Koniecznie przeczytaj
- A jednak sprzedaż szpitali ???
- Dynamiczny wzrost płac w Służbie Zdrowia – sukces NSZZ „Solidarność”
- Coraz bliżej podwyżek w służbie zdrowia
- Stanowisko Pracodawców i Związków Zawodowych doraźnego Zespołu problemowego ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego w sprawie obowiązkowych szczepień
- Obowiązek szczepienia służb medycznych
- Komunikat
- Uwaga
2015-07-14 10:02Åukasz Warzecha: Marian Zembala oddala pytanie
- Istnieje podejrzenie, że prof. Marian Zembala naoglÄ…daÅ‚ siÄ™ zbyt wielu amerykaÅ„skich dramatów sÄ…dowych i podczas spotkania z dziennikarzami kilka dni temu wydawaÅ‚o mu siÄ™, że jest sÄ™dziÄ… gdzieÅ› w Arkansas. StÄ…d jego skierowane do dziennikarki sÅ‚owa: „oddalam to pytanie” – pisze dla Wirtualnej Polski Åukasz Warzecha. Publicysta zauważa, że czego nie dotknie siÄ™ Ewa Kopacz, okazuje siÄ™ porażkÄ…, czego przykÅ‚adem przypadek prof. Zembali i problemu wizerunkowego, jaki ma z nim Platforma. Zdaniem dziennikarza minister zdrowia cierpi na „typowe objawy syndromu lekarza tyrana” oraz należy do profesorskiego lobby, którego przedstawiciele bywajÄ… „niezwykle aroganccy i nieempatyczni”.
KtoÅ› powinien panu profesorowi szybko przypomnieć, że sÄ™dziÄ… nie jest, a wobec dziennikarzy nie jest nawet lekarzem, tylko ministrem zdrowia – wysokiej rangi urzÄ™dnikiem, opÅ‚acanym z naszych pieniÄ™dzy, którego obowiÄ…zkiem jest odpowiadanie na pytania. Åaski nie robi.
Wspomniana konferencja prasowa, dotyczÄ…ca głównie problemu dopalaczy, miaÅ‚a w ogóle ciekawy przebieg. Pan minister nie tylko oddaliÅ‚ pytanie, uznajÄ…c je oficjalnie za niezbyt mÄ…dre. Owszem, dziennikarzom zdarza siÄ™ pytać o niezbyt mÄ…dre kwestie, ale zdecydowanie nie w tym przypadku. Pytanie brzmiaÅ‚o bowiem: „Kilka tygodni temu wystosowano pismo z UrzÄ™du Miasta w Sosnowcu z propozycjÄ… zmiany prawa w celu ograniczenia importu dopalaczy. Odpowiedzieli paÅ„stwo, że nie możecie zająć siÄ™ tym problemem ze wzglÄ™du na koniec kadencji”. WynikaÅ‚oby z tego, że rzÄ…d miaÅ‚ już jakiÅ› czas temu, jeszcze przed seriÄ… ostatnich zatruć, sygnaÅ‚y o problemie, a nawet konkretne propozycje jego rozwiÄ…zania, ale nie byÅ‚ nimi zainteresowany i gÅ‚upio siÄ™ usprawiedliwiaÅ‚.
Dziennikarka nie tylko miaÅ‚a prawo, ale wrÄ™cz powinna o to zapytać i chwaÅ‚a jej za to. Jednak zamiast odpowiedzi usÅ‚yszaÅ‚a poÅ‚ajanki, a na koniec dowiedziaÅ‚a siÄ™, że jej pytanie zostaÅ‚o „oddalone”. Na tym siÄ™ nie skoÅ„czyÅ‚o, bo pan profesor byÅ‚ uprzejmy pouczać dziennikarzy, a nastÄ™pnie kierować do nich oraz obecnych obok urzÄ™dników pytania, na które sam powinien byÅ‚ odpowiedzieć. TakÄ… metodÄ™ mógÅ‚by może stosować na zajÄ™ciach ze studentami, ale nie na konferencji prasowej.
To jednak swoisty fenomen, że czego nie dotknie się Ewa Kopacz, okazuje się porażką. Marian Zembala, wybitny kardiochirurg, w dodatku znany z filmu o Zbigniewie Relidze, miał być znakomitym zagraniem, a okazał się wielkim problemem wizerunkowym. Warto się jednak na moment zatrzymać nad tym przypadkiem, ponieważ jest on egzemplifikacją szerszego zjawiska.
Kuriozalna konferencja prasowa ministra Zembali pokazaÅ‚a, że cierpi on na typowe objawy syndromu lekarza tyrana. Denerwuje go, że ktoÅ› mu zadaje jakieÅ› pytania i każe mu siÄ™ z czegoÅ› tÅ‚umaczyć. Jemu, wybitnemu kardiochirurgowi! Å»e jest zmuszony wykonywać wobec tej hoÅ‚oty w ogóle jakieÅ› gesty, że musi siÄ™ do niej dostosowywać, spotykać z niÄ…. Pan profesor nie do takich obyczajów przywykÅ‚. On przywykÅ‚ do tego, że jest dla swoich pacjentów bogiem, a ich rodziny przychodzÄ… do niego zaÅ‚amane i pokorne, zgiÄ™te wpół, i nie Å›miÄ… siÄ™ odzywać niepytane. Taki obowiÄ…zuje w Polsce standard. Ordynator, nie mówiÄ…c już o dyrektorze placówki, jest wszystkim. Pacjent – niczym. JeÅ›li siÄ™ postawi, bÄ™dzie siÄ™ czegoÅ› domagaÅ‚, zadawaÅ‚ jakieÅ› niewygodne pytania, czegoÅ› żądaÅ‚ – może siÄ™ to dla niego skoÅ„czyć fatalnie.
Profesor Zembala przywykł i do tego, że od 22 lat kieruje niepodzielnie Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. I choć w normalnych warunkach w publicznej placówce, jaką jest Centrum, już dawno powinien się odbyć konkurs na nowego kierownika, tam się jakoś nie odbywa, a Ministerstwo Zdrowia nie bardzo umie wytłumaczyć, dlaczego. A trzeba wiedzieć, że dyrektor takiej placówki jest jak udzielny książę w swoim księstwie. I nawet jeżeli nie dzieje się tam nic, co zasługiwałoby na uwagę CBA czy prokuratury, to gwoli samej higieny zarządzania już dawno temu powinna nastąpić zmiana.
Każdy, kto zajmowaÅ‚ siÄ™ wewnÄ™trznymi mechanizmami funkcjonowania sÅ‚użby zdrowia w Polsce, wie, że istnieje coÅ› takiego jak lobby profesorskie. Jego czÅ‚onkowie obejmujÄ… najlepsze i najbardziej wpÅ‚ywowe posady, w tym konsultantów w poszczególnych dziedzinach (prof. Zembala przed dÅ‚ugi czas byÅ‚ krajowym konsultantem ds. kardiochirurgii), rozstawiajÄ… innych po kÄ…tach, majÄ… wpÅ‚yw na to, z kim NFZ zawiera kontrakty i jak duże. Przedstawiciele tego lobby – czÄ™sto zresztÄ… doskonali fachowcy i wybitni lekarze – bywajÄ… zarazem niezwykle aroganccy i nieempatyczni.
Lobby profesorskie jest niestety immanentnÄ… częściÄ… polskiej sÅ‚użby zdrowia i w znacznej mierze odpowiada za jej patologie. Wszyscy o tym wiedzÄ… i nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić. Tymczasem kilka posunięć wydaje siÄ™ dość oczywistych. Ot, choćby zmiana systemu odpowiedzialnoÅ›ci zawodowej lekarzy i przeniesienie go caÅ‚kowicie poza samorzÄ…d lekarski czy stworzenie skutecznej drogi sygnalizowania nieprawidÅ‚owoÅ›ci przez sam personel medyczny, który bywa przez profesorów zwyczajnie terroryzowany groźbami zniszczenia zawodowego albo zwolnienia z pracy. Åšrodowisko lekarskie podniosÅ‚oby oczywiÅ›cie larum – które to larum należaÅ‚oby caÅ‚kowicie zignorować i robić swoje.
Marian Zembala przy okazji każdego swojego publicznego występu pokazuje, że jest typowym przedstawicielem profesorskiego lobby. I choć został ministrem zdrowia tylko na kilka miesięcy, jego obecność w resorcie jest ze wszech miar szkodliwa. Jedynym pocieszeniem pozostaje, że jest szkodliwa także dla notowań Platformy Obywatelskiej.
Åukasz Warzecha dla Wirtualnej Polski
Wspomniana konferencja prasowa, dotyczÄ…ca głównie problemu dopalaczy, miaÅ‚a w ogóle ciekawy przebieg. Pan minister nie tylko oddaliÅ‚ pytanie, uznajÄ…c je oficjalnie za niezbyt mÄ…dre. Owszem, dziennikarzom zdarza siÄ™ pytać o niezbyt mÄ…dre kwestie, ale zdecydowanie nie w tym przypadku. Pytanie brzmiaÅ‚o bowiem: „Kilka tygodni temu wystosowano pismo z UrzÄ™du Miasta w Sosnowcu z propozycjÄ… zmiany prawa w celu ograniczenia importu dopalaczy. Odpowiedzieli paÅ„stwo, że nie możecie zająć siÄ™ tym problemem ze wzglÄ™du na koniec kadencji”. WynikaÅ‚oby z tego, że rzÄ…d miaÅ‚ już jakiÅ› czas temu, jeszcze przed seriÄ… ostatnich zatruć, sygnaÅ‚y o problemie, a nawet konkretne propozycje jego rozwiÄ…zania, ale nie byÅ‚ nimi zainteresowany i gÅ‚upio siÄ™ usprawiedliwiaÅ‚.
Dziennikarka nie tylko miaÅ‚a prawo, ale wrÄ™cz powinna o to zapytać i chwaÅ‚a jej za to. Jednak zamiast odpowiedzi usÅ‚yszaÅ‚a poÅ‚ajanki, a na koniec dowiedziaÅ‚a siÄ™, że jej pytanie zostaÅ‚o „oddalone”. Na tym siÄ™ nie skoÅ„czyÅ‚o, bo pan profesor byÅ‚ uprzejmy pouczać dziennikarzy, a nastÄ™pnie kierować do nich oraz obecnych obok urzÄ™dników pytania, na które sam powinien byÅ‚ odpowiedzieć. TakÄ… metodÄ™ mógÅ‚by może stosować na zajÄ™ciach ze studentami, ale nie na konferencji prasowej.
To jednak swoisty fenomen, że czego nie dotknie się Ewa Kopacz, okazuje się porażką. Marian Zembala, wybitny kardiochirurg, w dodatku znany z filmu o Zbigniewie Relidze, miał być znakomitym zagraniem, a okazał się wielkim problemem wizerunkowym. Warto się jednak na moment zatrzymać nad tym przypadkiem, ponieważ jest on egzemplifikacją szerszego zjawiska.
Kuriozalna konferencja prasowa ministra Zembali pokazaÅ‚a, że cierpi on na typowe objawy syndromu lekarza tyrana. Denerwuje go, że ktoÅ› mu zadaje jakieÅ› pytania i każe mu siÄ™ z czegoÅ› tÅ‚umaczyć. Jemu, wybitnemu kardiochirurgowi! Å»e jest zmuszony wykonywać wobec tej hoÅ‚oty w ogóle jakieÅ› gesty, że musi siÄ™ do niej dostosowywać, spotykać z niÄ…. Pan profesor nie do takich obyczajów przywykÅ‚. On przywykÅ‚ do tego, że jest dla swoich pacjentów bogiem, a ich rodziny przychodzÄ… do niego zaÅ‚amane i pokorne, zgiÄ™te wpół, i nie Å›miÄ… siÄ™ odzywać niepytane. Taki obowiÄ…zuje w Polsce standard. Ordynator, nie mówiÄ…c już o dyrektorze placówki, jest wszystkim. Pacjent – niczym. JeÅ›li siÄ™ postawi, bÄ™dzie siÄ™ czegoÅ› domagaÅ‚, zadawaÅ‚ jakieÅ› niewygodne pytania, czegoÅ› żądaÅ‚ – może siÄ™ to dla niego skoÅ„czyć fatalnie.
Profesor Zembala przywykł i do tego, że od 22 lat kieruje niepodzielnie Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. I choć w normalnych warunkach w publicznej placówce, jaką jest Centrum, już dawno powinien się odbyć konkurs na nowego kierownika, tam się jakoś nie odbywa, a Ministerstwo Zdrowia nie bardzo umie wytłumaczyć, dlaczego. A trzeba wiedzieć, że dyrektor takiej placówki jest jak udzielny książę w swoim księstwie. I nawet jeżeli nie dzieje się tam nic, co zasługiwałoby na uwagę CBA czy prokuratury, to gwoli samej higieny zarządzania już dawno temu powinna nastąpić zmiana.
Każdy, kto zajmowaÅ‚ siÄ™ wewnÄ™trznymi mechanizmami funkcjonowania sÅ‚użby zdrowia w Polsce, wie, że istnieje coÅ› takiego jak lobby profesorskie. Jego czÅ‚onkowie obejmujÄ… najlepsze i najbardziej wpÅ‚ywowe posady, w tym konsultantów w poszczególnych dziedzinach (prof. Zembala przed dÅ‚ugi czas byÅ‚ krajowym konsultantem ds. kardiochirurgii), rozstawiajÄ… innych po kÄ…tach, majÄ… wpÅ‚yw na to, z kim NFZ zawiera kontrakty i jak duże. Przedstawiciele tego lobby – czÄ™sto zresztÄ… doskonali fachowcy i wybitni lekarze – bywajÄ… zarazem niezwykle aroganccy i nieempatyczni.
Lobby profesorskie jest niestety immanentnÄ… częściÄ… polskiej sÅ‚użby zdrowia i w znacznej mierze odpowiada za jej patologie. Wszyscy o tym wiedzÄ… i nikt nie jest w stanie nic z tym zrobić. Tymczasem kilka posunięć wydaje siÄ™ dość oczywistych. Ot, choćby zmiana systemu odpowiedzialnoÅ›ci zawodowej lekarzy i przeniesienie go caÅ‚kowicie poza samorzÄ…d lekarski czy stworzenie skutecznej drogi sygnalizowania nieprawidÅ‚owoÅ›ci przez sam personel medyczny, który bywa przez profesorów zwyczajnie terroryzowany groźbami zniszczenia zawodowego albo zwolnienia z pracy. Åšrodowisko lekarskie podniosÅ‚oby oczywiÅ›cie larum – które to larum należaÅ‚oby caÅ‚kowicie zignorować i robić swoje.
Marian Zembala przy okazji każdego swojego publicznego występu pokazuje, że jest typowym przedstawicielem profesorskiego lobby. I choć został ministrem zdrowia tylko na kilka miesięcy, jego obecność w resorcie jest ze wszech miar szkodliwa. Jedynym pocieszeniem pozostaje, że jest szkodliwa także dla notowań Platformy Obywatelskiej.
Åukasz Warzecha dla Wirtualnej Polski