Menu
  • Polski (PL)

W tej trudnej chwili łączymy się z Tobą w modlitwie

  • Kategoria: Kraj
W tej trudnej chwili łączymy się z Tobą w modlitwie

Piotrowi Dudzie, przewodniczącemu Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, najszczersze kondolencje z powodu śmierci Mamy składa Prezydium KK.
 

Naszemu Koledze i Przyjacielowi
Piotrowi Dudzie
Przewodniczącemu Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

szczere wyrazy współczucia
po śmierci

Mamy

składa Prezydium Komisji Krajowej

W tej trudnej chwili łączymy się z Tobą i Twoimi bliskimi w żalu i modlitwie


 

Czytaj całość...

Symboliczne zakończenie rozbudowy fabryki Volkswagen Poznań

  • Kategoria: Branże
Symboliczne zakończenie rozbudowy fabryki Volkswagen Poznań

Po pięciu latach intensywnych inwestycji w infrastrukturę i modernizację zakładu, symbolicznym przecięciem wstęgi przy głównej bramie fabryki na ulicy Solidarności – dawniej Smołdzinowskiej – zakończono proces rozbudowy fabryki Volkswagena w Poznaniu. Wstęgę wspólnie przecięli przedstawiciele zarządu spółki Dietmar Mnich i Jolanta Musielak, przedstawiciele pracowników – Przewodniczący OM NSZZ Solidarność Piotr Olbryś wraz z Jarosławem Lange Przewodniczącym wielkopolskich struktur NSZZ Solidarność oraz członkowie Rady Osiedla Antoninek -Zieliniec – Kobylepole.

„Wspólne przecięcie wstęgi, otwarcie bramy i nowej ulicy Solidarności to symboliczny gest ukazujący jak my wszyscy rozumiemy solidarność. To efekt dialogu i porozumienia na wszystkich płaszczyznach pomiędzy zarządem firmy, związkiem zawodowym i radą osiedla” – mówi Dietmar Mnich, prezes zarządu Volkswagen Poznań sp. z o.o. „Dzięki rozpoczętej w roku 2017 modernizacji i przebudowie, nie tylko jesteśmy teraz jedynym na świecie zakładem produkującym najnowszy model Volkswagen Caddy 5, ale również śmiało możemy konkurować z innymi fabrykami Grupy.”

Na przygotowanie i dostosowanie linii produkcyjnych do budowy samochodów nowej generacji, spółka przeznaczyła w ostatnich dwóch latach znaczne środki finansowe. W tym czasie fabryka w Antoninku zmieniła się nie do poznania. Pierwszy etap rozbudowy stanowiło zespolenie terenów fabryki, dotychczas przedzielonych drogą publiczną. Było to możliwe dzięki efektywnej współpracy i dialogowi sąsiedzkiemu, a od stycznia 2019 ulica Smołdzinowska znajdująca się na osiedlu Zieliniec stała się drogą wewnętrzną fabryki Volkswagen Poznań. Jednocześnie koncern zapewnił okolicznym mieszkańcom niezależne, alternatywne połączenie osiedla z ul. Warszawską. Poza przebudową i remontem 2 km ulic w obszarze osiedla Zieliniec, chodników i ścieżek rowerowych, przebudowane zostały także sieci energetyczna, wodociągowa, gazowa i sieć telekomunikacyjna. Wybudowano kanalizację deszczową, oświetlenie uliczne, sygnalizację świetlną, monitoring oraz zagospodarowano zieleń.

„Bardzo mnie ucieszyła wiadomość, że fragment starej ul. Smołdzinowskiej leżący obecnie na terenie VWP, nazwano ulicą Solidarności. Chociaż ten fakt ma wymiar symboliczny, to jednak odzwierciedla chęć współpracy fabryki VWP z mieszkańcami naszego osiedla. Ta współpraca nie zawsze była łatwa i prosta, ale jako Przewodniczący Rady Osiedla nie mogę jej nie zauważyć i pominąć.” komentuje Mieczysław Wachowiak, Przewodniczący Rady Osiedla Antoninek-Zieliniec_Kobylepole i dodaje „Solidarność, to idea która przyniosła nam wolność i demokrację, co znaczy dla każdego Polaka, nie muszę o tym mówić. Solidarna współpraca miedzy Radą Osiedla, mieszkańcami a fabryką VWP pozwoliła na rozbudowę zakładu w Antoninku, a ja jako mieszkaniec Poznania cieszę się z tego podwójnie, bo wiem, iż dobrze prosperujący VW Poznań to miejsca pracy dla mieszkańców oraz podatki zasilające budżet miasta, a tym samym nasz, skromny budżet Rady Osiedla. Życzę nam wszystkim, aby ta współpraca była kontynuowana i poszerzona o kolejne dziedziny życia społecznego a fundamentem jej był zawsze wzajemny dialog i zrozumienie.”

Drugim etapem rozbudowy było zbudowanie nowej hali logistycznej wraz z zapleczem, którą ukończono po zaledwie 13 miesiącach prac. Dzięki temu zyskano blisko 46 tys. m2 powierzchni mogącej pomieścić 10 tys. pojemników z częściami do produkcji Caddy i T6.1, wśród nich silniki, resory, szyby boczne, tapicerka drzwi, ściany grodziowe, zbiorniki paliwa. Obok przestrzeni magazynowej i zamkniętej strefy przyjęć towarów, w nowo wybudowanym budynku znalazła się także przestrzeń socjalno-administracyjna. Nowy obiekt pozwoli firmie na integrację powierzchni logistycznych, znajdujących się do tej pory się poza terenem zakładu. Ostatnim, a zarazem kluczowym etapem inwestycji była rozbudowa hali spawalni. Ma ona w tej chwili powierzchnię ponad 14 000 m2 i kubaturę blisko 200.000 m3. Wewnątrz zainstalowano 450 wielofunkcyjnych robotów, których zadaniem jest wykonywanie powtarzalnych procesów produkcyjnych przy precyzyjnej budowie karoserii Caddy piątej generacji.

Piotr Olbryś, Przewodniczący OM NSZZ Solidarność Volkswagen Poznań „Dzisiejsza uroczystość jest dla nas ważna z kilku powodów. Po pierwsze jest ona zwieńczeniem kilkuletnich prac nad rozbudową naszego zakładu, która ma duży wpływ na zabezpieczenie Pracowników Volkswagen Poznań w przyszłości. Była ona również niezbędna, aby rozpocząć seryjną produkcję naszego nowego modelu Caddy 5. Samochód ten to najbardziej zaawansowany technicznie produkt produkowany w zakładzie a dzięki poczynionym inwestycjom jesteśmy lepiej, jako Załoga, przygotowani na przyszłość. Jednakże ta uroczystość to również pewien aspekt symboliczny. Związek zawodowy Solidarność jest w zakładzie od samego początku, tak więc od samego początku współtworzyliśmy, jako pracownicy, to przedsiębiorstwo. Co ważne, nasza współpraca przebiegała zawsze w duchu dialogu i zrozumienia obydwu stron. Myślę, że ta uroczystość to potwierdzenie dobrego dialogu i kultury naszego przedsiębiorstwa.”

Ostatnie miesiące to dopełnienie wszystkich inwestycji. W tym czasie uruchomiono nową bramę wjazdową od ul. Warszawskiej, przy której odbyła się dzisiejsza uroczystość, ulica Solidarności zyskała nową nawierzchnię, nasadzono zieleń, zbudowano nowy parking od ulicy Leśnej, nowy parking rowerowy dla pracowników od ul. Warszawskiej oraz rozbudowano infrastrukturę do ładowania samochodów elektrycznych.

www.tysol.pl

 

Czytaj całość...

41. rocznica Strajku Lubelskich Kolejarzy

  • Kategoria: Branże
41. rocznica Strajku Lubelskich Kolejarzy

W Lublinie odbyły się obchody 41. rocznicy strajku lubelskich kolejarzy. Protest przeciwko władzy komunistycznej trwał od 16 do 19 lipca 1980 roku i był pierwszym tak dużym protestem kolejarskim w historii PRL. Pierwszego dnia protestu strajkowało blisko 800 osób. Następnie zastrajkował cały węzeł – w sumie ponad 3,5 tysiąca kolejarzy.

– Kolejarze mieli bardzo złe warunki pracy – mówił podczas uroczystości na terenie lubelskiej lokomotywowni prezes zarządu PKP S.A. Krzysztof Mamiński. – Protest wymagał determinacji i odwagi. Wtedy zorganizować strajk, odmówić pracy, sformułować postulaty i wygrać je, nie dając się sprowokować władzy, to była nie tylko wielka odwaga, ale i mądrość – dodał Mamiński. Uroczystości zgromadziły kolejarzy, mieszkańców Lublina, a także przedstawicieli władz rządowych i samorządowych.

– Tu wszystko się zaczęło – zaznaczył sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera. – Gdyby nie Lublin, być może nie doszłoby do strajków w 1980 roku, bo zawsze gdzieś jest ten punkt zapalny. W tym wypadku punkt zapalny był tutaj. Między innymi kolejarze zaczęli to, co potem zwieńczyło się powstaniem Solidarności – mówił Dera.

Prezydent Andrzej Duda w liście skierowanym do uczestników uroczystości podkreślił, że wydarzenia, które rozegrały się w tym miejscu w lipcu 1980 r. zasługują na pamięć, a ich bohaterowie na wdzięczność całego narodu. – Zatrzymanie lubelskiego węzła kolejowego dało niezwykle silny impuls wystąpieniom strajkowym w regionie, które wkrótce rozlały się na cały kraj – dodał prezydent.

www.tysol.pl

 

Czytaj całość...

"To karygodne, że Poczta Polska wykorzystuje furtkę, podpisując umowy z dużymi sieciami jak Biedronka"

  • Kategoria: W mediach
"To karygodne, że Poczta Polska wykorzystuje furtkę, podpisując umowy z dużymi sieciami jak Biedronka"

Poczta Polska poinformowała o podpisaniu umowy z właścicielem sieci sklepów Biedronka. W związku z tym w niehandlową niedzielę 18 lipca otwartych było kilkadziesiąt sklepów tej sieci. Na temat omijania przez kolejne sieci sklepów ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę w „Głosie pracownika” mówił Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Alfred Bujara przypomniał, że handlowa Solidarność od trzech lat apeluje do rządu i parlamentarzystów o uszczelnienie ustawy. – Po prostu wiedzieliśmy, do czego dojdzie, że z czasem coraz więcej pracodawców będzie wykorzystywać lukę, umożliwiającą uznanie za placówkę pocztową. Wyjaśnię tylko, że w „naszej” ustawie nie było czegoś takiego jak dopuszczenie placówki pocztowej do handlu w niedzielę. Uważaliśmy, że jest to placówka usługowa, a nie handlowa. Niestety, tak się stało, a dzisiaj również Poczta Polska wykorzystuje tę furtkę, podpisując umowy między innymi z dużymi sieciami jak Biedronka. To karygodne – mówił.

Przewodniczący wyjaśniał, które pojęcia należy doprecyzować. – Uszczelnienie dotyczy przede wszystkim doprecyzowania definicji „przeważającej działalności”, która dotyczyłaby placówki pocztowej, która w 50 proc. sprzedaje swoje usługi pocztowe, wynikające z prawa pocztowego. W nowelizacji znajdzie się również definicja „najbliższej rodziny”. Przedsiębiorca będzie mógł, tak, jak do tej pory, stanąć za ladą z najbliższą rodziną, której definicja znajdzie się w ustawie – zapewniał.

Gość Radia Gdańsk mówił, że Solidarność znalazła poparcie Kongregacji Przemysłowo-Handlowej, a także Naczelnej Rady Zrzeszeń Handlu i Usług. – To są ci mali kupcy, którzy liczyli na to, że ustawa pozwoli im w niedziele odbić się od strat tygodniowych, bo dzisiaj jest trudno konkurować z wielkimi sieciami. I tak się stało na początku. Polska Izba Handlu również pozytywnie ocenia funkcjonowanie tej ustawy, to, że ona pomaga drobnym kupcom, którzy dzisiaj są na pozycji przegranej. Dzisiaj w Polsce jest już tylko 20 proc. rodzimego handlu, a niedawno było 50 proc. Małe podmioty są wypierane przez kapitał międzynarodowy – podkreślał.

Audycja „Głos pracownika” powstaje we współpracy z „Tygodnikiem Solidarność”.

Czytaj całość...

Jakie podwyżki w służbie zdrowia?

  • Kategoria: Branże
Jakie podwyżki w służbie zdrowia?

Najpóźniej do 10 sierpnia na konta pracowników zatrudnionych w placówkach medycznych wpłyną wyższe wynagrodzenia. To efekt nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, która weszła w życie 1 lipca. Zgodnie z jej zapisami podwyższone zostały współczynniki pracy przypisane poszczególnym grupom zawodowym.

Minimalne gwarantowane wynagrodzenia dla poszczególnych grup pracowników są obliczane jako iloczyn współczynnika pracy i przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej z poprzedniego roku. W 2020 roku było to 5167,47 zł brutto. To oznacza, że np. farmaceuta, diagnosta laboratoryjny czy fizjoterapeuta posiadający wyższe wykształcenie i specjalizację nie może mieć podstawy wynagrodzenia niższej niż 5478 zł brutto. Dla osób z wyższym wykształceniem, ale bez specjalizacji, przewidziano podstawę wynagrodzenia na poziomie 4186 zł brutto. Z kolei dla osób ze średnim wykształceniem, jest to 3772 zł brutto. Dla porównania – jak informuje Joanna Lukosek – w zeszłym roku było to analogicznie: 5164 zł brutto, 3590 zł brutto i 3147 zł brutto, przy czym w tej ostatniej grupie obok osób ze średnim wykształceniem znajdowali się także pracownicy po studiach licencjackich.

W ocenie Krzysztofa Powałowskiego, przewodniczącego „Solidarności” w Górnośląskim Centrum Rehabilitacji w Reptach, podwyżki to krok w dobrym kierunku, ale oczekiwania części środowiska, były nieco wyższe. – Fizjoterapeutów jest za mało, nie możemy się skupić na pracy z jednym pacjentem, tylko biegamy od chorego do chorego. Podnoszenie wynagrodzeń w służbie zdrowia to trochę jak wyścig z czasem i próba zachęcania pracowników medycznych, do tego żeby nie uciekali do innych pracodawców lub na emerytury – mówi szef „S” w GCR.

Spore dysproporcje
W zależności od wykształcenia ustalone zostały także wynagrodzenia zasadnicze pielęgniarek i położnych. Joanna Lukosek, wiceprzewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność” w Katowicach zwraca uwagę, że w efekcie pielęgniarki wykonujące taką samą pracę, otrzymują znacznie zróżnicowane wynagrodzenia. Ich zasadnicze wynagrodzenia – podobnie jak m.in. fizjoterapeutów – wahają się od 3772 zł do 5478 zł. Jak wynika z danych przekazanych przez resort zdrowia, w placówkach objętych zapisami ustawy „podwyżkowej” istnieje blisko 200 tys. etatów pielęgniarskich, z czego blisko 160 tys. dotyczy osób ze średnim wykształceniem, czyli znajdujących się w grupie, w której podstawowe zarobki wynoszą 3772 zł brutto. – Stąd bierze się niezadowolenie pielęgniarek, które wykonują takie same czynności, co ich koleżanki po studiach, ale kształciły się w poprzednim systemie edukacji i skończyły licea pielęgniarskie, a nie studia licencjackie czy wyższe. Praktycznie rzecz biorąc wartość ich pracy jest taka sama – mówi Lukosek. Wiceprzewodnicząca RSOZ NSZZ „S” przypomina, że dysproporcje powstały już na etapie tworzenia ustawy „podwyżkowej”, czyli w 2017 roku i cały czas bardzo trudno je zniwelować. – Na tę kwestię „Solidarność” zwraca uwagę od początku – dodaje.

Ratownicy podzieleni
– Problem polega na tym, że idziemy we współczynniki, a nie w zakresy obowiązków – mówi Łukasz Fica, szef „Solidarności” w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Katowicach i członek prezydium Krajowej Sekcji Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ „S”. – W karetce osoba ze średnim wykształceniem posiada takie same zadania i kompetencje co osoba z tytułem magistra. Takie dzielenie ludzi mija się z celem – podkreśla Fica. – Część ratowników medycznych to osoby ze średnim wykształceniem, które ukończyły szkoły policealne, pozostali posiadają studia licencjackie. W polskim systemie edukacji nie ma możliwości skończenia studiów magisterskich na kierunku ratownictwo medyczne. Pielęgniarka z magistrem i specjalizacją ma ponad 5478 zł brutto, ratownik ze średnim wykształceniem 3772 zł brutto. To musi doprowadzić do buntów w ratownictwie – dodaje.

Zapisy ustawy dotyczą pracowników medycznych, czyli takich, którzy mają bezpośredni kontakt z pacjentami. W tej grupie znajdują się także salowe i sanitariusze, których wynagrodzenie zasadnicze nie może być niższe, niż 3048 zł brutto. Jak wynika z szacunków resortu zdrowia, osoby te zyskały średnio ok. 700 zł brutto. – Ci pracownicy od lat zarabiali najmniej, wreszcie ten problem został dostrzeżony – podkreśla Joanna Lukosek.

Co z pracownikami niemedycznymi?
Związkowcy zwracają uwagę, że wciąż nie doprecyzowano kwestii pracowników niemedycznych. Chodzi o dwie grupy pracowników: administrację i obsługę oraz personel pomocniczy m.in konserwatorów, portierów, czy kucharki. – Naszym zadaniem jest bronienie tych ludzi, wśród nich mamy wielu członków – podkreśla Krzysztof Powałowski.

Zgodnie z zapisami ustawy „podwyżkowej” w porozumieniu płacowym podpisanym ze stroną społeczną, bądź w zarządzeniu wydanym przez dyrektora placówki powinny się znaleźć także zasady podwyższenia wynagrodzeń tych osób. Niestety, nie uwzględniono współczynników pracy, według których wynagrodzenia pracowników niemedycznych miałyby zostać obliczone. – Wykształcenie tych pracowników, ich przygotowanie do zawodu, np. osób zajmujących się kadrami i płacami, także powinno znaleźć odzwierciedlenie w wysokości wynagrodzeń i podwyżek – zaznacza Joanna Lukosek.

www.solidarnosckatowice.pl

 

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.