Menu
  • Polski (PL)

W wyniku pandemii marynarze nie mogą normalnie wrócić do domu

  • Kategoria: Regiony
W wyniku pandemii marynarze nie mogą normalnie wrócić do domu

Impas spowodowany pandemią wpłynął negatywnie na sytuację marynarzy na całym świecie. Problemem jest między innymi podmiana załóg – setki marynarzy miesiącami przebywa na statkach, nie mogąc wrócić do domu. O tym w audycji „Głos pracownika” na antenie Radia Gdańsk mówił Andrzej Kościk, przewodniczący Krajowej Sekcji Morskiej Marynarzy i Rybaków NSZZ „Solidarność”.

– Problem jest znany od wielu miesięcy. Dlatego wszystkie organizacje międzynarodowe wzywają rządy do uznania marynarzy za kluczowych pracowników. W czasie kryzysu należy dołożyć wszelkich starań, żeby umożliwić marynarzom zakończenie pracy zgodnie z ich indywidualnymi kontraktami, zapewnić im odpoczynek i możliwość powrotu do domu. W wyniku pandemii marynarze w niektórych krajach nie mogą normalnie wrócić do bliskich ze względu na restrykcyjne przepisy w poszczególnych krajach, a armatorzy nie mogą dokonać podmiany. W ten sposób marynarze pozostają na statkach przez kilkanaście miesięcy, a czasem nawet to dwóch lat. Polskich pracowników także dotknęła ta sytuacja, w Brazylii, we Włoszech czy w Chinach i korzystaliśmy z pomocy polskiego rządu – wyjaśniał Kościk.

– To jest niebezpieczna sytuacja, bo odporność psychiczna marynarzy jest ograniczona. Oni normalnie nie wracają po pracy do domu – cały czas spędzają na statku i muszą mieć czas na odpoczynek. Jeśli czas ich pracy zostanie przekroczony, może dojść do nieprzewidzianych sytuacji: awarii, pomyłek,  a to grozi katastrofą morską. Wszyscy musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy krajem morskim, który ma kilkaset kilometrów dostępu do morza. Armatorzy zatrudniają kilka tysięcy polskich marynarzy i to wymaga od nas zrozumienia i dołożenia wszelkich starań, by pomóc marynarzom. Oni transportują dla nas teraz leki, szczepionki, artykuły medyczne – podkreślał przewodniczący.

Deklaracja Neptuna daje pewną nadzieję na polepszenie losu marynarzy. Podpisało ją ponad 300 liderów branży morskiej i praw człowieka. To globalne zobowiązanie ma zakończyć kryzys związany ze zmianą załogi. – Podpisali je armatorzy statków, czarterujący, inwestorzy, organizacje pozarządowe, grupy branżowe, które zdecydowały, że razem z rządami trzeba podjąć maksymalne działanie umożliwiające pomoc. To deklaracja mówiąca o tym, że nieuczciwi armatorzy muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności, również finansowej, gdy zakazują podmiany załogi – dodał Andrzej Kościk.

***

Chcesz wiedzieć, jakie masz prawa i obowiązki jako pracownik? Jak negocjować z pracodawcą? Jakie są tendencje na rynku pracy? Gdzie łamane są prawa pracownicze? I co wtedy zrobić? To tylko część tematów, którymi zajmują się reporterzy Radia Gdańsk. Nowa audycja „Głos pracownika” w każdy poniedziałek o godz. 12.30, a także na stronie www.radiogdansk.pl.

Audycja „Głos pracownika” powstaje we współpracy z „Tygodnikiem Solidarność”.

 

Czytaj całość...

Prace coraz bardziej zaawansowane!

  • Kategoria: Branże
Prace coraz bardziej zaawansowane!
Prace nad treścią umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa węgla kamiennego są coraz bardziej zaawansowane. 23 lutego podczas kolejnej rundy rozmów pomiędzy przedstawicielami rządu i strony społecznej uzgodniono znaczą część kwestii związanych z systemem osłon socjalnych, rozwojem nowych technologii węglowych oraz transformacją gospodarczą regionu. 
 
– Zaczynam być bardzo umiarkowanym, ale optymistą. Dzisiaj udało się  w dużej części uzgodnić trzy rozdziały umowy społecznej. Przede wszystkim rozdział dotyczący osłon socjalnych i gwarancji zatrudnienia,  rozdział dotyczący inwestycji technologicznych i rozdział dotyczący transformacji Śląska. Można powiedzieć, że ten ostatni rozdział jest uzgodniony w największym stopniu – powiedział po zakończeniu rozmów w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.
 
Jak wskazał Dominik Kolorz, najważniejszym obszarem umowy społecznej, który wymaga jeszcze dalszych prac, są kwestie dotyczące subsydiowania kopalń oraz systemu notyfikacji umowy w Komisji Europejskiej. Rozbieżności pojawiają się również w części dotyczącej gwarancji zatrudnienia do emerytury dla pracowników kopalń. – Chcemy, żeby gwarancje zatrudnienia, które wynikają z naszego porozumienia z 25 września, były zapisane w ustawie.  Póki co,  strona rządowa na to się nie zgadza – wskazał szef śląsko-dąbrowskiej „S”. 
 
Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych oraz pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węgla kamiennego, wskazał, że elementy umowy społecznej, które nie zostały dotąd uzgodnione mają kluczowe znaczenie dla całego dokumentu. – Chcemy je dopracować, chcemy je uzgodnić także w zespołach roboczych i na roboczo będziemy się jeszcze spotykać w tej kwestii, ale chcielibyśmy już w marcu wrócić do rozmów plenarnych w Urzędzie Wojewódzkim z gotowym  tekstem, który byśmy sobie potwierdzili wspólnie w rozmowach ze stroną społeczną i mam nadzieję, że wspólnie również tę umowę społeczną podpisali – zaznaczył Artur Soboń. 
 
Bazą do rozmów pomiędzy przedstawicielami rządu i strony społecznej jest projekt umowy dotyczącej transformacji sektora wydobywczego i Górnego Śląska przygotowany przez związki zawodowe. Kluczowe elementy tego dokumentu dotyczą mechanizmu finansowania transformacji gospodarczej województwa śląskiego, inwestycji w nowoczesne, niskoemisyjne i bezemisyjne technologie węglowe, osłon socjalnych dla pracowników sektora wydobywczego oraz systemu subsydiowania kopalń. Zgodnie z rządowo-związkowym porozumieniem zawartym 25 września ubiegłego roku, proces stopniowego wygaszania górnictwa węgla energetycznego w naszym kraju ma być rozłożony na trzy dekady. Ostatnie kopalnie mają zakończyć funkcjonowanie w 2049 roku. Harmonogram zamykania poszczególnych kopalń uzgodniony we wrześniowym porozumieniu ma zostać potwierdzony w umowie społecznej dotyczącej transformacji. Dokument ten przed wejściem w życie musi uzyskać notyfikację, czyli zgodę Komisji Europejskiej.  
 
www.solidarnosckatowice.pl / łk, ny
Czytaj całość...

Solidarność przedstawiła Prezydentowi projekt ustawy o emeryturach stażowych

  • Kategoria: Kraj
Solidarność przedstawiła Prezydentowi projekt ustawy o emeryturach stażowych

Realizacja umowy programowej zawartej między Prezydentem Andrzejem Dudą a „Solidarnością” była tematem spotkania z Piotrem Dudą, Przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i Henrykiem Nakoniecznym, członkiem Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

W Pałacu Prezydenckim rozmawiano także o sytuacji gospodarczej w związku z pandemią, w szczególności kwestii bezrobocia; programie Nowego Ładu gospodarczego w kontekście zmniejszenia obciążeń osób najmniej zarabiających; propozycjach zmian ustawy o Radzie Dialogu Społecznego oraz przedstawionym przez NSZZ „Solidarność” projekcie ustawy o emeryturach stażowych.

W spotkaniu wzięli udział Paweł Szrot, Szef Gabinetu Prezydenta RP i Agnieszka Lenartowicz- Łysik, Doradca Prezydenta RP.

Umowa programowa pomiędzy Andrzejem Dudą a NSZZ „Solidarność” została zawarta 5 maja 2020 roku. Zawierała m.in. postulat ochrony miejsc pracy, wsparcia dla silnej polskiej gospodarki oraz promocję patriotyzmu gospodarczego.

www.prezydent.pl

 

Czytaj całość...

Debata Krajowej Sekcji Młodych NSZZ “Solidarność”

  • Kategoria: Branże
Debata Krajowej Sekcji Młodych NSZZ “Solidarność”

Na platformie www. facebook.com, odbyła się debata pt. „Czy można płacić obywatelom „za nic”? O minimalnym dochodzie gwarantowanym”, zorganizowana przez Krajową Sekcje Młodych NSZZ „Solidarność”.

Bezwarunkowy dochód podstawowy jest to model społeczno-polityczny, w którym każda osoba, od urodzenia do śmierci, niezależnie od tego, czym się zajmuje i jakie ma źródła utrzymania, otrzymuje dochód zaspokajający podstawowe potrzeby. Głównymi argumentami za wprowadzeniem dochodu gwarantowanego są m.in. walka z ubóstwem i jednakowe traktowanie wszystkich obywateli przez państwo.

Na świecie takie programy stosowano już w USA, Kanadzie, na Alasce i Namibii, Kenii. W Afryce zastosowanie dochodu podstawowego dla wszystkich obywateli wpłynęło bardzo pozytywnie na gospodarkę, doszło do zmniejszenia bezrobocia o nawet 50% oraz do rozwoju mikro-przedsiębiorstw, zaczęto również wysyłać dzieci do szkół. Projekty pojawiły się także w Holandii, Niemczech, w Finlandii jednak w formie eksperymentalnej, w Finlandii przeprowadzono eksperyment w latach 2017-2018, w którym grupie 2 tys. bezrobotnych wypłacano 560 euro, co w efekcie nie wpłynęło na stopę bezrobocia, a przede wszystkim podniosło samopoczucie, w przypadku rodzin z dziećmi po 2 latach przyniosło niewielkie efekty.

Czy dochód gwarantowany to dobre rozwiązanie?

– Przypomina mi to debatę o 500 plus i możemy sobie zadać podobne pytania. Co jeżeli gwarantowany dochód ludzie wydadzą na „głupoty”? O 500 plus mówiono, że kobiety tłumnie wycofają się z rynku pracy. Okazało się jednak, że efekt ekonomiczny tego działania prawdopodobnie był dodatni, np. poprzez stymulacje konsumpcji. 500 zł to jedno, a minimalny dochód to coś innego. Po stronie zwolenników celem jest, by niekoniecznie ile się da pieniędzy powędrowało na konta społeczeństwa. Celem pracodawców nie powinno być to, żeby ich przewaga była jak największa. Głównym celem powinna być długotrwała, utrzymywana poprawa warunków życia ludzi. Bez niszczenia środowiska naturalnego, bez szkód w zdrowiu psychiczny bez wypalania zawodowego itd. Powinniśmy dążyć do tego, żeby malały nierówności, ale z drugiej strony, żeby nie uderzyć w konkurencyjność gospodarki. Ważąc te argumenty wydaje się, że ewidentnie jakaś forma dochodu gwarantowanego byłaby sensownym rozwiązaniem. Może przynieść pewien rodzaj redystrybucję, który jest potrzebny dla społeczeństwa. – wyjaśniał Krzysztof Mroczkowski, publicysta, ekonomista i historyk, współpracownik „Nowego Obywatela”,

Co się zmieni jeżeli wypłacimy każdemu 1200 zł?

Nigdzie w praktyce nie funkcjonuje w pełni taki program, w porównaniu do analogicznego modelu 500 +, gdzie były już sprawdzone badania. Czyli jest to podstawowa różnica między tymi rodzajami świadczeń. W przypadku dochodu gwarantowanego mamy tylko pilotaże i abstrakcyjne rozważania na poziomie ogólnym, dlatego naprawdę trudno jednoznacznie ocenić skutki takiego rozwiązania. Wprowadzenie zmian byłoby konieczne np. w sytuacji, gdy robotyzacja prac byłaby na tyle powszechna, tania, zaawansowana, że szereg osób niżej wykwalifikowanych po prostu nie mógłby znaleźć zatrudnienia i wówczas musielibyśmy coś wymyślić, aby mogli oni zapewnić sobie byt. W moim przekonaniu w warunkach Polskich i na całym świecie jest to koncepcja abstrakcyjna. Koszt programu przy kwocie minimum egzystencji 1200 zł to jest kwota ponad 370 mld złotych. Trudno mi wyobrazić sobie jak miałoby wyglądać sfinansowanie tak potężnego wydatku. Uważam, że przede wszystkim powinniśmy się skupić na tym jak doprowadzić do sytuacji dynamicznego wzrostu wynagrodzenia, a nie jak zastępować braki w tempie wzrostu. – uważa Jakub Bińkowski, dyrektor Departamentu Prawa i Legislacji ZPP, ekspert Warsaw Enterprise Institute, członek Rady Dialogu Społecznego.

Czy można płacić „za nic”?

Debaty na temat realnego wprowadzenia tego programu trwają w Europie. Inicjatywa, którą reprezentuje nie podejmuje swoich działań rzeczniczych na temat dochodu podstawowego, natomiast dochodu tymczasowego, europejskiego i antykryzysowego. W takim razie czy można płacić za nic? Teraz jesteśmy w głębokim kryzysie i mamy już do czynienia z transferami, rozdawnictwem, które prowadzą do tego, że nierówności mają szansę się bardzo pogłębić. Duzi gracze i monopole przejmują rynek, a konkurencja zostaje bardzo silnie zaburzona. Jeśli się przyjrzymy temu, jak wzrosły depozyty państwowe, to wręcz konieczne wydaje się płacenie odszkodowania za utracone wartości: obywatel traci część wynagrodzenia, idzie na bezrobocie, nie może żyć i pracować normalnie, a jednocześnie wymaga się od niego przestrzegania obostrzeń. Za tym powinno iść odszkodowanie. W sytuacji kryzysu nie zrobienie czegoś, to pogłębienie różnic w społeczeństwie. Wprowadzenie MDG mogłoby być tymczasowym rozwiązaniem. Ale na gruncie europejskim – czyli wszystkie państwa europejskie powinny wziąć odpowiedzialność za walkę z pandemią – podkreśla dr Mateusz Piotrowski, współzałożyciel inicjatywy „Pacjent Europa”, doradca programowy Światowego Ruchu Katolików na rzecz Środowiska.

Co z inflacją?

Dochód podstawowy jest normalnym narzędziem polityki publicznej i gospodarczej. Popieram tymczasowy dochód gwarantowany. Dochód podstawowy pojawił się już w Stanach. Czy powinien zostać na dłużej i jak z bezwarunkowością, która sprawia, że musimy wygenerować ogromną ilość pieniędzy? Oczywiście, stać nas na to, Państwo jest suwerennym emitentem pieniądza i może zawsze znaleźć sposób, żeby wyemitować go więcej, ponadto zadłużenie publiczne jest nadwyżką sektora prywatnego. Jak z Inflacją? Jeśli dochód gwarantowany trafiłby do wszystkich po równo, trzeba by sprawdzić jak różne grupy obywateli zachowają się w tej sytuacji np. część wzięłaby ten dochód i wydała na dobra i usługi, z który wcześniej nie miała okazji skorzystać – więcej prywatnej edukacji, „korków”, zajęć pozalekcyjnych – to stworzyłoby nowy rynek i miejsca pracy, wtedy nie powinno się pojawić zjawisko inflacji. Natomiast, gdy duża grupa obywateli wydawałaby te pieniądze na jeszcze większe zakupy w supermarketach, na żywność czy odzież, to najprawdopodobniej na podstawowych produktach mielibyśmy wzrost cen.

Celowość kontra uniwersalność – jaki problem rozwiązujemy, gdy na stałe wprowadzamy dochód podstawowy? W pilotażach możemy zaobserwować, że takie programy mają wpływać na aktywizację bezrobotnych, więc tak naprawdę nie są w pełni bezwarunkowe. Czy chcemy tym osobom pomagać w taki sposób? To znaczy programem, który wywołuje ogromne skutki, kosztuje dużo, może doprowadzić do wspomnianej inflacji, a tymczasem problemy dałoby się rozwiązać, dzięki bardzo ściśle wytargetowanym programom. – mówił Jan Zygmuntowski, ekonomista, wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego, współprzewodniczący Polskiej Sieci Ekonomii.

Może lepiej zacząć od reformy miejsc pracy?

Krzysztof Mroczkowski zarekomendował 2 letni program pilotażowy polegający na wypłacie ⅓ wysokości docelowego świadczenia tj. 400 zł. Stwierdził, że ze względu na niewiadome najlepiej zacząć od przetestowania programu i przyjrzenia się badaniom w innych krajach. „Jeśli celem jest zwiększenie udziału pracowników w PKB, ludziom trzeba przekazać pieniądze” – podsumował współpracownik „Nowego Obywatela”

Dr Mateusz Piotrkowski zauważył, że dzięki 500 plus wzmocniła się pozycja pracowników na rynku pracy. Wszystko dlatego, że ludzie zauważyli nieprawidłowości w swoich zarobkach oraz w warunkach pracy i postanowili rezygnować z bardzo marnego zatrudnienia. Odbiło się to na pracodawcach, którzy zdali sobie sprawę, że nie utrzymają się dalej na cięciu kosztów, a jeżeli chcą się rozwijać i wchodzić na zagraniczne rynki muszą mieć bardziej innowacyjny i dynamiczny program.

– Mamy masę działalności, które wymykają się typowemu rynkowi pracy: działalności artystyczne, opiekuńcze, praca nad pozytywnym wpływem substancji psychoaktywnych podczas terapii i inne, nie tylko uczelniane innowacje aktywności około gospodarczej. Są to czynności, których system nie dostrzegał, a rynek pracy ich nie dostrzeże. Czy warto wykorzystać tą formę wsparcia pieniędzmi wszystkich, aby złapać tak naprawdę niewielką grupę osób? – podsumował Jan Zygmuntowski.

Definitywnie przeciwko gwarantowanemu dochodowi wypowiadał się Jakub Bińkowski, argumentując taką decyzję m.in. zbyt wielką sumą kosztów, zwłaszcza w okresie pandemii, gdzie bardzo duże kwoty już są inwestowane w walkę z wirusem.

Podczas debaty mogliśmy usłyszeć wiele głosów, zostało poruszone także pojęcie tymczasowego dochodu gwarantowanego, które rozwinęło ciekawą dyskusję. Większość specjalistów wypowiadała się przeważnie po stronie warunkowych lub/i tymczasowych rozwiązań wypłacania świadczeń. Podsumowując, wprowadzenie bezwarunkowego dochodu gwarantowanego nie jest konieczne dla prawidłowego funkcjonowania społeczeństwa, dzięki tworzeniu przemyślanych programów z docelową grupą odbiorców można w wystarczający sposób dotrzeć do osób wymagających wsparcia. Jednak w ostatecznym rozrachunku okazało się, że tak naprawdę trudno jednoznacznie ocenić wpływ i działanie programu wypłacania dochodu gwarantowanego, ponieważ nie jest on wystarczająco zbadany ani przetestowany.

Region Dolny Śląsk

 

Czytaj całość...

Piotr Duda: Kondolencje po tragicznej śmierci Jana Lityńskiego

  • Kategoria: Kraj
Piotr Duda: Kondolencje po tragicznej śmierci Jana Lityńskiego

Głęboko poruszony tragiczną śmiercią Jana Lityńskiego działacza „Solidarności”, opozycjonisty i posła na Sejm RP składam rodzinie i bliskim w imieniu własnym i Prezydium Komisji Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” szczere wyrazy współczucia

Piotr Duda
Przewodniczący KK NSZZ „S”

Czytaj całość...

40. rocznica porozumień rzeszowsko-ustrzyckich

  • Kategoria: Regiony
40. rocznica porozumień rzeszowsko-ustrzyckich

Senat 19 lutego br. podjął uchwałę w 40. rocznicę podpisania Porozumień Rzeszowsko-Ustrzyckich i powstania Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Za uchwałą głosowało 98 senatorów, nikt nie był przeciwko, jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Senat oddaje w uchwale hołd i cześć wszystkim, którzy w odważyli się wystąpić w obronie polskich rolników. „Ich protesty i odwaga przyczyniły się do zjednoczenia przedstawicieli wsi w dążeniu do wspólnego celu, którym była poprawa jakości życia i pracy na wsi, oraz powstania rolniczej Solidarności” – czytamy w uchwale.

W lutym 1981 r., domagając się wolnych związków zawodowych, strajkowano w Ustrzykach Dolnych, w Rzeszowie, manifestowano m.in. w Bydgoszczy, Grójcu, Świdnicy i Warszawie. Po spotkaniu zjednoczeniowym protestujących w Bydgoszczy 13 lutego 1981 r., po późniejszych rozmowach ze stroną rządową z 18 na 19 lutego 1981 r. w Rzeszowie, a dzień później w Ustrzykach Dolnych podpisano porozumienie, stwarzające możliwość powstania rolniczej Solidarności. W marcu 1981 r. w Poznaniu odbył się zjazd zjednoczeniowy, a 12 maja zarejestrowano NSZZ RI „Solidarność”.

www.tysol.pl

Czytaj całość...

Konkurs „Solidarność – droga do wolności” pod patronatem Piotra Dudy

  • Kategoria: Branże
Konkurs „Solidarność – droga do wolności” pod patronatem Piotra Dudy

Pomysł na zorganizowanie konkursu wiedzy o NSZZ „Solidarność” narodził się w gronie osób tworzących Zarząd Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania w Łomży: Sławomira Dębka, Jolanty Chojnowskiej i Katarzyny Kowalewskiej. Przypadająca na koniec wakacji 40. rocznica powstania Związku stała się inspiracją do propagowania idei solidarności i patriotycznych wartości wśród młodzieży. Ze względu na dość obszerny i historycznie trudny temat organizatorzy zawęzili odbiorców konkursu do uczniów szkół ponadpodstawowych leżących na terenie Łomży i powiatu łomżyńskiego. Zdecydowano, że konkurs będzie miał formę dwustopniowego testu wiedzy o Solidarności, obejmującego okres od jej powstania, tj. od lata 1980, aż do wprowadzenia stanu wojennego. Zanim jednak odbyła się I tura konkursu, organizatorzy skierowali prośbę o patronat do następujących instytucji: Przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotra Dudy, Ministra Edukacji Narodowej, Instytutu Pamięci Narodowej Oddział w Białymstoku, Marszałka Województwa Podlaskiego oraz Starosty Powiatu Łomżyńskiego.

Nasilająca się epidemia wymusiła na organizatorach internetowy sposób przeprowadzenia testu. Rozesłano do szkół powiadomienia o konkursie, którego pierwsza część odbyła się już w warunkach zdalnego nauczania. Do konkursu zgłosiły się następujące szkoły: I Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki w Łomży, II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Łomży, Zespół Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących Nr 7 im. Ludwika Bojanusa, Zespół Szkół Mechanicznych i Ogólnokształcących Nr 5 im. Marszałka Józefa Piłsudskiego i Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących Nr 4 im. Marii Skłodowskiej-Curie. I etap konkursu odbył się 29 października 2020 r. Wzięło w nim 50 uczestników. Uczniowie z każdej szkoły, którzy otrzymali największą liczbę punktów, zakwalifikowali się do etapu finałowego. Finał konkursu zaplanowano na dzień najbliższy daty 13 grudnia, aby podkreślić historyczne i symboliczne znaczenie tego dnia.

14 grudnia przeprowadzono online test finałowy konkursu, w którym wzięło  udział 20 uczniów. Zwycięzcą konkursu został uczeń II LO w Łomży Paweł Korytkowski, natomiast II miejsce zdobyli ex aequo: Maciej Bączyk i Szymon Kiełczewski z I LO oraz Gabriela Kamienowska z II LO. Podobnie stało się też z miejscem III, gdzie aż dwoje uczniów otrzymało taką sama ilość punktów: Ewa Gniazdowska z I LO i Dawid Bajkowski z ZSMiO Nr 5. Niewielkie różnice w punktacji między laureatami a kolejnymi uczestnikami zdecydowały, że Komisja Konkursowa przyznała aż 8 wyróżnień: Michał Konstanty – ZSMiO Nr 5, Paweł Gutowski – ZSMiO Nr 5, Izabela Małachowska – ZSTiO Nr 4, Paweł Kryś – ZSMiO Nr 5, Paulina Dąbkowska – II LO, Damian Patalan – ZSMiO Nr 5, Dominika Kuczyńska – ZSTiO Nr 4, Kinga Karwowska – II LO. Pozostali finaliści Konkursu otrzymali listy gratulacyjne: Katarzyna Krajewska – ZSTiO Nr 4, Filip Komorowski – ZSMiO Nr 5, Jakub Wojciech Nowociński – ZSTiO Nr 4, Hubert Karwowski – ZSTiO Nr 4, Tomasz Czyż – II LO, Rafał Kruszewski – ZSWiO Nr 7.

Uroczystość wręczenia nagród nastąpiła dopiero 10 lutego 2021 r. w siedzibie Centrum Edukacji Nauczycieli w Łomży. Sławomir Dębek, przewodniczący Komisji Międzyzakładowej Pracowników Oświaty i Wychowania w Łomży w swoim wystąpieniu przedstawił cele konkursu i powitał zaproszonych gości: Marka Olbrysia – Wicemarszałka Województwa Podlaskiego,  Lecha Szabłowskiego - Starostę Powiatu Łomżyńskiego, Marię Dziekońską – Wicestarostę Powiatu Łomżyńskiego, Andrzeja Kropiwnickiego – Przewodniczącego Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”, Andrzeja Piegutkowskiego – Przewodniczącego Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, Urszulę Gierasimiuk – Naczelnika Biura Edukacji Narodowej IPN Oddział Białystok, Krzysztofa Sychowicza – Naczelnika Biura Badań Historycznych IPN Oddział Białystok oraz Zbigniewa Kossakowskiego – Dyrektora Centrum Edukacji Nauczycieli w Łomży. Po wystąpieniach zaproszonych gości przystąpiono do wręczania laureatom i finalistom nagród. Nagrodę za pierwsze miejsce ufundował Region Mazowsze, nagrody za zajęcie II miejsca zasponsorowało Starostwo Powiatu Łomżyńskiego, wyróżnienia sfinansował Instytut Pamięci Narodowej, pozostałe nagrody rzeczowe jako dodatek do listów gratulacyjnych i podziękowań dla nauczycieli pozyskano od Urzędu Marszałkowskiego.

 

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.