Menu
  • Polski (PL)

"Jest piątka Kaczyńskiego, my domagamy się piątki Solidarności"

  • Kategoria: Kraj
"Jest piątka Kaczyńskiego, my domagamy się piątki Solidarności"

"Jutro o godz. 15 przed Urzędami Wojewódzkimi organizujemy pikiety, by solidaryzować się z tymi, którzy potrzebują pomocy. Związek Zawodowy "S" jest w tych dążeniach zdeterminowany. Nie może być tak, że kosztem pozostałych zawodów jedna grupa otrzymuje podwyżki. To dla nas ważne, by rząd zrozumiał, że popełnił błąd podpisując porozumienie z jedną grupą zawodową. Do problemu trzeba podejść globalnie, bo inaczej zawsze będzie rozgoryczenie i niezadowolenie" - mówił przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

Pierwsze dwa lata rządów Zjednoczonej Prawicy były dla nas, dla Solidarności, ale także dla innych związków dobre. Szybki wzrost minimalnego wynagrodzenia, wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej, usunięcie patologii w samozatrudnieniu, przywrócenie wieku emerytalnego, prawo zamówień publicznych, tak mógłbym wyliczać. Ale przyszedł moment, w którym związek zawodowy "S" upomniał się o jeden, bardzo ważny postulat, czyli odmrożenie wskaźnika wynagrodzeń w sferze finansów publicznych, który przez 8 lat rządów PO-PSL był zablokowany. Po przeanalizowaniu projektu budżetu na rok 2018 doszliśmy do wniosku, że trzeba upomnieć się w całości o pracowników budżetówki. My nie jesteśmy związkiem zawodowym jednego zawodu, ale zrzeszamy wszystkie profesje. Dlatego upominamy się o wszystkich pracowników, a nie tylko o jedną grupę zawodową. To co teraz się dzieje, to upominanie się przez związki zawodowe o wzrost wynagrodzeń tylko dla jednej, swojej grupy zawodowej. Dlatego w czerwcu 2018 przyjęliśmy stanowisko, w którym od rządzących domagamy się odmrożenia wskaźnika, który uprawniałby do podwyższenia wynagrodzeń w sferze budżetowej.   

W sierpniu doszło do wielogodzinnego spotkania z premierem Morawieckim, po którym nastąpiła wstępna zgoda na odmrożenie wskaźnika w sferze finansów publicznych o 2,3%. Oczywiście mówiliśmy, że jest to zdecydowanie za mało, rząd jednak przekonywał, że więcej pieniędzy nie ma. Staraliśmy się prowadzić rozmowy przy kolejnych spotkaniach, aby pieniądze trafiły do tych, którzy najmniej zarabiają – mam na myśli pracowników urzędów wojewódzkich, całej administracji zespolonej – i tak się stało. Pracownicy urzędów wojewódzkich otrzymali średnio podwyżki na poziomie około 6,3%, a administracja zespolona na poziomie 4,3%. I można sobie zadać pytanie: czy to wystarczająco? Nie, to za mało, bo płace te były zamrożone przez 8 lat rządów PO-PSL. Ale co stało się na jesień?

Premier mówił że pieniędzy na podwyżki nie ma, ale okazało się, że pieniądze są, ale tylko dla niektórych grup zawodowych. Np. dla służb mundurowych. I stąd te problemy, z którymi dzisiaj mamy do czynienia. Oby kolejna grupa zawodowa podpisała porozumienie, mam na myśli nauczycieli, którym się też podwyżki należą. Sytuacja w oświacie jest sytuacją złą, od wielu lat nie było podwyżek, ale my jako Solidarność myślimy o wszystkich grupach zatrudnionych w sferze finansów politycznych. I dlatego przekształciliśmy się w styczniu tego roku w krajowy sztab protestacyjny. Spotkaliśmy się z premierem Morawieckim, prezesem Kaczyńskim i podjęliśmy rozmowy. Myśleliśmy, że po powołaniu dwóch zespołów, które miały pracować nad porozumieniem, będziemy szli do przodu, jednak zatrzymaliśmy się w miejscu, stąd podjęliśmy decyzję, że w dniu jutrzejszym we wszystkich miastach wojewódzkich przed urzędami wojewódzkimi odbędą się pikiety pod hasłem „Dość dyskryminowania pracowników”. Chcemy podwyżki dla pracowników w sferze finansów publicznych, aby otrzymywały przynajmniej relatywnie na tym samym poziomie co inne zawody w budżetówce. 


- mówił przewodniczący Piotr Duda. 

Jest piątka Kaczyńskiego, my jutro będziemy domagać się m.in „piątki Solidarności”. Składa się na nią m.in:
 
- podwyżki w sferze finansów publicznych dla takich grup w w administracji zespolonej jak w Sanepidzie, gdzie sytuacja tych pracowników jest dramatyczna. A przecież są tak ważni i potrzebni do normalnego funkcjonowania państwa. Od nich zależy nasze zdrowie, a nawet i życie.
- pracownicy administracyjni sądów i prokuratur,
- pracownicy kultury: bibliotekarze, archiwiści, muzealnicy
- pracownicy pomocy społecznej
- służba zdrowia - podnieść wskaźnik dla tych pracowników
- pracownicy cywilni MON
 
Mógłbym tak wymieniać długo. Ci ludzie zarabiają na poziomie minimalnego wynagrodzenia. Ktoś się musi o nich upomnieć.


- podkreślił szef Związku.
 

Błąd rządu pana premiera Morawieckiego to podpisywanie porozumień płacowych z jedną grupą zawodową: z rezydentami, z funkcjonariuszami, pielęgniarkami. To trzeba zrobić w sposób globalny. My domagamy się modernizacji i nowego systemu wynagrodzeń w sferze finansów publicznych, bo on jest mętny i nieczytelny. Domagamy się, oprócz podwyżek, rozmów nt. układów zbiorowych pracy dla pracowników sfery finansów publicznych. To może uzdrowić system, aby pracownicy budżetówki otrzymywali co roku podwyżkę wynagrodzeń w zależności od sytuacji budżetowej. Obecnie związki zawodowe co roku muszą się o to upominać.
 
Kolejna bardzo ważna sprawa to wprowadzenie kryterium stażowego uprawniającego do przejścia na emeryturę bez względu na wiek. O to będziemy się upominać, bo to bardzo ważne, by ludzie pracujący w trudnych warunkach i mają przepracowaną określoną ilość lat, mogli przejść na wcześniejsze emerytury. A został w tym temacie zrobiony wyjątek, przy okazji podpisania porozumienia z funkcjonariuszami: wykreślono wiek, został tylko staż służby. Także jak widać można robić wyjątki. A my nie chcemy wyjątków, chcemy zasad, by nie było dyskryminowania pracowników.

Odmrożenie wskaźnika naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Rząd PO-PSL wskaźnik ten zamroził i nie możemy dzisiaj dojść do tego, by na bieżąco można było odliczać kwotę funduszu socjalnego w zakładzie pracy. W ubiegłym roku fundusz odmroził o dwa lata, w tym roku o rok, my się z tym nie zgadzamy, uważamy, że powinien być odmrożony w całości. Chcemy spisać z rządem drogę dojścia do bieżącego odmrożenia tego funduszu socjalnego.

Czwarty punkt to systemowe rozwiązania stabilizujące ceny energii, oraz wsparcie dla przemysłu energochłonnego. To ważna sprawa dla wszystkich. Jeśli rząd poważnie nie potraktuje naszego postulatu, to wszystkie podwyżki które wywalczą związki zawodowe pójdą w niwecz, bo ceny energii będą na takim poziomie, że nasze podwyżki zostaną skonsumowane,  jeszcze do tego dopłacimy. A wszystko przez nieudolność rządu. 

Piąty postulat: nie wliczanie do minimalnego wynagrodzenia dodatku za wysługę lat. Związek zawodowy „S” w ubiegłym roku podjął działania w tym temacie i przyjął takie stanowisko na zjeździe krajowym w Częstochowie, aby do minimalnego wynagrodzenia nie wliczać dodatku za wysługę lat. To pomoże wielu pracownikom, którzy pracują na minimalnych wynagrodzeniach, aby ta wysługa mogła być dodatkiem. Domagamy się, aby do wysługi lat nie była wliczona praca w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych. Nie może być tak, że do minimalnego wynagrodzenia dolicza się ten dodatek. On jest czymś specjalnym za to, że pracownik pracuje w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych. 

Dlatego jutro o godz. 15 przed Urzędami Wojewódzkimi organizujemy pikiety, by solidaryzować się z pracownikami całej sfery finansów publicznych, ale nie tylko, bo wiem że na Śląsku będą i górnicy i wiele innych zawodów, bo na tym polega solidarność i funkcjonowanie w naszym związku, byśmy solidaryzowali się z tymi, którzy potrzebują pomocy. A dziś potrzebują pomocy pracownicy szeroko rozumianej sfery finansów publicznych i Związek Zawodowy "S" jest w tych dążeniach zdeterminowany. Nie może być tak, że kosztem pozostałych zawodów jedna grupa otrzymuje podwyżki. To dla nas ważne, by rząd zrozumiał, że popełnił wielki błąd podpisując porozumienia tylko z jedną grupą zawodową. Do problemu trzeba podejść globalnie, policzyć ile jest pieniędzy i podnieść płace proporcjonalnie, bo inaczej zawsze będzie rozgoryczenie i niezadowolenie.

Nigdy nie zatrzymamy się na tym, że jest usatysfakcjonowana jedna grupa zawodowa, a zapominamy o innych. W czwartek godz. 15 zapraszam wszystkich którzy czują się pokrzywdzeni, abyśmy jutro wspólnie wykrzyczeli to przed urzędami wojewódzkimi i powiedzieli rządowi, że chcemy usiąść do rozmów. Związek "S" reprezentuje wszystkie zawody i chcemy poważnie porozmawiać i spisać porozumienie ws. podwyżek w sferze finansów publicznych. W przyszłym tygodniu w środę w Warszawie zbiera się sztab protestacyjny. Ocenimy bieżącą sytuację, zobaczymy czy ze strony rządu będzie odzew i podejmiemy stosowne działania, by te postulaty, by tę „piątkę Solidarności” podpisać i wdrożyć jak najszybciej w życie.


- podsumował przewodniczący Piotr Duda.

 

 

 

Czytaj całość...

Krzysztof Dośla: Nikogo nie cieszy sytuacja strajku w oświacie, mamy nadzieję na kompromis

  • Kategoria: Regiony
Krzysztof Dośla: Nikogo nie cieszy sytuacja strajku w oświacie, mamy nadzieję na kompromis

Jutro pod wszystkimi Urzędami Wojewódzkimi odbędą się pikiety popierające żądania podwyżek dla budżetówki. O gdańskiej manifestacji z Krzysztofem Doślą, Przewodniczącym Zarządu Regionu Gdańskiego, rozmawiał Mateusz Kosiński.

Jesteśmy przygotowani na czwartkową pikietę. Liczymy na frekwencję powyżej tysiąca osób. Tak naprawdę nie chcemy by wzięło w niej udział większa liczba związkowców, bo przy Urzędzie Wojewódzkim trwa remont i mogłoby stanowić to zagrożenie.

- zapowiada Krzysztof Dośla. 

Nikogo nie cieszy sytuacja zapowiadanego strajku w oświacie, również nauczycieli, nie są to optymistyczne działania. Mamy nadzieję, że uda się osiągnąć kompromis. Informacje, które do nas napływają mówią, że Solidarność przyjęła wiele propozycji rządu pozytywnie. To może być dobry początek.

- dodaje Przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego.

 

Czytaj całość...

Piotr Duda w mocnym apelu do członków Związku!

  • Kategoria: Kraj
Piotr Duda w mocnym apelu do członków Związku!

"Za sprawą rządu skończył się w Polsce czas negocjacji i dialogu, zaczął czas protestów. Pierwszy z nich odbędzie się już 4 kwietnia o godz. 15.00 przed urzędami wojewódzkimi w całej Polsce. Nie tylko związkowcy, ale też wszyscy pracownicy, których dotyczą zgłaszane przez Solidarność postulaty, będą mogli podjąć walkę o swoje prawa. Apeluję o czynny i liczny udział. Tylko w taki sposób możemy zmusić rząd, aby powrócił do konstruktywnego dialogu i realizacji swoich wyborczych deklaracji" - pisze przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda w specjalnym apelu skierowanym zarówno do członków Solidarności, jak i wszystkich pracowników.
 

Koleżanki i Koledzy! Członkowie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”!

Przez ostatnie lata wielokrotnie podkreślaliśmy, że dzięki narzędziom politycznym „Solidarność” zrealizowała wiele ważnych postulatów pracowniczych i społecznych.
 
Przywrócenie wieku emerytalnego, ograniczenie handlu w niedziele, likwidacja syndromu pierwszej dniówki, ustalenie minimalnej stawki godzinowej, znaczący wzrost płacy minimalnej, lepsze prawa dla zatrudnionych na czas określony, dłuższe okresy odwoławcze w sądzie pracy, płaca minimalna pracowników medycznych, klauzule społeczne w zamówieniach publicznych, wyłączenie dodatków nocnych z płacy minimalnej, odmrożenie płac w budżetówce, częściowe odmrożenie wskaźnika naliczania funduszu socjalnego, lepsze warunki pracy dla pracowników tymczasowych, w tym ochrona kobiet w ciąży, to tylko niektóre z sukcesów naszego Związku, które narzędziami politycznymi osiągnęliśmy w ostatnich 3. latach.
 
Niestety od wielu miesięcy ta sytuacja diametralnie się zmieniła. Rząd Zjednoczonej Prawicy nie tylko nie prowadzi dialogu, ale pod presją protestów różnych grup zawodowych przestał realizować swój wyborczy program. W tym szczególnie w zakresie wzrostu wynagrodzeń dla pracowników budżetówki, braku kryterium stażowego uprawniającego do przejścia na emeryturę bez względu na wiek, odmrożenia kwoty bazowej naliczania zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, niewliczania do płacy minimalnej dodatku stażowego oraz systemowych regulacji cen energii i wsparcia dla przedsiębiorstw energochłonnych.
 
Za sprawą rządu skończył się w Polsce czas negocjacji i dialogu, zaczął czas protestów. Pierwszy z nich odbędzie się już 4 kwietnia o godz. 15.00 przed urzędami wojewódzkimi w całej Polsce. Nie tylko związkowcy, ale też wszyscy pracownicy, których dotyczą zgłaszane przez Solidarność postulaty, będą mogli podjąć walkę o swoje prawa.
 
Apeluję o czynny i liczny udział. Tylko w taki sposób możemy zmusić rząd, aby powrócił do konstruktywnego dialogu i realizacji swoich wyborczych deklaracji.
 
 Piotr Duda


- czytamy w komunikacie przewodniczącego Związku.

 

 

 

Czytaj całość...

Będzie referendum strajkowe w rybnickim szpitalu

  • Kategoria: Branże
Będzie referendum strajkowe w rybnickim szpitalu
9 kwietnia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku rozpocznie się referendum strajkowe. Głosowanie będzie kolejnym etapem trwającego w placówce sporu zbiorowego. Związki zawodowe, w tym Solidarność, walczą o podwyższenie wynagrodzeń zasadniczych wszystkich pracowników o 800 zł brutto. 
 
Jak informuje Piotr Rajman, przewodniczący Solidarności w szpitalu dotychczasowe rozmowy płacowe między stroną związkową i pracodawcą zakończyły się fiaskiem. - Jak dotąd dyrekcja nie przedstawiła żadnych nowych propozycji. Pracownicy są coraz bardziej zniecierpliwieni i domagają się zdecydowanych działań, dlatego postanowiliśmy zorganizować referendum strajkowe. Terminy kolejnych rozmów płacowych pracodawca wyznaczył dopiero po tym, jak poinformowaliśmy o głosowaniu – mówi szef „S” w WSS nr 3 w Rybniku. 
 
Spór zbiorowy w WSS nr 3 w Rybniku rozpoczął się w maju 2018 roku. Uczestniczą w nim wszystkie organizacje związkowe z wyjątkiem Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. 24 października zeszłego roku strona związkowa podpisała z pracodawcą porozumienie płacowe, które gwarantowało spełnienie części postulatów. Uzgodniono wtedy, że płace zasadnicze wzrosną o 400 zł brutto.
 
Do  kompromisu doszło dzięki determinacji pracowników,  którzy 18 października rozpoczęli akcję strajkową. Wcześniej przed szpitalem zorganizowana została demonstracja, w której wzięło udział kilkaset osób. Problemami placówki zajęła się także Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach. – W wyniku tych działań 24 października udało się podpisać porozumienie. Równocześnie zakończyliśmy strajk i zawiesiliśmy spór zbiorowy do 28 lutego. Wówczas domagaliśmy się podwyżek wynoszących 1200 zł brutto. Teraz walczymy o pozostałe 800 zł – dodaje Piotr Rajman.
 
Jak zaznacza przewodniczący, wcześniej w szpitalu zbiorowych podwyżek nie było od 10 lat. W tym czasie płaca minimalna wzrosła o blisko 90 proc. Dlatego jeden z postulatów przedstawionych przez stronę związkową dotyczy zmian w systemie wynagradzania. Organizacje związkowe domagają się, by płace w szpitalu rosły proporcjonalnie do średniego wynagrodzenia w gospodarce. Piotr Rajman podkreśla, że w 2008 roku fizjoterapeuta zatrudniony w rybnickim szpitalu zarabiał 2400 zł brutto, a płaca minimalna wynosiła 1126 zł brutto. W 2018 roku zarobek fizjoterapeuty w dalszym ciągu wynosił 2400 zł brutto, ale płaca minimalna wzrosła do 2100 zł. 
 
W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku na umowach o pracę zatrudnionych jest blisko 1300 osób.
 
www.solidarnosckatowice.pl / aga
 
 
Czytaj całość...

2 kwietnia 2005. Święty Jan Paweł II, Prorok i Nauczyciel

  • Kategoria: Kraj
2 kwietnia 2005. Święty Jan Paweł II, Prorok i Nauczyciel

Zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym, abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.

Jan Paweł II w 1979 roku na krakowskich Błoniach

2 kwietnia 2005 r., w przededniu Niedzieli Miłosierdzia, o godz. 21.37 św. Jan Paweł II odszedł do Domu Ojca.

W 1979 r. Ojciec Święty wypowiedział na placu Zwycięstwa w Warszawie słowa: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”. Rok później na Bramie nr 2 Stoczni Gdańskiej im. Lenina obok wizerunków Matki Boskiej stoczniowcy zawiesili portret papieża.

Podczas audiencji 11 listopada 2003 r. Ojciec Święty mówił do związkowców z „Solidarności”: „Władza przechodzi z rąk do rąk, a robotnicy, rolnicy, nauczyciele, służba zdrowia i wszyscy inni pracownicy, bez względu na to, kto sprawuje władzę w kraju, oczekują pomocy w obronie ich słusznych praw. Tu nie może zabraknąć Solidarności”.

Jakże są te słowa aktualne.

Święty Jan Paweł II swym autorytetem i postawą zjednał sobie katolików, wyznawców innych religii, a nawet niewierzących. W 2005 r. cały świat z niepokojem komentował doniesienia z Watykanu. W Rzymie i pod oknem przy ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie oraz w niezliczonych innych miejscach na globie, modlono się za Ojca Świętego. O 21.37 w godzinie odejścia papieża do Domu Ojca zapadła cisza, przerywana biciem dzwonów.

Ksiądz kardynał Karol Wojtyła został wybrany następcą św. Piotra 16 października 1978 r.


więcej na www.solidarnosc.gda.pl

 

 

Czytaj całość...

Więcej czasu na rozliczenie CIT-8

  • Kategoria: Kraj
Więcej czasu na rozliczenie CIT-8

Minister finansów wydłużył czas na złożenie zeznania podatkowego CIT-8 za 2018 r. do 31 października 2019. Pierwotnie termin ten upływał z końcem marca.
 

Jak wynika z rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 21 marca 2019 r. przedłużono do 31 października 2019 r. termin na złożenie zeznania CIT-8 przez niektórych podatników osiągających dochody wolne od podatku dochodowego od osób prawnych. Rozporządzenie w tej sprawie weszło w życie 23 marca 2019 r.

Oznacza to, że organizacje zakładowe spełniające następujące warunki:

– rok podatkowy rozpoczął się po 31 grudnia 2017 i zakończył przed 1 lipca 2019 r.

– osiągających wyłącznie dochody wolne od podatku na podstawie art. 17 ust 1 tej ustawy (dochody związków zawodowych przeznaczone na cele statutowe – z wyłączeniem działalności gospodarczej)

– nie wystawiających informacji dla członków będących podatnikami podatku dochodowego od osób fizycznych (nie wystawiających PIT-11) 

mogą składać zeznanie CIT-8 do 31 października 2019 r.

– czytamy w komunikacie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

 

 

Czytaj całość...

Solidarność zarezerwowała Pl. Solidarności w Gdańsku na 04.06

  • Kategoria: Regiony
Solidarność zarezerwowała Pl. Solidarności w Gdańsku na 04.06

"Obrońcy demokracji" planują w rocznicę tak zwanych wyborów kontraktowych 4 czerwca 1989 roku, podczas których, wobec kompletnego blamażu komunistów, zmieniono nawet prawo, żeby dało się wypełnić zapisy Okrągłego Stołu, zorganizować wielkie "święto", podczas którego ma zostać powołany "Ruch 4 czerwca". Plany psuje im w jakimś stopniu to, że Solidarność zarezerwowała tego dnia Plac Solidarności w Gdańsku na zgromadzenie cykliczne.

- Na mocy tej decyzji 4 czerwca - podobnie jak w inne ważne dla nas dni - przez trzy najbliższe lata ul. Doki do Bramy Historycznej numer 2 oraz plac wokół Pomnika Poległych Stoczniowców w godzinach od 6 do 22 jest zarezerwowana jest na zgromadzenia cykliczne, których głównym organizatorem jest NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej
(...)
Oczywiście zapraszamy wszystkich: mieszkańców i samorządowców przed pomnik na godz. 10 na złożenie kwiatów. Nie wyrażamy jednak zgody na żadne wystąpienia polityczne. Nie będziemy tego akceptować


- mówi Wirtualnej Polsce szef Solidarności w Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz, który w sprawie rozmów o obchodach odsyła do Przewodniczącego NSZZ "S" Piotra Dudy
 

- 4.06 jest świętem wolnej i demokratycznej Polski. Związek, który nosi dumną nazwę Solidarność po raz kolejny udowodnił, że nie rozumie jednoczącej spuścizny i idei, które kiedyś reprezentował. Ja będę w Gdańsku 4.06 i zachęcam Państwa, zróbcie tak samo!


- pisze Jarosław Wałęsa


www.tysol.pl / cyk

 

Czytaj całość...

Ogólnopolska akcja w Castoramie

  • Kategoria: Branże
Ogólnopolska akcja w Castoramie

Od 20 marca trwa akcja ulotkowo-informacyjna w firmie Castorama Polska Sp. z o.o. przeprowadzana przez NSZZ „Solidarność”. Organizatorom chodzi o informowanie pracowników sklepów Castoramy o ich prawach, a także o pozyskiwanie nowych członków Związku we wszystkich sklepach na terenie Polski. Przedstawiciele regionalnych i krajowych struktur „Solidarności” rozdając ulotki rozmawiają z pracownikami o korzyściach wynikających z przynależności do Związku.

– Zależy nam, żeby uświadomić wszystkim pracownikom, że u nas też może być podobnie jak w Wielkiej Brytanii, gdzie pracodawca liczy się z ludźmi i płaci im należycie, ale musimy zbudować silną „Solidarność”. W liczbie kilku tysięcy członków Związku będziemy mieli realny wpływ na zmiany w firmie. Pracownicy zaczynają otwierać oczy i dostrzegać, że warto zawalczyć o siebie i poprawę warunków pracy i płacy – twierdzi Wojciech Kasprzyk, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w spółce Castorama Polska. Dodaje: – Kiedyś hasło naszej firmy brzmiało „Pracownicy są najważniejsi”. Dzisiaj na pracownikach tylko się oszczędza, szczególnie na tych doświadczonych, którzy stanowią największą wartość firmy. Jeśli się nie zorganizujemy, nic się nie zmieni na lepsze. 

W Regionie Gdańskim akcję przeprowadzono 20 marca przy trzech sklepach firmy: w Gdańsku przy al. Grunwaldzkiej oraz w Osowej, a także w Rumi. Pracownicy Regionu Gdańskiego NSZZ „S”, przy wsparciu członków „S” z trójmiejskich sklepóiw Makro Cash & Carry, rozdawali pracownikom ulotki, rozmawiali z nimi oraz częstowali krówkami w papierkach z napisem NSZZ „Solidarność” w Castorama Polska.

Zastraszeni pracownicy

– 20 marca byłam z kolegą w Castoramie przy al. Grunwaldzkiej w Gdańsku. Przyszliśmy około godziny 12.30. Staliśmy niedaleko wejścia służbowego, przez które wchodzili i wychodzili pracownicy. Wręczaliśmy im ulotki. Oczywiście pracodawca próbował utrudnić nam dostęp do pracowników, po pewnym czasie przyszedł ochroniarz i chciał nas wyrzucić. Poprosiliśmy o kontakt z dyrektorem sklepu. Wyszła do nas pani dyrektor, twierdząc, że jesteśmy w tym miejscu nielegalnie. Straszyła nas policją, która zresztą nie przyjechała. My przecież mamy prawo swobodnego dostępu do pracowników, a oni mają konstytucyjne prawo do zrzeszania się – mówi Aleksandra Kamola, członek „S”.

Dwójka związkowców rozdawała ulotki i częstowała pracowników sklepu cukierkami.

– Rozmawialiśmy z pracownikami Castoramy przed rozpoczęciem ich pracy lub po jej zakończeniu. Część osób była wyraźnie zastraszona, bała się nawet wziąć cukierka, bo jak kilka osób stwierdziło, zostali zastraszeni, mogą zostać wyrzuceni z pracy. Inni brali po kilka ulotek dla kolegów. Byli też tacy, którzy chcieli się zapisać do Związku, gdyż widzą, co się dzieje. Część osób mówiła, że się zastanowi – dodaje Kamola.

Dyskryminacja „Solidarności”

W Castoramie relacja pomiędzy pracownikami a pracodawcą jest dość napięta. Pracodawca dyskryminuje „Solidarność”. Promuje natomiast powstałą z jego inicjatywy w styczniu tego roku nową organizację związkową. Jej szefową jest przewodnicząca rady pracowników, która uczestniczyła w spotkaniach pomiędzy pracodawcą a „Solidarnością”, zasiadając po stronie pracodawcy.

– Wiele osób chętnie z nami rozmawiało, chcieli wiedzieć, dlaczego warto zapisać się do „Solidarności”. Rozdałam dużo ulotek. Ochrona zachowywała się grzecznie. Dyrektor sklepu był bardzo kulturalny, doszliśmy do porozumienia – relacjonuje Justyna Sumczyńska, członek „S”, która prowadziła akcję przy Castoramie w Osowej.

Gorsze wrażenia z akcji wyniosła Iwona Osenkowska, przewodnicząca Komisji Międyzakładowej Biura Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, która twierdzi, że dyrektor Castoramy w Rumi nie wyraził zgody na spotkanie z pracownikami. Wydzwaniał nawet w tej sprawie do swoich zwierzchników. Mimo wszystko akcja została przeprowadzona.

– W brytyjskich i francuskich marketach Castoramy zdecydowana większość pracowników należy do związków zawodowych, bo wiedzą, że silne związki są w stanie skutecznie walczyć o dobre warunki pracy i płacy. Tak długo, jak pracownicy w Polsce nie zrozumieją tej prostej reguły, nic nie zmieni się u nas na lepsze. Dlatego muszą zmienić swoją świadomość i przestać się czegokolwiek obawiać, bo żyjemy w wolnym kraju – mówi Kasprzyk.

„Solidarność” w Castoramie jest dyskryminowana przez pracodawcę między innymi za to, że chce sprawiedliwego podziału środków z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych. Nie wyraża zgody na imprezy integracyjne w formie dyskotek z alkoholem finansowane ze środków socjalnych, czyli środków pracowników. Chce też, aby pracownik był godnie traktowany, aby nie likwidowano premii, aby zarobki rosły realnie, a nie stwarzano pozorów wzrostu wynagrodzeń przez włączanie do ich podstawy nagród czy premii.

W grudniu 2018 r. „Solidarność” w Castoramie weszła w spór zbiorowy z pracodawcą, gdyż domaga się podwyżki w wysokości 900 złotych brutto dla każdego pracownika, a także zwiększenia zatrudnienia o 10 procent. Pracodawca nie chce jednak o niczym słyszeć. Nie dopuszcza do rokowań. Jego odpowiedzią na żądania „Solidarności” było stworzenie własnych związków zawodowych, tzw. żółtych związków. Dlatego „Solidarność” zdecydowała się na przeprowadzenie akcji na rzecz rozwoju i promocji Związku.

– Im więcej ludzi zapisze się do „Solidarności”, tym nasz głos będzie silniejszy i pracodawca nie będzie mógł go lekceważyć – twierdzi przewodniczący Kasprzyk.

– Tą akcją dotarliśmy już do wielu pracowników i uświadomiliśmy im istnienie w firmie naszego Związku. Niektórzy nie wiedzieli, że funkcjonujemy w Castoramie, że mogą się do nas zapisać. Doszliśmy do porozumienia z Działem Rozwoju Krajówki, że akcję reklamującą „Solidarność” prowadzimy na poziomie ogólnopolskim przy wsparciu regionów i innych organizacji zakładowych. Po akcji każdy region będzie mógł indywidualnie ją kontynuować, o co wnioskujemy. Wiele wskazuje, że powstaną nowe komisje oddziałowe i będziemy mieli coraz więcej aktywnych i ujawnionych działaczy w sklepach. Chcemy, aby każdy sklep miał swojego przedstawiciela „Solidarności” – dodaje Wojciech Kasprzyk.

„Solidarność” w Castoramie istnieje od 2014 roku. Dotychczas komisje oddziałowe powstały już w Regionie Mazowsze (Warszawa Krakowiaków), Pomorze Zachodnie (Stargard), Ziemi Łódzkiej (Łódź Zgierska), Słupskim (Słupsk), Środkowo-Wschodnim (Lublin), Świętokrzyskim (Ostrowiec Świętokrzyski).


więcej na www.solidarnosc.gda.pl

 

 

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.