Koniecznie przeczytaj
- A jednak sprzedaż szpitali ???
- Dynamiczny wzrost płac w Służbie Zdrowia – sukces NSZZ „Solidarność”
- Coraz bliżej podwyżek w służbie zdrowia
- Stanowisko Pracodawców i Związków Zawodowych doraźnego Zespołu problemowego ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego w sprawie obowiązkowych szczepień
- Obowiązek szczepienia służb medycznych
- Komunikat
- Uwaga
2012-04-10 14:17Co nam zostaĹo z tych lat
PaĹstwo chce siÄ wycofaÄ z odpowiedzialnoĹci za szpitale i poddaÄ je prawom rynku. Zarazem ingeruje w leczniczÄ
dziaĹalnoĹÄ gospodarczÄ
silniej niĹź w zbrojeniĂłwkÄ Marek Balicki w rozmowie z ElĹźbietÄ
CichockÄ
miaĹźdĹźÄ
co recenzuje spuĹciznÄ legislacyjnÄ
po Ewie Kopacz. WrĂłciĹ Pan do szpitala po przerwie parlamentarnej. I co Pan zastaĹ? Pierwsze skutki pakietu zdrowotnego i innych ustaw z poprzedniej kadencji. W rezultacie zdecydowanie pogorszyĹa siÄ sytuacja finansowa szpitala. Mamy o póŠmln zĹ wyĹźsze koszty z tytuĹu wzrostu skĹadki rentowej, drugie póŠmln zĹ to wzrost kosztĂłw ubezpieczenia, w tym od zdarzeĹ medycznych. A kontrakt na ten rok jest niĹźszy o 4 mln zĹ, wskutek zmiany zasad podziaĹu ĹrodkĂłw NFZ na wojewĂłdztwa. Na Mazowszu i ĹlÄ
sku w tym roku jest mniej pieniÄdzy. Teraz liczymy jeszcze skutki ustawy mĂłwiÄ
cej, Ĺźe 40% wzrostu kontraktu powinno pĂłjĹÄ na podwyĹźki pĹac, a trzy czwarte tej kwoty musi byÄ przeznaczone na pĹace pielÄgniarek.
Skoro ma Pan niĹźszy kontrakt, to nie ma kwoty podwyĹźkowej.
To nie takie proste. Pod koniec 2010 r. Sejm uchwaliĹ, Ĺźe ustawowe zasady podwyĹźszania wynagrodzeĹ bÄdÄ
obowiÄ
zywaÄ jeszcze do koĹca bieĹźÄ
cego roku. Ostateczne rozliczenie poprzedniego roku jest moĹźliwe dopiero w marcu. Bo wtedy podpisywane sÄ
z NFZ ostateczne aneksy i nastÄpuje rozliczenie roku. W ubiegĹym roku przyrost wydatkĂłw na wynagrodzenia pracownikĂłw byĹ duĹźo wiÄkszy niĹź 40% wzrostu kontraktu wĹÄ
cznie z ostatnimi aneksami, ale wiÄ
zaĹ siÄ gĹĂłwnie z tymi zakresami ĹwiadczeĹ, w ktĂłrych nastÄ
piĹo zwiÄkszenie kwoty kontraktu. Teraz okazuje siÄ, Ĺźe aby speĹniÄ warunek ustawowy dotyczÄ
cy pielÄgniarek, musimy jeszcze dodaÄ 200 tys. zĹ na przyrost ich wynagrodzeĹ w caĹym szpitalu. I to w roku, w ktĂłrym w ogĂłle nie staÄ nas na podwyĹźki, bo moĹźemy utraciÄ pĹynnoĹÄ finansowÄ
i zaczÄ
Ä tonÄ
Ä. Ale tego ustawodawca juĹź nie wziÄ
Ĺ pod uwagÄ. Do tego NFZ pĹaci, jak mu wygodnie. Np. nie pĹaci nawet do kwoty limitu, jeĹli kwota za kolejnego pacjenta przekraczaĹaby limit o zĹotĂłwkÄ. Za tego pacjenta juĹź nie zapĹaci, a czasem to jest kilkadziesiÄ
t tysiÄcy. Tak ponoÄ wynika z algorytmu. Wiemy juĹź, Ĺźe tylko za styczeĹ i luty uzbieraĹo siÄ w ten sposĂłb 200 tys. zĹ. NFZ chce to rozliczyÄ na koniec roku, co w praktyce oznacza koniec marca 2013 r. A szpitala nie staÄ na to, Ĺźeby kredytowaÄ NFZ jeĹli chodzi o nadwykonania, a co dopiero w ramach limitu okreĹlonego w umowie. Bardzo sĹono pĹacimy za wykonywanie ustaw.
Czy pamiÄta Pan jakikolwiek okres w ciÄ
gu ostatnich 20 lat, kiedy ministerstwo zdrowia rĂłwnie intensywnie rzÄ
dziĹoby z pomocÄ
komunikatĂłw?
Nie. ByĹy okresy zamieszania, wymagajÄ
ce wyjaĹnieĹ resortu, ale nie byĹo aĹź takiej kumulacji bĹÄdĂłw prawnych. W ustawie o kasach chorych czy w pierwszej ustawie o NFZ byĹy luki. Tamte ustawy mogĹy teĹź rodziÄ pytania, czy to sĹuszny kierunek reform. Natomiast nie byĹo sytuacji, Ĺźeby przepisĂłw prawa w ogĂłle nie daĹo siÄ stosowaÄ. Obecne komunikaty ministra to novum, jeĹli chodzi o wpĹywanie na rzeczywistoĹÄ. MoĹźna sarkastycznie powiedzieÄ, Ĺźe osiÄ
gnÄĹy status umĂłw miÄdzynarodowych, bo zgodnie z KonstytucjÄ
RP ratyfikowane przez PolskÄ umowy miÄdzynarodowe sÄ
waĹźniejsze od ustaw. Zatem resort mocno wszedĹ do UE.
Minister twierdzi, Ĺźe ustawy sÄ
dobre. WiÄc moĹźe tylko prawnicy, lekarze i dyrektorzy placĂłwek nie umiejÄ
ich czytaÄ i trzeba im je tĹumaczyÄ?
W sprawie jednego tylko art. 9 ustawy refundacyjnej ukazaĹy siÄ juĹź 3 komunikaty. Pierwsze 2 interpretowaĹy ten artykuĹ tak, jak wszyscy go odczytywali, i byĹy zgodne z ustawÄ
. Później resort dostrzegĹ, Ĺźe nie da siÄ kupiÄ wielu lekĂłw dla szpitali zgodnie z ustawÄ
, daĹ wiÄc innÄ
interpretacjÄ artykuĹu 9. I ten ostatni komunikat jest juĹź sprzeczny z zapisami ustawy, choÄ korzystny dla szpitali, bo zwalnia dyrektorĂłw od ewentualnej odpowiedzialnoĹci za zĹamanie prawa. Tyle Ĺźe i tak nie rozwiewa wÄ
tpliwoĹci, bo ustawa nadal zobowiÄ
zuje hurtownie do stosowania sztywnych cen, a za zĹamanie przepisĂłw groĹźÄ
im sankcje finansowe.
Czyli rzÄ
dy komunikatĂłw to uporczywe brniÄcie w kolejne bĹÄdy.
W dodatku nie wiadomo, na jak dĹugo. Komunikat ma tylko datÄ ogĹoszenia, wiÄc ostatni jest najbardziej obowiÄ
zujÄ
cy. MoĹźna sobie wyobraziÄ, Ĺźe jeĹli polityka lekowa zostanie powierzona nowej pani wiceminister, ktĂłra jest prawnikiem, to bÄdzie ona chciaĹa dziaĹaÄ zgodnie z prawem. I znowu zmieni siÄ komunikat. Teraz jesteĹmy Ĺwiadkami konfliktu miÄdzy resortem a NFZ dotyczÄ
cego programĂłw lekowych. Prezes czeka na obwieszczenie ministra w sprawie lekĂłw stosowanych w programach lekowych, minister twierdzi, Ĺźe wystarczÄ
decyzje administracyjne, sukcesywnie przekazywane do NFZ, a czas ucieka. W tym sporze racjÄ ma akurat prezes NFZ. I co waĹźne program lekowy nie powinien byÄ przygotowany przez firmÄ farmaceutycznÄ
w formie zaĹÄ
cznika do wniosku o refundacjÄ. Ustawa refundacyjna jest w tym punkcie sprzeczna z ustawÄ
o Ĺwiadczeniach zdrowotnych.
Z lekami resort jeszcze siÄ nie uporaĹ, a jest juĹź oficjalna zapowiedĹş nowelizacji ustawy o dziaĹalnoĹci leczniczej. NajwaĹźniejsza zmiana to zniesienie obligatoryjnoĹci ubezpieczenia od zdarzeĹ medycznych.
W tym krĂłtkim dokumencie nie napisano, jak system dochodzenia roszczeĹ ma funkcjonowaÄ w przypadku, gdy szpital nie ma nowego ubezpieczenia. CaĹa idea polegaĹa tu przecieĹź na tym, Ĺźe szpitale sÄ
ubezpieczone, komisja orzeka, czy zaszĹo zdarzenie medyczne i pacjent zwraca siÄ po odszkodowanie do firmy ubezpieczeniowej, ktĂłra proponuje pacjentowi jego wysokoĹÄ. JeĹli pacjent nie przyjmie propozycji, pozostaje mu proces cywilny. Wtedy szpital jest zaĹ chroniony przez drugie ubezpieczenie od odpowiedzialnoĹci cywilnej.
CzekajÄ
c na zmiany ustawowe, zdecydowana wiÄkszoĹÄ szpitali nie wykupiĹa polisy nowego ubezpieczenia.
WyobraĹşmy wiÄc sobie, jak bÄdzie to dziaĹaĹo po nowelizacji. Pacjent idzie do komisji, komisja ustala, Ĺźe nastÄ
piĹo zdarzenie medyczne. Po odszkodowanie udaje siÄ wiÄc bezpoĹrednio do szpitala. Szpital bÄdzie chyba musiaĹ zatrudniÄ wyspecjalizowanÄ
kancelariÄ prawnÄ
, ktĂłra by siÄ tym zajmowaĹa. A jeĹli nie zatrudni i bÄdzie dziaĹaĹ po amatorsku, to jedynym racjonalnym wyjĹciem bÄdzie zĹoĹźenie takiej propozycji, by pacjent jÄ
odrzuciĹ i poszedĹ do sÄ
du. Wtedy w razie wygranej pacjenta odszkodowanie zapĹaci ubezpieczyciel z OC.
Dla szpitala to czysty zysk, bo wyrok zapadnie dopiero za kilka lat.
W efekcie nowelizacja ustawy o prawach pacjenta stanie siÄ martwym zapisem. Ale to jeszcze póŠbiedy. W kilkuletniej perspektywie powaĹźnie wzrosnÄ
koszty polis OC, bo naleĹźy spodziewaÄ siÄ wĂłwczas wzrostu liczby i kwot roszczeĹ. Co, paĹskim zdaniem, naleĹźaĹo zrobiÄ?
Skoro byĹy tak wielkie opóźnienia w aktach wykonawczych, Ĺźe w grudniu Ĺźadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie byĹo gotowe, by zaproponowaÄ polisy, naleĹźaĹo przesunÄ
Ä o rok wejĹcie w Ĺźycie ustawy. To wystarczajÄ
cy czas, Ĺźeby dokonaÄ ponownej analizy tego, jak widaÄ, nieprzemyĹlanego do koĹca pomysĹu.
Ale minister tego nie zrobiĹ. Co teraz?
Zastanawiam siÄ, czy jest jakieĹ dobre wyjĹcie z tej sytuacji. Najlepiej po prostu zawiesiÄ tÄ ustawÄ.
Wtedy wydĹşwiÄk propagandowy byĹby fatalny.
Albo robimy propagandÄ, albo proponujemy coĹ dobrego. To byĹa jedyna ustawa, co do celĂłw ktĂłrej nie byĹo wÄ
tpliwoĹci byĹa dla dobra pacjenta. Tymczasem zĹa atmosfera, jaka towarzyszyĹa pracom nad ustawÄ
, niechÄÄ do wspĂłĹpracy z innymi, a zwĹaszcza brak opisu modelu, jak to ma dziaĹaÄ po wejĹciu w Ĺźycie nowych rozwiÄ
zaĹ, sprawiĹy, Ĺźe wyszedĹ gniot gorszy od ustawy refundacyjnej, w ktĂłrej ostatecznie wystarczy poprawiÄ kilkanaĹcie zapisĂłw.
Z powodu ustawy o dziaĹalnoĹci leczniczej jeszcze nic zĹego siÄ nie wydarzyĹo, wiÄc pĂłki co skandalu nie ma.
Ale w ujawnionych w marcu zaĹoĹźeniach do jej nowelizacji jest zapowiedĹş doprecyzowania, co to jest przedsiÄbiorstwo. Wiemy juĹź, Ĺźe hospicja majÄ
dziaĹaÄ jak jednostki budĹźetowe, czyli nie jak przedsiÄbiorstwo. To dobry kierunek. Natomiast w przypadku pozostaĹych podmiotĂłw leczniczych resort chce wpisaÄ do ustawy idiotyzm, Ĺźe w przedsiÄbiorstwie moĹźna wykonywaÄ tylko jeden rodzaj dziaĹalnoĹci leczniczej. Wynika z tego, Ĺźe Szpital Wolski trzeba bÄdzie podzieliÄ przynajmniej na 2 przedsiÄbiorstwa: przychodniÄ i szpital, co spowoduje niepotrzebny wzrost kosztĂłw dziaĹalnoĹci. Za pomocÄ
tej ustawy paĹstwo chce siÄ wycofaÄ z odpowiedzialnoĹci za szpitale i poddaÄ je prawom rynku. Tymczasem gĹÄboko ingeruje w leczniczÄ
dziaĹalnoĹÄ gospodarczÄ
i nakazuje, co ma byÄ wykonywane w poszczegĂłlnym przedsiÄbiorstwie, takĹźe prywatnym. Nie wiem, czy w przypadku zbrojeniĂłwki jest aĹź tak duĹźa ingerencja paĹstwa. Co resort chce przez to uzyskaÄ? Ĺťeby sĹupki i tabelki lepiej wyglÄ
daĹy?
JeĹli mĂłwimy o sĹupkach i tabelkach, to kĹania siÄ jeszcze ustawa o informatyzacji.
To dopiero bÄdzie problem! Latem 2014 r. znika podstawa prawna do prowadzenia dokumentacji medycznej w formie papierowej. Dotyczy to caĹej dziaĹalnoĹci leczniczej i prywatnego gabinetu lekarskiego na wsi, i wielkiego szpitala. Jednym z rozwiÄ
zaĹ wydajÄ
siÄ tablety z odpowiednim oprogramowaniem. JeĹli w Polsce mamy 100 tys. lekarzy i 200 tys. pielÄgniarek, to kto da pieniÄ
dze na konieczny sprzÄt i oprogramowanie? A kto na serwery dla szpitali? Ale najwiÄksza bÄdzie bariera ludzka. Trudno bowiem w tak krĂłtkim czasie nauczyÄ wszystkich, ĹÄ
cznie z emerytami, posĹugiwania siÄ tabletami. W przypadku tej ustawy sama idea byĹa bĹÄdem. PaĹstwo, w ktĂłrym administracja jest sĹabiutka, nie moĹźe nagle wprowadzaÄ centralnie systemu dla tysiÄcy podmiotĂłw. To jest z gĂłry skazane na poraĹźkÄ. Raczej trzeba byĹo wybraÄ jakieĹ priorytetowe obszary i stopniowo budowaÄ spĂłjny system informatyczny. Bardziej mi siÄ podoba zapowiedĹş rejestru chorĂłb nowotworowych. Niech to naprawdÄ dziaĹa, z dobrym, przyjaznym oprogramowaniem. A kiedy juĹź zadziaĹa, moĹźna zrobiÄ rejestr chorych na cukrzycÄ, czyli zaczÄ
Ä monitorowaÄ wydatki w najbardziej kosztownych obszarach. NaleĹźaĹoby te fragmenty tak projektowaÄ, Ĺźeby moĹźliwe byĹo ich scalenie. NagĹa, centralna informatyzacja wszystkiego jest zbyt ryzykowna. Ofiar bÄdzie duĹźo. NFZ juĹź teraz ma zresztÄ
masÄ danych, ktĂłrych nie jest w stanie analizowaÄ. Zrobienie chociaĹźby monitoringu ordynacji lekarskiej mogĹoby przynieĹÄ wymierne efekty, ale pod warunkiem, Ĺźe bÄdzie to informacja dla lekarzy, a nie narzÄdzie represji.
Z pakietu minister Kopacz zostaĹa nam nowelizacja ustawy o zawodzie lekarza, skracajÄ
ca studia i likwidujÄ
ca staĹźe. PamiÄtam pĹomienny apel posĹa ArĹukowicza, by pani minister nie likwidowaĹa staĹźy.
Zawsze myĹlaĹem, Ĺźe aby zwiÄkszyÄ liczbÄ absolwentĂłw, trzeba zwiÄkszyÄ liczbÄ studentĂłw. Tymczasem uczelnie medyczne zmuszone, w zwiÄ
zku z likwidacjÄ
staĹźu, zmieniÄ program studiĂłw zapowiadajÄ
zmniejszenie liczby studentĂłw, bo nie zapewniono im odpowiednich ĹrodkĂłw na wprowadzenie nowego programu. To, co siÄ w tej sprawie dzieje, na pewno nie jest wiÄc drogÄ
do zwiÄkszenia liczby lekarzy.
SpodziewaĹ siÄ Pan, Ĺźe minister ArĹukowicz tak ochoczo bÄdzie kontynuowaĹ politykÄ Ewy Kopacz i ukrywaĹ wszystkie bĹÄdy ustawowe i opóźnienia w rozporzÄ
dzeniach?
W przypadku ustawy refundacyjnej baĹagan pierwotnie byĹ przypisany minister Kopacz. Bartosz ArĹukowicz mĂłgĹ czÄĹÄ bĹÄdĂłw usunÄ
Ä, gdyby nie opĂłr premiera. A premier miaĹ zapewne zĹÄ
informacjÄ o stanie tej ustawy i jej potencjalnych skutkach. Nie sÄ
dzÄ, by minister ArĹukowicz liczyĹ na to, Ĺźe na poczÄ
tku ujawni siÄ caĹy baĹagan, a potem bÄdzie tylko lepiej. OczywiĹcie, to lepiej byĹoby juĹź jego zasĹugÄ
. Jednak teraz z kaĹźdym miesiÄ
cem ponosi coraz wiÄkszÄ
odpowiedzialnoĹÄ. I dalej brnie. A testowanie odbywa siÄ na Ĺźywym organizmie.
Czy drogÄ
do poprawy sytuacji jest ucieczka do przodu i podziaĹ NFZ?
Obawiam siÄ, Ĺźe resort podÄ
Ĺźa wĹaĹnie w tym kierunku i niestety wymyĹla nowe pola minowe. JuĹź drĹźÄ, co bÄdzie z ustawÄ
o zdrowiu publicznym. Bo jest ona potrzebna. Tymczasem czytam zadziwiajÄ
cÄ
wypowiedĹş ministra ArĹukowicza dla Medical Tribune: Jest rzeczÄ
oczywistÄ
, Ĺźe sposĂłb zarzÄ
dzania polskimi szpitalami i ich struktura wĹaĹcicielska musi ulec zmianie. Przy takim rozproszeniu struktury wĹaĹcicielskiej trudno jest stworzyÄ zaĹoĹźenia dla dĹugofalowej polityki zdrowotnej paĹstwa. Aby to zrobiÄ, potrzebujemy dobrej ustawy o zdrowiu publicznym. Otóş, jeĹli ustawa o zdrowiu publicznym miaĹaby dotyczyÄ struktury wĹaĹcicielskiej szpitala, to ja juĹź niczego nie rozumiem. Wiem, Ĺźe resort pracuje nad projektem takiej ustawy, ale wydawaĹo mi siÄ, Ĺźe bÄdzie dotyczyĹa czegoĹ zupeĹnie innego. A jeĹli i ta ustawa bÄdzie uchwalana w taki sam sposĂłb jak poprzednie, to moĹźe lepiej daÄ sobie spokĂłj z nowymi ustawami.
Co moĹźna zrobiÄ teraz?
Trzeba koniecznie ustaliÄ, co naleĹźy naprawiÄ oraz postÄpowaÄ zgodnie z caĹoĹciowym planem. W tej chwili odbywa siÄ tylko gorÄ
czkowe gaszenie poĹźarĂłw, ktĂłre w efekcie wznieca kolejne poĹźary.
Czy minister ArĹukowicz temu podoĹa?
Pytanie jest inne czy rzÄ
d ma ĹwiadomoĹÄ krytycznej sytuacji w ochronie zdrowia? Teoria uczy, Ĺźe kiedy jest wprowadzana jakaĹ reforma, to najpierw zwiÄksza siÄ baĹagan i dopiero po pewnym czasie przynosi ona oczekiwane efekty. Jest wiÄc normalne, Ĺźe na poczÄ
tku nawet najlepiej przygotowanej reformy jest trochÄ baĹaganu. JeĹli w otoczeniu premiera taka wĹaĹnie jest diagnoza obecnej sytuacji, to niestety jest to diagnoza bĹÄdna. Bo dzisiejszy baĹagan wynika z faktu, Ĺźe zĹe sÄ
same ustawy. I tu moĹźe tkwiÄ trudnoĹÄ w przekonaniu centrum, Ĺźe sytuacja jest krytyczna i zamiast wychodziÄ z doĹka brniemy w chaos.
Gdzie spojrzeÄ, to poraĹźka. Czy tak moĹźna podsumowaÄ 4 lata rzÄ
dĂłw Ewy Kopacz?
Od samego poczÄ
tku chodziĹo bardziej o propagandÄ niĹź o dobrÄ
robotÄ. A minister ArĹukowicz wchodzi w te same buty.
Tylko Ĺźe on w nagrodÄ nie zostanie marszaĹkiem Sejmu.
Nie zostanie, ale ma szansÄ staÄ siÄ kozĹem ofiarnym.
ĹšrĂłdĹo: SĹuĹźba Zdrowia