Zmarł Czesław Gołaszewski (1945 – 2026)
Sierpień 1980 roku zastał go w toruńskim „Metronie”. W rodzącej się „Solidarności” dostrzegł nadzieję na lepsze jutro dla Polski. Bez wahania zapisał się do powstającej w jego firmie Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” i pozostawał jej aktywnym członkiem na dobre i na złe. W czasie „kryzysu bydgoskiego” był pełnomocnikiem powołanego w „Metronie” Komitetu Strajkowego. Nie zaprzestał działalności po wprowadzeniu stanu wojennego. Obok m.in. Ryszarda Muellera, Pawła Buraka, Barbary Jaskuła – Kowalskiej, Adama Szandracha, Grażyny Słupskiej, Krzysztofa Grygiela, Zdzisława Dumowskiego Eugeniusza Świderka, Tadeusza Olszewskiego, Andrzeja Trombali i Lecha Różanskiego należał do najbardziej aktywnych członków tzw. grupy metronowskiej, która działalność podziemną prowadziła nie tylko na terenie macierzystego zakładu pracy ale też wychodziła z nią na zewnątrz biorąc udział w wydawaniu przez struktury regionalne ulotek, plakatów i kart świątecznych. Członkowie tej grupy uczestniczyli również w wydawaniu książek przez kierowane przez Stanisława Śmigla „Wydawnictwo Kwadrat”. Był na celowniku Służby Bezpieczeństwa, m.in. zimą 1983 roku w jego mieszkaniu przeprowadzono rewizję.
Warto wiedzieć, że za sprawą Czesława Gołaszewskiego, cenionego mistrza i konstruktora z „Metronu” został w latach 90. minionego wieku przywrócony do życia mechanizm zegara na Kościele Garnizonowym św. Katarzyny. Podjął się tego zadania społecznie. Zegar na kościele garnizonowym, będący jednym z charakterystycznych punktów orientacyjnych na mapie Torunia, przez długi czas stał unieruchomiony z powodu braku unikalnych części i właściwej opieki konserwatorskiej. Czesław Gołaszewski wraz z zespołem zrekonstruował w warsztatach „Metronu” zniszczone elementy przekładni, dzięki czemu zegar ponownie zaczął odmierzać czas mieszkańcom naszego miasta.
„Tata była skromnym człowiekiem i nie chciał żadnych legitymacji ani poklasku” – napisała we wspomnieniu pośmiertnym córka Mariola.
Swą postawą w czasach „Solidarności”, szczególnie po wprowadzeniu stanu wojennego i bezinteresownym zaangażowaniem społecznym zasłużył na wdzięczną pamięć.
Niech spoczywa w pokoju!
inf