Menu
  • Polski (PL)

"Nie sądziłem, że za promowanie wolności i Solidarności zostaniemy ukarani"

  • Kategoria: W mediach
"Nie sądziłem, że za promowanie wolności i Solidarności zostaniemy ukarani"

- Nie przypuszczałbym w najśmielszych snach, że wieszając słowa protestujących 40 lat temu stoczniowców „Człowiek rodzi się i żyje wolnym”, czy cytat Ojca Świętego Jana Pawła II „Nie ma wolności bez Solidarności”, będzie to skutkowało tym, że za te słowa będziemy ukarani karą pieniężną ponad 50 tys. zł – powiedział dziś Piotr Duda, który był gościem PR24.

Przewodniczący KK NSZZ „Solidarność” podkreślał w audycji, że budynek, w którym „S” ma swoją siedzibę to miejsce bardzo ważne i zawsze było zarezerwowane dla ważnych rocznic. - Zawsze tam wisiał baner, czy logo. Co ciekawe logo z okazji 40-lecia było zawieszone nawet w Rio de Janeiro, na wodospadzie Niagara, czy w Nowym Jorku. Nie sądziłem, że to akurat w Gdańsku za promowanie wolności i Solidarności zostaniemy ukarani – podkreślał Piotr Duda.

- Dla mnie to kuriozalna sytuacja. Ale my się szczycimy tym, że możemy promować Solidarność. Początek lat 90. też był trudnym okresem, gdy niektórzy wstydzili się znaku Solidarności, a teraz znów za ten znak jest się karanym. Ale to nie pierwszy przypadek, od lat w Gdańsku są problemy, to nienormalne. W innych miastach, nawet jak nie rządzi nikt z PiS-u, to i tak nie dochodzi do podobnych sytuacji. Miasto powinno się cieszyć, że ma takiego partnera jak Solidarność – wyjaśniał Piotr Duda.

Przewodniczący podkreślał również, że jeśli się okaże, że miasto jednak podejdzie do tej sprawy pozytywnie, to będzie dla Związku bardzo ważne, a sama uchwała krajobrazowa w Gdańsku jest bardzo restrykcyjna. - Przecież to co robiliśmy to przekaz historyczny i społeczny, tak ważny dla młodych ludzi – podsumował Piotr Duda. W audycji poruszono także sprawę ograniczenia handlu w niedziele. - Solidarność jest za tym, by pracownicy godziwie zarabiali w inne dni, a w niedziele mogli sobie w końcu odpocząć. Handel w niedziele zupełnie nie jest potrzebny – stwierdził Piotr Duda.

www.tysol.pl

Czytaj całość...

Propozycje PO są tak mało wiarygodne, że niegodne komentarza!

  • Kategoria: W mediach
Propozycje PO są tak mało wiarygodne, że niegodne komentarza!

Platforma Obywatelska przedstawiła „receptę na kryzys” w odpowiedzi na Krajowy Plan Odbudowy. Co na ten temat sądzi NSZZ „Solidarność”? O tym w audycji „Głos Pracownika” na antenie Radia Gdańsk mówił Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Jakie propozycje kryją się w programie dla młodych? – Ogarnia mnie pusty śmiech, jeśli mam się odnieść do tego, co pan Budka ze swoimi przyjaciółmi zaproponował. Przypomnijmy, kiedy była największa ekspansja młodych ludzi poza granicę kraju, kiedy najwięcej z nich wyjeżdżało? Kolejna kwestia, jeżeli tak bardzo chcą dbać o młodych, to przypomnijmy, kto zniszczył szkolnictwo zawodowe, wprowadzając bezsensowną reformę? To jest tak mało wiarygodne, że niegodne komentarza – wskazał Tadeusz Majchrowicz.

Wystosowana została propozycja, by kwota wolna od podatku wynosiła 10 tysięcy złotych. – Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ my oczekujemy, że kwota wolna od podatku będzie w wysokości 30 tysięcy złotych. Solidarność niezmiennie proponuje, żeby ludzie, którzy zarabiają najniższe wynagrodzenie, nie płacili podatku. Opozycja niczego konstruktywnego nie potrafi zgłaszać, tylko ciągle jest antyPiS-em i na okrągło słyszymy, co będą likwidować, a nie, co chcą zbudować. Jeżeli by niestety doszli do władzy, to myślę, że Mierzeję Wiślaną zasypią, nie będzie Centralnego Portu Lotniczego, sprzedadzą Orlen. Tego można się po nich spodziewać, są niewiarygodni – dodał wiceprzewodniczący KK.

Gość Radia Gdańsk odniósł się również do propozycji, związanych ze zniesieniem niedziel handlowych. – My jako Solidarność uważamy, że ustawa ograniczająca handel w niedzielę jest ogromnym sukcesem związku, społeczeństwa i ludzi pracujących w handlu. Wtedy, gdy była ta niedziela, to obroty nie były ogromne. Ludzie się już przyzwyczaili, że niedziela jest dla rodziny, dla Boga – podsumował Tadeusz Majchrowicz.

Audycja „Głos pracownika” powstaje we współpracy z „Tygodnikiem Solidarność”.

 

 

Czytaj całość...

Związkowcy z "S" okupowali biuro dyrekcji szpitala w Ciborzu. Jest szansa na kompromis!

  • Kategoria: Regiony
Związkowcy z "S" okupowali biuro dyrekcji szpitala w Ciborzu. Jest szansa na kompromis!

W Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Ciborzu przeprowadzono okupację biura dyrekcji szpitala, którą zorganizowali związkowcy z NSZZ "Solidarność". To efekt braku porozumienia w sprawie sporu zbiorowego części personelu dotyczącego wysokości płac.

We wtorek grupa ok. 30 pracowników i związkowców z tego szpitala - salowych, opiekunek i części pielęgniarek czekała na rozpoczęcie negocjacji płacowych z dyrektorką, jednak bezskutecznie, gdyż ta jest obecnie na zwolnieniu lekarskim. W tej sytuacji protestujący postanowili czekać do skutku na odpowiedź na ich postulaty ze strony Urzędu Marszałkowskiego, który jest organem założycielskim tej lecznicy. W gabinecie dyrektora szpitala przebywał przewodniczący Zarządu Regionu Zielonogórskiego NSZZ "Solidarność" Bogusław Motowidełko, szef i zastępca komisji zakładowej "S" w szpitalu w Ciborzu, a na zewnątrz wspierała ich grupa pracowników.

- Po godzinie 22. zakończyliśmy okupację biura dyrekcji, ponieważ otrzymaliśmy komunikat od pani Elżbiety Polak, Marszałka Województwa Lubuskiego. Wynika z niego, że jest chęć powrotu do rozmów i negocjacji. Ich kolejna tura zaplanowana jest na piątek - powiedział w rozmowie z portalem Tysol.pl Bogusław Motowidełko. I dodał, że trwający od kilku tygodni spór w szpitalu w Ciborzu dotyczy wysokości płacy zasadniczej dla części personelu, głównie salowych, opiekunek oraz niektórych z pielęgniarek oraz wypłaconych w lecznicy dodatków covidowych. Część pracowników szpitala o najniższych zarobkach domaga się podwyższenia podstawy płacy zasadniczej do poziomu minimalnego wynagrodzenia (2,8 tys. zł brutto) oraz wyrównania dodatku covidowego do kwoty 2 995 zł brutto, gdyż ich zdaniem nie został on prawidłowo rozdzielony przez dyrekcję szpitala.

Dotarliśmy również do pisma, które Elżbieta Polak wysłała do protestujących związkowców. "Otrzymałam informację o skutkach finansowych wynikających ze zmian, do których dąży komisja zakładowa NSZZ „Solidarność”. Tylko w tym roku sięgną one kwoty 1.920 tys. zł. Również wpłynęła opinia prawna wyjaśniająca jakie obowiązki ciążą na pracodawcy wynikające z określenia minimalnego wynagrodzenia. Kompromis jest możliwy po przeanalizowaniu skutków finansowych, ponieważ szpital obciążony jest stratą za rok ubiegły w wysokości 3 854 tys. zł oraz udzieloną pożyczką w wysokości 1 500 tys. zł" - czytamy w komunikacie.

www.tysol.pl

 

Czytaj całość...

IPN wydał oświadczenie ws. nałożenia kary na „Solidarność” przez władze miasta

  • Kategoria: Kraj
IPN wydał oświadczenie ws. nałożenia kary na „Solidarność” przez władze miasta

W związku z nałożeniem przez miasto Gdańsk kary na NSZZ "Solidarność", Instytut Pamięci Narodowej wydał oświadczenie, wyrażając zaniepokojenie zachowaniem miejskich urzędników. Oświadczenie publikujemy w całości.

"40-lecie narodzin NSZZ „Solidarność” było jednym z najważniejszych rocznicowych wydarzeń 2020 roku. Miejsce i rola Gdańska w tej rocznicy są dla wszystkich oczywiste. Naturalnym więc było dążenie Związku „S” do podkreślenia rangi obchodów m.in. przez powieszenie billboardów na budynku Komisji Krajowej, nieopodal placu Solidarności i historycznej bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej"- pisze dyr. gdańskiego Instytutu Pamięci Narodowej prof. Mirosław Golon.

Wokół 40. rocznicy powstania „Solidarności” Instytut Pamięci Narodowej skoncentrował znaczną część swojej działalności od początku lipca, przez cały sierpień, aż po wrzesień m.in. prezentując w ponad 53 polskich miastach wystawę „TU rodziła się »Solidarność«” z finałem na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Właśnie tutaj Jan Paweł II swoją homilią w zesłanie Ducha Świętego 2 czerwca 1979 r. rzucił iskrę wolności, która zaowocowała rok później powstaniem „Solidarności”" - czytamy.

"Jedna z najważniejszych odsłon wystawy miała miejsce 14 sierpnia na placu Solidarności, w której uczestniczyli opozycjoniści, członkowie władz Solidarności, prezes IPN, przedstawiciele władz państwowych, delegacja władz miasta na czele z wiceprezydentem Piotrem Kowalczukiem, przedstawiciele władz województwa pomorskiego, dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności i wielu innych." - przypomina IPN.

"Biorąc pod uwagę powyższe, jako Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Gdańsku, jesteśmy zaniepokojeni faktem nałożenia przez władze miasta Gdańska kary na NSZZ „Solidarność”, szczególnie, że celem wywieszenia banerów była promocja nie tylko 40-lecia Solidarności, ale także promocja miasta, w którym doszło do historycznego podpisania porozumień sierpniowych" - argumentuje Instytut.

"Formalne argumenty miasta Gdańska związane z nałożoną karą nie są w pełni przekonujące, gdy uwzględnimy powyższe argumenty natury historycznej" - oświadczenie wydał prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk.

www.gdansk.ipn.gov.pl

 

 

Czytaj całość...

"Chyba nie można tego inaczej tłumaczyć niż złośliwością i próbą wywołania wojny..."

  • Kategoria: W mediach
"Chyba nie można tego inaczej tłumaczyć niż złośliwością i próbą wywołania wojny..."

Redaktor naczelny "Tygodnika Solidarność" Michał Ossowski mówił w Radiu Gdańsk na temat kontrowersji wokół kary, jaką nałożyło miasto Gdańsk na NSZZ "Solidarność". Przypomnijmy, że chodzi o banery związane z 40. rocznicą Porozumień Sierpniowych, które według urzędu miasta wiszą niezgodnie z ustawą krajobrazową. Na Solidarność nałożono 50. tys. zł kary.

"Targają mną dwa rodzaje uczuć. Pierwsze to jest zdziwienie polityką miasta Gdańska, zwłaszcza w tej sprawie, w roku 40-lecia Solidarności, oraz smutek, ponieważ jestem gdańszczaninem i choć w czasach, gdy rodziła się Solidarność, byłem jeszcze dosyć młody, ale w jakiś sposób towarzyszyły mi te wydarzenia. Dla mnie zawsze S kojarzy się z Gdańskiem, mamy 40-lecie Solidarności, Solidarność wywiesza banery promujące te 40 lat "Solidarności", Gdańsk określa się miastem Wolności Solidarności, a nagle mamy sytuację, w której miasto wywołuje awanturę - bo tego inaczej nie da się nazwać - za rzekome naruszenie uchwały krajobrazowej" - powiedział Michał Ossowski.

"Budzi to moje zdziwienie także dlatego, że tłumaczenie miasta nie pokrywa się z faktami. Może kilka tych faktów przytoczę - nie jest prawdą, że miasto prowadziło jakieś rozmowy z Solidarnością czy próby rozwiązania sprawy. Miasto powołuje się na pismo z 30 września 2020 roku, które rzekomo miało dostarczyć KK NSZZ Solidarność. Sprawdziliśmy to, żadnego takiego pisma nie było. Pierwsze pismo z zawiadomień o wszczęciu postępowania było z 7 grudnia, natomiast decyzja o nałożeniu kary pieniężnej z 7 lutego w swoim uzasadnieniu zawiera takie zapisy, że 1 grudnia 2020 roku stwierdzono naruszenie uchwały, więc nie wiem, jak pismem z 30 września można było się odnosić do czegoś, co stwierdzono 1 grudnia" - podkreślił redaktor naczelny "TS".

"Poza tym miasto powołuje się na ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, na art. 37d, ale już nie zwraca uwagi na art. 37c, który zawiera konkretne wyłączenia, m.in. to, że ta ustawa nie dotyczy działań trwale upamiętniających osoby, instytucje, wydarzenia o charakterze religijnym itd. W związku z tym należałoby stwierdzić, że powieszenie tych banerów okolicznościowych nie stoi w sprzeczności z ustawą, a jeśli stoi w sprzeczności z uchwałą, tzn. że uchwała jest niezgodna z ustawą. To też pewnie będzie przedmiotem odwołania KK NSZZ Solidarność - zaznaczył Michał Ossowski.

"5 lutego została nałożona kara, a 17 stycznia stwierdzono zdjęcie tych banerów, czyli de facto kara została nałożona już po zdjęciu tych banerów (...) To jest bardzo dziwne i bardzo przykre jednocześnie, że miasto, które identyfikuje się z Solidarnością, nie jest w stanie uznać, że obchody 40-lecia Solidarności są też promocją dla samego miasta, a miasto robi tutaj jakąś antypromocję, bo też chciałbym przypomnieć, że banery i różnego rodzaju iluminacje wisiały w wielu miastach Polski, nigdzie nie było problemów, m.in. w Warszawie, gdzie też obowiązuje uchwała. Jest mural na budynku Solidarności, były iluminacje na wodospadzie Niagara, na statui Chrystusa Zbawiciela w Rio de Janeiro i w wielu miejscach na świecie, i nikomu do głowy nie przyszło, żeby robić z tego tytułu problem. Przyszło to do głowy władzom Gdańska, więc chyba nie można tego inaczej tłumaczyć niż złośliwością, próbą wywołania wojny czy brakiem panowania nad negatywnymi emocjami, które towarzyszą władzom miasta, jeśli chodzi o Solidarność" - uznał redaktor naczelny "TS".

"Władze Gdańska mają problemy tożsamościowe. Jest hasło: «Nie ma wolności bez solidarności». Czy miejski ratusz ma coś przeciwko tej znanej myśli? Przypominam, że nie jest to slogan reklamowy, wiszący dla zysku, tylko historyczne wspomnienie zrywu solidarnościowego. Nie od dziś wydaje mi się, że władzom Gdańska bliżej jest do przeszłości zupełnie innej, nie tej polskiej. Stąd biorą się problemy, które nawet tu obserwujemy. Jest przyzwolenie na jakieś inne manifestowanie przeszłości Gdańska. Przypominam, że Gdańsk jednak w znacznej historycznej części należał do Polski i wiele zabytków jest z czasów panowania polskich królów tu, nad Zatoką Gdańską" - mówił kompozytor i felietonista Lech Makowski.

"Trudno mi pojąć, dlaczego i w sprawach Solidarności, zwłaszcza jeśli chodzi o ECS i o jego konflikt ukryty ze związkami zawodowymi Solidarność i w sprawach Westerplatte, które przecież było w gestii miasta Gdańska i było potwornie zaniedbane, i w kwestii Muzeum II Wojny Światowej (...) próbuję jakąś serię wydarzeń przypomnieć, gdzie władze miasta Gdańska zajmowały się bardziej europejskim spojrzeniem, a może nawet niemieckim konkretnie, na to, co się dzieje w mieście, a te hasła jakoś im wyjątkowo przeszkadzają". - dodał

Radio Gdańsk

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Od marca renty i emerytury wyższe o ponad 4 proc.

  • Kategoria: Branże
Od marca renty i emerytury wyższe o ponad 4 proc.

1 marca Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpoczął waloryzację rent i emerytur. Wszystko dzieje się z urzędu, nie ma więc potrzeby składnia żadnych wniosków. Świadczenia wrosną o ponad 4 proc. Minimalna emerytura jest teraz wyższa o 50,88 zł.

Waloryzacja procentowa polega na pomnożeniu świadczenia z lutego w kwocie brutto przez wskaźnik, który w tym roku wynosi 104,24 proc. Wysokość wskaźnika waloryzacji zależy od wzrostu cen towarów i usług oraz od wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w Polsce. Jeśli, wiec na przykład w luty świadczenie wyniosło 2000 zł brutt, to w marcu wzrasta ono do 2084,80 zł.

Świadczeniobiorcy nie muszą składać wniosku, bo ZUS przeprowadza całą procedurę waloryzacji z urzędu. Każdy emeryt i rencista otrzyma z ZUS decyzję o nowej wysokości swojego świadczenia

Waloryzacji podlegają świadczenia długoterminowe: emerytury, renty z tytułu niezdolności do pracy, renty rodzinne, nauczycielskie świadczenia kompensacyjne, a także dodatki do tych świadczeń, np. dodatek pielęgnacyjny czy dodatek dla sierot zupełnych, świadczenia i zasiłki przedemerytalne oraz renty socjalne. Waloryzacja obejmuje świadczenia przyznane do końca lutego 2021 roku.

W związku z waloryzacją wzrosła między innymi minimalna emerytura. Otrzymują ją osoby, które zgromadziły niewiele składek emerytalnych, ale mają długi staż ubezpieczeniowy (kobiety – co najmniej 20 lat, mężczyźni – co najmniej 25 lat). Od 1 marca minimalna emerytura wynosi 1250,88 zł brutto, czyli o 50,88 zł więcej niż dotychczas.

Tak samo wzrosła minimalna renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renta rodzinna i renta socjalna. 1250,88 zł wynosi również świadczenie Mama 4 plus dla osób, które nie mają emerytury lub renty. Minimalna renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy to od marca 938,16 zł. Świadczenie przedemerytalne wzrosło do 1262,34 zł. Dodatek pielęgnacyjny wynosi teraz 239,66 zł.

Regionalny Rzecznik Prasowy ZUS województwa pomorskiego Krzysztof Cieszyński

Czytaj całość...

Piotr Duda: Decyzja Gdańska ws. nałożenia kary na "S" w roku jej 40-lecia jest skandaliczna

  • Kategoria: Kraj
Piotr Duda: Decyzja Gdańska ws. nałożenia kary na "S" w roku jej 40-lecia jest skandaliczna

- Nigdy byśmy nie przypuszczali, że za promocję 40-lecia Solidarności, promocję historii i miasta Gdańska, i to z naszych składkowych pieniędzy, będziemy karani przez władze miasta karą w wysokości 50 tys. zł - mówił przewodniczący NSZZ Solidarność Piotr Duda podczas konferencji prasowej poświęconej nałożeniu na Solidarność kary za rozwieszenie banerów z okazji 40-lecia Związku.

Z informacji do których dotarł portal Tysol.pl wynika, iż Gdański Zarząd Dróg i Zieleni w imieniu władz miasta Gdańska nałożył na “Solidarność” karę 50 tys. zł. za banery z okazji 40-lecia “Solidarności”, w tym ze słowami Papieża Jana Pawła II. 

Czytaj więcej: Miasto Gdańsk nałożyło na Solidarność karę 50 tys. zł za banery z okazji 40-lecia Solidarności

Właśnie tej sprawie poświęcona była konferencja prasowa, zwołana przez przewodniczącego NSZZ Solidarność Piotra Dudę we wtorek.
 

Decyzja Zarządu Dróg i Zieleni jest skandaliczna. Na Komisję Krajową nałożono karę przekraczającą kwotę 50 tys. złotych. Za to, że ośmieliliśmy się dbać o historię, promowanie miasta Gdańsk nie tylko w Polsce, ale i na świecie, że promujemy 40-lecie powstania Solidarności, słowa Ojca Świętego Jana Pawła II - "Nie ma wolności bez Solidarności". A przecież to tutaj w Gdańsku, na Zaspie, 12 czerwca 1987 roku Ojciec Święty mówił, że "pracownik dla pracownika, człowiek dla człowieka, nigdy nie może być towarem".

Jest nam tym bardziej przykro, że ta decyzja Zarządu Dróg i Zieleni jest decyzją tak faktycznie miasta Gdańsk, bo przecież pani prezydent Aleksandra Dulkiewicz nadzoruje spółkę Zarządu Dróg i Zieleni. Ale może trochę historii: co roku na budynku Komisji Krajowej, przy okazji kolejnych uroczystości wywieszane są billboardy - czy przy okazji rocznic Grudnia 70, czy Stanu Wojennego. Wywieszamy je, aby było ku pamięci. Piękne miejsce, stykające się z placem Solidarności, z placem Trzech Krzyży, gdzie zamordowano Stoczniowców, bramą nr 2. Mnóstwo wycieczek, nie tylko z naszego kraju, ale i całego świata. Rok 40-lecia był dla nas bardzo trudny, bo planowaliśmy wiele wspaniałych wydarzeń, ale ze względu na pandemię koronawirusa musieliśmy działać zupełnie inaczej. Postanowiliśmy, jak co roku, powiesić bannery, te dla nas najprostsze, ale najważniejsze. Czyli cytując Ojca Świętego, który był i jest duchowym przywódcą Solidarności. Te słowa "nie ma wolności bez Solidarności", które były bardzo ważne w trakcie strajków robotników, górników, a także słowa "człowiek rodzi się i żyje wolnym", czyli słowa spisane z murów stoczniowych, których już nie ma, gdzie Stoczniowcy napisali farbą. To było motto przewodnie 40-lecia. 

Nigdy byśmy nie przypuszczali, że za taką promocję 40-lecia Solidarności, promocję ze składkowych pieniędzy, bo chcę przypomnieć, że wykonanie tych billboardów kosztowało nas 17 tys. zł. Nigdy byśmy nie przypuszczali, że za to będziemy karani kwotą 50 tys. zł. 

Urzędnicy Zarządu Dróg i Zieleni przyszli na wizję lokalną, powiedzieli, że albo to ściągniemy, albo będą kary. 23 grudnia ponownie zawitali, poinformowali o nałożeniu kar. Jesteśmy tym zdziwieni, bo te kary na kwotę 50 tys. zł, są tylko za kilkanaście dni - od 12-tego, do dwudziestego któregoś grudnia. A te billboardy proszę państwa wiszą od początku lutego. Jakby policzono karę od początku lutego, to by kwota nie wynosiła 50 tys. zł, ale 1 milion 100 tys. złotych! W uzasadnieniu napisano: "strona z naruszenia czerpała korzyści, reklamując prowadzoną przez siebie działalność, a przedmiotowa tablica reklamowa w formie banneru reklamowego została usunięta dopiero po 17 dniach od wszczęcia postępowania ws. wymierzenia kary za umieszczenie tablicy reklamowej niezgodnej z przepisami uchwały krajobrazowej, z czego to czerpano korzyści dla podmiotu".

Szanowni Państwo, ze składek związkowych od wielu lat organizujemy uroczystości nie tylko w Gdańsku, ale wielu miastach naszego kraju. I w tych innych miastach, niezależnie od barw politycznych, możemy ze sobą współpracować, organizować wspólnie uroczystości. W Gdańsku się nie da.

Jak jest logo 40-lecia Podpisania Porozumień Sierpniowych wykonane przez miasto, to może wisieć. Jak jest billboard z logiem 40-lecia NSZZ Solidarność nie może wisieć, trzeba ukarać. To sytuacja dla nas kuriozalna i nie do przyjęcia. Odwołaliśmy się od tej decyzji, mamy nadzieję, że przyniesie to skutek pozytywny, nie mamy zamiaru płacić. W grudniu 2019 roku jako prezydium Komisji Krajowej byliśmy w Watykanie na prywatnej audiencji u Ojca Świętego Franciszka. W tym samym dniu na audiencji generalnej na pl. św. Piotra była także pani Dulkiewicz, usiłując wręczyć Ojcu Świętemu zaproszenie na uroczystości 40-lecia powstania NSZZ Solidarność. Nie żadne 40-lecie Porozumień Sierpniowych, tylko powstania "S", bo Porozumienia nie były podpisywane nie tylko w sierpniu, ale także w lipcu i sierpniu. Zatem władze miasta z jednej strony zapraszają na uroczystości Papieża Franciszka, z drugiej chcą karać Związek za to, że cytuje i promuje słowa Jana Pawła II. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Nie chcieliśmy się skarżyć, mówić, że miasto rzuca nam miasto kłody pod nogi. Ale skoro jesteśmy na tej konferencji, trzeba powiedzieć troszkę o historii. Jeśli państwo nie wiecie, to co roku Zarząd Regionu Gdańskiego otrzymuje fakturę do zapłaty za zużycie gazu przy pomniku Solidarności, jeśli chcemy zapalić znicz, czy to na uroczystości sierpniowe, czy grudniowe. Miasto nic nie wspiera, nic nie pomaga, a jeszcze przysyłają faktury za zużycie gazu na uroczystościach. 

Z 30 na 31 sierpnia ubiegłego roku przed głównymi uroczystościami. Co roku, od wielu lat, delegacja Solidarności spotyka się przed Bramą nr 2. Tam jest mnóstwo osób, prezydent, premier, musi być zachowane bezpieczeństwa, bo w dobie pandemii koronawirusa nie chcieliśmy wystąpień na Sali BHP, ale w plenerze. Oczywiście w tym miejscu zrobiono wejście na strefę społeczną, organizowaną przez miasto. W miejscu, w którym od lat staliśmy. Mało tego, wybudowano małą scenę zasłaniając bramę nr 2 wiedząc o tym, że tam będziemy składać kwiaty. Czy można coś więcej powiedzieć, że to po prostu były złośliwości? Już nie mówiąc o wystawie orgnizowanej wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej "Tu rodziła się Solidarność". Wystawa zjechała kilkadziesiąt miast i nie było żadnych problemów. Ale w Gdańsku nie wyrażono zgody, by wystawa stanęła na placu Solidarności. Przyjęliśmy wtedy wspólne stanowisko z szefem IPN-u Jarosławem Szarkiem i wtedy łaskawie pani prezydent wyraziła zgodę na wystawę. 

Ja tego wszystkiego nie rozumiem. Jesteśmy, jako NSZZ Solidarność, kustoszem historii. Staramy się dbać o tę historię, na początku lat 90-tych byliśmy sami, robiliśmy wszystko z naszych składek. I za to mamy być karani? Tylko dlatego, bo na naszych materiałach nie ma loga miasta, tylko logo Solidarności? To naprawdę przykre. Miasto powinno wspierać, skoro nie chce wspólnie z nami organizować uroczystości, to chociaż niech nie próbuje przeszkadzać. Teraz nadrabiamy ten stracony czas, ten grzech zaniechania z początku lat 90-tych, gdzie to Niemcy mówili, że Mur Berliński doprowadził do wolności w Europie. Nie. To NSZZ Solidarność, porozumienia w Świdniku, Lublinie, Szczecinie, Gdańsku, Jastrzębiu i Dąbrowie Górniczej doprowadziły do tego, że żyjemy dzisiaj w wolnym kraju. Później strajki robotników, hutników, stoczniowców, w 1988 r., pod pięknym hasłem Ojca Świętego "nie ma wolności bez Solidarności".

- mówił przewodniczący Piotr Duda. 

Wkrótce więcej informacji.


www.tysol.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Debaty dotyczące Krajowego Planu Odbudowy

  • Kategoria: Branże
Debaty dotyczące Krajowego Planu Odbudowy

W dniach 2, 4 i 9 marca  2021 odbędą się trzy debaty dotyczące obszarów wsparcia w Krajowym Planie Odbudowy;

• 2.03 – Zielona energia i zrównoważona mobilność         
• 4.03 – Zwiększenie dostępu i wzmocnienie jakości funkcjonowania systemu ochrony zdrowia          
• 9.03 – Odporna i konkurencyjna gospodarka oraz Transformacja cyfrowa - (zmiana terminu z 26 lutego br).

Projekt Krajowego Planu Odbudowy jest dostępny na stronie: www.kpo.gov.pl (projekt został rozesyłany przez Biuro Eksperckie, Dialogu i Polityki Społecznej NSZZ „S” do struktur regionalnych i branżowych z terminem konsultacji do dnia 19.03 br.) www.gov.pl

kzd

Czytaj całość...

Obchody Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

  • Kategoria: Regiony
Obchody Narodowego Dnia Pamięci "Żołnierzy Wyklętych"

Dzisiaj na cmentarzu garnizonowym w Gdańsku w Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych związkowcy z Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” wspólnie z zastępcą przewodniczącego KK Bogdanem Bisiem, złożyli kwiaty na grobach "Inki" i "Zagończyka".

Siedemdziesiąt lat temu - 1 marca w 1951 roku - strzałem w tył głowy wykonano egzekucję na czterech członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. Data ta stała się przyczynkiem do powołania Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Z inicjatywą ustawodawczą w sprawie uchwalenia nowego święta wystąpił w 2010 roku Prezydent RP Lech Kaczyński. Parlament ustanowił święto rok później.

Dzisiaj zaplanowano odznaczenie przez prezydenta Andrzeja Dudę żołnierzy niezłomnych, uroczystości na "Łączce" Wojskowych Powązek i odsłonięcie tablicy poświęconej członkom IV Zarządu "WiN" w Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

pm

Czytaj całość...

Podwyżki w fabrykach FCA Poland

  • Kategoria: Branże
Podwyżki w fabrykach FCA Poland
450 zł brutto podwyżki i 1,8 tys. zł brutto dodatkowej premii – to najważniejsze zapisy porozumienia płacowego podpisanego 23 lutego w fabrykach Fiat Chrysler Automotive Poland w Tychach i FCA Powertrain w Bielsku-Białej. Wyższe pensje wpłyną na konta pracowników do 10 marca.
 
Jak informuje Wanda Stróżyk, przewodnicząca „Solidarności” w Fiacie, wraz z wynagrodzeniem za luty wypłacona zostanie także jednorazowa premia w wysokości 1,8 tys. zł, stanowiąca rekompensatę za brak podwyżek w ciągu czterech ostatnich miesięcy.
 
Wanda Stróżyk podkreśla, że pracownicy obydwu fabryk długo czekali na wzrost płac, ale z wysokości podwyżek „Solidarność” nie jest zadowolona. – To oczywiście nie jest mała kwota, z czego zdajemy sobie sprawę, ale wynagrodzenia w naszych zakładach w dalszym ciągu pozostają mało konkurencyjne w stosunku do zarobków w innych firmach motoryzacyjnych – mówi przewodnicząca „S”. – Podjęliśmy decyzję o podpisaniu tego porozumienia z tego względu, że inne organizacje związkowe tak zrobiły i nie były zainteresowane prowadzeniem dalszych negocjacji z pracodawcą. My chcielibyśmy doprowadzić do tego, by minimalna płaca zasadnicza w FCA, czyli bez premii, wynosiła 3,6 tys. zł brutto – dodaje.
 
Na 450 zł podwyżki będzie się składało podniesienie stawek zasadniczych i miesięcznych premii regulaminowych, które w obydwu zakładach są zróżnicowane. W FCA Poland w Tychach, gdzie premia wynosi 18 proc., stawki godzinowe wzrosną o 2,27 zł brutto. Z kolei w FCA Powertrain w Bielsku-Białej stawki godzinowe będą wyższe o 2,37 zł brutto, ponieważ w tej spółce premia jest niższa. 
 
To znacznie mniej niż domagała „Solidarność”. Najważniejszy postulat związku dotyczył podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych o 5 zł za godzinę od września zeszłego roku. Swoje żądania w trybie sporu zbiorowego reprezentanci „S” przedstawili pracodawcy 21 stycznia. Po siedmiu dniach, zgodnie z przepisami, w FCA Poland rozpoczął się spór zbiorowy.
 
W FCA Poland w Tychach zatrudnionych jest ok. 2,4 tys. pracowników, natomiast w FCA Poland Powertrain w Bielsku-Białej pracuje 1,1 tys. osób.
 
www.solidarnosckatowice.pl
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.