Firma z Namysłowa zmniejsza zatrudnienie. Z pracą może pożegnać się nawet co piąty pracownik

Zakład Diehl Controls z Namysłowa postanowił ograniczyć zatrudnienie. Przewodniczący zakładowej Solidarności przekazał, że z firmy odeszło już kilkudziesięciu pracowników.
Co musisz wiedzieć:
- Diehl Controls zajmuje się projektowaniem i produkcją elementów sterujących do urządzeń AGD.
- Firma zatrudnia w Namysłowie 900 pracowników i stopniowo zmniejsza zatrudnienie.
- Jak przekazał przewodniczący zakładowej Solidarności, z pracy odeszło już 50–60 pracowników.
- To kolejna zła wiadomość dla Namysłowa, gdzie z początkiem roku wygaszona została produkcja w Browarze Namysłów.
PDO w namysłowskim Diehl Controls
Pierwsze informacje o możliwej redukcji zatrudnienia pojawiły się w lutym i niestety okazały się prawdziwe. Zakład Diehl Controls w Namysłowie planuje zmniejszyć zatrudnienie o nawet 20 procent.
Przewodniczący zakładowej Solidarności Grzegorz Adamczyk powiedział, że na razie nie ma zwolnień grupowych, ale pracodawca zaproponował program dobrowolnych odejść: – Negocjowaliśmy go i uważam, że warunki są bardzo korzystne – ocenił związkowiec w rozmowie z „Nową Trybuną Opolską”.
PDO ma potrwać do końca roku i objąć jedną piątą załogi – około 150–200 pracowników. Ostateczna liczba będzie znana we wrześniu.
Grzegorz Adamczyk przekazał, że jak na razie z firmą pożegnało się około 50–60 pracowników. Z programu korzystają przede wszystkim osoby z prawem do emerytury.
Redukcja zatrudnienia prowadzona jest w miesięcznych transzach. Pracownicy sami ustalają z pracodawcą, w którym momencie chcą odejść
– zaznaczył związkowiec.
Powody redukcji
Szef zakładowej Solidarności stwierdził, że firmę z Namysłowa dobija nieuczciwa konkurencja, głównie z Chin oraz innych krajów, które „zalewają europejski rynek gotowymi produktami w segmencie artykułów gospodarstwa domowego”.
Produkcja tam jest tańsza nie tylko z powodu tańszej siły roboczej, ale przede wszystkim z powodu braku opłat środowiskowych
– zaznaczył przewodniczący Adamczyk.
Dodał, że namysłowska spółka ucierpiała też na skutek decyzji o zamknięciu dwóch zakładów Boscha w Niemczech.
My dostarczamy tam około 20 proc. naszej produkcji. Dlatego oberwaliśmy rykoszetem
– zaznaczył związkowiec.
źródło: tysol.pl







