Decyzja Prezydium nr 169/17 ws. przedstawicieli NSZZ „Solidarność” w Podzespole ds. Krajowej Administracji Skarbowej Rady Dialogu Społecznego
- Kategoria: Prezydium Komisji Krajowej
26 lutego w Pałacu Prezydenckim odbędzie się uroczysta gala wręczenia certyfikatów "Pracodawca Przyjazny Pracownikom". 21 firm otrzyma wyróżnienia z rąk prezydenta Andrzeja Dudy i przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy.
W grudniu 2017r. Komisja Certyfikacyjna dokonała oceny wniosków nadesłanych na konkurs "Pracodawca Przyjazny Pracownikom", m.in. biorąc pod uwagę przestrzeganie prawa
pracy, zawieranie układów zbiorowych pracy, zatrudnianie pracowników na czas nieokreślony, uzwiązkowienie, funkcjonowanie rady pracowników oraz przeciwdziałanie
mobbingowi.
Komisja wyłoniła w X edycji 27 laureatów z 36 zgłoszonych firm. Wszystkie wybrane firmy otrzymają certyfikat w konkursie organizowanym przez NSZZ "Solidarność" pod
patronatem Andrzeja Dudy, Prezydenta RP.
Są to:
1. Saint-Gobain HPM Sp. z o.o. w Kole
2. Roland International Polska Sp. z o.o. w Koninie
3. Miejska Energetyka Cieplna Sp. z o.o. w Koszalinie
4. "SPOŁEM" Powszechna Spółdzielnia Spożywców w Olkuszu
5. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji ZB w Łomży
6. PKP S.A. w Warszawie
7. Komunikacja Miejska - Płock Sp. z o.o. w Płocku
8. LOTOS Terminale S.A. w Czechowicach - Dziedzicach
9. Walcownia Metali "Dziedzice" S.A. w Czechowicach - Dziedzicach
10. Bulten Polska S.A. w Bielsku - Białej
11. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie
12. ICN Polfa Rzeszów S.A. w Rzeszowie
13. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Zakład Linii Kolejowych w Sosnowcu
14. TAURON Ciepło Sp. z o.o. w Katowicach
15. Państwowe Gospodarstwo Leśne Lasy Państwowe Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach
16. Huta Cynku „Miasteczko Śląskie” S.A. w Miasteczku Śląskim
17. Szkoła Podstawowa nr 4 w Jędrzejowie
18. Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka w Warszawie
19. Przewozy Regionalne Sp. z o.o. Oddział Świętokrzyski w Skarżysku Kamiennej
20. Krajowa Spółka Cukrowa S.A. w Toruniu
21. Solbet Sp. z o.o. w Solcu Kujawskim
22. "Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Olsztynie"
23. Stadnina Koni Pępowo Sp. z o.o. w Gogolewie
24. Leszczyńska Fabryka Pomp Sp. z o.o. w Lesznie
25. Szkoła Podstawowa nr 8 im. Jana Brzechwy w Zielonej Górze
26. Zakład Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Pabianicach
27. Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa "PIONIER" w Kutnie
Celem konkursu jest promowanie pracodawców, którzy wyróżniają się w stosowaniu dobrych praktyk w zakresie przestrzegania przepisów prawa pracy, w szczególności poprzez
stabilność zatrudnienia, przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy oraz prawa do zrzeszania się w związki zawodowe. Kandydatów zgłaszają podstawowe jednostki
organizacyjne „Solidarności”. Wyróżnione firmy szanują prawa pracowników oraz prowadzą u siebie dialog społeczny. Certyfikatem można się posługiwać przez okres trzech
lat.

pm
62 lata temu, 10. grudnia 1948 roku, Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Powszechną Deklarację Praw Człowieka, najważniejszy dokument dotyczący praw człowieka i pierwszy tego rodzaju przyjęty przez społeczność międzynarodową. 10. grudnia jest obchodzony na całym świecie jako Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka.
Przestrzeń demokratyczna kurczy się na całym świecie, prawa ludzi i prawo pracy są zagrożone, godna praca i demokratyczne wolności są osłabiane, a nierówności wciąż rosną. Nie jest to również łatwy moment dla związków i społeczeństwa obywatelskiego. Demokracja i prawa podstawowe są podstawą wolności w sprawiedliwym społeczeństwie. Jednak w ostatnim czasie ucisk i chciwość podsyciły ataki na te podstawowe wartości.
Wojna trwa w co najmniej 23 krajach. W 2017 r. ponad 150 liderów i działaczy zginęło w obronie praw, społeczności, ziemi i środowiska.
2017 Global Estimates of Modern Slavery wykazał, że co najmniej 89 milionów ludzi doświadczyło niewolnictwa w ciągu ostatnich pięciu lat. Jednak liczby te nie odzwierciedlają w pełni skali tego zjawiska.
Korporacje przyczyniają się również do łamania praw człowieka i praw pracowniczych. Około 94% pracowników zatrudnionych w globalnych łańcuchach dostaw jest pozbawionych skutecznej ochrony prawnej i zmuszanych do zaakceptowania pracy nieformalnej i niepewnej.
Aby przeciwstawić się temu skoordynowanemu wyzyskowi rządów i wielkiego biznesu, pracownicy organizują się w związki zawodowe. Jednak brak poszanowania demokracji i wolności zrzeszania się blokuje pracownikom realizację ich praw. W wielu krajach pracownicy często są atakowani pod pretekstem bezpieczeństwa narodowego i ze względu na zagrożenia terrorystyczne (Turcja). W innych krajach konieczność wprowadzenia środków oszczędnościowych i potrzeba przyciągnięcia inwestycji zagranicznych są wykorzystywane do usprawiedliwiania represyjnych przepisów i polityk.
Co najmniej w 60% krajów niektóre kategorie pracowników, często są zatrudniane w najbardziej niepewnych warunkach i pozbawione ochrony wynikającej z prawa pracy.
10 najgorszych krajów dla pracowników w 2017 r.: Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Filipiny, Kolumbia, Kazachstan, Republika Korei, Gwatemala, Turcja i Bangladesz.
Według Światowego indeksu praw 2017 publikowanego przez MKZZ (Międzynarodowa Konfederacja Związków Zawodowych) prawa pracowników zostały osłabione niemal we wszystkich regionach świata. Jednym z najbardziej alarmujących trendów był wzrost, zarówno ilościowy, jak i jakościowy, zarejestrowanych aktów przemocy w odwecie za korzystanie ze swobody zrzeszania się. Zarejestrowano również stały wzrost liczby krajów, w których pracownicy doświadczali ze strony państwowych sił bezpieczeństwa i gangów działających w imieniu firm, przemocy fizycznej, porwań, gróźb i zastraszania. Liczba krajów, w których pracownicy zostali zabici za działalność związkową, wzrosła z 10 w roku ubiegłym do 11 w roku 2017. Pracownicy byli narażeni na przemoc w 59 krajach, w porównaniu do 52 krajów w roku ubiegłym.
Rośnie także liczba krajów wyłączających pracowników z podstawowego prawa do wolności zrzeszania się, z 82 na 141 krajów w 2016 r., do 84 na 139 krajów w 2017 r. Liczba ta jest szczególnie niepokojąca, zwłaszcza gdy bierze się pod uwagę inne dane ujawnione w indeksie z 2017 r.: ponad 3/4 krajów odmawia niektórym lub wszystkim pracownikom prawa do strajku, a 36% krajów objętych badaniem odmawia lub ogranicza swobodę wypowiedzi i wolność zgromadzeń.
BLISKI WSCHÓD I AFRYKA PÓŁNOCNA
Bliski Wschód i Afryka Północna zostały ponownie uznane za najgorszy region dla pracowników pod względem korzystania i ochrony wynikających z praw podstawowych w miejscu pracy. Mimo, że migranci stanowią większość siły roboczej, kraje Zatoki Perskiej odmawiają im prawa do wolności zrzeszania się i do rokowań zbiorowych. W Zatoce system kafala wciąż zniewala miliony pracowników migrujących, a sprawcy są bezkarni. W rozdartym konfliktami Jemenie 650 000 pracowników sektora publicznego nie otrzymało wynagrodzenia od ponad ośmiu miesięcy, podczas gdy około 4 miliony miejsc pracy w sektorze prywatnym zostało zniszczonych, w tym w operacjach międzynarodowych koncernów Total, G4S i DNO, pozostawiając ich rodziny bez środków do życia.
W Egipcie rząd wyklucza legalne i reprezentatywne związki z jakiejkolwiek debaty i uczestnictwa. W Algierii niezależne związki wciąż czekają na rejestrację, podczas gdy ich członkowie cierpią z powodu aktów odwetowych, arbitralnych zatrzymań, zwolnień i przemocy fizycznej.
5 najgorszych krajów: Egipt, Katar, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Algieria.
AZJA
Pracownicy znajdują się w bardzo trudnej sytuacji ponieważ liderzy i środowiska biznesowe kontynuują wyścig o uzyskanie najniższego poziomu praw pracowniczych w tym regionie. Podczas gdy dochody w Chinach rosną, reżim nadal odmawia pracownikom prawa do zrzeszania się i podstawowych wolności, łamie prawa człowieka i niszczy opozycję. Pracownicy w Kambodży często byli zwalniani z powodu utworzenia związku. W Bangladeszu, strajkujący robotnicy sektora odzieżowego zostali zatrzymani i ukarani na podstawie kodeksu karnego. W Korei przewodniczący Koreańskiej Federacji Związków Zawodowych, Hang Sang-gyun, przebywa w więzieniu od 2015 r. za organizowanie publicznej demonstracji przeciwko uchwalaniu praw anty-pracowniczych.
5 najgorszych krajów: Bangladesz, Kambodża, Korea Południowa, Filipiny, Pakistan, Chiny.
EUROPA
Kraje Europy i Azji Środkowej nadal oferują pracownikom najlepszą ochronę praw związkowych. Niemniej jednak w tych regionach nastąpiło najpoważniejsze pogorszenie tych praw. Lata działań oszczędnościowych ograniczyły zakres rokowań zbiorowych, przy czym ich decentralizacja i ograniczenie do poziomu firm ma duży negatywny wpływ na świat pracy.
We Włoszech od 2004 r. pogarszały się ramy prawne regulujące indywidualne i zbiorowe stosunki pracy. To samo miało miejsce w Wielkiej Brytanii i w Rumunii, gdzie zmiany w prawie uniemożliwiły związkom zawodowym reprezentację wystarczającą do rokowań zbiorowych. W Kazachstanie pogorszenie podstawowych praw człowieka i sytuacji związków zawodowych było tak dramatyczne, że związkowcy zostali aresztowani i skazani z powodu zwołania strajku. Zagrożenie terroryzmem nadal stanowiło pretekst do podważania praw podstawowych i wolności do zgromadzeń, w szczególności w Turcji.
5 najgorszych krajów: Białoruś, Grecja, Kazachstan, Turcja, Ukraina.
AMERYKA
Podobną tendencję można zaobserwować również w regionie obu Ameryk, gdzie nowy brazylijski rząd wprowadził serię neoliberalnych reform mających wpływ na różne aspekty polityki gospodarczej i pracy (m.in. outsourcing i redukcja wydatków publicznych na kolejne 20 lat, z reformą rynku pracy wydłużającą tydzień pracy do 60 godzin). Projekt ustawy omawianej obecnie w Kongresie ma na celu reformę prawa pracy dla pracowników wiejskich, umożliwiając pracodawcom wykorzystanie mieszkań i żywności jako "płatności". W Argentynie rząd tłumił przemocą każdy publiczny protest: w jednym przypadku 80 pracowników odniosło obrażenia podczas przestoju spowodowanego walką o lepszą płacę i warunki pracy. Sytuacja w tym regionie nadal jest niebezpieczna, a pracownicy walczący o poprawę warunków pracy boją się o swoje życie.
5 najgorszych krajów: Kolumbia, Ekwador, Gwatemala, Honduras, Meksyk.
AFRYKA
Ochrona praw podstawowych jest słaba, szczególnie w gospodarce nieformalnej. W wielu krajach trwają konflikty i walki o utrzymanie rządów prawa. Łamane są prawa pracownicze, w tym prawo do strajku, a pracownicy zwalniani z pracy.
5 najgorszych krajów: Benin, Nigeria, Swaziland, Zambia, Zimbabwe.
60% krajów pozbawia pracowników prawa do założenia związku zawodowego lub przystąpienia do niego.
83% krajów naruszyło prawo do strajku.
82% krajów naruszyło prawo do negocjacji zbiorowych.

1 Nieregularne naruszenia praw; 2 Powtarzające się naruszenia praw; 3 Regularne łamanie praw; 4 Systematyczne łamanie praw; 5 Brak gwarancji praw; 5+ Brak gwarancji praw z powodu braku rządów prawa
Nierówności rosną, zarówno wewnątrz, jak i między państwami. Ośmiu miliarderów zgromadziło bogactwa równe temu co posiada najuboższa połowa ludności świata, a 50 firm dysponuje łącznie bogactwem odpowiadającym bogactwu 100 krajów.
Świat jest trzy razy bogatszy jeśli chodzi o wzrost PKB niż 30 lat temu, ale 80% pracowników żyje na krawędzi przeżycia/ubóstwa.
Najgorsze firmy wykorzystujące ukrytą siłę roboczą w swoich łańcuchach dostaw: Apple, Samsung, Nestle, IBM, P&G, CocaCola, IKEA, HP, McDonalds
Wynagrodzenia
W wielu krajach płace pozostają w stagnacji, nawet po ożywieniu gospodarczym. Wynagrodzenia wysoko wykwalifikowanych pracowników często wzrastają szybciej niż w przypadku osób o średnich i niskich dochodach. Wzrost pracy niepewnej i w niepełnym wymiarze czasu powoduje wzrost pracowników nisko opłacanych, co prowadzi do bardziej spolaryzowanego rynku pracy.
Wykazano, że płace minimalne są ważnym narzędziem zmniejszania nierówności płacowych. Zapewniają one "dolne progi płac" dla osób o niskich dochodach i pozwalają na uzyskanie wyższego wynagrodzenia osobom o najniższych dochodach. Jednak płaca minimalna nie pokrywa podstawowych potrzeb pracowników i ich rodzin w większości krajów, a wiele krajów w ogóle nie ma minimalnego wynagrodzenia. Zwiększenie zarobków do wysokości płacy minimalnej, z której ludzie mogliby się utrzymać, stanowiłoby ułamek zysków osiąganych przez wielkie korporacje.
W 2016 r. na całym świecie 108 milionów ludzi stało w obliczu kryzysów żywnościowych. W porównaniu z około 80 milionami w 2015 r. (według Światowego raportu ws. kryzysu żywnościowego 2017 nastąpił wzrost o 35%). 230 milionów ludzi żyje nie mając gwarancji dostępu do żywności, w tym 72% w Afryce.
Nieprzestrzeganie przepisów dotyczących minimalnego wynagrodzenia pozostaje problemem. Ponad 60% pracowników w Hondurasie i Gwatemali, ponad jedna trzecia pracowników w Ghanie, ponad połowa osób pracujących w Kenii i jedna trzecia pracowników branży odzieżowej w Indonezji otrzymuje wynagrodzenie niższe niż ustawowa płaca minimalna.
W Wielkiej Brytanii co ósmy robotnik zmaga się z problemem braku środków finansowych na żywność.
Około 84% osób twierdzi, że płaca minimalna w ich kraju nie wystarcza żeby się utrzymać.
Bezpieczeństwo socjalne
Bezpieczeństwo socjalne ma zasadnicze znaczenie w zwalczaniu ubóstwa, zmniejszaniu nierówności i promowaniu wzrostu sprzyjającego włączeniu społecznemu. Wsparcie dochodowe i usługi są ważnymi stabilizatorami ekonomicznymi w celu stworzenia i utrzymania zrównoważonych gospodarek rynkowych dzięki zagregowanemu popytowi.
Jednak Międzynarodowa Organizacja pracy szacuje, że tylko 28% osób korzysta z kompleksowej ochrony socjalnej.
Badania MOP pokazują, że zapewnienie podstawowych świadczeń społecznych kosztowałoby mniej niż 2% PKB, a podstawowy zestaw świadczeń dla wszystkich osób pozbawionych dostępu do ubezpieczenia społecznego kosztowałby mniej niż 6% PKB.
aw
Artykuł pani Anny Słojewskiej „Prawa socjalne maskują protekcjonizm”, który ukazał się 20 listopada 2017r. w dzienniku Rzeczpospolita, jest znakomitym przykładem, tego jak można tendencyjnie opisywać rzeczywistość, by skutecznie zniechęcić czytelników do idei integracji europejskiej.
Autorka jest wyraźnie zaniepokojona przyjęciem na szczycie UE w Goeteborgu europejskiego filaru praw socjalnych -najważniejszej od czasów przewodniczenia Komisji Europejskiej przez Jacquesa Delorsa, inicjatywy na rzecz społecznego wymiaru integracji. Dlatego ostrzega, że filar zawiera „diabelskie szczegóły” które szkodzą Polsce, gdyż należy podejrzewać, iż szczytne cele będą służyły realizacji ochrony interesów starych państw członkowskich. W celu spotęgowania efektu grozy, w artykule do jednego worka wrzuca się obok filaru także procedowane zmiany w dyrektywie o pracownikach delegowanych oraz planowane rozwiązań przedstawione w Pakiecie Mobilności dla transportu drogowego. Ma to zapewne uwiarygadniać z góry przyjętą tezę o szerokim froncie działań protekcjonistycznych „starej” Unii.
Podstawowym problemem Autorki jest to, że rozpatruje ona kwestie społeczne w kategorii rozgrywek międzypaństwowych, nie zauważa natomiast dość widocznego faktu, że proces integracji europejskiej od samego początku ma wyraźne problemy z zapewnieniem równowagi między jego wymiarem ekonomicznym (dominującym) a społecznym (marginalizowanym). Można to było zauważyć po rozszerzeniu UE w 2004 r., gdy kapitał ze starych państw członkowskich mógł bez przeszkód rozwijać się w naszym kraju, natomiast nie dotyczyło to zachodnich standardów socjalnych. Nieobecność układów zbiorowych pracy –naturalnych mechanizmów regulowania płac w gospodarce rynkowej, doprowadziło do rosnącej luki między wzrostem produktywności a dochodami pracowników. W rezultacie korzystanie przez Polskę ze swobód rynku wewnętrznego polegało, przede wszystkim na konkurowaniu zaniżonymi kosztami pracy, a więc ujmując wprost – tanią siłą roboczą. Najłatwiej to zobrazować analizując sytuację wymienionych przez Autorkę kierowców transportu międzynarodowego, w których przypadku tak skonstruowano zasady wynagrodzenia, że jego większość nie podlega składce na ubezpieczenie społeczne. Prostą tego konsekwencją będą niskie świadczenia emerytalne kierowców na tle innych grup zawodowych. Czy na bazie takich rozwiązań, kosztem przyszłych interesów pracowników, polska branża transportowa ma budować swoją przewagę?
Jak słusznie zwrócił uwagę wicepremier Mateusz Morawiecki konkurowanie wyłącznie kosztami pracy musi się skończyć. Polscy pracownicy wykonujący tę samą pracę, co ich zachodnioeuropejscy koledzy nie mogą uzyskiwać wynagrodzeń drastycznie niższych. Ale w warunkach jednolitego rynku europejskiego jedynym mechanizmem który to zapewni jest właśnie rozprzestrzenianie właściwych standardów. Stąd właśnie, z polskiej perspektywy wyjątkowo cenne są zapisy filaru torujące drogę do zdefiniowania europejskiej płacy minimalnej czy europejskiego dochodu gwarantowanego.
To nie UE ma „swój” filar spraw socjalnych jak twierdzi pani Słojewska, lecz unijni obywatele. I na pewno realizacja haseł filaru nie będzie niebezpieczna dla polskich pracowników. Wręcz przeciwnie. Filar odnosi się do wyzwań których polski rynek pracy właśnie doświadcza i których doświadczy za chwilę, w tym robotyzacji czy „zanikania” miejsc pracy dla osób o średnim poziomie kwalifikacji. Stąd tak cenne jest dla Polaków położenie w tej inicjatywie nacisku na konieczność poprawienia wskaźników kształcenia ustawicznego, które są dramatycznie niskie w naszym kraju. Z łatwością można wskazać inne zapisy filaru adekwatne do wyzwań stojących przed polską gospodarką i społeczeństwem.
Największym zagrożeniem dla przyszłości socjalnej obywateli UE w tym i Polaków nie są takie czy inne działania rządów państw członkowskich, lecz brak unijnej koordynacji mogącej zapewnić bezpieczne przejście przez burzliwe wody rewolucji technologicznej 4.0. Podjęcie działań przez wszystkie państwa członkowskie w ramach jednego planu jest jedynym sposobem na sprostanie wspólnym wyzwaniom. I tak spójrzmy na europejski filar praw socjalnych. Nie obrzydzajmy go polskim obywatelom.
bs
Mimo apeli związków zawodowych i organizacji pracodawców senacka Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej większością głosów zaakceptowała szkodliwe zmiany w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych. Niestety wśród tych którzy zlekceważyli wspólny głos partnerów społecznych znalazł się Stanisław Kogut, były zasłużony działacz kolejarskiej Solidarności.
Senatorowie procedowali 4 grudnia przyjętą przez Sejm ustawę o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (druk senacki 663). Podczas posiedzenia komisji przedstawiciele partnerów społecznych po raz kolejny wskazali, że procedowanie ustawy naruszyło podstawowe zasady dialogu społecznego i konsultacji zarówno co do terminów, konieczności uzyskania pisemnego stanowiska w zakresie nie uwzględnionych zastrzeżeń czy też roli Rady Dialogu Społecznego. Ich wniosek o odrzucenie ustawy nie został jednak przyjęty. Senatorowie przegłosowali jedynie poprawkę określającą moment wejścia w życie ustawy na 1 stycznia 2019 roku.
-Wprowadzenie dłuższego vacatio legis nie rozwiązuje problemu. Po pierwsze, tryb procedowania nad tą ustawą pokazuje lekceważący stosunek rządu do roli i znaczenia dialogu społecznego – komentuje Barbara Surdykowska, Biuro Eksperckie KK NSZZ Solidarność. –Dodatkowo partnerzy społeczni zdecydowanie sprzeciwiają się samej ustawie. Mamy do czynienia z rzadką sytuacją gdy NSZZ Solidarność oraz Forum Związków Zawodowych mówią jednym głosem razem z wszystkimi reprezentatywnymi organizacjami pracodawców –dodaje ekspertka.
Forsowana przez rząd zmiana w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych polega na likwidacji górnego limitu ograniczającego podstawę od której odprowadzana jest składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe pracowników. W obowiązującej regulacji limit ten wynosi trzydziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia. W ocenie NSZZ Solidarność jest to rozwiązanie szkodliwe i pogłębiające problem nierównomiernego rozłożenia kosztów ubezpieczenia społecznego na pracowników i inne osoby obecne na rynku pracy. Projektodawcy kierując się doraźnym interesem fiskalnym, stawiają pod znakiem zapytania przyszłą stabilność finansów państwa, które zmuszone będzie do wypłacania części obywateli świadczeń emerytalnych w wysokości niewspółmiernie wysokiej w porównaniu do większości świadczeniobiorców. Wywoła to poważne perturbacje w obszarze waloryzacji świadczeń emerytalnych.
- Od rządu oczekiwalibyśmy bardziej rozsądnego i perspektywistycznego podejścia do systemu ubezpieczeń społecznych. Mam na myśli m.in. propozycje zmian w zakresie zasad odprowadzania składki przy umowie zlecenia, umowie o dzieło czy prowadzeniu działalności gospodarczej. Potrzebujemy zasady dotyczącej kumulacji tytułów ubezpieczeniowych a także wypracowania zasad waloryzacji minimalnych świadczeń emerytalnych. Zamiast tego otrzymujemy chaotyczny demontaż istniejącego systemu. Szkoda, że przykładają do tego rękę niektórzy z senatorów o solidarnościowych korzeniach. W tym miejscu można tylko podziękować Senatorowi Janowi Rulewskiemu za konsekwentne głosowanie za odrzuceniem ustawy – podsumowuje Barbara Surdykowska.
Wspólne stanowisko partnerów społecznych dostępne jest tutaj, a apel Piotra Dudy i Henryki Bochniarz – byłych przewodniczących RDS – tutaj.
bs