Koniecznie przeczytaj
- A jednak sprzedaż szpitali ???
- Dynamiczny wzrost płac w Służbie Zdrowia – sukces NSZZ „Solidarność”
- Coraz bliżej podwyżek w służbie zdrowia
- Stanowisko Pracodawców i Związków Zawodowych doraźnego Zespołu problemowego ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego w sprawie obowiązkowych szczepień
- Obowiązek szczepienia służb medycznych
- Komunikat
- Uwaga
2014-04-29 13:49Czego nie wiecie o polskich szpitalach?
Nikt nie wie, w jakiej kondycji sÄ… polskie szpitale, nawet te publiczne, na czym zarabiajÄ…, a co przynosi im straty. PrzygotowujÄ… sprawozdania, ale co do zasad ich sporzÄ…dzania panuje wolna amerykanka.
Nie ma w Polsce instytucji, która wiedziałaby, jaka jest faktycznie kondycja placówek medycznych, nawet tych publicznych, jakie są rzeczywiste koszty udzielanych przez nie świadczeń medycznych oraz koszty pozamedyczne związane, np. z utrzymaniem budynków, zakupem i serwisowaniem urządzeń. Szpitale przygotowują sprawozdania, ale w tak różny sposób, że dane są nieporównywalne. Na dodatek często nie chcą ich ujawniać. Trudno więc prowadzić świadomą politykę zdrowotną państwa, a tym bardziej reformować system. Problem jest nawet z tym, by jednoznacznie określić, ile jest szpitali w kraju albo jakie jest ich zadłużenie (MZ zbiera dane tylko od SPZOZ, za pomocą ankiety, wypełnianej nie zawsze rzetelnie i nie przez wszystkich). Gdy potrzebne są twardsze dane, rząd posiłkuje się pomocą prywatnych firm. Skutek ma to różny. Pamiętam np. dość kompromitujące opracowanie dotyczące przekształceń w spółki i oddłużenia, gdzie nie było mowy ani o kompleksowym zebraniu danych, ani nawet o reprezentatywnej próbie. O tym, jak duże pole manewru daje brak jednolitych standardów sprawozdawczości, można było przekonać się w zeszłym roku, gdy widmo wymuszonych przekształceń zmobilizowało szpitale do kreatywności i nagle wyniki znacznie im się poprawiły. Podobny efekt będą mieć m.in. wybory samorządowe. Choć trudna sytuacja w ochronie zdrowia, m.in. zamrożenie wyceny za punkt, skłoniło wiele szpitali do precyzyjniejszego liczenia kosztów i przychodów, dane przekazywane na zewnątrz mogą mieć niewiele z tym wspólnego.
To nie prywatna sprawa dyrektora
Maria Rzepnikowska, prezes polskiego oddziaÅ‚u Deloitte uważa, że pomocne w zwiÄ™kszeniu przejrzystoÅ›ci i rzetelnoÅ›ci finansów jednostek publicznych, w tym szpitali, mogÄ… być MiÄ™dzynarodowe Standardy RachunkowoÅ›ci Sektora Publicznego. Niestety nie wszyscy je stosujÄ…. ObowiÄ…zek taki majÄ… np. spółki gieÅ‚dowe, ale szpitale – nie. – Z lepszÄ… sprawozdawczoÅ›ciÄ… mamy do czynienia w placówkach medycznych, które przeksztaÅ‚ciÅ‚y siÄ™ w spółkÄ™ prawa handlowego. ZarzÄ…dy spółek majÄ… obowiÄ…zek rzetelnej rachunkowość, a obecność rady nadzorczej wiąże siÄ™ z bieżącym monitorowaniem kondycji finansowej spółki – mówi Jerzy Gryglewicz, ekspert Uczelni Åazarskiego. Dodaje, że sama Å›wiadomość tego, że spółka w odróżnieniu do SPZOZ może zbankrutować, zmienia podejÅ›cie do tego, jak ważne sÄ… sprawozdawczość i wyniki. W SPZOZ za kondycjÄ™ odpowiada wÅ‚aÅ›ciciel. A majÄ…c tak wiele organów zaÅ‚ożycielskich – i samorzÄ…dowych, i resortowych – mamy różne wizje nadzoru wÅ‚aÅ›cicielskiego, sprawozdawczoÅ›ci finansowej i medycznej itp.– Gdyby byÅ‚a jedna niezależna instytucja audytorska, do której spÅ‚ywaÅ‚yby sprawozdania finansowe, nastÄ…piÅ‚aby pewnie ich unifikacja – mówi Gryglewicz. Każdy bilans szpitala podlega ocenie biegÅ‚ego rewidenta, ale sieć lokalnych zależnoÅ›ci nie sprzyja niezależnoÅ›ci osób badajÄ…cych poprawność danych finansowych. BiegÅ‚y rewident otrzymuje wynagrodzenie od szpitala, to czÄ™sto jeden z jego najważniejszych klientów. – Szpital wybiera takiego rewidenta, jakiego chce, poza drogÄ… zamówieÅ„ publicznych. Gdyby biegÅ‚y rewident byÅ‚ wyznaczany np. losowo, można by siÄ™ spodziewać, że ocena sprawozdania finansowego byÅ‚aby caÅ‚kowicie niezależna i obiektywna – mówi Gryglewicz.
Co należy zrobić?
PowinniÅ›my tak przekonstruować sprawozdawczość, żeby byÅ‚ jednolity sposób prezentowania kosztów i przychodów dla poszczególnych oddziałów szpitalnych. PozwoliÅ‚oby to zorientować siÄ™, jaki jest poziom rentownoÅ›ci poszczególnych jednostek – mówi Grabowski. Wyrównywanie rentownoÅ›ci pomiÄ™dzy zakresami Å›wiadczeÅ„ jest niezbÄ™dne. Sprawiedliwa i transparentna alokacja Å›rodków, to podstawowe zadanie systemu finansowania Å›wiadczeÅ„. – Każdy z dyrektorów wie, które procedury i oddziaÅ‚y przynoszÄ… zyski i z nich musi utrzymać te inne. Trzeba tak skonstruować system, by te nierównoÅ›ci niwelować. Inaczej dochodzi do sytuacji, że uznajemy – oczywiÅ›cie nieÅ›wiadomie z braku systemowej wiedzy – że np. dzieci sÄ… nam niepotrzebne. Taki kontrowersyjny wniosek można wysnuć skoro utrzymujemy nierentowność szpitali i oddziałów pediatrycznych – mówi Grabowski. Szpitale jednak bojÄ… siÄ™, że jeÅ›li podzielÄ… siÄ™ z NFZ danymi, może dojść do obniżenia wycen lepiej pÅ‚atnych procedur, w deficytowych nic siÄ™ nie zmieni. Bez rzetelnej wiedzy o ich finansach uporzÄ…dkowanie wycen nie ma szans, o czym wspomina m.in. peÅ‚niÄ…ca obowiÄ…zki prezesa NFZ WiesÅ‚awa KÅ‚os.
Zapłata za jakość
Jak mantrę powtarza się, zwłaszcza ostatnio, że trzeba płacić za jakość. I słusznie, ale tu też bez dobrej sprawozdawczości nie zrobimy kroku na przód.
Dotychczasowe próby premiowania jakoÅ›ci przez NFZ dotyczyÅ‚y akredytacji CMJ oraz ISO, które pokazujÄ… m.in. poziom speÅ‚nienie podstawowych standardów. A skuteczność leczenia ocenić można przez wskaźniki procesu i efektu. W innych krajach sÄ… specjalne instytucje, które nie tylko badajÄ… jakość ale i upubliczniajÄ… efekty tych badaÅ„. Pacjent może np. sprawdzić jakie jest zagrożenie zakażeniem wewnÄ…trzszpitalnym w placówce. W Polsce, nawet w przypadku akredytacji (dobrowolnej) ujawniane sÄ… nazwy tylko tych placówek, które pozytywnie przeszÅ‚y proces i to bez podania punktacji. – Najpierw trzeba kilka lat przećwiczyć stosowanie wskaźników jakoÅ›ci, a dopiero potem włączyć je jako kryterium w finansowaniu. Tego nie da siÄ™ zrobić dobrze z dnia na dzieÅ„. Opowiada siÄ™ liczne anegdoty na temat np. tego, jak kiedyÅ› w jednym z paÅ„stw europejskich pracowano nad tym, by skrócić czas od przyjazdu karetki z pacjentem do jego przyjÄ™cia w szpitalu. ByÅ‚o to premiowane finansowo. SkoÅ„czyÅ‚o siÄ™ tak, że ludzie siedzieli w karetce i czekali, aż bÄ™dzie ich można przyjąć – mówi Grabowski. „Ojciec” JGP przyznaje, że same jednorodne grupy nie sÅ‚użą podnoszeniu jakoÅ›ci. Systemy pÅ‚acenia za przypadek majÄ… dbać o prostÄ… efektywność: „wiÄ™cej Å›wiadczeÅ„ za te same pieniÄ…dze”. Nie zagwarantujÄ… wiÄ™cej dobrych i skutecznych Å›wiadczeÅ„ finansowanych z tej samej puli, efekt może być nawet odwrotny. Dlatego potrzebne sÄ… dodatkowe kryteria ustalania wysokoÅ›ci kontraktów.
Od gaszenia pożarów po prognozy
Kolejnym aspektem coraz częściej poruszanym przez ekspertów, MZ i NFZ jest prognozowanie zapotrzebowania na świadczenia. Tu też bez szczegółowych danych nie ruszymy. Potrzebujemy m.in. koordynowanej opieki zdrowotnej delegującej nie tylko środki, ale i obowiązki wobec wybranych grup pacjentów. Musimy przestawić się z kosztownej opieki szpitalnej na ambulatoryjną i w ramach POZ. Inaczej z planów rządu niewiele zostanie. 67-latkowie zamiast kontynuować pracę będą spędzać czas w poczekalniach AOS lub szpitalach. A plan skrócenia kolejek polegnie w pierwszym starciu.
Źródło: Służba Zdrowia