacją, to jest przywilej polskich kobiet, które pracują na dwa etaty. To nasze prawo, nasz wybór – mówił przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Dodał, że przywrócenie wieku emerytalnego 60/65 jest zgodne z  konstytucją, z prawem traktatowym i jest decyzją Polek i Polaków. Pikieta nie była zorganizowana przeciwko idei Unii Europejskiej. – Protest skierowany był przeciwko biurokratom w Unii Europejskiej, którzy ją psują – zapewnił Duda.
 

- NSZZ Solidarność jest zdeterminowana i nie ugnie się pod sztraszakami Komisji Europejskiej. Będziemy walczyli do końca przeciwko bezprawnym działaniom unijnych instytucji względem Polski - podkreślał w rozmowie z "Tygodnikiem Solidarność" Piotr Duda.


Trzymajcie się od nas z daleka

Demonstracja pod siedzibą KE w Warszawie zgromadziła związkowców z całej Polski. Jan przyjechał z Małopolski.

- Dzisiaj tutaj powinna być z nami cała Polska. Nie tylko członkowie Solidarności. Unia Europejska po objęciu rządów przez Prawo i Sprawiedliwość bezczelnie pokazuje jak bardzo chce swoimi łapami grzebać w naszych sprawach. Dzieje się tak za przywoleniem tej miernej tzw. totalnej opozycji. Ja ich nazywam totalnymi idiotami, którzy za donoszenie na Polskę, władze i społeczeństwo powinni siedzieć w więzieniach. Skoro tak źle im się żyje w Polsce, to niech pędzą na Zachód, ale nie robią tego, bo tam by nie mogli tyle kraść i oszukiwać - mówi tysolowi.pl.


Marek z Warszawy o demonstracji dowiedział się od kolegi.

- Nie mogło mnie tu zabraknąć. Chociaż nie jestem członkiem Solidarności, to popieram w tysiącu procentach to co robicie. Nie mam nic przeciwko Unii Europejskiej, ale nie podoba mi się, że chcą sterować Polską tak, jak im wygodniej. Napotkali na opór ze strony rządu, to widzimy jak krzyczą i straszą. Mam nadzieję, że premier Beata Szydło nie ugnie się pod naciskami. PiS przywróciło sprawiedliwość i godność. O jakiej dyskryminacji mówią unijni urzednicy? Odkąd możliwość wyboru jest dyskryminacją? - podkreśla w rozmowie z tysol.pl.

 

www.tysol.pl

 

 

Czytaj całość...

Inwestycja w przyszłość spółki

  • Kategoria: Branże
Inwestycja w przyszłość spółki
Solidarność oraz pozostałe reprezentatywne związki zawodowe działające w Jastrzębskiej Spółce Węglowej podpisały z zarządem spółki porozumienie dotyczące przyjmowania do pracy absolwentów szkół górniczych. Spółka zaangażuje się również w praktyczną naukę zawodu przyszłych górników.
 
Zgodnie z zapisami porozumienia JSW zadeklarowała, że będzie zatrudniać według potrzeb kadrowych absolwentów wytypowanych przez dyrekcje szkół górniczych we wcześniej uzgodnionej liczbie. – Inwestycja w młodego pracownika, w jego przygotowanie do pracy w kopalni jest pod każdym względem opłacalna dla przedsiębiorstwa. To jest inwestycja w przyszłość naszej firmy – mówi Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w JSW. – Kadry w górnictwie trzeba uzupełniać nowymi, dobrze wykwalifikowanymi pracownikami. To porozumienie pozwoli uniknąć skutków tzw. „luki pokoleniowej” – dodaje przewodniczący. 
 
Jak podkreśla, reprezentatywne związki zawodowe zwróciły się do zarządu JSW o zawarcie porozumienia w sprawie kształcenia oraz zatrudniania nowych pracowników m.in. z uwagi na sytuację, która miała miejsce w spółce kilka lat temu. Ówczesny zarząd spółki wycofał się z porozumień zawartych ze szkołami górniczymi w sprawie gwarancji pracy dla najlepszych absolwentów szkół górniczych. – Tamte porozumienia były podpisywane bez udziału związków zawodowych, między szkołami, ówczesnym zarządem JSW i samorządami. Wówczas mogliśmy tylko prosić o ich realizację. Teraz jesteśmy stroną porozumienia, więc jesteśmy w stanie skutecznie egzekwować, by jego zapisy były przestrzegane. Dzięki temu sytuacja, w której młodzi ludzie nie otrzymali zagwarantowanej wcześniej pracy już się nie powtórzy – tłumaczy przewodniczący Solidarności w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. 
 
W porozumieniu podpisanym przez zarząd JSW oraz Solidarność i pozostałe reprezentatywne organizacje związkowe 23 sierpnia znajdują się również zapisy dotyczące współpracy między spółką i szkołami górniczymi w kwestii praktycznej nauki zawodu przyszłych górników. JSW zobowiązała się, że w miarę swoich możliwości będzie zapewniać zajęcia praktyczne dla uczniów szkół górniczych oraz udostępniać im nieodpłatnie odzież i obuwie robocze. – Chodzi o to, aby młodzi ludzie w trakcie procesu kształcenia zdobywali nie tylko wiedzę teoretyczną, ale również praktyczne umiejętności, aby już podczas nauki poznali warunki pracy w kopalni – podkreśla Sławomir Kozłowski.

www.solidarnosc.katowice.pl
Czytaj całość...

Piotr Duda o pikiecie Solidarności "obronimy wiek emerytalny"

  • Kategoria: W mediach
Piotr Duda o pikiecie Solidarności "obronimy wiek emerytalny"

"Przedstawiciele Komisji Euiropejskiej mówią głosem PO i Nowoczesnej" - mówił dziś na antenie PR24 przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda. Zaznaczył, że KE nie ma prawa ingerować w to, kiedy Polacy, w tym polskie kobiety, mogą odchodzić na emeryturę.

Przewodniczący Solidarność przypomniał, że możliwość odejścia na emeryturę w wieku 60 lub 65 lat to wybór, nei obowiązek. Kobiety zaś cuężko pracują na kilku etetach, biorąc pod uwagę ich zaangażowanie w życie rodzinne. Stąd powinny móc odejść na emeryturę, gdy czują, że jest im to potrzebne.

Piotr Duda odniósł się również to kwestii zamrożenia na kolejny rok fudnuszu płac w sferze budżetowej oraz FGSP. Podkreślił, że związek nie akceptuje, by działo się to kolejny rok, szczególnie, że sytuacja gospodarcza w kraju tego nie wymusza.

Całą rozmowę mopna wysłuchać tutaj: http://www.polskieradio.pl/130/5787/Artykul/1854540,Piotr-Duda-niektorzy-przedstawiciele-KE-mowia-glosem-PO-i-Nowoczesnej


Anna Grabowska

Czytaj całość...

Zróżnicowany wiek emerytalny to nie dyskryminacja!

  • Kategoria: W mediach
Zróżnicowany wiek emerytalny to nie dyskryminacja!

– Kiedy ustawa wchodzi w życie nagle usłyszeliśmy, że nowe przepisy to dyskryminacja. Nie możemy tak zostawić tej sytuacji, chodzi o całe lata walki Solidarności o wiek emerytalny – tak Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność komentuje słowa Fransa Timmermansa. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej zakwestionował zróżnicowanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn w Polsce.

W grudniu ubiegłego roku prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę zmniejszającą wiek emerytalny do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Akt wejdzie w życie 1 października. – Wraz z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej prowadziliśmy akcję informacyjną na temat wyboru. Od lipca w ZUS zostały uruchomione punkty informacyjne, gdzie wszyscy mogą zasięgnąć informacji, przeliczyć przysługujące im składki.
 
NSZZ "SOLIDARNOŚĆ" ZAPOWIADA PROTEST
 
Związkowcy z Solidarności w sobotę będą pikietować przed siedzibą przedstawicielstwa KE w Warszawie. – Dziwne, że Timmermans nie interesuje się tym, że taka sama sytuacja zróżnicowania jest w Austrii i wielu innych krajach UE – wskazywał Tadeusz Majchrowicz. – Stąd nasza reakcja. Nie zgadzamy się z tym, że kobiety są dyskryminowane. Zauważmy, że w zdecydowanym wypadku pracują one na dwóch etatach, bo pracują zawodowo, ale i rodzą i wychowują dzieci. To poprzednia władza wydłużyła im wiek emerytalny o siedem lat  – podkreślał gość Jacka Naliwajka.

Tutaj posłuchaj całej audycji

pm

Czytaj całość...

Projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Zadłużonych

Dodatkowe informacje

  • Data wpływu poniedziałek, 11 września 2017
  • Data zgłaszania uwag czwartek, 05 października 2017
  • Biuro Biuro Eksperckie
  • Osoba odpowiedzialna M.Rycak
  • Rodzaj aktu prawnego Ustawa

Wkrótce w polskich szpitalach może zabraknąć pielęgniarek

  • Kategoria: Branże
Wkrótce w polskich szpitalach może zabraknąć pielęgniarek
W naszym kraju na 1000 mieszkańców przypada tylko 5 pielęgniarek. Jest to jeden z najgorszych wyników wśród państw europejskich, a z roku na rok sytuacja się pogarsza. Już niebawem w szpitalach i poradniach może zabraknąć opieki pielęgniarskiej.
 
Jak wynika ze statystyk OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) najlepiej zabezpieczeni w opiekę pielęgniarską są mieszkańcy państw skandynawskich, np. w Norwegii wskaźnik ten wynosi 17,34 a w Finlandii 14,66. Z kolei na 1000 mieszkańców Niemiec przypada 13,34 pielęgniarki, Belgii – 11,15, w Wielkiej Brytanii – 7,91. Pod tym względem lepiej od Polski wypadają także Czesi i Węgrzy, gdzie analogicznie jest to 8,1 i 6,47.
 
Jak informuje Halina Cierpiał, przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w Katowicach, pod koniec ubiegłego roku w naszym kraju zarejestrowanych było niespełna 288,4 tys. pielęgniarek. To zdecydowanie za mało, by można było mówić o wystarczającej opiece pielęgniarskiej w przychodniach i w szpitalach. – Pielęgniarek zaczyna brakować we wszystkich placówkach służby zdrowia, starsze odchodzą na emerytury, a na ich miejsca nie są zatrudniane nowe osoby. Sytuacje, w których na oddziale szpitalnym liczącym przeszło 50 łóżek dyżur pełnią tylko dwie pielęgniarki, już nie są rzadkością. A przecież wśród pacjentów takiego odziału są osoby w stanie ciężkim i bardzo ciężkim, wymagające znacznie szerszej opieki niż tylko podania lekarstw czy podpięcia kroplówki – mówi Halina Cierpiał. Podkreśla, że wynagrodzenia pielęgniarek są nieadekwatne do tej trudnej i odpowiedzialnej pracy. – Pielęgniarka, podobnie jak lekarz, powinna godnie zarabiać. Oprócz satysfakcji płynącej z pracy polegającej na ratowaniu ludzkiego życia powinna posiadać także satysfakcję finansową – dodaje przewodnicząca RSOZ.
 
Kończą studia i wyjeżdżają
Trudne warunki pracy i pensje niewspółmierne do wysiłku sprawiają, że zawód pielęgniarki w Polsce przestał być atrakcyjny. Jak wynika z tegorocznego raportu „Zabezpieczenie społeczeństwa polskiego w świadczenia pielęgniarek i położnych” opracowanego przez Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych w 2016 roku prawo do wykonywania zawodu pielęgniarki uzyskało 492 absolwentów licencjackich i magisterskich studiów pielęgniarskich. W placówkach służby zdrowia na terenie całego kraju zatrudnionych zostało tylko 107 z nich. – Część pielęgniarek podejmuje pracę w zupełnie innych zawodach. Inne wyjeżdżają zagranicę. Trudno się temu dziwić, skoro młoda pielęgniarka na starcie w polskim szpitalu otrzymuje wynagrodzenie zasadnicze na poziomie płacy minimalnej – mówi Halina Cierpiał.
 
Zagranicą lepiej płacą
Ten trend utrzymuje się praktycznie od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej. Do tej pory okręgowe rady pielęgniarek i położnych wydały przeszło 19,9 tys. zaświadczeń o uznaniu kwalifikacji do wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej w krajach UE. Dokumenty te uprawniają do podjęcia pracy poza granicami Polski. – Inne państwa przyciągają pielęgniarki atrakcyjnymi zarobkami, lepszymi warunkami pracy i zapleczem socjalnym. W niektórych krajach osoby podejmujące pracę pielęgniarki mogą liczyć m.in. na mieszkanie socjalne – mówi Halina Cierpiał.
Polskie pielęgniarki najchętniej wyjeżdżają do państw skandynawskich, a także do Niemiec i Wielkiej Brytanii. Nasz kraj chętnych do pracy w tym zawodzie nie przyciąga. Od 1 maja 2004 roku prawo do jego wykonywania uzyskało tylko 41 osób pochodzących z Unii Europejskiej lub innego państwa.
 
Takie rozwiązania nie zachęcą?
W ocenie Haliny Cierpiał ustawa regulująca sposób ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych w niewielkim stopniu zachęci pielęgniarki do wykonywania zawodu w Polsce. Ustawa ta zakłada stopniowy wzrost zarobków w służbie zdrowia. Docelowo za 4 lata pielęgniarka posiadająca wyższe wykształcenie i specjalizację będzie zarabiała 5,3 tys. zł brutto. Minimalne wynagrodzenie pielęgniarki bez tytułu magistra, ale ze specjalizacją określono na 3,7 tys. zł, a bez specjalizacji – na 3,2 tys. zł. – W ciągu czterech lat będą rosły także zarobki w innych branżach, a także płaca minimalna. Może się więc okazać, że płaca na poziomie 3,2 tys. zł brutto wcale nie zachęca do pracy w tym zawodzie – mówi Halina Cierpiał.
 
Wypalone i zmęczone
Sytuacja w placówkach służby zdrowia będzie jeszcze trudniejsza. Jak wynika z informacji docierających do RSOZ znaczna część pielęgniarek planuje w najbliższych miesiącach przejście na emeryturę. 1 października wejdzie w życie ustawa przywracająca wcześniejszy wiek emerytalny, który dla kobiet będzie wynosił 60 lat, a dla mężczyzn 65 lat. – Po tylu latach pracy pielęgniarki są zmęczone i wypalone zawodowo, brakuje im sił, by kontynuować pracę i wybierają emeryturę – podkreśla Halina Cierpiał.
 
Pod koniec ubiegłego roku przeszło połowa pielęgniarek przekroczyła 50 rok życia, a blisko 20 proc. miała skończonych 60 lat. – W tej grupie są także osoby, które już nabyły uprawnienia emerytalne i w każdej chwili mogą odejść z pracy – mówi Halina Cierpiał. Zaznacza, że prawo do przechodzenia na emeryturę w wieku 55 lat mają pielęgniarki zatrudnione np. na blokach operacyjnych i na oddziałach intensywnej opieki medycznej.
 
www.solidarnosckatowice.pl
 
 
 

 

 
Czytaj całość...

Nowe organizacje związkowe w regionie warmińsko-mazurskim

źródło: kadry.abc.com.pl

W regionie Warmińsko-Mazurskim w okresie wakacyjnym powstały dwie nowe organizacje. Na założenie związku zdecydowali się pracownicy Zakładu Napraw Taboru PKP CARGO TABOR oraz Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie.

Po zrejestrowaniu organizacji podzakładowej pod koniec czerwca br. pracownicy Zakładu Napraw Taboru PKP CARGO TABOR w Olsztynie zdecydowani na wspólne występowanie w obronie swoich praw i  interesów wybrali władze związkowe w zakładzie pracy. W zebraniu wyborczym uczestniczył Przewodniczący KZ PKP CARGO TABOR Janusz Urban, przedstawiciel Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ "S", Jan Majder, oraz Przewodniczący Regionu Warmiński-Mazurskiego NSZZ "Solidarność", Józef Dziki. Wybrano czterosobowy zarząd Komisji Podzakładowej: na czele organizacji stanął Janusz Tyburski. W skład komisji weszli ponadto: Wiesław Hejka, Jan Podleszuk i Stanisław Kuciewicz. Przewodniczący będzie także reprezentował olsztyńską organizację jako członek Komisji Zakładowej skupiającej członków NSZZ "S" PKP CARGO TABOR z całej Polski. W wyborach do Komisji Rewizyjnej zaufanie członków Związku zdobyli Waldemar Machhniak, Teresa Rymuza i Małgorzata Witak.

W Olsztynie odbyło się również zebranie założycielskie organizacji zakładowej NSZZ "S" w tamtejszym Miejskim Ośrodku Kultury. Pracownicy podjęli uchwałę o przystąpieniu do związku i wystąpili do zarządu regionu warmińsko-mazurskiego z prośbą o rejestrację organizacji. Powołano Tymczasową Komisję Zakładową, która do czasu wyborów władz związkowych na kadencję 2018-22 będzie dysponowała pełnym zakresem uprawnień przewidzianych w przepisach prawa dla związku zawodowego. W skład tymczasowej komisji zakładowej weszli: przewodniczący, Mariusz Kaczor, sekretarz, Ewa Filipowicz, skarbnik, Katarzyna Żulewska. Organizacja została już zarejestrowana w rejestrze zarządu regionu warmińsko-mazurskiego jako samodzielna struktura Związku.

Gratulujemy i witamy w szeregach "Solidarności"! 

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.