Menu
  • Polski (PL)

Święty Florianie - módl się za Strażaków, Hutników i wszystkich swoich podopiecznych

  • Kategoria: Kraj
Święty Florianie - módl się za Strażaków, Hutników i wszystkich swoich podopiecznych

W dniu Świętego Floriana, patrona Strażaków, Hutników i innych niebezpiecznych profesji, życzę w imieniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność" wszelkiej pomyślności w życiu osobistym i zawodowym.

Oby Wasza ciężka praca była otaczana szacunkiem nie tylko całego społeczeństwa, ale także rządzących. Niech święty Florian czuwa nad Wami.

Jak trudna i odpowiedzialna jest służba strażaka mogliśmy ostatnio doświadczyć podczas pożaru Biebrzańskich torfowisk. To służba pełna poświęceń i wyrzeczeń dla ratowania ludzkiego życia, zdrowia i mienia. Nie tylko przy pożarach, ale także podczas wypadków, klęsk żywiołowych. Obyśmy nigdy o tym nie zapominali.

Szczęść Boże!

Piotr Duda


----------------------------

Dzień Strażaka w Polsce został ustanowiony w 2002 roku przez Sejm RP, przy nowelizacji ustawy o Państwowej Straży Pożarnej.  Święto obchodzone jest w dniu upamiętniającym męczeńską śmierć świętego Floriana, patrona strażaków i osób wykonujących zawody związane z ogniem.

Święto zainicjował  australijski strażak J.J. Edmondson z Melbourne na pamiątkę tragicznie zmarłych pięciu kolegów-strażaków (Matta, Stuarta, Jasona, Garry'ego i Chrisa) 2 grudnia 1998 roku w Linton. Próbowali ratować czyjeś życie i mienie w czasie pożaru, jak robią to strażacy na całym świecie.
 
Świety Florian, patron strażaków żył w latach 250-304. Jego życie przypadło na okres prześladowań chrześcijan. W młodym wieku został powołany do armii cesarza rzymskiego Dioklecjana. W roku 304 ujął się za prześladowanymi legionistami chrześcijańskimi, za co został skazany na śmierć. 4 maja 304 roku poniósł śmierć męczeńską w nurtach rzeki Enns na terenie dzisiejszej Austrii.

Czytaj całość...

Czy Famur jest społecznie odpowiedzialny?

  • Kategoria: Regiony
Czy Famur jest społecznie odpowiedzialny?
Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz zwrócił się do prezesa Famuru Mirosława Bendzery z wnioskiem o odwołanie decyzji o likwidacji oddziału Famuru w Rybniku i zwolnieniu przeszło 200 pracowników tej jednostki.  – Wiemy,  jak ogromne problemy gospodarcze przyniosła ze sobą pandemia COVID-19, ale zbyt pochopne i drastyczne decyzje właścicieli oraz zarządzających przedsiębiorstwami, zamiast pomóc w zwalczaniu tych problemów, pogłębią je, bo wywołają dramatyczne konsekwencje społeczne – czytamy w wystąpieniu Dominika Kolorza do prezesa Famuru.
 
– Apelując do Pana Prezesa i zarządu firmy o wycofanie się z decyzji o likwidacji oddziału w Rybniku i zwolnieniach grupowych, pragnę jednocześnie wyrazić zdumienie, że zarządzana przez Pana firma nie skorzystała z rządowej tarczy antykryzysowej, która daje przedsiębiorcom instrumenty i  środki, aby starać się w sposób społecznie odpowiedzialny walczyć z kryzysem –podkreślił przewodniczący, dodając, że o takie instrumenty, również dla średnich i dużych przedsiębiorstw, zabiegał NSZZ „Solidarność”.
 
Dominik Kolorz zwrócił uwagę, że decyzje zarządzających firmą dziwią tym bardziej, że niedawno jeden z oddziałów Famuru - gorlicki Glinik – otrzymał wyróżnienie w organizowanym pod patronatem Prezydenta RP konkursie „Pracodawca Przyjazny Pracownikom”. – W tak trudnych czasach odpowiedzialność społeczna właścicieli i managementu przedsiębiorstw jest szczególnie ważna. Właśnie teraz, a nie tylko w czasach prosperity. Właśnie teraz okaże się, czy wizerunek firmy odpowiedzialnej społecznej był prawdziwy, czy był to jedynie chwyt marketingowy – podsumował szef śląsko-dąbrowskiej „S”.
 
W ubiegłym tygodniu Famur poinformował, że podjął decyzję o likwidacji oddziału w Rybniku (d. Ryfama) i zwolnieniu grupowym 204 osób z tego zakładu.
 

www.solidarnosc.org.pl / ny

Czytaj całość...

Zasiłek opiekuńczy do 24 maja

  • Kategoria: Kraj
Zasiłek opiekuńczy do 24 maja

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy będzie przysługiwać w przypadku podjęcia przez uprawnionych rodziców lub opiekunów decyzji o nie korzystaniu z usług otwartych placówek opiekuńczych i dalszym osobistym sprawowaniu opieki nad dzieckiem – poinformowało  Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Resort zapewnił, że dodatkowy zasiłek opiekuńczy będzie przysługiwać także tym rodzicom i opiekunom, którzy nie zdecydują się wysłać dziecka do placówki.

W związku z umożliwieniem od 6 maja br otwarcia placówek opieki nad najmłodszymi dziećmi, w rozporządzeniu wprowadzono również możliwość skorzystania z dodatkowego zasiłku opiekuńczego w przypadku, gdy pomimo otwarcia takiej placówki rodzic nie zdecyduje się na posłanie do niej dziecka z powodu stanu epidemii. Rodzice będą mieli więc wybór.

Jak wskazało MRPiPS dodatkowy zasiłek opiekuńczy został wydłużony rozporządzeniem Rady Ministrów do 24 maja.

Czytaj całość...

Na 1 maja życzmy sobie, aby ten kryzys jak najszybciej się skończył

  • Kategoria: W mediach
Na 1 maja życzmy sobie, aby ten kryzys jak najszybciej się skończył

- Prezydent Andrzej Duda to człowiek, który bardzo poważnie traktuje ludzi pracy i bardzo poważnie podchodzi do ich problemów. Zawsze mogliśmy liczyć na jego wsparcie - powiedział w Polskim Radiu 24 Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ "Solidarność".

- Podniesienie zasiłku do 1300 zł to postulat "Solidarności", który prezydent nagłaśnia i w naszym imieniu przedstawia. Domagamy się radykalnego podniesienia zasiłków i wsparcia w przypadku, gdy pracownik na umowie o pracę straci swoją pracę - powiedział w rozmowie w PR24 rzecznik Związku.

Więcej w audycji na PR24>>>

Czytaj całość...

Światowy przegląd MKZZ dot. COVID-19

  • Kategoria: Zagranica
Światowy przegląd MKZZ dot. COVID-19

Wyniki trzeciego przeglądu MKZZ przeprowadzonego przy udziale 148 związków zawodowych ze 107 krajów, w tym 17 krajów G20 i 35 krajów OECD, w okresie od 20 kwietnia do 23 kwietnia 2020 r., wykazują braki w dostępie do bezpiecznych miejsc pracy i powszechne obawy dotyczące odpowiedniego zapewnienia środków ochrony osobistej pracownikom służby zdrowia i opieki.

W związku z tym, że w niektórych krajach łagodzone są obostrzenia związane z epidemią poprzez częściowe przywracanie miejsc pracy, w centrum uwagi przeglądu znalazły się kwestie, w jaki sposób rządy i pracodawcy przygotowują się do zapewnienia ochrony pracownikom przed

Covid-19 po ich powrocie do pracy. Związki zawodowe zaledwie w 1 z 5 krajów (21%) oceniają środki ochrony zapewnione pracownikom przed rozprzestrzenianiem się wirusa w miejscu pracy jako dobre. Większość, 58 krajów (54%) oceniła środki ochrony jako dostateczne. 26 krajów (24%) oceniło przedsięwzięte środki ochrony jako słabe.

„Przygotowanie pracowników do bezpiecznego powrotu do pracy w porozumieniu ze związkami zawodowymi jest kolejnym krytycznym krokiem w odpowiedzi na pandemię Covid-19. Pracownicy potrzebują oficjalnego uznania Covid-19 za chorobę zawodową, a rządy powinny wymagać zgłaszania i rejestrowania przypadków związanych z pracą, jak również systemów rekompensat i opieki medycznej dla ofiar Covid-19 związanych z pracą oraz dla ich rodzin pozostających w żałobie. Rządy w Australii, Danii, Niemczech i Malezji wskazują taką drogę - inni muszą pójść w ich ślady” – stwierdziła sekretarz generalna MKZZ, Sharan Burrow.

Prawie co piąty kraj (17%) twierdzi, że podejmuje się częściowego ponownego otwarcia miejsc pracy, przedsiębiorstw i przestrzeni publicznej.

Spośród 19 krajów planujących częściowe lub całkowite ponowne otwarcie:

  • tylko 5 krajów ocenia ochronę pracowników jako dobrą.
  • 6 z nich ocenia istniejące zabezpieczenia jako słabe.
  • 8 z nich oceniłoby ochronę jako dostateczną.

W obu Amerykach 44% krajów twierdzi, że wprowadzone środki zabezpieczające miejsca pracy przed rozprzestrzenianiem się wirusa są słabe, w Afryce takie zdanie ma 41% krajów. Tylko 25% krajów w Europie ocenia środki ochrony przewidziane dla pracowników jako dobre.

Podczas gdy wiele krajów nadal reaguje na wysoki poziom zakażeń i zgonów, to w większości krajów poważnym problemem są niedobory środków ochrony osobistej dla pracowników służby zdrowia i opieki.

Mniej niż połowa (49 %) krajów stwierdziła, że zawsze lub bardzo często dysponuje odpowiednimi zapasami środków ochrony osobistej dostępnymi dla wszystkich pracowników służby zdrowia i pracowników opieki zdrowotnej.

51% krajów stwierdziło, że zaopatrzenie w sprzęt ochrony osobistej czasami, rzadko lub nigdy nie jest wystarczające, co naraża na ryzyko, z jakim borykają się miliony pracowników służby zdrowia i opieki zdrowotnej z pierwszej linii frontu, reagujących na pandemię.

"Pracownicy z linii frontu, w tym pracownicy służby zdrowia i opieki, stawiają swoje życie na szali, opiekując się pacjentami zarażonymi wirusem Covid-19. Brak wystarczających środków ochrony osobistej dla tych pracowników naraża ich, pacjentów i społeczności na niebezpieczeństwo. Doprowadziło to do pozwów sądowych prowadzonych w USA przez New York Nurses Association (Stowarzyszenie Pielęgniarek Nowego Jorku). Pracownicy muszą mieć zapewnione dostawy środków ochrony osobistej, a na grupie G-20 spoczywa odpowiedzialność za zapewnienie, by przepływy handlowe środków ochrony osobistej nie były niczym ograniczane, a ich ceny były stabilne" - powiedział Sharan Burrow.

Przegląd MKZZ, który obejmuje dane z krajów, które odpowiedziały w tygodniu od 20 kwietnia do 23 kwietnia, stwierdza, że:

•  Większość krajów (61%) powstrzymuje rozprzestrzenianie się wirusa za

pomocą krajowych środków izolacji, w tym zamykanie szkół i innych przedsiębiorstw.

•  Większość, 58 krajów (54% ) ocenia, że ich rząd reaguje dość dobrze,

podczas gdy tylko 13 krajów (12%) ocenia, że ich rząd reaguje bardzo dobrze.

•  36 krajów (34%) uważa, że ich rząd reaguje źle. Z czego 27 krajów

(25%), uważa, że rządy reagują źle, oraz 9 krajów (8%), uważa, że rządy reagują bardzo źle.

•  Nieco ponad połowa, 55 krajów (51%) uważa, że pracodawcy źle reagują

na potrzeby pracowników. 9 krajów (8%) uważa, że pracodawcy bardzo źle reagują na potrzeby pracowników.

„W niektórych krajach walka będzie polegała na utrzymaniu wprowadzonych przez rządy środków zapewniających ochronę dochodów i płac. Jednak w wielu krajach walka o gwarancje godnej pracy i miejsc pracy, dochodów i ochrony socjalnej właśnie się pogłębia. Dialog społeczny między związkami zawodowymi, rządami i pracodawcami ma zasadnicze znaczenie.

Świat nie może wrócić do normalnego trybu życia - plany naprawy gospodarczej muszą zapewnić sprawiedliwą społecznie przyszłość" - stwierdziła Sharan Burrow.
 

Przegląd MKZZ w pełnej wersji angielskiej.


aw

Czytaj całość...

Nie możemy pozwolić, żeby za ten kryzys zapłacili głównie pracownicy!

  • Kategoria: Regiony
Nie możemy pozwolić, żeby za ten kryzys zapłacili głównie pracownicy!

Dziś w programie "Minęła 8" w TVP Info wiceprzewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność mówił m.in. na temat zagrożenia bezrobociem, oceny działań rządu w zakresie ochrony miejsc pracy, a także o zachowaniu pracodawców oraz tempie i sposobie odmrażania gospodarki.
 

Święto Pracy dla Solidarności, odkąd wróciliśmy już do normalności, to była głównie pielgrzymka do świętego Józefa Robotnika w Kaliszu. (...) Spotykaliśmy się na tych pielgrzymkach, żeby dziękować za to wszystko, co udało nam się osiągnąć. W ostatnich latach w tych pielgrzymkach uczestniczyli również pracodawcy. W tym roku niestety - ze względu na koronawirusa - musimy spędzić tego 1 maja w domu
- powiedział.


Odpowiadając na pytanie o to, czy widoczne są już skutki pandemii na rynku pracy stwierdził:
Jeżeli chodzi o zwolnienia, to jeszcze nie, natomiast jest cała masa porozumień zawartych między pracodawcami i związkami zawodowymi, gdzie obniżane są wynagrodzenia o 20-25 proc., a nawet mamy też przypadki, że 40 proc. Sytuację związaną z bezrobociem będziemy analizowali po zakończeniu miesiąca kwietnia, kiedy już będą dane dostępne, ale myślę, że największy problem to będą miesiące maj i czerwiec. Wtedy dopiero będzie widać tą właściwą stopę bezrobocia i to ile firm nie poradziło sobie w tej sytuacji, ile zmuszone było pracowników zwolnić.

 
Rząd jest w niezwykle trudnej sytuacji , bo takiej sytuacji nie mieliśmy jeszcze nigdy wcześniej i tutaj musimy zmierzyć się - i my, jako pracownicy, i pracodawcy - z ogromnymi wyzwaniami. I rząd w tym wszystkim musi się znaleźć, musi tak to wszystko zorganizować, żeby uchronić jak najwięcej miejsc pracy. My na bieżąco analizujemy te dokumenty, które są do nas przysyłane, ale oczywiście to jest za późno, to jest za szybko itd., ale sytuacja jest nadzwyczajna. Póki co, udaje nam się zabezpieczyć te najważniejsze rzeczy dla pracowników, bo nie możemy pozwolić na to, aby za tą pandemię, za ten kryzys, który bez wątpienia nastąpi, żeby zapłacili głównie pracownicy (...) Oczywiście było bardzo dużo problemów z tą Tarczą 3.0, gdzie 22 kwietnia otrzymaliśmy projekt, tam były rzeczy haniebne, ale udało się - to trzeba jasno powiedzieć - dzięki Panu Prezydentowi, dzięki przychylności Pani Premier Emilewicz, udało się te zapisy wycofać z tego projektu. Oczywiście będzie jeszcze Tarcza 4, 5 i następne, bo to zapowiadaliśmy jeszcze w marcu, że w zależności od rozwoju sytuacji, rząd będzie musiał podejmować kolejne decyzje
- zaznaczył.
 
Gdyby nie zdecydowane stanowisko Pana Prezydenta, to myśmy już zapowiadali protesty, pomimo pandemii, bo nie moglibyśmy dopuścić do takiej sytuacji, żeby mówiąc z jednej strony, że rząd robi wszystko, żeby zachować jak najwięcej miejsc pracy, a z drugiej strony pozwala na zwolnienia grupowe bez konsultacji ze związkami zawodowymi, to oczywiście nie mogliśmy się na to zgodzić. I tutaj zdecydowana interwencja Pana Prezydenta, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni, spowodowała, że rząd odstąpił od tych zapisów i po raz kolejny przekonaliśmy się, że Pan Prezydent nie zawiódł, że zawsze możemy na niego liczyć
- podkreślił.

Tadeusz Majchrowicz mówił także na temat zachowania  i działania pracodawców, firm, przedsiębiorstw.
 
Zdecydowana większość pracodawców - z tych sygnałów, jakie do nas docierają - siada do stołu i rozmawia i przekonuje, przedstawia jaka jest sytuacja i wspólnie podejmowane są decyzje dotyczące właśnie tych porozumieć, postojów, przestojów, obniżania wynagrodzeń itd., ale też mieliśmy takie, że pracodawcy nadgorliwi pomimo tego, że chcieli przeprowadzać zwolnienia grupowe, to chcieli się również ubiegać o pomoc z budżetu państwa. My te wszystkie przypadki odnotowujemy, raportujemy (...) to wszystko nam posłuży w rozmowach, w negocjacjach z rządem przy kolejnych rozwiązaniach rozwiązaniach ustawowych
- wyjaśnił.

Zapytany z kolei o ocenę tempa odmrażania gospodarki uważa, że:
Zdajemy się na fachowca, jakim jest bez wątpienia Pan prof. Szumowski minister zdrowia, i tutaj nie mędrkujemy (...) On dysponuje ogromną wiedzą, danymi, które dla nas są niedostępne i starają się wspólnie z rządem, z Panem Premierem Mateuszem Morawieckim, tak uruchamiać powoli gospodarkę, żeby nie pojawiła się jakaś druga fala Covidu w Polsce (...) Oczywiście z utęsknieniem czekamy, żeby wrócić już do normalności całkowitej, bo przecież też - jako Solidarność - nasze spółki dysponują ośrodkami wypoczynkowymi, hotelami, które są nieczynne i też mamy wieluset pracowników, o których musimy zadbać, ale czekamy ze spokojem na decyzję rządu. Zdajemy się po prostu na mądrzejszych w tej sprawie.



źródło: TVP Info

Czytaj całość...

"Pracowitość jest cnotą". Święto Ludzi Pracy!

  • Kategoria: Kraj
"Pracowitość jest cnotą". Święto Ludzi Pracy!

"Można powiedzieć, że poprzez pracę człowiek staje się bardziej człowiekiem. Dlatego pracowitość jest cnotą. Aby jednak pracowitość pozwoliła człowiekowi rzeczywiście stawać się bardziej człowiekiem, winna być ona zawsze wpisana w społeczny wymiar pracy." - mówił Ojciec Święty Jan Paweł II w 2002 roku. Dzisiaj Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy, popularnie zwany 1 Maja.
 
Święto Ludzi Pracy zostało wprowadzone dla upamiętnienia strajków robotniczych w USA, które odbyły się w maju 1886 roku w Chicago. Pracownicy protestowali, domagając się wprowadzenia ośmiogodzinnego dnia pracy. Policjanci otworzyli ogień do demonstrantów. Trzy lata po tragicznych wydarzeniach, czyli w 1889 roku, II Międzynarodówka uznała 1 Maja Świętem Pracy. W Polsce 1 Maja jest świętem państwowym od 1950 roku.
 
Jednocześnie w Kościele katolickim obchodzone jest wspomnienie św. Józefa Rzemieślnika. Święty Józef na życie zarabiał jako stolarz i cieśla, utrzymywał rodzinę ciężką pracą swoich rąk. Dlatego kościół ukazuje go jako patrona ludzi pracy, postać godną kultu i naśladowania.

Podczas tej wyjątkowej uroczystości pracownicy i pracodawcy jednoczą się, by razem modlić się o wstawiennictwo patrona ludzi pracy. W tym roku, z oczywistych względów pielgrzymka nie może się odbyć, ale ludzie pracy pamiętają o swoim Patronie.

pm

Czytaj całość...

Miejsca pracy w krakowskich MDK-ach uratowane!

  • Kategoria: Regiony
Miejsca pracy w krakowskich MDK-ach uratowane!

Miejsca pracy obronione! Po zdecydowanej krytyce - również ze strony NSZZ "Solidarność" - Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wycofał podczas środowego (29 .04) posiedzenia Rady Miasta Krakowa projekty uchwał zakładających likwidację mniejszych młodzieżowych domów kultury i ośrodków sportowych. Uratowano w ten sposób co najmniej kilkaset miejsc pracy. Problem może jednak powrócić.

Zgłoszony kilka dni temu przez Prezydenta Miasta Krakowa pomysł likwidacji mniejszych domów kultury i ośrodków sportowych i połączenie ich z miejskimi instytucjami kultury wzbudził bardzo duże emocje i zrozumiałe protesty zarówno rodziców, jak i pracowników tych instytucji oraz większości samorządowców. W ocenie dyrektorów placówek planowana reforma doprowadziłaby do likwidacji nawet kilkuste miejsc pracy.

Swój zdecydowany sprzeciw wyraziła również NSZZ "Solidarność", do której należy wielu pracowników przewidywanych do likwidacji ośrodków. W piśmie skierowanym do Prezydenta Krakowa przez komisje NSZZ "Solidarność" pracowników oświaty zwracają uwagę, że próbuje się w ten sposób na zatrudnionych w tych instytucjach przerzucić problemy budżetowe Krakowa, spowodowane pandemią COVID-19. Dzieje się tak, mimo iż miasto wobec ograniczenia funkcjonowania placówek edukacyjnych obecnie oszczędza m.in. na mediach i innych kosztach związanych z funkcjonowaniem tych instytucji. Agata Łyko, przewodnicząca Małopolskiej Sekcji Oświaty NSZZ "Solidarność" przypomina, że propozycja Prezydenta nie znajduje żadnego merytorycznego uzasadnienia: "Do pisma Solidarności dołączyliśmy protokół ze specjalnego posiedzenia krakowskiego okrągłego stołu edukacyjnego w 2012 r., na którym przy akceptacji również obecnych decydentów, sformułowano jednoznaczne wnioski dotyczące konieczności utrzymania młodzieżowych domów kultury i ich znaczenia dla lokalnych społeczności. Od tego czasu nie wydarzyło się nic, co mogłoby tę ocenę zmienić".

Ostatecznie pod naporem krytycznych głosów Jacek Majchrowski wycofał przygotowane na nadzwyczajną Sesję Rady Miasta Krakowa projekty uchwał. Rodzice i pracownicy mogą odetchnąć, przynajmniej na jakiś czas, bowiem na co zwraca uwagę Michał Drewnicki (PiS)) wiceprzewodniczący rady miasta, sprawa nie jest jeszcze zakończona: "Jest to sukces przede wszystkim rodziców, a także nauczycieli, którzy pracują w tych placówkach. Temat nie jest jeszcze zamknięty, gdyż sekretarz miasta w imieniu Prezydenta stwierdził, że ten temat na pewno powróci".

Region Małopolska / Adam Gliksman

Czytaj całość...

„Czas przyznał nam rację”. Jak związkowcy "S" Służby Więziennej uchronili zakłady karne przed pandemią

  • Kategoria: Branże
„Czas przyznał nam rację”. Jak związkowcy "S" Służby Więziennej uchronili zakłady karne przed pandemią

O tym, jak związkowcy z Solidarności uchronili więzienia przed epidemią koronawirusa, pomocy związkowców w walce z pandemią, a także rozwoju Solidarności w Służbie Więziennej opowiada Andrzej Kołodziejski – przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej Okręgu Katowickiego w rozmowie z Robertem Wąsikiem.

Robert Wąsik: Mamy epidemię koronawirusa, ale także pandemię strachu; nawet jedno zakażenie w zatłoczonym miejscu jest szczególnie niebezpieczne i doprowadza zazwyczaj do gwałtownego wzrostu zachorowań. Pod tym względem więzienia wydają się być szczególnie narażonym miejscem…
Andrzej Kołodziejski: Zakłady karne to niewielkie miejsca gdzie skupiona jest duża liczba osób. Ryzyko, że staną się ogniskami koronawirusa jest wysokie, dlatego jako związkowcy z Solidarności nie przyglądaliśmy się temu bezczynnie i jako pierwsi zaapelowaliśmy do strony służbowej o podjęcie stosownych działań.

Jakich?
Już w marcu wysłaliśmy pisma do dyrektora generalnego gen. Jacka Kitlińskiego z prośbą o ograniczenie widzeń, wycofanie osadzonych z zatrudnienia zewnętrznego oraz sprowadzenie do minimum wszelkiego ruchu w jednostkach podstawowych. Zwracaliśmy w szczególności uwagę na duże miasta, gdzie odnotowano już przypadki koronawirusa. Podnieśliśmy alarm jako pierwsi, a przecież jesteśmy na poziomie organizacji która dopiero tworzy struktury. Kierownictwo sukcesywnie przyznawało nam rację, że najlepszym wyjściem będzie zamknięcie jednostek penitencjarnych.

Czyli reakcja nastąpiła, ale nie od razu?
Minął około tydzień od wysłania pisma. Ale zareagowano w odpowiednim momencie, dotychczas stwierdzono jedynie dwa przypadki koronawirusa w jednostkach. Doświadczenie pokazuje, że Covid-19 jest przynoszony z zewnątrz do różnych instytucji i dlatego było to dla nas takie ważne. Czas przyznał nam i kierownictwu służby rację, udało się ochronić zarówno Służbę Więzienną, jak i samych więźniów.

Nie wszystkie służby stanęły na wysokości zadania. W Szkole Głównej Służby Pożarniczej stwierdzono zakażenie koronawirusem u 65 podchorążych, a przez fatalne zarządzanie sytuacją w placówce odwołano zastępcę komendanta.
U nas jeszcze przed zamknięciem jednostek pod względem widzeń kierownictwo podjęło decyzję o wstrzymaniu szkoleń i odesłaniu funkcjonariuszy do swoich jednostek macierzystych. To też zasługuje na pochwałę ze strony społecznej. Co do Kolegów z PSP, to życzymy im przede wszystkim zdrowia, niestety muszą teraz płacić zdrowiem za złą decyzję przełożonego. Warto podkreślić, że jak na tak młodą organizację związkową – zawiązaną w październiku – naprawdę stanęliśmy na wysokości zadania. Zajęliśmy się zagrożeniem, monitorowaliśmy sytuację i apelowaliśmy, aby podjąć sprawne decyzje.

Co jest obecnie priorytetem w waszej pracy?
Przede wszystkim ochrona funkcjonariuszy i pracowników SW, a jeśli jest to możliwe, to także pomoc w walce z epidemią. We współpracy ze stroną służbową pilnujemy dostępności środków ochrony osobistej, komisje zamawiają maseczki dla swoich członków, wyposażają ich w środki ochronne. Mamy wewnętrzną, własną inicjatywę: wystąpiliśmy do dyrektorów z prośbą, by w przypadku objęcia kwarantanną naszych funkcjonariuszy, jeżeli te osoby wyrażą zgodę, informacja o kwarantannie została nam przekazana. Wtedy my obejmiemy odizolowanych Kolegów i Koleżanki pomocą – taką jak zrobienie zakupów czy załatwienie bieżących spraw. Oprócz tego nasi funkcjonariusze oddają krew, niektóre komisje zakładowe przyłączają się do przekazywania środków do DPS-ów.

Wasza organizacja jest młoda, ale bardzo dynamicznie się rozwija. Potencjał rozwoju związku w Służbie Więziennej jest duży?
Ogromny. Zaczynaliśmy od 11 osób, a po 6 miesiącach działalności zbliżamy się do tysiąca członków. W tej chwili jesteśmy obecni w dziewięciu okręgach. Mamy w nich ponad 43 jednostki penitencjarne objęte działaniami Solidarności, są to komisje zakładowe i międzyzakładowe. Niestety sytuacja epidemiczna spowolniła nasz rozwój. Dalsze kroki naszej działalności to założenie sekcji krajowej i usamodzielnienie się pod względem organizacyjnym i strukturalnym. Chciałbym zaznaczyć, że jesteśmy pierwszą organizacją w Solidarności, która działa w zmilitaryzowanej formacji. Na marginesie chciałbym dodać, że 21 kwietnia została założona pierwsza Organizacja Międzyzakładowa NSZZ Solidarność Funkcjonariuszy i Pracowników Policji Województwa Opolskiego z/s w Kluczborku, wobec powyższego chciałbym złożyć serdeczne gratulacje w imieniu Solidarności Służby Więziennej za odwagę naszym kolegom i koleżankom z policji.

Do niedawna jeszcze nie było to możliwe – w Policji, Straży Granicznej oraz Służbie Więziennej funkcjonował tzw. „monopolizm związkowy”.
Tak, jeszcze do niedawna funkcjonariusze mogli zrzeszać się tylko w ramach jednej organizacji. Wielu naszych obecnych członków to związkowcy, którzy nie identyfikowali się nigdy z tamtą organizacją. Wolą Solidarność, która powstała 40 lat temu i jest autentycznym ruchem społeczno-zawodowym. Są też osoby zniechęcone działalnością starego związku, a także takie, które nie były nigdy wcześniej w żadnej organizacji. W mojej ocenie przynależność do związku zawodowego powinna być jednym z priorytetów każdego pracownika i funkcjonariusza. Przecież ponad połowę życia spędzamy w pracy, więc to jeden z najważniejszych narzędzi kształtujących nasz byt. Funkcjonariusze mundurowi nie mogą należeć do żadnych partii politycznych, a zatem jedynym orężem które mają w walce o uposażenia i poprawę praw socjalnych jest związek zawodowy...

To jest tylko część artykułu, który ukazał się w Tygodniku Solidarność nr 18/2020. Resztę możecie przeczytać pobierając ZA DARMO cyfrową wersję "TS" w naszej aplikacji mobilnej.

<KLIKNIJ BY PRZEJŚĆ DO APLIKACJI>

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.