20 lat negocjacji, które były i są trudne. "Alternatywa dla rozmów na ulicy"

20 lat negocjacji, które były i są trudne. "Alternatywa dla rozmów na ulicy" - czytaj

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji - czytaj

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia odznaczoną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia odznaczoną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę - czytaj

Pikieta przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Przasnyszu

Pikieta przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Przasnyszu - czytaj

Pielgrzymka w Roku Świętym

Pielgrzymka w Roku Świętym - czytaj

Zebranie Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”

Zebranie Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” - czytaj

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji - czytaj

Konferencja EPSU

Konferencja EPSU - czytaj

Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji Służby Zdrowia

Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji Służby Zdrowia - czytaj

2014-10-13 12:10Ćwierć wieku zmian w służbie zdrowia

Bez dalszych zmian systemu nie da siÄ™ uzdrowić polskiej sÅ‚użby zdrowia 
– mówili byli ministrowie zdrowia.

Michał Szułdrzyński: Na czym polegała największa zmiana 
w służbie zdrowia w ciągu ostatnich 25 lat zdaniem osób, które rządziły w tym czasie 
w Ministerstwie Zdrowia?

Marek Balicki, minister zdrowia w rzÄ…dach SLD:
W latach 90. w debacie publicznej dominowało neoliberalne podejście, zgodnie z którym państwo ma być sternikiem, a nie wioślarzem. Dziś, po 15 latach od wprowadzenia kas chorych, można powiedzieć, że to się udało. Pytanie tylko, czy celem było wprowadzenie nowego instrumentarium czy też co innego. Światowa Organizacja Zdrowia definiuje trzy podstawowe cele ochrony zdrowia jako zmniejszanie różnic, zdolność odpowiadania na racjonalnie uzasadnione potrzeby obywateli i sprawiedliwe obciążanie gospodarstwa domowego. Czy dziś mamy więcej usług czy zdrowia? Raport OECD z 2012 r. pokazał, że w Polsce bardzo zwiększyła się produkcja usług. Liczba przyjęć do szpitali w okresie dziesięciu lat zwiększyła się o 40 proc. Liczbę porad na liczbę mieszkańców mamy taką jak w Holandii, ale Holandia jest pierwsza w rankingu sztokholmskiego instytutu, podczas gdy Polska jest 26.

Udana produkcja usług, szczególnie w kardiologii inwazyjnej, nie przekłada się na poprawę dostępności do nich. Kolejki rosną. Należy się zastanowić, czy tak daleko idąca komercjalizacja jest właściwa dla finansowania opieki zdrowotnej w Polsce.

 

Maciej Piróg, wiceminister zdrowia w rządzie AWS: Największa zmiana dokonała się w mentalności zarówno pracowników ochrony zdrowia, jak i pacjentów. Nastąpiło odejście od medycyny patriarchalnej na rzecz optymalnego podejścia do człowieka. Zmieniło się również podejście zawiadujących medycyną. W 1999 r. byliśmy zawiedzeni, że ochrona zdrowia rozwija się tak wolno w stosunku do innych sektorów gospodarki. Pozytywna była zmiana systemu koszykowego na składkowy. Chciałoby się rozmawiać o 25-leciu zmian w zdrowiu publicznym, całym podejściu do człowieka czy też dobrostanie, w jakim się znajduje, i o tym, że poprawiło się zdrowie społeczeństwa. Trudno jednak wywnioskować, czy to wynik zmian w ogóle, czy w obrębie całego społeczeństwa.

Grzegorz Opala, minister zdrowia w rządzie AWS: System budżetowy oparty był na ewentualnym uzyskaniu środków poprzez zwiększenie liczby zatrudnianych w danej jednostce i liczby łóżek, co oczywiście musiało generować dążenie do coraz większej liczby łóżek dostawianych do kolejnych pomieszczeń i zwiększenia liczby zatrudnianych, bo dzięki temu można było uzyskać więcej pieniędzy. Przejście z systemu budżetowego na ubezpieczeniowy czy składkowy, a de facto podatku celowego, spowodowało wydzielenie z budżetu państwa środków na ochronę zdrowia. Jego dysponentem jest minister zdrowia, który tak rozdziela pieniądze, jak spływają podatki. Ta fundamentalna zmiana spowodowała, że w 2004 r., kiedy tworzyliśmy kasy chorych, w budżecie na ochronę zdrowia były 23 mld zł, a w ubiegłym roku 65 mld.

W 2001 r., gdy uchwalano poprawki do ustawy o ubezpieczeniu zdrowotnym, w drodze uzgodnień komisji pojawił się punkt 4h, który mówił o ubezpieczeniach dodatkowych. Został on usunięty na sali sejmowej z uzasadnieniem, że zostanie to rozwiązane w drodze odrębnej ustawy, ale do dziś nic takiego się nie stało.

Jakub Szulc, wiceminister zdrowia w rzÄ…dzie PO: W 2004 r. na ochronÄ™ zdrowia przeznaczaliÅ›my 23 mld zÅ‚, teraz 65 mld. W ujÄ™ciu realnym w NFZ w ciÄ…gu dziesiÄ™ciu lat funkcjonowania systemu nastÄ…piÅ‚ wiÄ™c przyrost na poziomie 180 proc. i nawet jeżeli doliczymy inflacjÄ™, mamy dziÅ› realnie dwa razy wiÄ™cej pieniÄ™dzy niż w 2004 r. Jestem przekonany, że gdyby pozostać przy budżetowym systemie finansowania, taki przyrost nie byÅ‚by możliwy. W przypadku skÅ‚adki zdrowotnej mamy do czynienia z naturalnym regulatorem – tym, że fundusz pÅ‚ac w gospodarce – a od tego zależy wpÅ‚yw pieniÄ™dzy do NFZ – zawsze bÄ™dzie wyższy od PKB.

To nie znaczy, że pieniędzy jest wystarczająco dużo. Według wszystkich statystyk ciągniemy się w ogonie państw rozwiniętych, jeśli chodzi 
o publiczne finansowanie służby zdrowia. Ale nie da się za 9 proc. składki, czyli 4,5 proc. PKB, sfinansować wszystkim wszystkiego i nie mieć kolejek. To niemożliwe przy dzisiejszym rozwoju nowoczesnych technologii medycznych, produktach w farmakoterapii, przy zmianach demograficznych w Polsce i zakopywaniu dziur cywilizacyjnych.

Andrzej WojtyÅ‚a, minister zdrowia w rzÄ…dzie Hanny Suchockiej: Celem funkcjonowania sÅ‚użby zdrowia sÄ… wskaźniki zdrowotne, czyli poprawa zdrowia spoÅ‚eczeÅ„stwa. Przez 25 lat wzrosÅ‚a przeciÄ™tna dÅ‚ugość życia, ale najwiÄ™kszym sukcesem byÅ‚o obniżenie współczynnika umieralnoÅ›ci niemowlÄ…t, których w 1990 r. umieraÅ‚o 20 na 1000. DziÄ™ki programowi opieki nad matkÄ… i dzieckiem już w 2000 r. uzyskaliÅ›my poziom 0,007, czyli taki, jaki w 1990 r. osiÄ…gaÅ‚y kraje rozwiniÄ™te. Nasz dystans do tych krajów w 1990 r. wynosiÅ‚ 25 lat, a w tej chwili – dziesięć lat, co pokazuje, jakÄ… drogÄ™ przeszliÅ›my.

Ale jednocześnie przez ostatnie ćwierć wieku doszło do rozmontowania organizacyjnego ochrony zdrowia. Dziś lekarz POZ nie jest zainteresowany leczeniem i prowadzeniem profilaktyki zdrowia, ale spychaniem pacjentów do pogotowia, do specjalistyki i do szpitala. Szpital z kolei zainteresowany jest tym, by mieć jak najwięcej pacjentów, bo wtedy wyrabia kontrakt. Nie ma też współpracy między NFZ a MZ.

Wojciech Maksymowicz, minister zdrowia w rzÄ…dzie AWS: Ponad 25 lat temu jako szef „SolidarnoÅ›ci" sÅ‚użby zdrowia Regionu Mazowsze organizowaÅ‚em manifestacje, żeby zmienić system, widzÄ…c go wtedy bardzo naiwnie. W zapisach OkrÄ…gÅ‚ego StoÅ‚u znajdujemy głównie wypowiedzi Zofii Kuratowskiej i Marka Edelmana, że należaÅ‚oby wprowadzić system ubezpieczeniowy i zlikwidować nomenklaturÄ™ administracyjnÄ….

Przez 25 lat przeżyłem trzy pozytywne oczarowania: gdy po wypracowaniu prezydenckiego projektu ustawy złożyliśmy go marszałkowi Senatu Adamowi Struzikowi i okazało się, że ustawa w ponad 80 proc. przyjęła nasze propozycje, gdy od premiera Jerzego Buzka jako minister zdrowia dostałem zielone światło na wprowadzenie zmian i gdy ministrem zdrowia w rządach PiS został Zbigniew Religa, który doprowadził do debaty powodującej utrwalenie systemu i zwiększenie nakładów przez Ministerstwo Finansów.

Leszek Sikorski, minister zdrowia w rzÄ…dzie SLD: MiaÅ‚em wÄ…tpliwÄ… przyjemność przeprowadzać z pozycji ministra przejÅ›cie z systemu kas chorych do NFZ. PrzypomnÄ™, że wyrok TrybunaÅ‚u Konstytucyjnego podważyÅ‚ nie tylko przeksztaÅ‚cenie kas chorych w fundusz, ale całą ustawÄ™, wskazujÄ…c cele zwiÄ…zane z realizowanym przez paÅ„stwo konstytucyjnym obowiÄ…zkiem zapewnienia obywatelowi jasnej wiedzy i dostÄ™pu do Å›wiadczeÅ„ medycznych. Po wyroku TK powstaÅ‚ dokument strategii ochrony zdrowia „Próba wyjÅ›cia z kryzysu" przewidujÄ…cy powstanie kilku nowych instytucji – m.in. Agencji Cen i Taryf, której nie ma do dzisiaj. PokazywaÅ‚ również drogÄ™ politycznego procesu zmian w systemie ochrony zdrowia dla kolejnych ekip, uwzglÄ™dniajÄ…c i finanse, i dojrzaÅ‚ość spoÅ‚ecznÄ….

Do dziś do systemu ochrony zdrowia nie wprowadzono w pełni narzędzi informatycznych, mimo 1 mld 400 mln zł, które popłynęły na ten cel z funduszy europejskich. Nie udało się też rozłożyć współodpowiedzialności za ochronę zdrowia między wiele instytucji, w tym samorządy. Nasza sieć szpitali nie odbiega od XIX-wiecznej. A to, na czym tak nam zależało, czyli wykształcenie odpowiedzialności za własne zdrowie, jest w pewnym sensie kulawione przez wypaczenie w debacie publicznej.

Alfred Owoc, Polskie Towarzystwo Medycyny SpoÅ‚ecznej i Zdrowia Publicznego: Mamy chaos metodyczny. Zapominamy o podstawowej rzeczy – co jest celem, a co narzÄ™dziem. Wielkość nakÅ‚adów, podziaÅ‚ pieniÄ™dzy, struktury organizacyjne, prawo – to sÄ… wszystko Å›rodki. Nie dorobiliÅ›my siÄ™ w zdrowiu racji stanu, czegoÅ›, co jest constans dla wszystkich, bez wzglÄ™du na to, kto bÄ™dzie rzÄ…dziÅ‚. ByÅ‚ czas na poczÄ…tku lat 90., gdzie mnie siÄ™ udaÅ‚o w ramach współpracy miÄ™dzyrzÄ…dowej Polski z Niemcami wysÅ‚ać okoÅ‚o 200 ludzi na szkolenie, by mogli poznawać ich system. To byÅ‚o piÄ™kne akademicko, ale nijak siÄ™ miaÅ‚o do praktyki. Tyle że Niemcy majÄ… racjÄ™ stanu i w latach 90., kiedy groziÅ‚o im zaÅ‚amanie systemu, bo wydatki i oczekiwania spoÅ‚eczne przerastaÅ‚y możliwoÅ›ci finansowe tak bogatego paÅ„stwa, to w mÄ…droÅ›ci swojej na Torze WyÅ›cigowym w Norymberdze siedli na trzy miesiÄ…ce przedstawiciele zarówno socjaldemokracji, jak i prawicy – CDU – i spierali siÄ™, póki nie pojawiÅ‚ siÄ™ biaÅ‚y dym i eksperci doszli do consensusu. A u nas co ekipa, to widzi i realizuje swojÄ… receptÄ™.

BolesÅ‚aw Piecha, wiceminister zdrowia w rzÄ…dzie PiS: Ja bym nie przeceniaÅ‚ roli ministrów. NajwiÄ™kszym sukcesem byÅ‚ przeÅ‚om 1989 r., bo to on spowodowaÅ‚, że zaczÄ™liÅ›my inaczej postrzegać zdrowie. DokonaÅ‚y siÄ™ pewne zmiany mentalne – z medycyny paternalistycznej, nakazowej, gdzie lekarz byÅ‚ ojcem, który kazaÅ‚, nastaÅ‚a era medycyny pacjenta, który ma oczekiwania. Lekarz jest w bardzo trudnej sytuacji, ponieważ udaje, że jest ojcem i wszystko wie najlepiej, a tak już nie jest. ZmieniÅ‚o siÄ™ też patrzenia na finanse, które w medycynie byÅ‚y zawsze. Tyle tylko, że w czasach sÅ‚usznie minionych patrzyliÅ›my na nie, jakby ich nie byÅ‚o, a od 1989 r. pieniÄ…dz zaczÄ…Å‚ dominować i dziÅ› mówi siÄ™ o interesie w medycynie, a nie o pacjencie.

Bez dalszych zmian systemu nie da siÄ™ uzdrowić polskiej sÅ‚użby zdrowia 
– mówili byli ministrowie zdrowia.

Michał Szułdrzyński: Na czym polegała największa zmiana 
w służbie zdrowia w ciągu ostatnich 25 lat zdaniem osób, które rządziły w tym czasie 
w Ministerstwie Zdrowia?

Marek Balicki, minister zdrowia w rzÄ…dach SLD:
W latach 90. w debacie publicznej dominowało neoliberalne podejście, zgodnie z którym państwo ma być sternikiem, a nie wioślarzem. Dziś, po 15 latach od wprowadzenia kas chorych, można powiedzieć, że to się udało. Pytanie tylko, czy celem było wprowadzenie nowego instrumentarium czy też co innego. Światowa Organizacja Zdrowia definiuje trzy podstawowe cele ochrony zdrowia jako zmniejszanie różnic, zdolność odpowiadania na racjonalnie uzasadnione potrzeby obywateli i sprawiedliwe obciążanie gospodarstwa domowego. Czy dziś mamy więcej usług czy zdrowia? Raport OECD z 2012 r. pokazał, że w Polsce bardzo zwiększyła się produkcja usług. Liczba przyjęć do szpitali w okresie dziesięciu lat zwiększyła się o 40 proc. Liczbę porad na liczbę mieszkańców mamy taką jak w Holandii, ale Holandia jest pierwsza w rankingu sztokholmskiego instytutu, podczas gdy Polska jest 26.

Źródło:http://www.rp.pl/artykul/22,1148419-Debata-Rzeczpospolitej--Cwierc-wieku-zmian-w-sluzbie-zdrowia.html?p=1