Koniecznie przeczytaj
- A jednak sprzedaż szpitali ???
- Dynamiczny wzrost płac w Służbie Zdrowia – sukces NSZZ „Solidarność”
- Coraz bliżej podwyżek w służbie zdrowia
- Stanowisko Pracodawców i Związków Zawodowych doraźnego Zespołu problemowego ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego w sprawie obowiązkowych szczepień
- Obowiązek szczepienia służb medycznych
- Komunikat
- Uwaga
2014-03-06 12:03Jaki lek na chorobę służby zdrowia?
To żadna nowość, że źle się dzieje w państwowym sektorze medycznym, który tylko omyłkowo zwany jest służbą zdrowia. W tym roku koszty związane z działalnością NFZ wyniosą 67 mld zł. To dwukrotnie więcej niż 10 lat temu. Koszty rosną ekspresowo, dlatego resort zdrowia pracuje nad rozwiązaniami, które umożliwią zwiększenie dochodów ze składek.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
W tym roku ze skÅ‚adek zdrowotnych NFZ pozyska 63,4 mld zÅ‚. ÅÄ…czne koszty poboru i ewidencjonowania skÅ‚adek to 122 mln zÅ‚ rocznie. Dotacja z budżetu paÅ„stwa wyniesie 2,9 mld zÅ‚ (m.in. na realizacjÄ™ zadaÅ„ zespołów ratownictwa medycznego). Na wydatki zwiÄ…zane z leczeniem i dziaÅ‚alnoÅ›ciÄ… Narodowego Funduszu Zdrowia wydamy łącznie aż 67 mld zÅ‚, z tego na samo leczenie i refundacjÄ™ leków wydamy 63,3 mld zÅ‚. Niestety NFZ rok skoÅ„czy na minusie – zabraknie 240 mln zÅ‚.
Środowisko medyczne oraz politycy wciąż przekonują, że pieniędzy brakuje na wszystko. To brak środków jest przyczyną długich kolejek do lekarzy oraz odległych terminów zabiegów i operacji. Budżet NFZ od 2004 roku wzrósł dwukrotnie. Kolejki do lekarzy wydłużyły się też dwukrotnie. A przecież obywateli nam systematycznie ubywa.
Jak zgarnąć więcej kasy?
W zwiÄ…zku z tym resort zdrowia pracuje nad rozwiÄ…zaniami, które zwiÄ™kszÄ… dochody paÅ„stwowego sektora medycznego. Brane pod uwagÄ™ sÄ… różne warianty – pierwszy dotyczy podniesienia skÅ‚adki zdrowotnej z 9% prawdopodobnie o 1pp. SkÅ‚adka zdrowotna obecnie wynosi 9%, a z tego 86% podlega odliczeniu od podatku dochodowego. PrzedsiÄ™biorcy pÅ‚acÄ… 232 zÅ‚.
Drugi scenariusz to wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych. W teorii byłyby to dodatkowe ubezpieczenia, które miałyby stanowić konkurencję dla prywatnego sektora medycznego. Osoby, które wykupiłyby dodatkowe ubezpieczenie, mogłyby liczyć na szybsze wizyty u lekarzy specjalistów. Ponadto oferowano by im dodatkowe usługi, które obecnie są niedostępne, np. bardziej kompleksowa opieka stomatologiczna.
Resort przekonuje, że nie byłby to podział na biednych i bogatych obywateli i pacjenci z normalnym ubezpieczeniem nie traciliby na jakości obsługi. W mojej opinii jest to niemożliwe do uniknięcia. Różnicowanie ubezpieczeń implikuje zjawisko podziału na mniej i bardziej uprzywilejowanych pacjentów. Gdyby tak nie było, to idea dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych byłaby po prostu bez sensu. Nikt nie decydowałby się zapłacenie więcej, nie otrzymując w zamian lepszych usług.
Składka zdrowotna to podatek
W Polsce dostÄ™p do paÅ„stwowych usÅ‚ug medycznych jest powszechny, ale nie bezpÅ‚atny. Mitem jest twierdzenie, że leczenie w Polsce jest darmowe. Gdyby tak byÅ‚o, paÅ„stwo nie wydawaÅ‚oby setek milionów zÅ‚otych na tworzenie systemu ewidencjonowania pÅ‚atników skÅ‚adek. JeÅ›li pacjenta nie ma w eWuÅ›, to może zapomnieć o wizycie u specjalisty, a nawet jeÅ›li – to bÄ™dzie to nieÅ‚atwe. Zatem po co utrzymywać iluzjÄ™ publicznej sÅ‚użby zdrowia, skoro jest ona caÅ‚kowicie pÅ‚atna?
W teorii każdy ponosi takie same koszty. Niestety, tylko w teorii, bo skÅ‚adka zdrowotna nie jest kwotowa tylko procentowa. Oznacza to, że im wiÄ™cej zarabiamy, tym wiÄ™cej wynosi ubezpieczenie zdrowotne. PrzykÅ‚adowo osoba z przeciÄ™tnym wynagrodzeniem odprowadza 279 zÅ‚ miesiÄ™cznie, a pracownik z wynagrodzeniem minimalnym – 124 zÅ‚. Gdyby każdy podatnik miaÅ‚ pÅ‚acić po równo, to skÅ‚adka musiaÅ‚aby wynieść ok. 224 zÅ‚ miesiÄ™cznie.
W praktyce jest tak, że jeżeli ktoś płaci wyższe ubezpieczenie, to powinien otrzymać dodatkowe usługi. Tak nie jest, więc ubezpieczenie zdrowotne ubezpieczeniem nie jest - to normalny podatek.
Bardzo wielu ludzi we wÅ‚asnym zakresie wykupuje dodatkowe pakiety opieki zdrowotnej (zwykle jest to dodatkowe Å›wiadczenie socjalne opÅ‚acane przez pracodawcÄ™). Prywatny sektor medyczny wyceniany jest na 30 mld zÅ‚. Dochodzi do sytuacji, w której ludzie o przeciÄ™tnych lub wyższych dochodach wÅ‚aÅ›ciwie nie korzystajÄ… np. z wizyt u lekarza internisty w przychodni, tylko od razu kierujÄ… siÄ™ do prywatnych gabinetów lekarskich. SÅ‚owem – w najwiÄ™kszym stopniu finansujÄ… system, z którego korzystajÄ… rzadko.
Trzeba też zaznaczyć, że koszt poboru składki wynosi 122 mln zł rocznie. To jeszcze jest zrozumiałe, bo sposób jej obliczania jest bardzo skomplikowany. Ponadto zanim trafi ona do OFE, wcześniej przechodzi przez ZUS. Jednak jak wytłumaczyć aż 700 mln zł kosztów administracyjnych? Pieniądze te wydajemy na utrzymanie armii urzędników, których zadaniem jest dzielenie pieniędzy pomiędzy szpitale i inne jednostki ochrony zdrowia. W 2004 roku koszty te wynosiły 334 mln zł.
Ostatnia dekada to byÅ‚o eldorado dla Å›rodowiska medycznego – wszystko cudownie pomnożyÅ‚o siÄ™ dwukrotnie. Tylko chorych nam nie ubyÅ‚o.
Jednak równa składka dla wszystkich
Dużo lepszym i chyba uczciwszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie kwotowej składki zdrowotnej na poziomie np. 230 zł płaconej przez każdego podatnika podatku dochodowego oraz również rolników. Równocześnie należałoby zwiększyć kwotę wolną od podatku tak, by zrekompensować najmniej zarabiającym wzrost kosztów. Przy tym nie ulega wątpliwości, że stawka kwotowa pozytywnie wpłynęłaby na spadek kosztów poboru i naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Oczywiście jest jeszcze trzeci wariant - prywatyzacja państwowego sektora medycznego, który finansowany byłby z prywatnych ubezpieczeń (mogłyby być obowiązkowe jak OC). To jednak jest nie do pomyślenia ani dla lekarzy, ani dla polityków. Nigdzie nie można zarobić tak dobrze, jak u kolegi ordynatora lub dyrektora w NFZ.
iKomentuje Marcin Dziadkowiak, analityk Bankier.pllityk Bankier.pl
Rana, która wymaga szycia, zaklejona jest plastrem
To przykre, że polscy politycy wciąż próbujÄ… rozwiÄ…zywać problemy wybierajÄ…c „najprostsze” rozwiÄ…zania. JeÅ›li w budżecie brakuje pieniÄ™dzy, weźmiemy oszczÄ™dnoÅ›ci emerytalne obywateli z OFE. JeÅ›li sÅ‚użba zdrowia jest niewydolna, to wprowadzimy uprzywilejowanych pacjentów w zamian za wiÄ™kszÄ… skÅ‚adkÄ™.
Tymczasem bardziej racjonalne sposoby na poprawienie sytuacji w służbie zdrowia są znane od lat i potrzeba jedynie odwagi do ich wprowadzenia. Potrzebne jest oddzielenie lekarzy pracujących w sektorze państwowym i prywatnym, co zlikwiduje nadużycia związane z priorytetowym kierowaniem pacjentów z gabinetów prywatnych na oddziały szpitalne oraz pracę lekarzy w dwóch miejscach w tym samym czasie. Skalę kolejek zmniejszyłoby wprowadzenie centralnego systemu rejestracji, co zlikwidowałoby problem rejestracji do tego samego specjalisty w kilku miejscach na raz. Jeśli stworzenie systemu jest za trudne, można potrącać z wynagrodzeń pacjentów karne opłaty za nie stawienie się na wizytę u lekarza. Warto byłoby także zadbać o to, żeby lekarze nie musieli pracować po 48 godzin z rzędu, co naraża zdrowie i życie pacjentów na ryzyko. Tutaj problemem jest jednak liczba lekarzy, która stale się zmniejsza, ze względu na ograniczenie liczby staży.
Proponowane przez ministerstwo zmiany przypomina sytuację, kiedy ranę, która wymaga szycia, zakleja się zwykłym plastrem. To zwiastuje niestety jeszcze większe problemy w przyszłości.
Żródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Jaki-lek-na-chorobe-sluzby-zdrowia-3071162.html