Szef opolskiej „S”: Nie ma naszej zgody na niszczenie polskiej gospodarki

– Polski rząd nie słucha strony społecznej, a jego liczne decyzje działają na szkodę naszego społeczeństwa. Dzisiaj głośno mówimy DOŚĆ. Nie ma naszej zgody na niszczenie polskiej gospodarki – oświadczył Dariusz Brzęczek, przewodniczący Regionu Śląsk-Opolski NSZZ „Solidarność”, zapraszając na manifestację Solidarności, która odbędzie się za dwa dni w stolicy.

Co musisz wiedzieć:

  • Za dwa dni rozpocznie się w Warszawie manifestacja Solidarności pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. 
  • Podczas demonstracji związkowcy będą domagać się od senatorów rozpisania referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. 
  • – Żądamy oddania głosu społeczeństwu w tak niezwykle ważnej sprawie, która dotyczy każdego z nas, jaką jest polityka klimatyczna UE – podkreślił przewodniczący opolskiej Solidarności. 

„Eurokraci ślepo kontynuują ideologię Zielonego Ładu” 

Przewodniczący Zarządu Regionu Śląsk-Opolski NSZZ „Solidarność” Dariusz Brzęczek zaapelował o udział w manifestacji Solidarności pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków”. Odbędzie się ona 20 maja o godzinie 12:00 na placu Zamkowym w Warszawie. 

Z jednej strony demonstracja będzie stanowiła wyraz poparcia dla prezydenckiej inicjatywy rozpisania referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Z drugiej natomiast związkowcy będą chcieli zamanifestować swoje niezadowolenie wobec polityki prowadzonej przez obecny rząd, w tym braku dialogu ze stroną społeczną. 

Z dnia na dzień przybywa liczba likwidowanych zakładów pracy. Obserwujemy proces masowych zwolnień pracowników, który doprowadził do sytuacji, że dzisiaj w Polsce mamy milion bezrobotnych. Eurokraci ślepo kontynuują ideologię Zielonego Ładu, która niszczy polski przemysł, polskie rolnictwo, gospodarkę leśną, ale przede wszystkim doprowadza do zubożenia polskiego społeczeństwa

– mówi Dariusz Brzęczek, szef opolskiej Solidarności, na nagraniu zamieszczonym na Facebooku. 

Na dodatek schematycznie jest niszczony dialog społeczny. Polski rząd nie słucha strony społecznej, a jego liczne decyzje działają na szkodę naszego społeczeństwa. Dzisiaj głośno mówimy DOŚĆ. Nie ma naszej zgody na niszczenie polskiej gospodarki. Nie ma naszej zgody na deptanie godności człowieka. Nie ma naszej zgody na łamanie praw pracowniczych. Nie ma naszej zgody na lekceważenie społeczeństwa. Żądamy oddania głosu społeczeństwu w tak niezwykle ważnej sprawie, która dotyczy każdego z nas, jaką jest polityka klimatyczna UE

– oświadczył lider opolskiej Solidarności. 

Zadeklarował przy tym, że Solidarność będzie „bezwzględnie” wspierać prezydencką inicjatywę przeprowadzenia referendum w tej sprawie. 

O tym, czy do takiego referendum dojdzie, zadecydują ostatecznie polscy senatorowie. 

https://www.facebook.com/plugins/video.php?height=476&href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Freel%2F1567340545402242%2F&show_text=false&width=265&t=0

Kiedy może odbyć się referendum? 

Prezydent zaproponował, aby głosowanie w sprawie unijnej polityki klimatycznej odbyło się 27 września. 

Głos przeciwko realizacji tej polityki nie oznacza sprzeciwu wobec członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Oznacza natomiast zobowiązanie władz publicznych do prowadzenia aktywnej polityki w celu ochrony obywateli i gospodarki przed kosztami polityki klimatycznej – w tym poprzez działania na forum Unii Europejskiej, renegocjowanie regulacji, wykorzystywanie przez rząd dostępnych instrumentów prawnych oraz kompensowanie kosztów. Rząd samodzielnie dobiera instrumenty realizacji tego mandatu, stosowanie do bieżących uwarunkowań politycznych i prawnych

– czytamy w uzasadnieniu prezydenckiego wniosku. 

Referendum klimatyczne, jako bezpośrednie wyrażenie woli polskiego suwerena, nada polskiemu stanowisku w działaniach na poziomie Unii Europejskiej fundamentalną, niezaprzeczalną legitymację demokratyczną

– podkreślono w dokumencie. 

Przypomniano w nim także, że Raport Banku Pekao dotyczący wpływu pakietu „Fit for 55” na polską gospodarkę szacował łączny koszt transformacji dla Polski do 2030 roku na około 527,5 mld euro. 

Zwrócono też uwagę, że Unia Europejska odpowiada za zaledwie 6–7 procent światowych emisji gazów cieplarnianych, a w 2024 roku globalne emisje ponownie osiągnęły historyczny rekord. 

Emisje UE spadły o ok. 35 procent między 1990 a 2024 r., a globalne wzrosły o 63 proc. Oznacza to, że nawet wyjątkowo kosztowna redukcja emisji w Unii Europejskiej ma bardzo ograniczony wpływ na globalny poziom emisji, jeżeli w tym samym czasie produkcja i emisje rosną w innych częściach świata. Chiny w ciągu jednego roku zwiększają emisje o więcej, niż UE zdoła zredukować przez prawie 20 lat

– wskazano w uzasadnieniu. 

źródło: tysol.pl

Czytaj też...

Szef opolskiej „S”: Nie ma naszej zgody na niszczenie polskiej gospodarki

– Polski rząd nie słucha strony społecznej,…

czytaj więcej
Żyjemy coraz dłużej. Jak wpłynie to na wysokość przyszłych emerytur

Od początku kwietnia ZUS wylicza wysokość emerytur…

czytaj więcej
Stand Up Macieja Stuhra z 50% zniżką

Zapraszamy do Opola na Stand Up Macieja…

czytaj więcej
Sto tysięcy związkowców jedzie do Warszawy. Będzie protest przeciwko Zielonemu Ładowi

Zarząd Regionu Śląska Opolskiego Niezależnego Samorządnego Związku…

czytaj więcej
Strona korzysta
z plików Cookies.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie.