Menu
  • Polski (PL)

Słowenia oskarżona o nielegalne wspieranie firm delegujących pracowników

  • Kategoria: Zagranica
Słowenia oskarżona o nielegalne wspieranie firm delegujących pracowników

1 lutego Europejska Federacja Pracowników Budownictwa i Przemysłu Drzewnego (EFBWW) złożyła do Komisji Europejskiej dwie skargi przeciwko Słowenii w związku z przyznaniem nielegalnej pomocy publicznej słoweńskim firmom, w sytuacji gdy delegują pracowników za granicę. Skargi zostały złożone do Margrethe Vestager i Elżbiety Bieńkowskiej, komisarzy UE które odpowiadają za uczciwą konkurencję między przedsiębiorstwami i  rynek wewnętrzny.

Słoweńskie  ustawodawstwo przewiduje, że firmy, które czasowo delegują pracowników za granicę, otrzymują znaczne obniżki składek na ubezpieczenie społeczne. Sposób ustalania podstawy od której odprowadzana jest składka i jej wysokość dają tym firmom znaczną przewagę konkurencyjną  za granicą, gdyż mogą tam oferować swoje usługi taniej, niż we własnym kraju.

Obecnie europejskie przepisy w zakresie zabezpieczenia społecznego stanowią, że państwa same decydują o tym, jak zorganizować systemy ubezpieczeń społecznych. Zdaniem Dietmara Schäfersa, przewodniczącego EFBWW: "Nie ma nic złego w posiadaniu takich autonomicznych uprawnień, ale kraje nie mogą rozmyślnie nadużywać swojej niezależności, oferując znaczne korzyści finansowe swoim firmom, gdy wysyłają pracowników za granicę. Rocznie mamy do czynienia ze zjawiskiem wyzysku około 1 mln pracowników delegowanych i wygląda jakby Słowenia pomagała w tym poprzez system, który wprowadziła".

Słoweńskie firmy uzyskują w ten sposób oszczędności rzędu 500 euro na pracownika miesięcznie (w zależności od kraju, do którego jest delegowany). W latach 2010-2016 liczba pracowników delegowanych w Słowenii wzrosła z około 25 000 do 164 266 osób. Pracownicy ci są zatrudnieni głównie w sektorze budowlanym w Niemczech, Austrii i Belgii. Wielu ekspertów uważa, że ​​skala zjawiska jest znacznie większa, gdy Słowenia jest swego rodzaju śluzą dla wypływu do UE taniej siły roboczej z całych Bałkanów Zachodnich -  Bośni i Hercegowiny, Serbii, Macedonii oraz Albanii. Należy przypomnieć, że zgodnie z linią orzeczniczą Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (tzw. orzeczenie Vander Elst) państwo członkowskie może delegować do innego państwa członkowskiego obywateli państw trzecich którzy mają prawo do pracy na jego terytorium.

EFBWW zwróciła się do Komisji Europejskiej o dokładne zbadanie kwestii  czy korzyści te stanowią "nielegalną pomoc publiczną" dla przedsiębiorstw. EFBWW złożyło także formalną skargę do Komisji Europejskiej przeciwko Słowenii za zakłócenie funkcjonowania rynku wewnętrznego.

Skarga ta jest interesująca także z polskiej perspektywy. - Nie chodzi tylko o to, że jesteśmy państwem które deleguje najwięcej pracowników w UE. Należy także pamiętać o naszych regulacjach dotyczących kierowców transportu międzynarodowego. O ile w odniesieniu do pracowników delegowanych składka na ubezpieczenie społeczne jest w praktyce odprowadzana od kwoty równej wysokości przeciętnego krajowego wynagrodzenia, to w przypadku kierowców jest to kwota zbliżona do minimalnego wynagrodzenia. Wynika to z tego, że większość dochodów stanowią tu diety i ryczałty za nocleg które nie podlegają składce na ubezpieczenie społeczne. To ta regulacja jest źródłem przewagi konkurencyjnej polskich firm transportowych - komentuje Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego KK NSZZ Solidarność.

bs

 

 

Czytaj całość...

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową na 2019 rok

  • Kategoria: Kraj
Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową na 2019 rok

W budżecie państwa limit wydatków ustalono na kwotę 416.234.520 tys. zł, zaś wysokość dochodów prognozowana jest na 387.734.520 tys. zł. Deficyt budżetu państwa na dzień 31 grudnia 2019 r. ustalono na kwotę nie większą niż 28.500.000 tys. zł.

Limit wydatków przewidziany w ustawie budżetowej na rok 2019 uwzględnia m. in.: finansowanie programu „Rodzina 500+”, realizację rządowego programu „Dobry start”, wprowadzenie tzw. „małego ZUS” dla przedsiębiorców uzyskujących przychód w wysokości nieprzekraczającej w ciągu roku kalendarzowego 30-krotności minimalnego wynagrodzenia, wypłatę uzupełniającego świadczenia rodzicielskiego dla osób, które wychowały co najmniej 4 dzieci i z tytułu długoletniego zajmowania się potomstwem nie wypracowały emerytury w wysokości odpowiadającej co najmniej kwocie najniższej emerytury, wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, skutki obniżenia wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn, waloryzację świadczeń emerytalno-rentowych, podwyższoną wysokość renty socjalnej, realizację świadczeń rodzinnych, wypłatę jednorazowego świadczenia w wysokości 4.000 zł wraz z kosztami obsługi, zgodnie z treścią ustawy o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin „Za życiem”, zwiększenie limitu wydatków na obronę narodową, wzrost wynagrodzeń nauczycieli, wzrost dotacji na ratownictwo medyczne, dofinansowanie do bezpłatnych leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych dla osób, które ukończyły 75 rok życia, realizację inwestycyjnych programów wieloletnich w obszarze kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, zwiększenie wydatków w obszarze szkolnictwa wyższego i nauki, realizację dopłat do paliwa rolniczego na zwiększonym poziomie.


mk/źródło: prezydent.pl

Czytaj całość...

Działają cztery miesiące, już mają sukcesy

  • Kategoria: Branże
Działają cztery miesiące, już mają sukcesy
7-procentowe podwyżki wynagrodzeń dla wszystkich osób zatrudnionych w firmie i objęcie pracowników dołowych ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków – to najważniejsze osiągnięcia Solidarności działającej w spółce JSW Szkolenie i Górnictwo. Przedstawicielom „S” udało się doprowadzić do podwyżek wynagrodzeń w ciągu zaledwie czterech miesięcy od założenia związku w firmie.
 
Solidarność w JSW SiG została założona we wrześniu zeszłego roku. Jak mówi Szymon Kita, przewodniczący zakładowej „S”, do tego momentu w spółce funkcjonował tylko jeden związek zawodowy, ale w ocenie wielu pracowników jego działania były nieskuteczne. – Dlatego założyliśmy Solidarność – dodaje.
 
Jednym z najważniejszych celów nowo utworzonej organizacji związkowej było doprowadzenie do wzrostu wynagrodzeń. – Dość szybko udało nam się rozpocząć rozmowy płacowe z pracodawcą i wynegocjować 7-procentowe podwyżki, które weszły w życie 1 stycznia – dodaje Szymon Kita.
 
Kolejnym sukcesem związkowców jest objęcie wszystkich pracowników dołowych ubezpieczeniem od nieszczęśliwych wypadków. Podczas rozmów z pracodawcą przedstawiciele „S” argumentowali, że pracownicy kopalń wchodzących w skład JSW, takie ubezpieczenia posiadają. – Nie było żadnego powodu, żeby osoby zatrudnione w JSW Szkolenie i Górnictwo były gorzej traktowane od innych pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej – dodaje przewodniczący.
 
Jednym z celów nowej organizacji jest wprowadzenie w spółce dnia wolnego od pracy 4 grudnia. – W tym dniu we wszystkich zakładach górniczych w całej Polsce obchodzona jest branżowe święto, Barbórka. Jeśli nasi pracownicy chcą wziąć udział w uroczystościach, muszą korzystać z urlopu wypoczynkowego. Nie można w ten sposób dzielić ludzi na lepszych i gorszych – uważa przedstawiciel zakładowej „S”.
 
W jego ocenie pracownicy spółki doceniają działania nowej organizacji związkowej. Tylko od 1 stycznia do Solidarności zapisało się 36 kolejnych osób. Do związku należy już ponad 200 pracowników spółki.
 
JSW SiG powstała pięć lat temu i zatrudnia ok. 1200 pracowników. Trafiają do niej osoby, które chcą pracować w JSW, ale nie posiadają odpowiednich kwalifikacji. W spółce mają możliwość zrobienia specjalistycznych kursów, po ukończeniu których są przenoszone bezpośrednio do kopalń JSW.

www.solidarnosckatowice.pl
 
Czytaj całość...

Związkowcy z NSZZ „S” z żądaniami w biurach parlamentarnych!

  • Kategoria: Regiony
Związkowcy z NSZZ „S” z żądaniami w biurach parlamentarnych!

W siedzibie Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” 31 stycznia odbyła się konferencja prasowa dotycząca rozpoczęcia akcji ogłoszonej przez Krajowy Sztab Protestacyjno-Strajkowy NSZZ „Solidarność”. W pierwszym akcie akcja polega na odwiedzaniu biur posłów i senatorów Zjednoczonej Prawicy.

W konferencji wzięli udział: przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla, przewodniczący Sztabu Protestacyjno-Strajkowego Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” w Gdańsku Wojciech Książek, a także Bożena Brauer, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” w Gdańsku.

Sytuację w aspekcie protestu całej „Solidarności” omówił Krzysztof Dośla. O problemach oświaty i uzasadnionym niezadowoleniu nauczycieli powiedział Wojciech Książek, co Bożena Brauer uzupełniła informacje o protestach w oświacie.

Bezpośrednio po konferencji prasowej m.in. Bożena Brauer i Wojciech Książek udali się do biura Zarządu Wojewódzkiego Prawa i Sprawiedliwości w Gdańsku, a także do biura senatora Antoniego Szymańskiego i posła oraz wiceministra kultury Jarosława Sellina.

Z powodu przesunięcia do godzin nocnych środowego posiedzenia Sejmu (posłowie debatowali po północy m.in. o przekazaniu budżetu miliarda 260 milionów złotych spółkom TVP SA i Polskie Radio SA z tytułu rekompensaty) związkowcy nie zastali parlamentarzystów w biurach. Przekazali więc jedynie ich pracownikom zestaw materiałów związanych z trudną sytuacją w sferze budżetowej, w tym w oświacie. Do spotkań z poszczególnymi parlamentarzystami dojdzie zapewne (?) w przyszłym tygodniu. Trwają też negocjacje z MEN.
 

W piątek 1 lutego br. oraz w poniedziałek 4 lutego br. związkowcy z „S” złożą wizyty w pozostałych biurach parlamentarzystów PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski w całym kraju. Parlamentarzystom zostaną wręczone stanowisko naszego Związku i lista postulatów.

Akcja odwiedzin biur poselskich i senatorskich Zjednoczonej Prawicy z postulatami „S” jest pokłosiem stanowiska Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” z grudnia ub.r. w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej oraz niepokojącego stanu dialogu w Polsce.

NSZZ „Solidarność” nie zgadza się na brak lub niewielki wzrost wynagrodzeń w szeroko rozumianej sferze budżetowej w sytuacji, gdy wpływy budżetowe są na tak wysokim poziomie, o jakim chwali się premier Morawiecki.  Pracownicy budżetówki czują się więc dyskryminowani widząc rosnące płace w sektorze przedsiębiorstw oraz w sferze mundurowej (policjanci i wojsko).

5 lutego br. w Warszawie odbędzie się posiedzenie Krajowego Sztabu Protestacyjno-Strajkowego NSZZ „Solidarność”, podczas którego zostaną podjęte decyzje dotyczące dalszych działań protestacyjnych.

Dokumenty przekazane przez „Solidarność” posłom i senatorom obozu Zjednoczonej Prawicy (PiS, SP, Porozumienie):

1. Pismo do Zarządu Wojewódzkiego Prawa i Sprawiedliwości…>>

2. Pismo Międzyregionalnej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” do posłów i senatorów koalicji rządzącej…>>

3. Paski wynagrodzenia nauczycieli…>:>

4. Pismo w sprawie wizyty w biurach parlamentarzystów PiS…>>

5. Plakat…>>

6. Oświadeczenie Sztabu KSOiW…>>


www.solidarnosc.gda.pl

 

 

 

 

Czytaj całość...

Referendum strajkowe w TRW Częstochowa

  • Kategoria: Regiony
Referendum strajkowe w TRW Częstochowa

30 stycznia w siedzibie TRW Polska Sp. z o.o. w Częstochowie odbyło się drugie spotkanie mediacyjne w ramach toczącego się sporu zbiorowego dotyczącego uzgodnienia wysokości podwyżek wynagrodzeń na 2019 r. dla pracowników zatrudnionych w TRW w Częstochowie.

Podczas przeprowadzonych mediacji Dyrekcja zaproponowała wprowadzenie od dnia 1 lutego br. podwyżki stawki zasadniczej dla pracowników produkcji o kwotę bazową 210 złotych brutto, dodatkowa premię frekwencyjną w kwocie 240 złotych brutto co pół roku dla pracowników ze 100% obecnością w pracy, utrzymanie wysokości miesięcznej premii frekwencyjnej w kwocie 200 złotych brutto, wypłacanej wg zasad zapisanych w Regulaminie Wynagradzania oraz wprowadzenie nagród jubileuszowych w tegorocznym procesie podwyżkowym pod warunkiem zaakceptowania przez stronę związkową całego proponowanego przez Dyrekcję pakietu podwyżkowego.

Członkowie zespołu negocjacyjnego NSZZ “Solidarność” nie przyjęli propozycji Dyrekcji. Zdaniem strony związkowej proponowana wysokość kwoty bazowej podwyżki dla pracowników produkcji jest poniżej oczekiwań pracowników. Spotkanie mediacyjne zakończyło się podpisaniem przez strony w obecności mediatora protokołu rozbieżności. Strona związkowa poinformowała pracodawcę, że następnym etapem toczącego się sporu zbiorowego jest przeprowadzenie przez NSZZ „Solidarność” w dniach 4 – 15 lutego br. referendum strajkowego w zakładach TRW Polska Sp. z o.o. w Częstochowie.

www.sekretariatmetalowcow.pl

Czytaj całość...

W tym wyścigu nie wszyscy mają równe szanse!

  • Kategoria: Kraj
W tym wyścigu nie wszyscy mają równe szanse!
Nierówności dochodowe to polska specjalność. Mieszkańcy najbogatszych części naszego kraju mają trzykrotnie więcej pieniędzy, niż osoby z biednych regionów. Ta przepaść stale rośnie.

W zeszłym roku przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 4852 zł brutto. Brzmi nieźle, ale trzeba pamiętać, że te dane publikowane przez Główny Urząd Statystyczny dotyczą wyłącznie pracowników firm zatrudniających powyżej 9 osób, czyli ok. 60 proc. pracujących Polaków. O wiele bardziej miarodajna jest mediana zarobków, którą GUS publikuje co kilka lat. To wartość, która dzieli wynagrodzenia dokładnie na pół. Innymi słowy połowa Polaków zarabia więcej od mediany, a połowa mniej. W 2016 roku mediana w Polsce wynosiła nieco ponad 3500 zł brutto. Średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw było wówczas o niemal 900 zł wyższe.
 
Nierówności duże czy małe?
Różnica między medianą zarobków, a średnim wynagrodzeniem w przedsiębiorstwach wskazuje, że Polska wciąż jest krajem znacznych nierówności dochodowych, choć wg danych GUS jesteśmy pod tym względem w środku stawki państw UE. Jak wskazuje prof. Ryszard Bugaj, ekonomista z Polskiej Akademii Nauk, wynika to z metodologii przyjętej przez Główny Urząd Statystyczny, która opiera się na danych dotyczących budżetów domowych. – Natomiast z danych cząstkowych zebranych na podstawie zeznań podatkowych wynika, że dysproporcje są znacznie większe – mówi prof. Bugaj.
 
Przepaść dzielącą biednych od bogatych w naszym kraju obrazuje badanie Instytutu GfK dotyczące siły nabywczej w 42 europejskich krajach. Siła nabywcza to innymi słowy całkowita wartość produktów i usług, które dana osoba może kupić w ciągu roku. Okazuje się, że siła nabywcza statystycznego Polaka to nieco ponad 31 tys. zł ( 7228 euro). Jednak jeśli przyjrzymy się poszczególnym regionom naszego kraju, kwota ta zaczyna się diametralnie różnić. Jak łatwo zgadnąć, największą sumą pieniędzy do wydania dysponują mieszkańcy stolicy. Ich siła nabywcza jest niemal dwa razy wyższa od polskiej średniej. Natomiast w porównaniu do najuboższych regionów kraju, warszawiacy mają aż 3 razy więcej pieniędzy.
 
15 razy więcej niż w Holandii
Z danych GfK można wywnioskować, że nierówności dochodowe pomiędzy regionami są polską specjalnością. Zarówno w bogatych krajach zachodniej Europy, jak i w państwach naszej części kontynentu te dysproporcje są znacznie niższe. Na Węgrzech i w Czechach mieszkańcy najbogatszych rejonów kraju mają do dyspozycji zaledwie o ok. połowę więcej pieniędzy niż ich rodacy z najbiedniejszych regionów. W Holandii ta różnica wynosi zaledwie ok. 20 proc.
 
Co więcej, z raportu GfK wynika, że różnice dochodowe między regionami nie tylko w naszym kraju nie maleją, ale stale rosną. O ile w ciągu ostatnich pięciu lat siła nabywcza mieszkańców dużych miast rosła w tempie często przekraczającym 7 proc. rocznie, to w biednych gminach miejskich ta wartość wynosiła zaledwie 1 proc. Oznacza to, że mieszkańcy biedniejszych części Polski praktycznie wcale nie korzystają ze wzrostu gospodarczego.
 
Przegrani na starcie
Rosnące różnice w zamożności regionów przekładają się na szanse społeczne ich mieszkańców. Młodzi ludzie mieszkający w biednych obszarach Polski mają gorszy dostęp do m.in. edukacji, specjalistycznej służby zdrowia, kultury czy wszelkiego rodzaju innych usług publicznych. Im większa jest przepaść między Polską „A”, „B” i „C”, tym i oni mają mniejsze szanse na skrócenie dystansu do mieszkańców bogatszych regionów. Rosnące dysproporcje są wynikiem nie tylko rozpiętości w zarobkach, ale także faktem, że osoby, które zgromadziły duże majątki po okresie transformacji, właśnie przekazują je dzieciom i przechodzą na emerytury. Mówiąc inaczej, nie tylko bogactwo jest dziedziczone, bieda wciąż niestety także.
 
Wpływ na gospodarkę
Duże rozwarstwienie dochodowe ma także negatywne konsekwencje dla gospodarki. Ludzie posiadający wysokie dochody, wydają zaledwie niewielką ich część na produkty i usługi wytwarzane przez polskie firmy. Z kolei osoby mniej zamożne prawie całe zarobki przeznaczają na podstawowe wydatki. Innymi słowy, im mniejsze są nierówności, tym większa część dochodów ciągle znajduje się w gospodarczym krwiobiegu.
 
W ocenie prof. Bugaja skutecznym sposobem na walkę z nierównościami są zmiany w systemie fiskalnym i zwiększenie progresji podatkowej. – W wielu państwach Unii Europejskiej nierówności po opodatkowaniu są mniejsze, niż przed opodatkowaniem. W moim przekonaniu w Polsce podatki są raczej degresywne, czyli że dochody po opodatkowaniu są bardziej nierówne niż przed – zaznacza ekonomista.
 
www.solidarnosckatowice.pl
Czytaj całość...

Jak bronić standardów na bałtyckich promach? Międzynarodowo…

  • Kategoria: Branże
Jak bronić standardów na bałtyckich promach? Międzynarodowo…

Żegluga promowa i pilnowanie standardów pracy na promach i w portach było tematem dwudniowej międzynarodowej konferencji w Sali BHP. Uczestniczyli w niej 29 i 30 stycznia br. reprezentanci związków zawodowych z dziesięciu państw nadbałtyckich, w tym delegacja Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ ”Solidarność” oraz Krzysztof Dośla, przewodniczący ZRG NSZZ „S”.

Troska o standardy pracy jest o tyle pilna, że wchodzą na Bałtyk armatorzy i operatorzy promowi, konkurując przez dumping społeczny. Korzystając z komunikacji promowej i zwracanie uwagi na warunki pracy i płacy wpływa na komfort pasażerów i bezpieczeństwo żeglugi. Uczestnicy konferencji poparli też NSZZ „S” w walce o prawa pracownicze i związkowe m.in. w Gdynia Container Terminal SA.

- Spotkanie związkowych reprezentantów marynarzy i portowców z krajów położonych wokół Morza Bałtyckiego było okazją, aby każdy z przedstawicieli przedstawił rodzaj sprawozdania, raportując o problemach i rozwiązaniach w działalności żeglugi promowej. Powołaliśmy grupę roboczą, która ma monitorować warunki pracy i płacy na promach kursujących po Bałtyku i alarmować w celu wyeliminowania nieuczciwej konkurencji i dumpingu socjalnego, jeśli ktoś chce zaoszczędzić na standardach pracy. Mamy pilnować i nie dopuszczać do ich obniżania i oszczędzania na płacach – mówi Andrzej Kościk, przewodniczący Rady Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ ”Solidarność”.

www.solidarnosc.gda.pl / ASG

Czytaj całość...

Jak długo jeszcze mamy czekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego?

  • Kategoria: Kraj
Jak długo jeszcze mamy czekać na wyrok Trybunału Konstytucyjnego?

Specjaliści od prawa pracy od lat wskazują, że przepisy dotyczące rekompensowania osobom zatrudnionym w administracji publicznej pracy w godzinach nadliczbowych są niezgodne z ratyfikowanymi przez Polskę postanowieniami Europejskiej Karty Społecznej.

W przeciwieństwie do kodeksu pracy, który przewiduje, że za pracę w godzinach nadliczbowych pracownik ma prawo do wynagrodzenia oraz dodatku za pracę w godzinach nadliczbowych, ustawa o służbie cywilnej  żadnego dodatkowego wynagrodzenia za prace ponadwymiarową członkom korpusu służby cywilnej nie przyznaje.

Należy podkreślić, że to mniej korzystne rozwiązanie w żaden sposób nie jest rekompensowane obecnymi warunkami  pracy i płacy członków korpusu służby cywilnej- komentuje Barbara Surdykowska, Biuro Eksperckie KK NSZZ Solidarność.

3 sierpnia  2015 r. Rzecznik Praw Obywatelskich złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niezgodności regulacji dotyczących czasu pracy z ratyfikowaną przez Polskę umową międzynarodową. Sprawa ta o sygnaturze K20/15 do chwili obecnej nie została rozstrzygnięta. Co więcej – nie ma nawet wyznaczonego terminu   rozprawy! Rzecznik Praw Obywatelskich w swoim wniosku wskazuje, że następujące regulacje są niezgodne z art. 4 ust 2 Europejskiej Karty Społecznej:

- art. 30 ust. 2 ustawy o pracownikach urzędów państwowych przez to, że nie przewiduje prawa urzędnika państwowego do zwiększonego wynagrodzenia lub zwiększonego wymiaru czasu wolnego za pracę wykonywaną na polecenie przełożonego poza normalnymi godzinami pracy;

- art. 97 ust. 6 ustawy o służbie cywilnej przez to, że nie przewiduje prawa pracownika służby cywilnej do zwiększonego wymiaru czasu wolnego z tytułu pracy wykonywanej na polecenie przełożonego w godzinach nadliczbowych;

- art. 97 ust. 7 ustawy o służbie cywilnej przez to, że nie przewiduje prawa urzędnika służby cywilnej do zwiększonego wymiaru czasu wolnego z tytułu pracy w godzinach nadliczbowych wykonywanych w dni powszednie oraz w porze nocnej

- art. 97 ust. 8 ustawy o służbie cywilnej przez to, że nie przewiduje prawa urzędnika służby cywilnej do zwiększonego wymiaru czasu wolnego za pracę w niedzielę lub święto przekraczająca dobowy wymiar czasu pracy.

To bardzo źle świadczy o stronie rządowej, że przedłużające się postępowanie przed TK traktuje jako pretekst by nie podjąć skutecznej zmiany regulacji, które w oczywisty sposób są krzywdzące dla osób zatrudnionych w administracji publicznej – komentuje Jerzy Wielgus, Przewodniczący Sekretariatu Służb Publicznych NSZZ Solidarność.

Zwróciliśmy się do Prezesa Trybunału Konstytucyjnego Pani Juli Przyłębskiej w 2018 r.  o wyjaśnienie czemu sprawa kluczowa dla 120 tyś, członków korpusu służby cywilnej tak długo nie podlega rozpatrzeniu – dodaje Przewodniczący Krajowej Sekcji Administracji Skarbowej NSZZ Solidarność Tomasz Ludwiński.  Na pismo nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

bs

 

Czytaj całość...

Potężny strajk w węgierskiej fabryce Audi!

  • Kategoria: Branże
Potężny strajk w węgierskiej fabryce Audi!

Trwa tygodniowy strajk załogi fabryki Audi w Győr  ogłoszony 24 stycznia przez związki zawodowe, żądające natychmiastowej 18-procentowej podwyżki wynoszącej nie mniej niż 75 tys. forintów (235 euro, czyli ok. 1 tys. zł).

Związki oczekują także na jeden pełny wolny weekend w miesiącu dla każdego pracownika, dodatkowe urlopy na opiekę nad dzieckiem oraz dla osób starszych, a także premie jubileuszowe.  Spełnienie postulatów płacowych wyrównałoby wynagrodzenia w węgierskiej fabryce do poziomu w innych lokalizacjach koncernu w Europie Środkowej. Co prawda przeciętna pensja brutto w zakładzie wynosi 444 tys. forintów (1392 euro) i przekracza o połowę średnie wynagrodzenie w kraju – to jednak na Słowacji zarobki są wyższe o 28 proc., w Czechach - o 25 proc., a w Polsce nawet o 39 proc.

– Płace w naszej części Europy są 2-3 razy niższe niż w Europie Zachodniej. Dlatego koncerny motoryzacyjne dla zwiększenia zysków prowadzą politykę lokalizacji zakładów w Europie Środkowo-Wschodniej – komentuje Bogdan Szozda, przewodniczący Sekretariatu Metalowców NSZZ Solidarność. – Ponieważ w ramach europejskiej federacji przemysłowej IndustriAll  działamy przeciwko dyskryminacji płacowej w Unii Europejskiej, dlatego w całej rozciągłości popieram  żądania związkowców z Węgier – mówi działacz. Grzegorz Pietrzykowski, Przewodniczący Krajowej Sekcji Przemysłu Motoryzacyjnego dodaje – sytuacja w Győr nie odbiega od realiów w naszym kraju. Skoro koszty funkcjonowania zakładu są trzy razy niższe niż na Zachodzie to istnieje ogromny margines na zwiększanie płac, tutaj w pełni solidaryzujemy się z pracownikami węgierskimi w tej walce.

Solidarność ze strajkującymi zadeklarował też niemiecki związek IG Metall, mimo, że strajk spowodował zatrzymanie produkcji w rodzimej fabryce koncernu w Niemczech. W przypadku przedłużania się strajku problemy może też mieć fabryka na Słowacji ponieważ węgierski zakład jest głównym dostawcą silników dla marek Volkswagena i Audi. W Győr pracuje ok. 13 tysięcy osób, z tego 9 tysięcy należy do związku zawodowego AHFSZ, Jak informują związkowcy od początku strajku liczebność organizacji zwiększyła się o 300 osób.

– Bezapelacyjnie trzeba wspierać ambitne cele negocjowania znaczących podwyżek płac w sektorze motoryzacyjnym w naszym regionie Europy, bo docelowo będzie to z korzyścią dla wszystkich pracowników najemnych –zwraca uwagę Sławomir Adamczyk, szef Działu Branżowo-Konsultacyjnego KK. – To jest wzorzec sprawdzony na Zachodzie, że efekty negocjacji płacowych we wiodącej branży stymulują dynamikę wzrostu wynagrodzeń w całej gospodarce a w ślad za tym w sferze budżetowej, choć może to zabrać trochę czasu – dodaje ekspert.

bs

Czytaj całość...

Piotr Duda w Rz: "Morawiecki nie dostrzymał słowa"

  • Kategoria: W mediach
Piotr Duda w Rz: "Morawiecki nie dostrzymał słowa"

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej". Piotr Duda szeroko i niekiedy ostro komentował doświadczenia współpracy z rządem. I te dobre, i te niekoniecznie satysfakcjonujące.

Solidarność nigdy nie popierała żadnej partii, chyba że sama startowała w wyborach, tak jak w latach 90. Ewentualnie w przyszłym roku, jak stanie do reelekcji pan prezydent Andrzej Duda, to Komisja Krajowa będzie w tej sprawie podejmowała decyzję

- mówił Piotr Duda

Światopoglądowo dzieli nas [z Robertem Biedroniem-red.] przepaść i trudno wyobrazić sobie współpracę, ale każdy polityk, który deklaruje propracownicze rozwiązania, może liczyć na nasze poparcie (…) Jeżeli chodzi o Zjednoczoną Prawicę, to w większości spraw słowa dotrzymała. Dlatego tym bardziej nie rozumiem problemów z podwyżkami dla budżetówki

- przypomniał
 

Znamy się [z premierem Morawieckim-red.] od ładnych paru lat i trudno mi cokolwiek powiedzieć złego na jego temat. Warto w tym kontekście pozytywnie powiedzieć o działaniu innych ministrów, chociażby pana ministra Ziobry. (…) Bardzo pozytywnie oceniamy też panią minister Elżbietę Rafalską za jej aktywność w Radzie Dialogu Społecznego i wspieranie zmian korzystnych dla pracujących. Nie znaczy to jednak, że polityka całego rządu jest dla nas zrozumiała. Przykładem mogą być ostatnie wydarzenia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej

- zwrócił uwagę
 

Po trzech latach rządów Zjednoczonej Prawicy zaczynamy obserwować, że ci, którzy prowadzą dialog merytoryczny (…) nie uzyskują nic, a ci którzy stawiają na protesty, zyskują podwyżki i uprawnienia. Mam tu na myśli chociażby policjantów i pielęgniarki (…) Dlatego rządzący muszą się zastanowić nad tym, jaką chcą przyjąć formułę rozmów ze stroną społeczną. Bo to, co się dzieje obecnie, uważam za niedopuszczalne. Nie po to zbudowaliśmy wspólnie z poprzednim rządem platformę dialogu, jaką jest RDS, żeby z niej nie korzystać i negocjacje przenosić na ulicę

- stwierdził
 

Wydawało się że sierpniowe spotkanie z panem premierem Mateuszem Morawieckim późniejsze spotkanie z panią minister Elżbietą Rafalską dały ustną zgodę na pierwsze od 8 lat podwyżki wynagrodzeń w sferze budżetowej i odmrożenie wskaźnika odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. Już teraz wiadomo, że realizacja roszczeń innych grup zawodowych spowodowała że nie będzie 7 proc. podwyżki w budżetówce, tylko może 5 proc., bo te środki zostały przesunięte na podwyżki dla policjantów (…) jeśli mają dostać podwyżki to niech będzie tyle samo dla policjantów, nauczycieli, pracowników urzędów wojewódzkich, sanepidu czy służby weterynaryjnej

- zauważył
 

Nie bez powodu zgłosiliśmy swoje postulaty w połowie 2018 roku, aby czekać ze zmianami do 2020 r. Gdy na początku marca 2018 r. zaczęły się negocjacje co do budżetu na 2019 r. zaproponowaliśmy podwyżki dla budżetówki w wysokości 12 proc. Usłyszeliśmy, że nie ma tyle pieniędzy. Teraz okazuje się, że po protestach pieniądze się znalazły (…) Domagamy się więc wprowadzenia postulowanej przez nas emerytury za staż, 40 lat pracy dla mężczyzn i 35 lat dla kobiet, pod warunkiem że wyliczona na tej podstawie emerytura musi być wyższa od 150 proc. minimalnego świadczenia. Jaka jest różnica między policjantem, nawet tym, który pracuje w prewencji przez 25 lat, a pracownikiem, który w hutnictwie ciężko pracuje przez 40 lat?

- zapytał
 

Pierwsze lata funkcjonowania rządów ZP to były dobre lata. Byłem wtedy przewodniczącym Rady Dialogu Społecznego i wiele wtedy osiągnęliśmy (…) W tej chwili jest dokładnie odwrotnie, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Przekształcenie NSZZ Solidarność w komitet protestacyjno-strajkowy jest konsekwencją obecnej polityki i niezrozumiałych sygnałów ze strony rządu dotyczących choćby płac w budżetówce. To niedotrzymanie słowa danego przez premiera Morawieckiego w czasie rozmów w Gdańsku. Rządzący reagują obecnie wyłącznie na akcje protestacyjne. W tym wątpliwe moralnie akcje L4. Związek zawodowy ma inne narzędzia i Solidarność będzie z nich korzystać. Jeżeli PiS chce mieć partnera, to go będzie miał, jeżeli chce sobie poszukać wroga, to też staniemy na wysokości zadania

- zapowiedział
 

Nie jesteśmy zapleczem PiSu a jedynie wykorzystujemy polityków dla naszych celów A nasze cele to jest pomoc pracownikom i tylko tyle

- podkreślił.

 

 adg

źródło: rp.pl

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.