20 lat negocjacji, które były i są trudne. "Alternatywa dla rozmów na ulicy"

20 lat negocjacji, które były i są trudne. "Alternatywa dla rozmów na ulicy" - czytaj

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji - czytaj

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia odznaczoną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę

Przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia odznaczoną przez Prezydenta Rzeczypospolitej Andrzeja Dudę - czytaj

Pikieta przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Przasnyszu

Pikieta przed siedzibą Starostwa Powiatowego w Przasnyszu - czytaj

Pielgrzymka w Roku Świętym

Pielgrzymka w Roku Świętym - czytaj

Zebranie Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”

Zebranie Regionalnej Sekcji Służby Zdrowia Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” - czytaj

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji

Dzień wspomnień, zadumy i refleksji - czytaj

Konferencja EPSU

Konferencja EPSU - czytaj

Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji Służby Zdrowia

Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji Służby Zdrowia - czytaj

2012-10-29 12:41 PO zapowiada zmianę ustawy o PRM: brakuje lekarzy

Platforma Obywatelska planuje zmianę ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Jak wyjaśniają politycy tej partii, jeśli tak się nie stanie, od nowego roku ponad 600 lekarzy straci uprawnienia niezbędne do pracy w zespołach ratownictwa medycznego.

Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym określa m.in. skład specjalistycznych zespołów ratownictwa medycznego, w których od 1 stycznia 2013 r. świadczeń będzie mógł udzielać tylko tzw. lekarz systemu oraz pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny.

Ponad 600 lekarzy zatrudnionych obecnie w zespołach ratownictwa nie spełnia kryteriĂłw dotyczących tzw. lekarzy systemu. Zgodnie z ustawą, lekarzem systemu ratownictwa medycznego moĹźe być lekarz posiadający specjalizację lub tytuł specjalisty. Lekarzem systemu moĹźe być teĹź osoba, ktĂłra ukończyła co najmniej drugi rok specjalizacji w dziedzinie: anestezjologii i intensywnej terapii, chorĂłb wewnętrznych, chirurgii ogĂłlnej lub dziecięcej, ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ortopedii i traumatologii lub pediatrii.   PoniewaĹź kilkuset lekarzy tych kryteriĂłw nie spełnia, skutkiem moĹźe być "wyeliminowanie" części zespołów ratownictwa medycznego, a w konsekwencji np. dłuĹźszy czas dojazdu ratownikĂłw do chorych - podkreślają politycy PO.

- Trzeba dopuścić lekarzy innych specjalności, którzy mają wystarczające doświadczenie, aby dalej jeździć w karetkach pogotowia ratunkowego - powiedział PAP wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia Jarosław Katulski (PO).

Dodał, że na razie Platforma składa projekt ustawy, w którym zapisano okres przejściowy do roku 2020. - Będę starał się jednak przekonać ministra zdrowia, żeby w ogóle nie limitować tego czasu, aby doświadczeni chirurdzy, anestezjolodzy czy interniści mogli jeździć w pogotowiu na stałe - mówił poseł.

Proponowana przez PO zmiana przepisów ma umożliwić (od 1 stycznia 2013 r.) uzyskanie statusu lekarza systemu przez lekarzy posiadających co najmniej 3-letnie doświadczenie (nie mniejsze niż 3 tys. godzin) w zespołach ratownictwa medycznego (również lotniczych), szpitalnych oddziałach ratunkowych lub izbach przyjęć szpitali. Pod jednym warunkiem: lekarze ci do końca 2014 r. muszą podjąć specjalizację z medycyny ratunkowej.

Już w 2010 r. obniżono wymogi kwalifikacyjne wobec lekarzy systemu, bo nie spełniało ich 2,1 tys. lekarzy. Wprowadzono wówczas zapis o ukończeniu nie całej specjalizacji, ale co najmniej jej drugiego roku.

Katulski chce uzyskać od ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza dane dotyczące lekarzy w trakcie specjalizacji. - Istotna będzie informacja, którą zapewne posiada resort, ilu lekarzy się jeszcze kształci i czy do 2020 r. wystarczająca ich liczba uzyska specjalizację z medycyny ratunkowej - zaznaczył Katulski.

Projekt zmian w ustawie o Państwowym Ratownictwie Medycznym został w tym tygodniu zgłoszony do Sejmu jako poselski - uniknie w ten sposób uzgodnień międzyresortowych. PO chce, aby został uchwalony przed końcem roku.

Źródło: Rynek Zdrowia