20 lat negocjacji, które były i są trudne. "Alternatywa dla rozmów na ulicy"

20 lat negocjacji, które były i są trudne. "Alternatywa dla rozmów na ulicy" - czytaj

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji - czytaj

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia odznaczoną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia odznaczoną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę - czytaj

Pikieta przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Przasnyszu

Pikieta przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Przasnyszu - czytaj

Pielgrzymka w Roku Świętym

Pielgrzymka w Roku Świętym - czytaj

Zebranie Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”

Zebranie Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” - czytaj

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji - czytaj

Konferencja EPSU

Konferencja EPSU - czytaj

Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji Służby Zdrowia

Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji Służby Zdrowia - czytaj

2012-11-05 10:49Lecznictwo szpitalne: koniec Dzikiego Zachodu, nadchodzi czas regulacji?

Placówki publiczne i prywatne mogą koegzystować na rynku szpitalnym, ale wymaga on uporządkowania, uregulowania i zaplanowania potrzeb - podkreślali uczestnicy sesji "Organizacja lecznictwa stacjonarnego - stan obecny i przyszłość polskich szpitali" w ramach VIII Forum Rynku Zdrowia.

Zdaniem ekspertów potrzebne są zmiany i nowe regulacje, ponieważ w czasie kryzysu uwydatniły się napięcia na rynku. Wciąż większa liczba świadczeniodawców musi konkurować o coraz wolniej rosnącą pulę środków z NFZ.

Największa bolączka systemu?
- Kiedy uwolnił się rynek, powstało mnóstwo nowych, prywatnych podmiotów. To bardzo cenne, choćby dlatego, że pobudziły konkurencję. Moim zdaniem nieważne kto jest właścicielem szpitala, ważna jest jakość i dobra obsługa pacjenta - podkreślała Beata Małecka-Libera, wiceprzewodnicząca sejmowej komisji zdrowia.


Według posłanki wszystko szło w dobrym kierunku, ale tylko do momentu, kiedy pula pieniędzy przeznaczona na kontraktowanie szpitali wzrastała co roku. - Wówczas nie odczuwaliśmy problemu tak boleśnie jak obecnie, w czasie spowolnienia gospodarczego. Ponadto, gdy każdy zgodnie z prawem sięga w konkursie po publiczne środki z Funduszu, musi to spowodować rozdrobnienie kontraktów - przypomniała.

- Doszło do sytuacji, że duże szpitale, które ze względu na swój potencjał czuły się bezpiecznie, nagle okazały się się zagrożone. Pewna cześć usług wyszła z lecznic i przekonaliśmy się, że w nowym kontraktowaniu jednostki te nie zawsze mają zagwarantowany dostęp do środków publicznych - mówiła Małecka-Libera.

Regulować regionalnie
Dlatego pojawił się postulat uregulowania rynku. W jakiej formie? Po pierwsze konieczna jest zdrowotna polityka regionalna.

 - Regiony mają róşne zapotrzebowanie, epidemiologię, róşne potrzeby i moĹźliwości. Konieczne jest zatem określenie potrzeb, a takĹźe kontraktowanie poprzez planowanie. Dobrze, Ĺźe zgodnie z zapowiedziami ministra odpowiedzialnym za taką regionalną politykę będzie wojewoda - zaznaczyła posłanka.

Jej zdaniem musi nastąpić absolutna weryfikacja podmiotów na rynku, czyli określenie, jakie są potencjały i możliwości poszczególnych świadczeniodawców, połączone z wieloletnim planowaniem strategicznym opartym na wiedzy o popycie na określone usługi w regionie.

Jeśli dana inwestycja, czy to za publiczne czy prywatne pieniądze, będzie zgodna ze strategią regionu, można, w ocenie posłanki, wrócić do pomysłu promes, które potwierdzałyby, że istnieje zapotrzebowanie na daną usługę. W przeciwnym wypadku inwestor nie może mieć pewności uzyskania kontraktu i bierze całe ryzyko na siebie.
 
Strategiczne kliniki
O pewną formę regulacji apelowali takĹźe obecni na sesji przedstawiciele uczelni medycznych i szpitali klinicznych.  Zdaniem prof. Marka Krawczyka, rektora Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, specustawa dotycząca tych jednostek jest niezbędna.


- Szpitale kliniczne finansowane tak jak obecnie nie mają szans doprowadzenia do zrównoważenia swoich budżetów - podkreślał rektor WUM. Dlatego z zadowoleniem powitał propozycje ministra Arłukowicza dotyczące stworzenia struktury strategicznych szpitali z instytutów medycznych i szpitali klinicznych.

- Mniej więcej o to samo występowaliśmy przez cztery lata. Propozycje rektorów uczelni medycznych sugerowały inne finansowanie szpitali klinicznych, które mają dodatkowo obowiązki dydaktyczne i naukowe - zaznaczał.

Zdaniem prof. Marka Krawczyka, spółka prawa handlowego w przypadku szpitala klinicznego nie rozwiąże problemu, ponieważ będzie ogromnym zagrożeniem dla jego funkcji edukacyjnej.

- Te lecznice nie mogą być oceniane wyłącznie przez pryzmat wyniku finansowego. W przeciwnym wypadku obniży się poziom kształcenia studentów - mówił rektor.

Jak podkreślał, nieporozumieniem jest też finansowanie na takim samym poziomie szpitala uniwersyteckiego i placówek przekazujących mu "najtrudniejszych" pacjentów, których leczenie jest najbardziej kosztowne. Tak bywa również w przypadku szpitali prywatnych, które - zdaniem rektora - wybierają najbardziej opłacalne procedury.

Prywatny kontra publiczny
Andrzej Mądrala, wiceprezydent Pracodawców RP i wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych, mówiąc o własnych placówkach stwierdził, że nie odsyłają one pacjentów. Podkreślił także, że szpitale kliniczne nie powinny wykonywać prostych zabiegów tylko po to, żeby zapełnić sale operacyjne - szkoda na to ich łóżek i czasu. Powinny przyjmować najtrudniejsze przypadki i otrzymywać odpowiednie finansowanie.

Prof. Krawczyk przypomniał z kolei, Ĺźe rezygnacja z prostych zabiegĂłw nie jest moĹźliwa, poniewaĹź przyszli lekarze muszą nauczyć się wszystkiego i zaczynają od podstaw. 

Andrzej Mądrala polemizował też z niekorzystnym dla placówek prywatnych tzw. raportem GUMed i cytował niedawne słowa premiera, który mówił, że tzw. opłacalne procedury i pieniądze publiczne są wyprowadzane ze szpitali publicznych do sektora prywatnego.

Dodawał, że różnica w wycenie zabiegu, który jest wykonywany w szpitalu jednodniowym i całodobowym, na tych samych zasadach, wynosi około 14-15 proc., czyli szpital publiczny za ten sam zabieg wystawia rachunek o 14 proc. wyższy.

Andrzej Mądrala pytał retorycznie, czy 2 mld zł z kontraktów prywatnych szpitali uratują zadłużone na 10,5 mld publiczne lecznice? Pokazywał również przykłady istniejących i rozwijających się sieci i dużych inwestycji prywatnych.

Kulminacja przekształceń?
Stałym punktem odniesienia dla toczącej się dyskusji o reorganizacji systemu jest kwestia restrukturyzacji i przekształceń szpitali publicznych w spółki prawa handlowego na podstawie ustawy o działalności leczniczej, która weszła w życie 1 lipca 2011 roku.

To jednak jedynie ostatni etap przekształceń zoz-Ăłw. Jak informował Piotr Warczyński, dyrektor Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia, od 1999 roku przekształciło się 454 sp zoz-Ăłw. Większość z nich (316) to ambulatoria. Obecnie przekształciło się rĂłwnieĹź 138 szpitali i większość z nich funkcjonuje  w formie spółek z o.o., a część w formie spółek akcyjnych.

Żródło: Rynek Zdrowia

Lepiej późno niĹź wcale....Dobrze, Ĺźe odpowiedzialni za politykę zdrowotną zamierzają połoĹźyć kres totalnej destrukcji polskiej słuĹźbu zdrowia rozpoczętej przez tzw. pakiet ustaw zdrowotnych byłej mininster zdrowia Ewy Kopacz. Przypomnijmy, Ĺźe  Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" od kilku lat postuluje uregulowanie kwestii przekształceń własnościowych w ochronie zdrowia w Polsce. Nasze stanowisko w tej sprawie jest niezmienne - podstawą funkcjonowania systemu zdrowia powinien być sektor szpitali publicznych, szpitali pełnoprofilowych, świadczących całodobowo usługi ratujące zdrowie i Ĺźycie. Ich oferta powinna być uzupełniana przez sektor prywatny. Ostatnie WZD Krajowej Sekcji SłuĹźby Zdrowia, w przyjętych dokumentach zjazdowych postuluje m.in. zwiększenie roli wojewody oraz nadanie większych uprawnień oddziałom wojewĂłdzkim NFZ, aby plany zdrowotne były przyjmowane i realizowane w wojewĂłdztwach pod kierunkiem i nadzorem wojewodĂłw - naleĹźy rownieĹź w przyszłości rozwaĹźyć zmniejszenie ilości podmiotĂłw załoĹźycielskich, tak by organizacja opieki zdrowotnej była skuteczna i co waĹźne, skoordynowana. Nie naleĹźy tez zapominać  o sprawach pracowniczych, gdyĹź ostatni raport PIP po raz kolejny potwierdza masowe łamanie przepisĂłw prawa pracy w ochronie zdrowia. Czekamy więc na propozycje zmian legislacyjnych - potrzebne pracownikom i pacjentom.