Menu
  • Polski (PL)

Pożegnaliśmy śp. Jarosława Wilnera

  • Kategoria: Regiony
Pożegnaliśmy śp. Jarosława Wilnera

5 października w Kaliszu pożegnano przewodniczącego Zarządu Regionu Wielkopolska Południowa NSZZ Solidarność. Jarosław Wilner zmarł 28 września 2018 roku.

Nabożeństwo pogrzebowe za zmarłego odbyło się w Kościele pw. Opatrzności Bożej przy ulicy Polnej 8 w Kaliszu. Przed rozpoczęciem mszy poseł Jan Mosiński przedstawił notkę biograficzną Jarosława Wilnera. Zmarły został również pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył żonie przewodniczącego Wilnera minister Andrzej Dera.

Po mszy przewodniczący KK NSZZ Solidarność Piotr Duda żegnając zmarłego powiedział: - Przez ostatnie trzy lata Jarosław Wilner zapraszał nas co roku 1 maja w dniu św. Józefa na pielgrzymkę do Kalisza. Dziś jesteśmy tu bez jego zaproszenia, aby go pożegnać.

Dodał, że nie tak miało wyglądać ich spotkanie. Z Jarosławem Wilnerem mieli się bowiem spotkać pod koniec października w Częstochowie podczas KZD, w Prezydium którego przewodniczący Wilner zgodził się pracować

Przewodniczącego Wilnera pochowano na cmentarzu Tynieckim przy ul. Łódzkiej w Kaliszu.

„Przyjaciel odszedł nagle. Parafrazując słowa ks. Jana Twardowskiego, pozostał po Nim nie tylko telefon głuchy. Pozostały piękne wspomnienia, solidarność między nami, pamięć, a przede wszystkim modlitwa, która niech prowadzi Jarka do Nieba” – napisał po śmierci przewodniczącego Jarosława Wilnera jego przyjaciel, poseł Jan Mosiński.

Jarosław Wilner był absolwentem Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Do Solidarności należał od 1980 roku. Działalność związkową rozpoczynał w Fabryce Wyrobów Ażurowych HAFT w Kaliszu – obecnie Fabryce Firanek i Koronek HAFT SA. Tam pełnił funkcję przewodniczącego KZ i był wybierany jako delegat na WZD Regionu.

Po 13 grudnia 1981 r. współorganizował tajne struktury „S”. Od kwietnia 1982 r. był członkiem Tymczasowego Komitetu Koordynacyjnego „S” Wielkopolska Południowa. Był również redaktorem, drukarzem i kolporterem pism „Społeczeństwu do Przemyślenia”, „Biuletyn Informacyjny TKK” i „Magazyn Polski Walczącej”. Był zatrzymywany i skazywany przez kolegium ds. wykroczeń oraz wielokrotnie nękany rewizjami w domu.

W 1989 r. współorganizował struktury „S” w swoim zakładzie pracy. W latach 1990-2005 był delegatem na WZD Regionu Wielkopolska Płd. i członkiem ZR, a od 1992 roku wchodził w skład Rady Krajowego Sekretariatu Przemysłu Lekkiego „S”. Od 1992 roku był delegatem na KZD.

Od 2015 roku pełni funkcję przewodniczącego ZR Wielkopolska Południowa NSZZ Solidarność. W czerwcu tego roku delegaci wybrali go na to stanowisko na kolejną kadencję.

Jarosław Wilner zginął tragicznie 28 września 2018 roku w wypadku samochodowym.

 

www.tysol.pl

 

 

Czytaj całość...

NSZZ „Solidarność” za wydłużeniem zakazu handlu w niedzielę

  • Kategoria: Kraj
NSZZ „Solidarność” za wydłużeniem zakazu handlu w niedzielę

NSZZ "Solidarność" apeluje, by sklepy były zamknięte już w sobotę od godziny 22 do poniedziałku 5:00. Zakaz miałby zostać wydłużony z 24 do 31 godzin.

Pracodawcy łamią prawo pracy, bo z powodu niedziel bez handlu wydłużają pracownikom godziny pracy w soboty i poniedziałki - twierdzi Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "S". Dlatego związek chce nowelizacji ustawy o zakazie handlu, która wydłuży przerwy w pracy sklepów. W tygodniu z niedzielą bez handlu sklepy miałyby być zamknięte od godz. 22 w sobotę do godz. 5 w poniedziałek.

Jak argumentuje "Solidarność", niektórzy pracodawcy w sposób "uporczywy i nieuzasadniony" wydłużają godziny pracy w soboty poprzedzające niedziele bez handlu i nakazują wcześniejsze rozpoczęcie pracy w poniedziałki po takiej niedzieli. Ze względu na "takie praktyki" "S" w liście do Minister Polityki Rodziny, Pracy i Polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej proponuje zwiększyć "zakres godzinowej przerwy" w placówkach handlowych i zapisać to w znowelizowanej ustawie.

źródło: Polsat News

Czytaj całość...

Ratownicy medyczni dostaną podwyżki

  • Kategoria: Branże
Ratownicy medyczni dostaną podwyżki
Od 1 stycznia 2019 roku wynagrodzenia ratowników medycznych wzrosną o 400 zł brutto – to najważniejszy zapis porozumienia podpisanego 24 września z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim przez Krajową Sekcję Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność i pozostałe związki zawodowe. 
 
Podwyżki otrzymają ratownicy pracujący w zespołach ratownictwa medycznego i szpitalach, dyspozytorzy medyczni oraz pielęgniarki zatrudnione w systemie ratownictwa medycznego, które nie otrzymały dodatku przyznanego pielęgniarkom w 2015 roku przez ówczesnego ministra zdrowia Mariana Zembalę.
 
Jak informuje Łukasz Fica, przewodniczący Solidarności w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach oraz członek prezydium Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego NSZZ „S”, pieniądze będą wypłacane w formie dodatku do wynagrodzenia. – Pracownicy będą je dostawali niezależnie od podwyżek wynikających z ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia w służbie zdrowia – mówi związkowiec.
 
Strony uzgodniły także, że najpóźniej w grudniu przyszłego roku rozpoczną się rozmowy na temat następnej transzy podwyżek dla ratowników medycznych. W ocenie związkowców kolejna podwyżka powinna wejść w życie 1 stycznia 2020 roku i wynieść 400 zł brutto. Jeżeli tak się stanie, wówczas w całości spełniony zostanie postulat związkowców dotyczący podwyższenia płac ratowników medycznych o taką samą kwotę, jaką w 2015 roku otrzymały pielęgniarki, czyli o 1600 zł brutto. Podwyżki dla tej grupy zawodowej wchodziły w życie stopniowo w czterech transzach po 400 zł brutto. Po potrącaniach kosztów i składek odprowadzanych od wynagrodzenia zarówno przez pracodawcę, jak i przez pracownika podwyżka wyniosła 228 zł na rękę. – W 2015 Solidarność przedstawiła postulat dotyczący takich samych podwyżek dla ratowników medycznych, ale poprzedni rząd w ogóle z nami nie chciał rozmawiać – mówi Łukasz Fica.
 
Zaznacza, że rozmowy o podwyżkach dla ratowników ruszyły z miejsca dopiero dwa lata temu. – Te negocjacje są bardzo trudne, ale stopniowo, małymi krokami, osiągamy swój cel – mówi Łukasz Fica. Podwyżka, którą ratownicy medyczni dostaną w styczniu, będzie trzecią od lipca ubiegłego roku. W sumie ich wynagrodzenia wzrosną o 684 zł na rękę. 
 
Jeden z zapisów porozumienia z 24 września stanowi, że ratownicy medyczni otrzymają 6 dni urlopu szkoleniowego na rok. Przyznanie ratownikom płatnego urlopu na szkolenia to także jeden z najważniejszych postulatów Solidarności. – Do tej pory, żeby wziąć udział w obowiązkowym szkoleniu, ratownicy musieli korzystać z urlopu wypoczynkowego – podkreśla przewodniczący „S” w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach.
 
Porozumienie z szefem resortu zdrowia, obok Solidarności podpisał Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych, w skład którego wchodzą pozostałe związki zawodowe działające w ratownictwie medycznym.
 
To jednak nie oznacza, że wszystkie postulaty zostały już spełnione. W dalszym ciągu aktualne pozostaje żądanie dotyczące ujednolicenia wysokości wynagrodzeń ratowników medycznych w całym kraju. – Różnice w zarobkach ratowników zatrudnionych w poszczególnych województwach sięgają nawet tysiąca zł. Domagamy się ich zrównania, tak jak ma to miejsce w przypadku straży pożarnej czy policji – zaznacza Łukasz Fica.
 
www.solidarnosckatowice.pl
 
 
Czytaj całość...

Msza święta na Żoliborzu w 38. Rocznicę powstania NSZZ Solidarność

  • Kategoria: Regiony
Msza święta na Żoliborzu w 38. Rocznicę powstania NSZZ Solidarność

Region Mazowsze NSZZ "Solidarność" uczcił 38. rocznicę powstania związku Mszą Świętą w Kościele św. St. Kostki na warszawskim Żoliborzu, parafii kapelana "S" bł. Księdza Jerzego Popiełuszki.

Uroczysta Msza Święta zgromadziła poczty sztandarowe i przedstawicieli "Solidarności" z całego regionu, m.in., oddziały z Warszawy, Iławy, Mińska Mazowieckiego, Białej Podlaskiej, Łukowa. Wśród odprawiających Mszę  koncelebransów był przyjaciel księdza Popiełuszki, ksiądz Stanisław Małkowski.

W Modlitwie Wiernych wzięli udział przedstawiciele oświatowej "Solidarności", prosili dobry rok dla nauczycieli, błogosławieństwo ludzi pracy, poszanowanie praw pracowniczych i opiekę oraz znalezienie pracy dla bezrobotnych.


Po zakończeniu Mszy Św. odmówiono Litanię do bł. ks. Jerzego i ucałowania jego relikwii przez przedstawicieli pocztów sztandarowych i członków związku. Następnie delegacje oddziałowe przeszły do grobu patrona "Solidarności", gdzie nastąpiło uroczyste złożenie wieńców i oddanie hołdu ks. Jerzemu.

- Jak co roku spotykamy się w naszą rocznicę, tym razem 38. powstania NSZZ "Solidarność" i jak widać spotykamy się również przy grobie naszego patrona bł. Ks Jerzego. To dla nas miły obowiązek. Tą Mszą tak naprawdę kończymy te rocznicowe obchody, ponieważ w oddziałach były różne imprezy towarzyszące 38. rocznicy powstania. Dziś mamy podsumowanie duchowe i odwiedziny u naszego patrona  - mówi Tygodnikowi Solidarność Sekretarz Zarządu Regionu Mazowsze NSZZ "Solidarność", Grzegorz Iwanicki.

 

Czytaj całość...

Przyspieszą prace nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę!

  • Kategoria: Branże
Przyspieszą prace nad nowelizacją ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę!

– Minister Elżbieta Rafalska zgodziła się, by prace nad zmianą ustawy wykluczającą możliwość sztucznego przekształcania się placówek handlowych w punkty usług pocztowych nabrały tempa. Mamy nadzieję, że ustawa zostanie znowelizowana jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia – mówi Tygodnikowi Solidarność Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”. Dziś odbyło się spotkanie w Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej na którym poruszono tą kwestie.

Wcześniej Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”zwrócił się do Minister Elżbiety Rafalskiej z pismem, w którym podkreślił konieczność sprecyzowania niektórych przepisów prawa, tak, aby sieci handlowe nie mogły się przekształcać w placówki pocztowe i tym samym łamać idei ustawy. Początkowo ministerstwo nie spieszyło się z wprowadzeniem zmian. Teraz, jak twierdzi Bujara, ma się to zmienić. 

Już w kwietniu portale internetowe informowały, że na drzwiach sklepów sieć Żabka pojawiły się informację, że jest to także punkt usług pocztowych. Niedawno zaś sieć wygrała kilka spraw w sądzie. Na podstawie wyroków placówki sieci mogą działać w niedzielę, jako placówki pocztowe, jako wyłączone spod obowiązywania ustawy. Ustawodawca dopuścił bowiem wiele wyjątków w tym akcie prawnym.  

Solidarność obawa się, że sieć Żabka da zły przykład innym właścicielom punktów handlowych. Zwraca też uwagę, że działanie sieci jest sprzeczne z duchem i ideą ustawy.  Dlatego postuluje zmiany. Z propozycjami zwróciła się do Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej. 
Poniżej zamieszczamy list do minister Rafalskiej, w którym dokładnie zostały przedstawione postulowane przez „S” zmiany w prawie. 

ab

List do minister Rafalskiej

Czytaj całość...

Najważniejsze zadanie "S" na dziś to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy

  • Kategoria: Kraj
Najważniejsze zadanie "S" na dziś to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy

– Najważniejsze zadanie na dziś to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy – układów zakładowych oraz układów branżowych. Tak, by zmusić pracodawców do tego, żeby zasiedli z nami do stołu i podobnie jak w wielu państwach zachodnich wynegocjować zasady, które będą obowiązywać w stosunkach pracy wszystkich partnerów: pracodawców, pracowników, związki zawodowe – mówi Maciej Jankowski, zastępca przewodniczącego KK NSZZ Solidarność w latach 2002-2010 i przewodniczący Regionu Zielonogórskiego NSZZ „S” w latach 1992-2018, w rozmowie z Barbarą Michałowską.
 

Wszystko zaczęło się w 1980 roku, od Porozumień Sierpniowych. We wrześniu, kiedy można było tworzyć organizacje związkowe w zakładach pracy, byłem jednym z pięciu założycieli struktury NSZZ Solidarność w Rejonowym Przedsiębiorstwie Melioracyjnym w Kożuchowie.

Po wyborach w 1980 roku zostałem przewodniczącym Komisji Zakładowej i delegatem na I Walne Zebranie Delegatów Regionu Zielonogórskiego. Do 13 grudnia pełniłem funkcję przewodniczącego w zakładzie na etacie związkowym


- opowiadał o swoich początkach w Solidarności Maciej Jankowski. Wspomina, jak związkowcy chcieli mieć wpływ na to, co się dzieje w przedsiębiorstwie, m.in. na warunki pracy, wynagrodzenia, świadczenia socjalne. 
 

Uczyliśmy się wówczas działalności związkowej, społecznej. Bardzo mnie ta aktywność wciągnęła, jednak przerwał ją 13 grudnia 1981 roku


- mówił Maciej Jankowski. Wskazał, że związkowcy nie mogli wówczas działać w taki sam sposób jak wcześniej, ale robili inne rzeczy. 
 

Po 13 grudnia  byłem zaangażowany w pomoc rodzinom osób represjonowanych, rozprowadzanie nielegalnych materiałów. Mieliśmy wówczas kontakty z Wrocławiem, Poznaniem i Warszawą. Naszym zadaniem było rozprowadzanie bibuły, którą stamtąd nam przysyłano. Zbieraliśmy także pieniądze na pomoc tym, którzy stracili pracę oraz rodzinom internowanych


- wskazał. Rozmowa dotyczyła także problemów pracowniczych z lat 90-tych.
 

Wtedy największe problemy wynikały z tego, że upadały duże zakłady pracy. To było coś, z czym nigdy wcześniej się nie spotykaliśmy. Zdarzało się tak, że z dnia na dzień zakład zatrudniający 2,3 tys. osób – z czego ok. tysiąc należało do związku – przestawał istnieć


- powiedział Maciej Jankowski. Dodał, że związkowcy czasem nie potrafili sobie z tą sytuacją poradzić.
 

Tak było z PGR-ami. Gdy rozpoczynałem pracę jako przewodniczący ZR, miałem prawie 30 organizacji PGR-ów, w których było ok. 1,5 tys. członków związku. Potem z dnia na dzień przestały one istnieć. Ludzie, którzy tam pracowali, byli bezradni. Szukaliśmy im nowego zatrudnienia. To było bardzo trudne, bo upadało coraz więcej zakładów. Wówczas to był dla nas największy problem


- mówił. Opowiadał także o tworzeniu struktur AWS w 1997 roku. 
 

Zaangażowałem się w nie z racji pełnionej funkcji szefa ZR oraz członka KK NSZZ „S”, organizowałem struktury AWS-u w ówczesnym województwie zielonogórskim. W wyniku wyborów w 1997 roku zostałem posłem AWS. Funkcję tę pełniłem przez jedną kadencję (...) Uważam, że związek zyskał wówczas bardzo dużo i tak dobry czas pod niektórymi względami może się już nie powtórzyć. Po latach myślę jednak, że błędem było aż tak bezpośrednie zaangażowanie się związku w kierowanie polityką


- wskazał. W jego opinii trzeba pamiętać o tym, że by wówczas sprawować władzę, trzeba było wejść w koalicję z Unią Wolności, co wcale nie było łatwe dla związku i dla pracowników. 
 

Członkowie związku  i niektórzy działacze mieli nam za złe, że pozwoliliśmy, żeby ówczesny minister finansów Leszek Balcerowicz decydował o dziedzinach, które miały bardzo duży wpływ na warunki pracy i życia osób pracujących


- poinformował. Zapytany jakie są dziś najważniejsze wyzwania dla Solidarności, odpowiedział, iż najważniejsze zadanie to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy – układów zakładowych oraz układów branżowych.
 

Tak, by zmusić pracodawców do tego, żeby zasiedli z nami do stołu i podobnie jak w wielu państwach zachodnich, wynegocjować zasady, które będą obowiązywać w stosunkach pracy wszystkich partnerów: pracodawców, pracowników, związki zawodowe. Jestem przekonany, że gdyby tak się stało, to wiele problemów, które teraz są rozwiązywane na poziomie: organizacje zakładowe – rząd,  mogłoby być rozwiązywanych przez struktury branżowe, sekretariaty czy nawet same organizacje zakładowe


- powiedział Maciej Jankowski.

 

 

Czytaj całość...

Najważniejsze zadanie "S" na dziś to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy

  • Kategoria: W mediach
Najważniejsze zadanie "S" na dziś to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy

– Najważniejsze zadanie na dziś to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy – układów zakładowych oraz układów branżowych. Tak, by zmusić pracodawców do tego, żeby zasiedli z nami do stołu i podobnie jak w wielu państwach zachodnich wynegocjować zasady, które będą obowiązywać w stosunkach pracy wszystkich partnerów: pracodawców, pracowników, związki zawodowe – mówi Maciej Jankowski, zastępca przewodniczącego KK NSZZ Solidarność w latach 2002-2010 i przewodniczący Regionu Zielonogórskiego NSZZ „S” w latach 1992-2018, w rozmowie z Barbarą Michałowską.
 

Wszystko zaczęło się w 1980 roku, od Porozumień Sierpniowych. We wrześniu, kiedy można było tworzyć organizacje związkowe w zakładach pracy, byłem jednym z pięciu założycieli struktury NSZZ Solidarność w Rejonowym Przedsiębiorstwie Melioracyjnym w Kożuchowie.

Po wyborach w 1980 roku zostałem przewodniczącym Komisji Zakładowej i delegatem na I Walne Zebranie Delegatów Regionu Zielonogórskiego. Do 13 grudnia pełniłem funkcję przewodniczącego w zakładzie na etacie związkowym


- opowiadał o swoich początkach w Solidarności Maciej Jankowski. Wspomina, jak związkowcy chcieli mieć wpływ na to, co się dzieje w przedsiębiorstwie, m.in. na warunki pracy, wynagrodzenia, świadczenia socjalne. 
 

Uczyliśmy się wówczas działalności związkowej, społecznej. Bardzo mnie ta aktywność wciągnęła, jednak przerwał ją 13 grudnia 1981 roku


- mówił Maciej Jankowski. Wskazał, że związkowcy nie mogli wówczas działać w taki sam sposób jak wcześniej, ale robili inne rzeczy. 
 

Po 13 grudnia  byłem zaangażowany w pomoc rodzinom osób represjonowanych, rozprowadzanie nielegalnych materiałów. Mieliśmy wówczas kontakty z Wrocławiem, Poznaniem i Warszawą. Naszym zadaniem było rozprowadzanie bibuły, którą stamtąd nam przysyłano. Zbieraliśmy także pieniądze na pomoc tym, którzy stracili pracę oraz rodzinom internowanych


- wskazał. Rozmowa dotyczyła także problemów pracowniczych z lat 90-tych.
 

Wtedy największe problemy wynikały z tego, że upadały duże zakłady pracy. To było coś, z czym nigdy wcześniej się nie spotykaliśmy. Zdarzało się tak, że z dnia na dzień zakład zatrudniający 2,3 tys. osób – z czego ok. tysiąc należało do związku – przestawał istnieć


- powiedział Maciej Jankowski. Dodał, że związkowcy czasem nie potrafili sobie z tą sytuacją poradzić.
 

Tak było z PGR-ami. Gdy rozpoczynałem pracę jako przewodniczący ZR, miałem prawie 30 organizacji PGR-ów, w których było ok. 1,5 tys. członków związku. Potem z dnia na dzień przestały one istnieć. Ludzie, którzy tam pracowali, byli bezradni. Szukaliśmy im nowego zatrudnienia. To było bardzo trudne, bo upadało coraz więcej zakładów. Wówczas to był dla nas największy problem


- mówił. Opowiadał także o tworzeniu struktur AWS w 1997 roku. 
 

Zaangażowałem się w nie z racji pełnionej funkcji szefa ZR oraz członka KK NSZZ „S”, organizowałem struktury AWS-u w ówczesnym województwie zielonogórskim. W wyniku wyborów w 1997 roku zostałem posłem AWS. Funkcję tę pełniłem przez jedną kadencję (...) Uważam, że związek zyskał wówczas bardzo dużo i tak dobry czas pod niektórymi względami może się już nie powtórzyć. Po latach myślę jednak, że błędem było aż tak bezpośrednie zaangażowanie się związku w kierowanie polityką


- wskazał. W jego opinii trzeba pamiętać o tym, że by wówczas sprawować władzę, trzeba było wejść w koalicję z Unią Wolności, co wcale nie było łatwe dla związku i dla pracowników. 
 

Członkowie związku  i niektórzy działacze mieli nam za złe, że pozwoliliśmy, żeby ówczesny minister finansów Leszek Balcerowicz decydował o dziedzinach, które miały bardzo duży wpływ na warunki pracy i życia osób pracujących


- poinformował. Zapytany jakie są dziś najważniejsze wyzwania dla Solidarności, odpowiedział, iż najważniejsze zadanie to stworzenie warunków zawierania układów zbiorowych pracy – układów zakładowych oraz układów branżowych.
 

Tak, by zmusić pracodawców do tego, żeby zasiedli z nami do stołu i podobnie jak w wielu państwach zachodnich, wynegocjować zasady, które będą obowiązywać w stosunkach pracy wszystkich partnerów: pracodawców, pracowników, związki zawodowe. Jestem przekonany, że gdyby tak się stało, to wiele problemów, które teraz są rozwiązywane na poziomie: organizacje zakładowe – rząd,  mogłoby być rozwiązywanych przez struktury branżowe, sekretariaty czy nawet same organizacje zakładowe


- powiedział Maciej Jankowski.

 

 

 

Czytaj całość...

Podwyżki wynegocjowane przez Solidarność

  • Kategoria: Regiony
Podwyżki wynegocjowane przez Solidarność

Wynagrodzenia zasadnicze pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Zabrzu wzrosną o 500 zł brutto – to najważniejszy zapis porozumienia płacowego podpisanego 19 września przez zakładową Solidarność i dyrekcję placówki. Dzięki staraniom związkowców podwyżki dostali też pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Świętochłowicach.

Podwyżki w wysokości 500 zł brutto otrzyma większość spośród 270 pracowników zatrudnionych w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Zabrzu. Wyjątkiem są osoby, które w placówce nie przepracowały jeszcze roku. Ich wynagrodzenia wzrosną o 300 zł brutto. Porozumienie wejdzie w życie 1 listopada. Będą to pierwsze podwyżki w MOPR od 10 lat. - Udało nam się podpisać dobre porozumienie. Skłoniliśmy władze miasta do zwiększenia budżetu ośrodka, dzięki czemu dyrekcja mogła  pracownikom podwyższyć płace – mówi Natalia Daniel-Kozik, wiceprzewodnicząca zakładowej Solidarności.

Podpisanie porozumienia oznacza zakończenie sporu zbiorowego na tle płacowym, który działająca w placówce Solidarność wszczęła na początku lipca. Natalia Daniel-Kozik zaznacza, że nie byłoby porozumienia i podwyżek, gdyby nie determinacja całej załogi ośrodka. 27 sierpnia około 130 pracowników przybyło na sesję Rady Miasta, by poinformować radnych o niskich płacach i sporze zbiorowym. Obrady zostały przerwane, a radni zdecydowali, aby w związku z sytuacją w ośrodku zwołać posiedzenie Komisji Polityki Społecznej z udziałem przedstawicieli Solidarności. - Władze miasta wreszcie zaczęły z nami rozmawiać. Wcześniej nasze pisma dotyczące podwyżek wynagrodzeń pozostawały bez odpowiedzi – zaznacza Natalia Daniel-Kozik.

Jak dodaje wiceprzewodnicząca, porozumienie zagwarantowało także, że kolejne podwyżki w wysokości 70 zł brutto wszyscy pracownicy placówki otrzymają 1 stycznia 2019 roku.

Związkowcy z Solidarności doprowadzili też do podwyżek płac w zatrudniającym ponad 130 pracowników Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Świętochłowicach. Porozumienie w tej sprawie podpisane zostało 17 września.

- Wynagrodzenia pracowników socjalnych i asystentów wzrosły o 300 zł brutto, pozostałe osoby dostały podwyżkę wynoszącą 200 zł – mówi Krystyna Nowak, przewodnicząca zakładowej Solidarności.

Negocjacje z dyrekcją ośrodka były bardzo trudne. W rozmowach brali również udział przedstawiciele władz miasta. - W ciągu ostatnich dwóch miesięcy spotykaliśmy się kilka razy. Początkowo prezydent Świętochłowic nie godził się na kwoty podwyżek, o jakie wnioskowaliśmy, ale pod wpływem naszych argumentów zmienił zdanie – dodaje Krystyna Nowak.

Przewodnicząca zakładowej Solidarności dodaje, że oprócz niskich płac znacznej części pracowników ośrodka, problemem w placówce są dysproporcje w zarobkach osób zatrudnionych na tych samych stanowiskach. - Niwelowanie tych różnic jest jednym z naszych priorytetów – zaznacza.

www.solidarnosckatowice.pl

 

 

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.