Menu
  • Polski (PL)

Piotr Duda wybrany na trzecią kadencję na Przewodniczącego KK NSZZ Solidarność

  • Kategoria: Kraj
Piotr Duda wybrany na trzecią kadencję na Przewodniczącego KK NSZZ Solidarność

Delegaci XXIX Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ Solidarność wybrali Piotra Dudę na trzecią kadencję Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.
 

Piotr Duda był jedynym kandydatem na przewodniczącego w głosowaniu otrzymał 248 głosów. Głosowało 267 delegatów.

– Jestem wzruszony

– powiedział tuż po wyborze Piotr Duda.

Piotr Duda był jedynym kandydatem i jak niemal każdy kandydat w „S” na stanowisko związkowe, przed wyborami, prezentację swojej kandydatury rozpoczął od podania wieku – ma 56 lat, oraz roku, w którym wstąpił do związku – 1980. Potem stwierdził:

– Ja się nie zmienię, jeżeli coś robię, to robię na maxa albo wcale. Przez ostatnie 8 lat, mimo że wiele kosztowało to mnie i moich współpracowników i dzięki wsparciu rodziny, która mieszka w Gliwicach, pracowałem na maxa. I teraz zrobię wszystko, abyśmy mogli wykonać tyle, ile udało się nam zrobić w kończącej się kadencji. Jedynym drogowskazem będzie dla mnie przyjęta jutro uchwała programowa.


Z sali padło pytanie o elastyczny czas pracy. Odpowiadając, Piotr Duda podkreślił, że „S” wypracowała zasadę, że w zakładach pracy, w których jest związek, pracodawca czas pracy musi z nim ustalać (jeśli ma być elastyczny). To powinno zmobilizować pracowników, aby zakładali organizację zakładową.

– Nadszedł już czas, żebyśmy promowali bycie w związku zawodowym


– podkreślił. Po ogłoszeniu wyników delegaci odśpiewali przewodniczącemu „Sto lat”.

 


 

 

Czytaj całość...

Jarosław Szarek: Za sto lat w podręcznikach zostanie pamięć o Solidarności

  • Kategoria: Regiony
Jarosław Szarek: Za sto lat w podręcznikach zostanie pamięć o Solidarności

Podczas pierwszego dnia KZD NSZZ Solidarność przemawiał również dr Jarosław Szarek, szef IPN.

Dr Szarek mówił do zebranych:
- Za sto lat w podręcznikach do historii zostanie m.in. pamięć o złu bolszewizmu, odzyskanie niepodległości w 1918 roku, Jan Paweł II i Solidarność. Nie tylko w historii Polski, ale także Europy i świata. Państwo są dziedzicami tej tradycji.

Dr Szarek mówił też:
- Pamiętam wysiłki AWS o to, by powstał IPN. Wówczas projekt obywatelski przepadł. Powstaliśmy dopiero 18 lat temu. Ale nie zapomnimy ludziom Solidarności tych starań.
Prezes IPN przekonywał:
- Solidarność to jest wielkie dzieło, państwo idziecie tą drogą. Gdy powstawała Solidarność, jej przywódcy poszli na Wawel, a potem tu, do duchowej stolicy Polski, by zawierzyć tu idee Solidarności.
Mówił też:

-  Ten zjazd nieprzypadkowo odbywa się tu, w Częstochowie. To tu zawsze prowadziły ścieżki wolnych Polaków. I na Jasną Górę prowadził ludzi Solidarności Jerzy Popiełuszko. Cieszę się, że przewodniczący Duda pamięta o tych tradycjach.

bm

 

 

Czytaj całość...

Prezydent: Solidarność to znaczy sprawiedliwość

  • Kategoria: Regiony
Prezydent: Solidarność to znaczy sprawiedliwość

Trwa uroczysty 29. Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność, na którym przemawiał prezydent Andrzej Duda.
 

Prezydent Andrzej Duda rozpoczął swoje przemówienie od przypomnienia tragicznej historii XX wieku, który został zdominowany przez narzucony Polsce komunizm.

– W 1978 r. nastąpił historyczny moment, kiedy Polacy ze zdumienia przecierali oczy, kiedy nowym papieżem został metropolita krakowski Karol Wojtyła. Ten moment był dla nas przełomowy, dla polskiej historii, ale i dla historii całej Europy, a nie waham się powiedzieć, że dla świata. On był przełomowy dla Solidarności, pojmowanej tak jak On o niej mówił, że Solidarność to jeden z drugim, nigdy jeden przeciw drugiemu, kiedy przyjechał do nas w 1970 r. i wezwał Ducha Świętego, żeby przybył i odnowił tę ziemię. Miliony ludzi zobaczyły się nawzajem, jak wiele nas jest, jak bardzo trudno nam się policzyć

- powiedział prezydent Andrzej Duda.

 

 - Solidarność wyprowadziła Polskę zza żelaznej kurtyny i doprowadziła do jej zawalenia. Polska zdarła żelazną kurtynę duszącą przez prawie 50 lat narody Europy. Patrzymy na 100 lat niepodległości, to dzięki tym wielkim symbolom, dzięki wydarzeniom, ludziom, którzy stali za Polską, za Polską wolną, suwerenną, niepodległą. Dzięki nim patrzymy z kraju wolnego, niepodległego, rozwijającego się. Dzisiaj jesteśmy Zachodem, nie tylko pod względem mentalnym. Zawsze wewnętrznie byliśmy wolni, dlatego udało się nam. Jako ruch robotniczy, ruch ludzi pracy sprawujecie kontrolę nad tym, czy polskie państwo i polska władza funkcjonuje w sposób właściwy, pilnujecie tego, żebyśmy byli Zachodem. Zachód to społeczna gospodarka rynkowa, to filozofia gospodarcza oparta na  wartościach chrześcijańskich. Zachód to znaczy sprawiedliwy podział dóbr w państwie, to znaczy Solidarność, czyli sprawiedliwość

- dodał prezydent.

 Prezydent Andrzej Duda wspomniał również postać Lecha Kaczyńskiego, któremu ideały solidarności były niezwykle bliskie.

– Kiedy jechałem do państwa, to przypomniało mi się to, co miało miejsce 10 lat temu, wystąpienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który stał pośród państwa i mówił, że zawsze czuje się wśród was dobrze. On doskonale rozumiał, co solidarność znaczy przez pryzmat prawa pracy, którego był ekspertem. Powiedział wtedy, że jedna jest Solidarność, tak jak jedna jest Polska. To tak ważne w roku 100-lecia niepodległości, w roku, w którym powinniśmy być wspólnotą. Przed państwem jest wielkie zadanie. Trudno wyobrazić sobie coś bardziej wspólnotowego niż solidarność jako taka, jako jeden z drugim. Solidarność znacząca rzetelność i uczciwość. Jestem często pytany o znaczenie pojęcia "wspólnota", co to znaczy? Zawsze wtedy podkreślam, że to wzajemne zrozumienie, troska, to patrzenie nie tylko przez pryzmat własnego interesu, to uznawanie interesów innych i zrozumienie trosk innych, to zrozumienie ich obaw. Jeśli będziemy tak postępować, tak będziemy działać, to będziemy tworzyć wspólnotę. Dzisiaj to dla nas niezwykle potrzebne. Chciałbym, żeby taka była Solidarność, żeby stała na straży praw pracy, niepodległości, suwerenności, ale także, żeby stała na straży wartości Rzeczpospolitej


– mówił prezydent Andrzej Duda.

– Stojąc przed delegatami, chcę powiedzieć, że cieszę się, że Solidarność uczestniczy w polityce dotyczącej praw pracowniczych, trosce o najsłabszych. Chciałbym, żebyśmy w tym znaczeniu zawsze byli razem, zawsze byli wspólnotą, zrozumieli, jak szukać rozwiązania. Tego życzę Solidarności, sobie, następnemu pokoleniu, tego życzę Polsce. Na następne 100 lat i następne stulecia. Panie Boże błogosław ludziom pracy, błogosław naszą ojczyznę


– zakończył prezydent.

 

Czytaj całość...

Minister Rafalska: Bez Solidarności nie byłoby wolnych niedziel

  • Kategoria: Branże
Minister Rafalska: Bez Solidarności nie byłoby wolnych niedziel

- Pragnę Solidarności podziękować za przygotowanie przywrócenia wieku emerytalnego. Bez takiego zaangażowania, bez tak wysokiej pomocy merytorycznej, to by się nie udało. Kłaniam się za to państwu nisko. I jeszcze coś ważnego - wolne niedziele. Dziękuję za to Solidarności, która z taką determinacją walczyła o wolne niedziele - mówiła na 29. zjeździe minister pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska.

- "Solidarność" - jakie ważne słowo, jakie cenne słowo. My jako rząd staramy się tę solidarność realizować w praktyce. Jesteśmy ulepieni z Solidarnością z jednej gliny. Zjazd to zawsze czas podsumowań. Chciałabym podziękować za współpracę i powiedzieć, co udało się w resorcie i w Radzie Dialogu Społecznego. To wprowadzenie stawki godzinowej, podwyżka płacy minimalnej i jeszcze wyłączenie stażowego z minimalnego wynagrodzenia. To jedna z najbardziej rażących niesprawiedliwości, która do tej pory obowiązuje, będziemy starali się to zmienić - mówiła pani minister.

- Ale chcę Solidarności podziękować za przygotowanie przywrócenia wieku emerytalnego. Bez takiego zaangażowania, bez tak wysokiej pomocy merytorycznej, to by się nie udało. Kłaniam się za to państwu nisko. I jeszcze coś ważnego - wolne niedziele. Dziękuję za to Solidarności, która z taką determinacją walczyła o wolne niedziele - dodała Elżbieta Rafalska.

- Piotr Duda jest trudnym partnerem, ale niezwykle rzetelnym, zawsze dotrzymuje słowa. Ale chcę pozdrowić Henryka Nakoniecznego, Bogdana Kubiaka, Jarka Lange. Chciałam też podziękować ludziom z "S" w moim resorcie Staszkowi Szwedowi i Marcinowi Zielenieckiemu. Chcę powiedzieć, że patronat i pomoc w RDS jest nieoceniona. Pozdrawiam państwa bardzo serdecznie i życzę udanych wyborów - podkreśliła minister pracy i polityki społecznej.

Czytaj całość...

Rozpoczął się uroczysty XXIX Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność

  • Kategoria: Kraj
Rozpoczął się uroczysty XXIX Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność

Rozpoczął się uroczysty 29. Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność, na którym obecny jest prezydent Andrzej Duda.

Hymnem państwowym rozpoczął się Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność. Przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda powitał dostojnych gości. Zanim to nastąpiło, minutą ciszy uczczono pamięć członków związku, którzy odeszli w minionej kadencji "na wieczność". 

- Dzisiaj kulminacja święta NSZZ Solidarność. Ten zjazd w Częstochowie jest wyjątkowy, już mówiłem, że modliliśmy się na Jasnej Górze, zawierzyliśmy Solidarność Matce Boskiej Częstochowskiej, to wielkie wydarzenie. Spotykamy się w 100-lecie odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Doskonale wiemy, jako ludzie Solidarności, że nie byłoby celebrowania tej wspaniałej rocznicy, gdyby nie Solidarność, gdyby nie zryw robotników w 1980 r. To kolejna wspaniała rocznica, 40. rocznica pontyfikatu Karola Wojtyły, Ojca Świętego Jana Pawła II, bez którego nie byłoby Solidarności. Cieszę się, że możemy spotkać się w Częstochowie, że możemy historycznie gościć na zjeździe sprawozdawczym prezydenta Najjaśniejszej RP Andrzeja Dudę. Dziękujemy, że jest pan z nami. Cieszę się, że jest z nami premier Beata Szydło. Jest z nami przewodnicząca Rady Dialogu Społecznego, pani Elżbieta Rafalska - powiedział przewodniczący Piotr Duda.

Czytaj całość...

Krajowy Zjazd Delegatów to wielkie święto Solidarności

  • Kategoria: W mediach
Krajowy Zjazd Delegatów to wielkie święto Solidarności

W czwartek 25 października w Częstochowie rozpoczyna się XXIX Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność. Prawie 300 delegatów przybędzie do tego miejsca z całej Polski, aby podejmować kluczowe dla związku decyzje. O tym, dlaczego KZD jest tak ważny dla Solidarności rozmawialiśmy z Przewodniczącym Prezydium Krajowego Zjazdu Delegatów, Tadeuszem Majchrowiczem.

 

Czytaj całość...

Krajowa Sekcja Młodych ma nowe władze!

Krajowa Sekcja Młodych ma nowe władze!

23 października Krajowa Sekcja Młodych NSZZ Solidarność wybrała nowe władze. Nowym przewodniczącym KSN został Maciej Tyczyński, pełniący funkcję przewodniczącego regionalnej Sekcji Młodych z Mazowsza i reprezentujący branżę medyczną.

Dotychczas funkcję przewodniczącego KSM NSZZ Solidarność pełnił Marcin Gallo. Maciej Tyczyński nie miał kontrkandydata i został wybrany jednogłośnie.

W skład Rady Sekcji weszli: Kamil Cholewiński (region Mazowsze, NFZ), Ksenia Ulanowicz-Sienkiel (dotychczasowy Sekretarz KSM), Alicja Skowron (region Mazowsze), Łukasz Zakrzewski (Huta Stalowa Wola).

Komisję Rewizyjną odtąd tworzyć będą: Malwina Drozdowska (Glaxo Smith Kline, region Wielkopolska), Karol Kamiński (VW Poznań, region Wielkopolska) oraz Adam Szydłowski (Kopalnia Turów). Nad poprawnością głosowania czuwał Jerzy Wielgus.

Czytaj całość...

Krajowy Zjazd Delegatów 25-26 października w Częstochowie

  • Kategoria: Regiony
Krajowy Zjazd Delegatów 25-26 października w Częstochowie

25-26 października 2018 roku odbędzie się Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność. Miejscem obrad będzie Częstochowa.

Do kompetencji KZD należy m.in. uchwalanie ogólnego programu działania Związku, zmiana Statutu oraz wybór przewodniczącego Komisji Krajowej. Od 2010 roku funkcję przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „S” pełni Piotr Duda (był przewodniczącym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego).

Krajowy Zjazd Delegatów to najwyższa władza Związku. Nie tylko wybiera i rozlicza przewodniczącego i Komisję Krajową, ale też przyjmuje najważniejszy dokument – uchwałę programową. To w niej znajdują się zapisy co „Solidarność” będzie robiła przez najbliższe cztery lata.

Gościem zjazdu będzie m.in prezydent RP Andrzej Duda, który w maju 2015 roku podczas wyborów prezydenckich podpisał ze związkiem umowę programową.

Krajowy Zjazd Delegatów tworzą delegaci wybrani przez walne zebrania delegatów regionów. Liczba miejsc mandatowych przypadających poszczególnym regionom jest proporcjonalna do liczby członków Związku zrzeszonych w danym regionie. Ponadto w skład KZD wchodzą przewodniczący zarządów regionów i rad krajowych sekretariatów branżowych oraz przewodniczący Rady Krajowego Sekretariatu Emerytów i Rencistów. Na częstochowski KZD przybędzie 325 delegatów.

 

 

Czytaj całość...

Zobacz największe sukcesy Związku!

  • Kategoria: Regiony
Zobacz największe sukcesy Związku!

Beneficjantami działań Solidarności są nie tylko związkowcy, ale również wszyscy Polacy. To odróżnia „S” od związków branżowych i... od innych związków. Jakie były najważniejsze sukcesy związku w ciągu upływającej kadencji jego władz? Przedstawiamy subiektywny katalog.

Działania „S” są często odpowiedzią na właściwie zdiagnozowane oczekiwania Polaków. Na przykład powszechnym pragnieniem Polaków było przywrócenie wieku emerytalnego lub wprowadzenia ograniczenia handlu w niedzielę. W odpowiedzi na te oczekiwania Solidarność podjęła działania, których efektem było wprowadzenie stosownych ustaw. Stało się to możliwe także dlatego, że część postulatów społecznych związku Zjednoczona Prawica wpisała w poczet swych obietnic wyborczych, co niewątpliwie przyczyniło się do wygrania przez to ugrupowanie wyborów prezydenckich i wyborów do parlamentu. 

Z efektów działań podejmowanych przez związek korzysta często całe polskie społeczeństwo. Z dobrodziejstw wprowadzenia minimalnej stawki godzinowej korzysta wielu pracowników zatrudnionych na określony typ umowy. Tzw. syndrom pierwszej dniówki mógł dotknąć wszystkich pracowników, którzy rozpoczynali nową pracę. 

Solidarność działa cierpliwie i konsekwentnie. Projekt nowelizacji ustawy o agencjach pracy tymczasowej wprowadzającej rozwiązania znacznie korzystniejsze dla pracowników „S” przedstawiła już w 2012 roku. Nowelizacja została przyjęta dopiero w 2017 roku. Któż z czytelników pamięta zaś dziś dokładnie pierwsze protesty dotyczące podniesienia wieku emerytalnego? 

Osiągnięcie celów, jakie poniżej opisujemy, nie byłoby możliwe bez rozbudowanych struktur związkowych. Eksperci związkowi i doświadczeni członkowie Związku potrafią wypracować argumenty, które użyte w dyskusjach i debatach uwypuklają potrzeby pracowników, czy szerzej: społeczeństwa. Solidarność potrafi zbudować też nie tylko poszczególne zapisy projektów ustaw, ale całe projekty regulacji prawnych, co m.in. znacząco przyspiesza szybkość procedowania i wprowadzenia w życie nowych przepisów. Wiedza, doświadczenie i ciężka praca pozwalają również dostrzec groźne dla pracowników zapisy, które potrafią pojawić się nagle i niespodziewanie w projektach ustaw. Przykładem takiego działania było wpisanie, w związku z przyjęciem ustawy o RODO, do Kodeksu pracy możliwości monitorowania pomieszczeń organizacji związkowych i łazienek. Związek stanowczo sprzeciwił się temu zapisowi. Ma zostać wycofany. 

Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego 
Nie bez znaczenia jest jednak to, że gdy argumenty merytoryczne odbijają się od ścian, to związek może i potrafi zorganizować pikiety i demonstracje. Liczne i głośne. Mimo że ostatnia pikieta przed siedzibą Polskiej Grupy Energetycznej dotyczyła łamania praw związkowych tylko w jednej firmie, to jej organizatorem był Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki, zrzeszający związkowców branży górnictwa węgla kamiennego, brunatnego, rud cynku i ołowiu, soli, miedzi i wielu innych, a w pikiecie wzięli udział związkowcy z wielu zakładów pracy, w myśl zasady: „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.  

To dzięki tej zasadzie wypowiedzi medialne Przewodniczącego Piotra Dudy, gdy mówi o tym, że Solidarności pozostaje ulica, robią wrażenie na rządzących. Wiedzą, że muszą się liczyć z organizacją, która potrafi i może zmobilizować setki tysięcy swoich członków. 

Jakie zatem były najważniejsze sukcesy związku w ciągu ostatniej kadencji? Poniżej przedstawiamy listę dziesięciu naszym zdaniem najważniejszych. Ponadto w ramach zamieszczamy wypowiedzi ekspertów o niektórych sukcesach mniej medialnych.

Ograniczenie handlu w niedzielę
11 marca pracownicy handlu cieszyli się pierwszą niedzielą wolną od pracy. Wbrew zapowiedziom części ekonomistów i finansistów związanych z wielkimi sieciami handlowymi koniec świata tego dnia nie nastąpił. Swoją drogą, jeśli ci ekonomiści doradzają w ten sam sposób zarządom korporacji w kwestiach innych niż ograniczenie handlu, to nie wróżę tym firmom świetlanej przyszłości. Koniec świata nie nastąpił także w czasie kolejnych niedziel wolnych od zakupów w dużych sklepach. 

Zanim doszło do przyjęcia ustawy o ograniczeniu handlu, Solidarność stoczyła batalię na argumenty z przeciwnikami wprowadzenia ograniczenia. Również dziś Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność prezentuje argumenty przemawiające za zasadnością utrzymania ustawy i rozszerzenia zakresu jej obowiązywania. Dominują argumenty ekonomiczne. Pytany przed „Tygodnik Solidarność” Alfred Bujara, przewodniczący KSBHiU, dlaczego związek używa w debacie głównie argumentów ekonomicznych, odpowiedział:
 

Argumenty ekonomiczne są dobre w tej dyskusji. Gdy mówimy, że według danych GUS sprzedaż detaliczna w cenach stałych była wyższa niż przed rokiem, a tempo wzrostu sprzedaży w tym roku jest wyższe niż w poprzednim, to nikt nie podważa zasadności tych danych. Tymi danymi obalamy też mity ekonomiczne, które próbowali i próbują stworzyć przeciwnicy ustawy.


Czy jednak ekonomia jest najlepszą nauką do rozstrzygania kwestii wolnych niedziel? Dr Paweł Drobny z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie twierdzi, że niekoniecznie. W rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” podkreśla, że ekonomiści powinni milczeć na temat wolnej niedzieli. Niedziela nie ma bowiem sensu ekonomicznego. Ma sens nieekonomiczny. Powinna być czasem wolnym od pracy, ponieważ jest to czas święty, a świętość nie jest przedmiotem zainteresowania ekonomii.
 

Powinniśmy chronić niedzielę jako dzień wolny od pracy nie tyle po to, aby był to dzień wolny, ale dlatego, że jest to w naszej kulturze czas święty. Słowo «święty» oznacza «odmienny», «inny», «przynależny do bóstwa». Musi to być dzień całkiem inny od sześciu pozostałych dni tygodnia, w które pracujemy


– mówi. Przygotowany przez „S” projekt ustawy w czasie prac legislacyjnych został znacznie przerobiony. Niektórzy przedsiębiorcy wykazali się też nie lada kreatywnością w interpretowaniu poszczególnych zapisów ustawy. To powoduje, że dziś „S” domaga się nowelizacji ustawy. Liczy tu na pomoc posłów, którzy wywodzą się z „S”.
 

Wierzę, że są posłowie, którym ideały Solidarności są bliskie, zgłoszą poselskie poprawki do projektów odpowiadające naszym oczekiwaniom


– mówi Alfred Bujara. 

Przywrócenie wieku emerytalnego – i tak wygraliśmy 
Solidarność w czasie kampanii prezydenckiej zawarła porozumienie z kandydatem Andrzejem Dudą. Zaryzykowała, bo przecież nie było wiadomo, czy Duda zwycięży w wyborach. Porozumienie zawierało przyrzeczenie, że Andrzej Duda, gdy zostanie prezydentem, skorzysta z prawa do inicjatywy ustawodawczej i wprowadzi do parlamentu projekt ustawy o wieku emerytalnym. Prezydent dotrzymał słowa. W listopadzie 2016 roku posłowie przegłosowali ustawę, na mocy której obniżaniu uległ wiek emerytalny.
 

Nie przypuszczałem nawet, że będę tak usatysfakcjonowany głosowaniem na tak, za prezydenckim projektem ustawy obniżającej wiek emerytalny. Znamienne, że po ogłoszeniu wyników wszyscy członkowie klubu poselskiego PiS spontanicznie wstali i zaczęli skandować: „Solidarność”. Takie pozytywne emocje w sejmie nie zdarzają się często


– wspomina poseł Janusz Śniadek w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność”. „Za” głosowali członkowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz’15. „Przeciwko” byli politycy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.  
 

Tę sprawę traktujemy i traktowaliśmy jako niezwykle ważną; to piękny dzień dla Solidarności


– powiedział prezydent tuż po podpisaniu ustawy podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim.

Solidarność chciała, aby nie tylko wiek uprawniał do przejścia na emeryturę, ale również staż pracy.  Jednak w czasie prac legislacyjnych posłowie odrzucili możliwość przechodzenia na emeryturę po przepracowaniu określonej liczby lat. Dziś rząd argumentuje, że nie ma na to wystarczających środków.  

Dziś Solidarność zabiega o to, aby ustawy o znaczeniu systemowym, a taką jest ustawa o wieku emerytalnym, nie mogły być znacząco nowelizowane zwykłą większością głosów. Potrzebne byłoby do tego np. referendum lub zgoda  2/3 parlamentarzystów. 

Minimalne wynagrodzenie dla pracowników medycznych  
W październiku bieżącego roku prezydent w obecności Piotra Dudy, Marii Ochman, Elżbiety Rafalskiej i Łukasza Szumowskiego podpisał ustawę z dnia 13 września 2018 roku o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz ustawę o zmianie ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz niektórych innych ustaw. 

Ustawa zwiększa krąg osób, które podlegają przepisom o płacy minimalnej pracowników medycznych o sanitariuszy, fizyków medycznych, techników i opiekunki.
 

Walczyliśmy w osamotnieniu, aby dziś ta ważna sprawa, bo dotycząca kwestii sprawiedliwości społecznej, została uregulowana. To bardzo ważna ustawa dla wszystkich pracujących w ochronie zdrowia. Dziękuję tym, którzy przyczynili się do powstania tej ustawy


–  powiedział w czasie uroczystości podpisania ustawy Piotr Duda.
 

Ta ustawa nie rozwiązuje wszystkich problemów. Nie jest też panaceum na zmniejszenie dysproporcji płac i roszczeń pracowniczych. Ale po raz pierwszy w systemie ochrony zdrowia dostrzega się nie tylko lekarzy i pielęgniarki – praca w szpitalu jest przecież dziełem zespołowym


– powiedziała „Tygodnikowi Solidarność” Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia „S”.

Koniec syndromu pierwszej dniówki
Pierwszego września 2016 roku zaczął obowiązywać zapis, który pozwala na likwidację syndromu pierwszej dniówki. Przed wprowadzeniem przepisu pracodawca mógł dostarczyć umowę pracownikowi do końca pierwszego dnia pracy. Rodziło to patologie. Nieuczciwi pracodawcy odwlekali moment zawarcia umowy z pracownikami. Potrafili też po pierwszym dniu pracy powiedzieć nowemu pracownikowi, żeby więcej do nich nie przychodził i jednocześnie nie zapłacić za dzień pracy. Pracodawcy, którzy zatrudniali na czarno, wykorzystywali przepis do bawienia się w kotka i myszkę z Inspekcją Pracy. Gdy przychodziła kontrola, twierdzili, że część pracowników jest właśnie pierwszy dzień w pracy (mimo że w rzeczywistości pracowali od wielu miesięcy) i że właśnie do końca dnia zawrą z nimi umowę. 

13 złotych i nie kombinuj!
Dzięki tej regulacji pracownicy pracujący w oparciu o umowę śmieciową muszą otrzymać za godzinę swojej pracy nie mniej niż 13 złotych brutto. O wprowadzenie przepisów minimalnej stawki godzinowej  „S” długo zabiegała. Jest on potrzebny, bo wciąż w wielu branżach  pracownicy wykonują pracę w oparciu o umowy śmieciowe.
 

Minimalna stawka godzinowa to wielki sukces Solidarności. Jest realizacją jednego z punktów naszej umowy programowej z ówczesnym kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą


– mówił po wprowadzeniu regulacji Piotra Duda. Po wejściu w życie ustawy o płacy minimalnej okazało się, że ok 15-20 proc. pracodawców jej nie przestrzega.
 

Te kilkanaście procent nieuczciwych stanowi bardzo poważny margines, czasami głęboko patologiczny


– mówił „Tygodnikowi Solidarność” Marek Lewandowski, rzecznik prasowy przewodniczącego „S”. Opowiadał, że niektórzy nieuczciwi pracodawcy zaczęli stosować różne wytrychy prawne. Jeden z nich zatrudnił sprzątaczkę. Płacił jej 13 złotych za godzinę, ale jednocześnie wydzierżawił odkurzacz za 500 złotych miesięcznie. To spowodowało, że w rzeczywistości zarabiała znacznie mniej. Dlatego też Solidarność w porozumienia z PIP stworzyła akcję 13 złotych i nie kombinuj! Akcja zakończyła się sukcesem. 

Klauzule społeczne w ustawie prawo zamówień publicznych
Solidarność walczyła o wprowadzenie tzw. klauzul społecznych w ustawie prawo zamówień publicznych. I tak się stało. 22 czerwca 2016 r. Sejm uchwalił obszerną nowelizację ustawy, która nakłada na zamawiających obowiązek wymagania zatrudnienia na podstawie umowy o pracę zawsze tam, gdzie praca nosi cechy stosunku pracy. Ponadto wprowadza obowiązek zawierania kryteriów pozacenowych w wartości przynajmniej 40 proc. Można powiedzieć, że aż dziw, że klauzul społecznych nie było wcześniej, a przetargi publiczne wygrywały te firmy, które proponowały najniższą cenę. Nowelizacja miała też na celu  implementację do polskiego prawa zapisów nowych dyrektyw UE. 

Zmiana ustawy o agencjach pracy tymczasowej
 

Ta zmiana zapewni skuteczną ochronę pracowników tymczasowych


– mówił w kwietniu  Piotr Duda, dziękując jednocześnie minister Elżbiecie Rafalskiej za inicjatywę ustawodawczą dotyczącą nowelizacji ustawy o agencjach pracy tymczasowej, której punktem wyjścia był projekt Solidarności. Ustawa zapewniła pracownikom tymczasowym znacznie lepszą ochronę w porównaniu do przepisów wcześniej obowiązujących. Ogranicza stosowanie umów cywilno-prawnych, praktyki zastępowania pracowników stałych tymczasowymi oraz uniemożliwia kierowanie tego samego pracownika tymczasowego w to samo miejsce pracy przez różne agencje. O jednej ze zmian, jakie wprowadziła nowelizacja, pisze w ramce znajdującej się obok artykułu dr Anna Reda-Ciszewska.    

Wyłączenie z płacy minimalnej dodatku za prace w porze nocnej

Zarabiam mało, bardzo mało. Na poziomie płacy minimalnej. Ostatnio ucieszyłem się, bo rząd zapowiedział podwyższenie płacy minimalnej. Liczyłem na podwyżkę. Ale szef powiedział mi, że dodatek za pracę w porze nocnej jest wliczany do podstawy i zarabiam wystarczająco dużo


– pisał w 2016 roku jeden z czytelników „Tygodnika Solidarność”. Od początku roku 2017 roku pracodawca nie może tego robić. Weszła bowiem w życie nowelizacja Kodeksu pracy, którą forsowała Solidarność. 

Rada Dialogu Społecznego – dialog wychodzi z kąta

Powstanie Rady Dialogu Społecznego, przewidziane w zaakceptowanej w piątek przez Senat ustawie, to nowe otwarcie w dialogu społecznym


– ocenili zgodnie na wspólnej konferencji minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda.
 

Choć chcieliśmy więcej, to osiągnęliśmy kompromis. Uważamy, że na dziś ta ustawa wyprzedza epokę, nawet jeśli chodzi o ustawy w poszczególnych państwach europejskich


– dodał wówczas Piotr Duda. Było to w roku 2015. 

Zanim doszło do przyjęcia ustawy o RDS, związki zawodowe  26 czerwca 2013 r. wyszły z Komisji Trójstronnej, uznając, że dialog w jej ramach jest pozorowany, a rząd nie bierze pod uwagę  postulatów partnerów społecznych. Wkrótce potem „S” rozpoczęła pracę nad nową ustawą. Własny projekt przedstawili też pracodawcy. Pracodawcy i związkowcy wypracowali następnie jednolity tekst, który przedstawili rządowi. 

Projekt ustawy spotkał się z poparciem wszystkich partii zasiadających w 2015 roku w parlamencie. Po 3 czytaniu za przyjęciem ustawy głosowało 425 posłów, 3 było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. O funkcjonowaniu RDS mówi Piotr Duda w wywiadzie, który zamieszczamy w numerze. 

Zmiana ustawy o związkach zawodowych
Nowej ustawie o związkach zawodowych przyjdzie jeszcze poświęcić odrębne artykuły, które będą starannie omawiały jej poszczególne zapisy. Najistotniejsza zmiana, jaką wprowadza podpisana przez Prezydenta RP w dniu 25 lipca 2018 r. ustawa w stosunku do wcześniejszych regulacji prawnych, to objęcie pełnym prawem koalicji związkowej wszystkich osób wykonujących pracę zarobkową, które na gruncie konstytucyjnym i prawnomiędzynarodowym mogą być zaliczane do kategorii pracowników. Innymi słowy mówiąc, członkami związku mogą zostać m.in. osoby pracujące na tzw. śmieciówkach. Do tej pory takich możliwości nie miały. O taką możliwość związki zawodowe zabiegały od wielu lat i... udało się. W końcu.

 

Czytaj całość...

Jesteśmy po to, żeby rozwiązywać problemy

  • Kategoria: W mediach
Jesteśmy po to, żeby rozwiązywać problemy
25 października rozpocznie się Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność, który podsumuje ostatnie 4 lata działalności związku. Gdyby miał Pan wymienić największe sukcesy Solidarności z tego okresu, co by to było i dlaczego?
– Jest ich dużo i wszystkie są ważne. Ale gdybym miał sam ustalić czołówkę, to byłoby to: przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego, ograniczenie handlu w niedzielę, ustawa o płacy minimalnej i stawce godzinowej oraz minimalne wynagrodzenia zasadnicze dla pracowników służby zdrowia. Okupiliśmy to ciężką, wieloletnią pracą, a jej finał wcale nie był oczywisty. Szczególnie w przypadku pracowników niemedycznych, gdzie jako Solidarność zostaliśmy na placu boju sami. Tym większa satysfakcja i poczucie dumy, że jesteśmy prawdziwą Solidarnością. Pamiętajmy też, że choć to zasługa całego związku, to w przypadku handlu w niedzielę i pracowników niemedycznych szczególnie trzeba wskazać Alfreda Bujarę i Mariolę Ochman. To ich wielka zasługa.
 
Jeśli delegaci obdarzą Pana zaufaniem i zostanie Pan wybrany przewodniczącym „S” na kolejną kadencję, jakie będą priorytet związku na najbliższe miesiące? 
– O tym oczywiście zdecydują delegaci, przyjmując uchwałę programową. Według mnie to państwowa sfera budżetowa. Dzięki Solidarności odmrożony został wreszcie wskaźnik wzrostu wynagrodzeń, ale zapaść w tym sektorze jest ogromna i potrzeba kilku lat, aby to odrobić. Stoimy też przed koniecznością nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę, tak aby ją uszczelnić. To będą jedne z większych wyzwań, przed którymi stoi obecnie Solidarność. 
 
Podczas zbliżającego się KZD delegaci będą głosować nad zmianami w statucie NSZZ Solidarność. Projekt wewnętrznej reformy związku został zgłoszony przez śląsko-dąbrowską Solidarność, ale powstał on przy Pańskim współudziale. Dlaczego te zmiany są tak potrzebne? 
– Są dwie główne propozycje – kadencyjność i sąd koleżeński. Zacznę od tej drugiej. Dzisiaj w przypadku niegodnego i niezgodnego ze statutem związku postępowania członka, decyzje może podejmować jedynie podstawowa organizacja związkowa. A bywa, że mamy do czynienia ze sprawami bulwersującymi, które szkodzą całemu związkowi. I nic nie można z tym zrobić, bo np. jego własna organizacja go chroni. Musimy mieć narzędzie dające gwarancję rzetelnego i obiektywnego osądu, aby w takich przypadkach interweniować. Potrzebne jest też miejsce do rozstrzygania sporów wewnątrzzwiązkowych i mediacji. Jeśli chodzi o kadencyjność, która, przypomnę, miałaby dotyczyć jedynie szczebla krajowego regionów i sekretariatów branżowych, to szansa na nowych liderów. Taka „świeża krew” jest dobra i sprzyja budowaniu siły związku. 
 
Kadencyjność jest szansą na odmłodzenie struktur związku?
– Tu nie tyle chodzi o odmłodzenie, co świeże spojrzenie. Nowe pomysły. Świat się zmienia, my też musimy się zmieniać.
 
Jaka będzie ta następna kadencja dla Solidarności? Dialog społeczny na szczeblu ogólnokrajowym wgląda znacznie lepiej niż jeszcze kilka lat temu, co nie oznacza, że na linii Solidarność-rządzący nie ma punktów spornych. Tych w ostatnich miesiącach pojawia się coraz więcej...
 – Bo i problemy do rozwiązania są trudne. Weźmy budżetówkę. To kosztowny i skomplikowany proces wydobywania z zapaści materialnej pracowników tego sektora. Wieloletnie zaległości, degradacja ich pozycji i znaczenia. Ale my jesteśmy po to, by takie problemy – najlepiej w dialogu – rozwiązywać. Jeśli się nie da w dialogu, będziemy protestować. Solidarność ma swoje priorytety określone w uchwale programowej KZD i ma obowiązek je realizować. Dobre relacje z rządem, choć przydatne, nie są najważniejsze.
 
Z Piotrem  Dudą, przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ Solidarność
rozmawiał Łukasz Karczmarzyk
 
 
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.