Decyzja Prezydium KK nr 144/20 ws. zgody na użycie nazwy i znaku graficznego NSZZ „Solidarność”
- Kategoria: Prezydium Komisji Krajowej
W niedzielę wieczorem czasu brazylijskiego na jednym z najsłynniejszych i najbardziej rozpoznawalnych obiektów kulturowych i religijnych na świecie – Figurze Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro - odbędzie się projekcja znaku Solidarności. Wydarzenie upamiętni 40. rocznicę powstania NSZZ "Solidarność".
Projekcja zostanie zrealizowana z inicjatywy Ambasady Rzeczypospolitej Polski w Brazylii. „ Posąg Chrystusa z otwartymi ramionami, upamiętniający stulecie niepodległości Brazylii ma przypominać ludziom o pokoju, nadziei i godności, a wartości te leżały również u podłoża +Solidarności+. Te same wartości stały również u podstaw działania wielu milionów Polaków, którzy w sierpniu 1980 r., walcząc o wolność i solidarność, utworzyli pierwszy wielki, niezależny związek zawodowy w państwach objętych komunistycznym totalitaryzmem" – przekazał PAP ambasador Jakub Skiba.
Skiba przypomniał, że jednym z twórców posągu Chrystusa Odkupiciela w Rio był rzeźbiarz polskiego pochodzenia Paul Landowski oraz że pod figurą złożył wizytę papież Jan Paweł II. "Iluminacja figury Chrystusa jest wyrazem wiary w zwycięstwo idei solidarności na całym świecie. Treści te są szczególnie istotne w obecnym, trudnym momencie, kiedy cała ludzkość potrzebuje jedności w trakcie walki z pandemią" – zaznaczył.
Posąg Chrystusa Odkupiciela znajduje się na szczycie góry Corcovado w Rio de Janeiro, a jego twórcami, obok Polaka Paula Landowskiego, był Gheorge Leonida oraz Heitor
da Silva Costa. Sam Landowski był twórcą projektu figury. Obiekt ma 30 m wysokości, zaś rozpiętość ramion Chrystusa wynosi 28 m. Posąg uważany jest za jeden z "siedmiu
nowych cudów świata".
raw
PAP
- Z informacji które uzyskaliśmy wynika, że około godziny 2 nocy kierowca został zatrzymany przez białoruskie KGB, został skuty w kajdany, zostało przeprowadzone przesłuchanie. Szuka się w tej chwili wszelkiego możliwego pretekstu - rzekomo brakuje tego dokumentu, rzekomo tamtego. Ja mogę powiedzieć, że rano interweniowałem w tej sprawie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych - poinformował wczoraj na specjalnie zwołanej konferencji prasowej przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda.
Spodziewaliśmy się, że nie wszystko będzie szło po naszej myśli. Udało się powołać fundusz "Solidarni z Białorusią", wpłaciliśmy jako związek zawodowy milion złotych, zasilając konto w imieniu wszystkich członków Solidarności
- rozpoczął przewodniczący Piotr Duda. Poinformował, że otrzymał zaproszenie od przewodniczącego Wolnych Związków Zawodowych Demokratycznych na Białorusi Aleksandra
Jaroszuka.
Prosi mnie o przyjazd w dogodnym dla mnie terminie. Teraz mogę powiedzieć, że chciałem się dzisiaj tam wybierać, ale sytuacja z punktu widzenia formalnego na to nie pozwala. Jednak zrobię wszystko co w mojej mocy, aby w najbliższym czasie udać się na Białoruś, bo konieczne jest, aby z przewodniczącym Jaroszukiem porozmawiać. Chcemy pomóc tym wszystkim, którzy dzisiaj walczą i strajkują w zakładach pracy, walcząc o wolną i demokratyczną Białoruś
- podkreślił szef związku. Poinformował o sytuacji konwoju humanitarnego, który przewozi ponad 20 ton artykułów spożywczych pomocy dla zakładów pracy na Białorusi,
tam gdzie odcięto możliwość pożywienia się podczas strajków.
Transport został w sposób profesjonalny odprawiony przez polskie służby celne, wszystkie odpowiednie dokumenty zostały przygotowane, tir przejechał na drugą stronę i jest tam już około 20 godzin. Z informacji które uzyskaliśmy wynika, że około godziny 2 nocy kierowca został zatrzymany przez białoruskie KGB, został skuty w kajdany, zostało przeprowadzone przesłuchanie. Szuka się w tej chwili wszelkiego możliwego pretekstu - rzekomo brakuje tego dokumentu, rzekomo tamtego. Ja mogę powiedzieć, że rano interweniowałem w tej sprawie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych; ambasador Białorusi w Polsce został wezwany, nakreślono notę dyplomatyczną. Sytuacja jest bardzo dynamiczna, pan ambasador ciągle przebywa w MSZ. Jasno chcę z tego miejsca powiedzieć: nasze działania to nie jest polityka, ale pomoc humanitarna. Jedna organizacja społeczna jaką jest związek zawodowy przekazuje drugiej organizacji związkowej pomoc humanitarną. To nie jest polityka, to jest pomoc, jaka niejednokrotnie przejeżdżała przez granicę dlatego dziwimy się, dlaczego kierowca stoi już 20 godzin na granicy. Nam też zależy na tym człowieku, on stoi już tam tyle czasu bez posiłku, bez wody. Czekamy, aż w sprawie wypowie się ambasador Białorusi w Polsce, jak tylko wyjdzie z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Nie rozumiemy, czemu ten kierowca nie może przejechać z pomocą humanitarną
- powiedział Piotr Duda.
Wczoraj pod tablicą Solidarności we Wrocławiu przy dawnej Zajezdni nr 7 na ul. Grabiszyńskiej odbyły się uroczyste obchody 40-lecia powstania NSZZ “Solidarność”.
Tam, oprócz tradycyjnych przemówień, składania kwiatów, nastąpiło też wręczenie nadanych przez Prezydenta RP Medali Stulecia Odzyskanej Niepodległości. Otrzymało je przeszło dwudziestu działaczy związkowych.
Pod tablicą zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych (wojewoda, główny inspektor pracy, dyrektor IPN), samorządowych (prezydent, radni miejscy i wojewódzcy), przedstawiciele organizacji społecznych i związkowych na czele z Kazimierzem Kimso (ZR) i Tadeuszem Majchrowiczem (KK) oraz wiele osób, którym bliskie są ideały Solidarności.
Po tych uroczystościach na placu przed Centrum Historii Zajezdnia uhonorowano uczestników pamiętnego strajku 26 sierpnia 1980 roku.
Wzruszające było przemówienie, które nagrano kilka dni wcześniej, jakie skierował schorowany ks. Stanisław Orzechowski.
Jeszcze przed uroczystościami ruszył Bieg Solidarności do Gdańska, o którym będziemy informować.
Region Dolny Śląsk
jw
W oczekiwaniu na konwój humanitarny z żywnością dla protestujących Białorusinów na polsko-białoruskiej granicy odbył się briefing prasowy w którym wziął udział Bogdan
Biś, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej, Józef Mozolewski, przewodniczący podlaskiej Solidarności i Marek Lewandowski rzecznik prasowy Komisji Krajowej.
Spotykamy się w sytuacji szczególnej. Wczoraj ogłosiliśmy, że Solidarność uruchamia program pomocy dla Białorusi, jako związek zawodowy jesteśmy zobowiązani do takiej pomocy, tak jak kiedyś 40-lat temu pomagali nam inni z różnych części świata, gdy walczyliśmy o wolność i demokrację. Otworzyliśmy fundusz wsparcia „Solidarni z Białorusią” i dzisiaj wysyłamy pierwszy transport humanitarny na Białoruś. To test, dzisiaj jedzie jeden TIR, blisko 20 ton ładunku, postaramy się aby dotarł do kolegów związkowców z Białoruskiego Kongresu Demokratycznego Związków Zawodowych, którzy go odbiorą. Docelowo ma trafić do Mińska. W transporcie znajdują się przede wszystkim konserwy, to jest żywność, która jest przeznaczona dla strajkujących zakładów pracy, tam w większości przypadków pozamykane są stołówki, jest utrudniony dostęp do produktów żywnościowych. Mam nadzieję, że to się uda i transporty ruszą na większą skalę
powiedział Marek Lewandowski.
Na próby zarzucenia akcji polityczności odpowiedział Bogdan Biś.
Wiele osób, wiele instytucji zadeklarowało chęć współpracy przy niesieniu pomocy Białorusinom. Transport zostanie rozdysponowany przez naszych kolegów z białoruskich związków zawodowych. To nasi przyjaciele, którzy są z nami skonfederowani w Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych. Liczymy, ze pomoc zostanie przyjęta. To pomoc humanitarna, żadna inna. Nie przemycamy materiałów związkowych. Zdecydowaliśmy, że sami nie wjeżdżamy do Mińska, żeby nie dawać pretekstu jakiegokolwiek, że związkowcy z Solidarności próbują dostać się na stronę białoruską. Zostajemy na granicy i prosimy tylko o możliwość przejazdu samochodu z zaopatrzeniem. Jeżeli to, że komuś daje się kromkę chleba jest pomocą polityczną to współczuję tym, którzy tak myślą
O wielu lat walki Białorusinów o wolność wspomniał Józef Mozolewski
Przypominam sobie lata 80-te gdy podobne akcje pomocowe były prowadzone dla narodu polskiego i ludzi solidarności i wtedy reżim komunistyczny mówił, że to akcja polityczna ze „zgniłego” Zachodu. Pewnie tak będzie i teraz. Trzeba powiedzieć jasno by zaprzeczyć tym oskarżeniom o polityczność nie pojedziemy z konwojem. Stojąc w tym miejscu przypomina mi się sytuacja sprzed kilkudziesięciu lat gdy miałem zaszczyt odbierać wyrzuconego z Republiki Białoruskiej ówczesnego przewodniczącego Solidarności – Mariana Krzaklewskiego. Minęło tyle lat, tyle lat męczy się naród białoruski by żyć w państwie demokratycznym. To co się wydarzyło po ostatnich wyborach prezydenckich świadczy o tym, że droga solidarności miedzyludzkiej mieszkańców Białorusi jest otwarta i będą kroczyli w podobny sposób jak my kroczyliśmy w 1980 r.