Zwiększenie finansowania służby zdrowia – czy Polacy naprawdę tego chcą?

Zwiększenie finansowania służby zdrowia – czy Polacy naprawdę tego chcą? - czytaj

We Wrocławiu w dniach 9-10 czerwca odbędą się obrady Walnego Zebrania Delegatów Krajowej Sekcji Pracowników PIS

We Wrocławiu w dniach 9-10 czerwca odbędą się obrady Walnego Zebrania Delegatów Krajowej Sekcji Pracowników PIS - czytaj

Spotkanie związkowców służby zdrowia w Częstochowie

Spotkanie związkowców służby zdrowia w Częstochowie - czytaj

Życzenia

Życzenia - czytaj

Dziś Światowy Dzień Zdrowia

Dziś Światowy Dzień Zdrowia - czytaj

Dla konsumentów żywności nadciągają ciężkie dni

Dla konsumentów żywności nadciągają ciężkie dni - czytaj

Prezydium Rady Sekretariatu spotkało się z Poselskim Zespołem ds Dialogu i Komunikacji Społecznej

Prezydium Rady Sekretariatu spotkało się z Poselskim Zespołem ds Dialogu i Komunikacji Społecznej - czytaj

2017-07-19 15:04Jest porozumienie ratowników

Komunikat ws. zawartego porozumienia oraz zawieszenia „Protestu” środowiska ratownictwa medycznego

2017-07-13 12:18Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia

Protest ratowników medycznych – najczęściej zadawane pytania

W związku z zapytaniami kierowanymi do Ministerstwa Zdrowia przez ratowników medycznych publikujemy odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania.

  1. Dlaczego dodatek dla pielęgniarek (tzw. zembalowe) może być wypłacany z rezerw budżetu NFZ), a dla ratowników musi być wypłacany z budżetu PRM? Czy dodatek dla pielęgniarek, które były zatrudnione u podwykonawców, będzie wypłacany z rezerw budżetu NFZ czy z budżetu PRM?

Ratownictwo medyczne nie jest finansowane ze składek na ubezpieczenie zdrowotne. Zgodnie z art. 46 ustawy z dnia 8 września 2008 r. o Państwowym Ratownictwie Medycznym zadania zespołów ratownictwa medycznego są finansowane z budżetu państwa z części, których dysponentami są poszczególni wojewodowie. Środki na finansowanie tych zadań w myśl art. 49 ww. ustawy, wojewoda przekazuje Narodowemu Funduszowi Zdrowia w formie dotacji celowej. Dlatego nakłady na wynagrodzenia pracowników, w tym na podwyżki, są ponoszone z budżetu państwa jako jeden ze składników kosztów funkcjonowania zespołów ratownictwa medycznego. Ponadto minister rozwoju i finansów, sprawując ogólną kontrolę realizacji dochodów i wydatków budżetu państwa (art. 174 pkt 1 ustawy o finansach publicznych), dostrzegł w budżetach wojewodów w rozdziale 85156 – Składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz świadczenia dla osób nieobjętych obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego – niższe wykonanie tych wydatków w związku ze zmniejszająca się liczbą osób bezrobotnych. Środki na podwyżki wynagrodzeń w systemie PRM mają być w pierwszej kolejności pozyskiwane w wyniku przeniesienia wydatków z rozdz. 85156 do rozdz. 85141 – ratownictwo medyczne.

Pielęgniarki zatrudnione u podwykonawców wykonują zadania finansowane ze środków na zadania zespołów ratownictwa medycznego. W przypadku objęcia podwyżkami tej grupy zawodowej (obecnie trwają prace w tym zakresie) środki na podwyżki będą przekazywane zgodnie z zapisami ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, przez wojewodów w formie dotacji dla NFZ.

2017-07-05 13:21Zwiększenie finansowania służby zdrowia – czy Polacy naprawdę tego chcą?

Wyniki sondażu opracowanego na zlecenie Pracodawców RP są jednoznaczne – Polacy oczekują zwiększenia wydatków na służbę zdrowia. Wnioski z sondażu omówione zostały w trakcie konferencji prasowej z udziałem reprezentantów organizacji pacjentów, pracowników, ekonomistów i świadczeniodawców.

Sondaż na reprezentatywnej grupie osób zlecony przez Pracodawców wykazuje, że Polacy mają wysoką świadomość kwestii finansowania służby zdrowia. Na pytanie czy obecne nakłady wystarczają do tego, aby pacjenci byli zadowoleni aż 77 proc. respondentów odpowiedziało, że nie. Jedynie 17 proc. dało odpowiedź twierdzącą, tylko 6 proc. respondentów nie potrafiło się określić.

Równocześnie Polacy uważają, że dodatkowe pieniądze najlepiej byłoby uzyskać przesuwając kwoty wewnątrz budżetu. Jednak zaskakująco dużo osób jest skłonnych zmniejszyć swoje dochody w celu zwiększania składki – 39 proc. Z kolei 18 proc. respondentów zgodziłoby się na zwiększenie podatków – warunek jest jeden, że te zwiększone nakłady na ochronę zdrowia przyniosą dla nich jakąś korzyść np. w postaci skrócenia kolejek do lekarza, zwiększenia dostępności itd. To oznacza, że Polacy są zdeterminowani do „zainwestowania” w poprawę ochrony zdrowia ale pod warunkiem, że „coś za to otrzymają”. 

Na zorganizowanej przez Pracodawców RP konferencji wyniki sondażu omawiali ekonomiści, przedstawiciele branży ochrony zdrowia oraz związków zawodowych.

– Pamiętajmy, że już dopłacamy miliardy z prywatnej kieszeni. Tylko w ubiegłym roku, jak wynika z danych GUS, Polacy wydali na swoje zdrowie aż 27,7 mld złotych z domowego budżetu. Okazuje się więc, że przeciętny miesięczny wydatek na osobę wyniósł około 60 złotych. Tworzy się niebezpieczna sytuacja, bowiem dotychczasowe nakłady na publiczną ochronę zdrowia, zarówno z ubezpieczenia zdrowotnego (tzw. składka zdrowotna), jak i z budżetu państwa, są niewystarczające w obliczu zmian demograficznych w naszym społeczeństwie – podkreślił Wiceprezydent Pracodawców RP Andrzej Mądrala.

Zdaniem świadczeniodawców koszty wykonywania świadczeń medycznych rosną, a ich wycena jest od 5 lat stała. To powoduje wzrost zadłużenia podmiotów leczniczych, ograniczenia w zakresie rozwoju i poprawy jakości świadczeń medycznych, a Polscy pacjenci są w tym zakresie coraz bardziej wymagający.

– Bez dodatkowych środków sytuacja polskich pacjentów nie tylko nie będzie lepsza, ale będzie się systematycznie pogarszać – ostrzegała Wiceprezydent Pracodawców RP Anna Rulkiewicz. – Nasze społeczeństwo się starzeje, więc coraz więcej Polaków będzie wymagało opieki. Koszty opieki medycznej rosną na całym świecie, ale w Polsce będą rosły szybciej, bo niskie zarobki i brak personelu medycznego powodują presję płacową, która doprowadzi do podwyżek wynagrodzeń – dodała.

Jej zdaniem wyniki sondażu są budujące i pokazują, że ludzie zdają sobie sprawę z konieczności zwiększenia finansowania systemu ochrony zdrowia. Aby Polacy odczuli poprawę, o której mowa w badaniu, wzrost nakładów musi być jednak odpowiednio wysoki. – Rządzący powinni więc im pokazać nie tylko, jak będą rosły wydatki, ale też na co zostaną przeznaczone te dodatkowe środki. Nie wolno też zapominać o efektywności systemu, która powinna być stale monitorowana. Wzrost nakładów zawsze powinien iść w parze z mądrym i efektywnym wydawaniem pieniędzy – powiedziała Rulkiewicz.

– Jako pacjenci cały czas mamy nadzieję, że wkrótce zdrowie stanie się jednym z priorytetów państwa – podkreśliła Monika Zientek, członek zarządu Polskiej Unii Organizacji Pacjentów PUOP, prezes zarządu Stowarzyszenia „3majmy się razem”. – Wraz ze wzrostem finansowania ochrony zdrowia oczekujemy od rządzących większego planowania i określenia priorytetów w zdrowiu. Oczekujemy dialogu o planie reform ochrony zdrowia. Obecnie działamy od kryzysu do kryzysu i nie ma to nic wspólnego z planowaniem i długoterminową polityką – mówiła Zientek.

Zdaniem ekonomistów oszczędzanie na zdrowiu Polaków powoduje w rzeczywistości zwiększenie kosztów w innych dziedzinach – przez transfery socjalne. Wydłuża się okres zwolnień lekarskich, pacjenci przechodzą na rentę, wymagają kosztownej opieki itd. Niestety nie próbuje się uwzględniać kosztów pośrednich w analizach ochrony zdrowia – mówił Tomasz Hermanowski z Towarzystwa Ekonomiki Zdrowia. – Opieka zdrowotna wydłuża okres produktywności, a przecież brakuje nam rąk do pracy – dodał.

System, jakkolwiek byśmy go nie zaprojektowali, nie zadziała bez pracowników, a ci często zarabiają bardzo mało. Nowe rozwiązania nie proponują trwałych, systemowych rozwiązań. Poza partnerami społecznymi ochrona zdrowia nikogo nie obchodzi – argumentowała Maria Ochman z Solidarności. – „S” zawiesza uczestnictwo w dialogu społecznym z ministrem Radziwiłłem. Minister nie potrafi zagwarantować realizacji swoich konstytucyjnych obowiązków. W sprawach zdrowia pracownicy i pracodawcy często mówią jednym głosem. Brakuje trzeciego partnera: rządu – zaznaczyła Ochman.

Pracodawcy RP oraz eksperci z innych instytucji od lat zwracają uwagę, że Polski system ochrony zdrowia wymaga zmian. Koncepcje reformy były różne, jednak wszyscy są zgodni co do tego, że poprawa funkcjonowania systemu możliwa jest tylko i wyłącznie przy jednoczesnym uszczelnianiu i racjonalizacji wydatków w sektorze i zwiększaniu nakładów na ochronę zdrowia. Dzięki intensywnym działaniom strony społecznej deklaracje o potrzebie wzrostu finansowania coraz częściej pojawiają się w wypowiedziach i deklaracjach decydentów.

Dlatego dzisiaj wszyscy najważniejsi beneficjenci systemu ochrony zdrowia jednoczą siły i chcą wesprzeć Ministra Zdrowia w dialogu z Ministrem Rozwoju i Finansów. Oczekujemy, że zgodnie z zapowiedzią Pani Premier, Beaty Szydło, rok 2017  będzie rokiem gospodarki i zdrowia – a to przełoży się na realizację planów zapowiadanych chociażby w dokumencie  pt.: „Narodowa służba zdrowia”. Uważamy jednocześnie że wzrost nakładów musi być przeznaczony na konkretny cel oraz powinno być monitorowane czy określony cel został osiągnięty.

Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej

Źródło:http://www.pracodawcyrp.pl/aktualnosci/art,3049,zwiekszenie-finansowania-sluzby-zdrowia-czy-polacy-naprawde-tego-chca.html

 

2017-07-04 16:26NSZZ "Solidarność" zawiesza swój udział w pracach Branżowego Zespołu Trójstronnego przy Ministrze Zdrowia

Przyczyną jest "nie respektowanie przez Ministra Zdrowia zasad dialogu społecznego i podejmowania kluczowych dla środowiska decyzji bez konsultacji społecznych" - czytamy w oświadczeniu. 

Krajowy Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność" wydał dzisiaj oświadczenie, w którym ustosunkowuje się do przyjęcia przez Parlament RP ustawy "o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych".

Długo oczekiwana regulacja płacowa w systemie ochrony zdrowia zapisana w.w. ustawie nie zyskała poparcia naszego Związku, w związku z pominięciem w niniejszym zapisie części pracowników podmiotów leczniczych (salowe, sanitariusze itp)

- czytamy w komunikacie.

Krajowy Sekretariat Ochrony Zdrowia wskazuje, że zgłaszane przez "Solidarność" poprawki zostały pominięte zarówno przez posłów, jak i senatorów. Stanowi to sprzeczność z deklaracjami wyborczymi PiS, które w narracji wyborczej wielokrotnie podkreślało konieczność wyrównywania różnic społecznych poprzez podnoszenie płac.

Wobec nie respektowania przez Ministra Zdrowia zasad dialogu społecznego i podejmowania kluczowych dla środowiska decyzji bez konsultacji społecznych, Rada Sekretariatu Ochrony Zdrowia Uchwałą nr5/2017 postanawia zawiesić swój udział w pracach Branżowego Zespołu Trójstronnego przy Ministrze Zdrowia.

- informuje oświadczenie.

Źródło:http://www.tysol.pl/a8930-NSZZ-Solidarnosc-zawiesza-swoj-udzial-w-pracach-Branzowego-Zespolu-Trojstronnego-przy-Ministrze-Zdrowia

2017-07-04 16:00Radziwiłł bez poparcia „Solidarności”

Z Marią Ochman, przewodniczącą Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”, rozmawia Rafał Stefaniuk. „Solidarność” zawiesza dialog z ministrem zdrowia Konstantym Radziwiłłem. Dlaczego? – Pan minister nie akceptuje zasad dialogu społecznego. Najważniejsze decyzje zapadają poza Radą Dialogu Społecznego. Kroplą przepełniającą czarę goryczy była ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia pracowników medycznych. Minister Radziwiłł dostał od nas zielone światło, aby ustawa, która długo była przez nas wyczekiwana, mogła być procedowana. Jednak nie dotrzymał wcześniejszych ustaleń. Byliśmy otwarci na współpracę. Wielokrotnie udzielaliśmy mu wsparcia. Byliśmy za to mocno krytykowani przez różne środowiska. Tymczasem Konstanty Radziwiłł nadwyrężył nasze zaufanie. Prace w Radzie Dialogu Społecznego stały się fikcją. Ustalenie czegokolwiek było niemal niemożliwe. Ale gdy już jakieś decyzje zapadły, to minister ich nie realizował. Twierdził, że nie może. Więc skoro ministrem zdrowia jest Konstanty „Nic nie mogę” Radziwiłł, to stwierdziliśmy, że szkoda naszego czasu. Nie chcemy dłużej firmować działań, które nie przynoszą żadnych pozytywnych rezultatów dla służby zdrowia. Minister wyjaśniał, dlaczego nie może realizować wypracowanych rozwiązań? – Zasłania się Ministerstwem Finansów lub kosztami. Jednak gdy prosimy o konkrety, to ich nie otrzymujemy. Posłużę się przykładem pracowników niemedycznych, którzy mieli być objęci ustawą. Włożyliśmy wiele pracy, głównie podczas prac w Senacie, żeby przygotować dane we współpracy z Biurem Legislacji Senatu. Ministerstwo nie tylko nam w tym nie pomogło, ale przygotowało też fałszywe dane. Mówi się, że nie ma pieniędzy dla szpitali i pracowników służby zdrowia. Tymczasem kolejny raz przekazywane są podwyżki dla lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Teraz blisko 30 mln zł. We wrześniu 2016 r. spotkaliśmy się z Beatą Szydło. Premier tłumaczyła, że ma jeszcze zaufanie do ministra. Czekaliśmy więc blisko rok, aby Konstanty Radziwiłł pokazał, że zależy mu na wsparciu środowiska i zrealizowaniu programu Prawa i Sprawiedliwości. Nie oszukujmy się. Program PiS, który my poparliśmy, nie jest realizowany. Dlatego uważam, że skoro minister „nic nie może”, to powinien w swoim własnym sumieniu podjąć pewną ważną męską decyzję. Ta decyzja to dymisja? – To jest decyzja pani premier i pana ministra. Związki zawodowe nie są od powoływania i odwoływania ministrów. Przez ostatni rok – od czasu naszego spotkania z premier – minister Radziwiłł nie zrobił nic. Ustawa o sieci szpitali to humbug. Nie wiemy, jak będzie funkcjonował system finasowania. Według zapowiedzi PiS, miały wzrastać środki na ochronę zdrowia. Niestety wieloletni plan Morawieckiego tego nie zakłada. Także w projekcie przyszłorocznego budżetu tego nie uwzględniono. Miały też wzrosnąć środki na ratownictwo. Muszę to powiedzieć i niech to wybrzmi bardzo mocno: gwarantem tych obietnic była pani premier. I o spotkanie z premier będzie Pani zabiegać? – Wielokrotnie się o to starałam. Nasze pisma są odsyłane do ministerstwa zdrowia. Pisaliśmy także do Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie, lecz i tu nie uzyskaliśmy odpowiedzi. W ostatnim czasie m.in. w sprawie skandalicznego pomysłu dopłat do świadczeń medycznych i sytuacji w Państwowej Inspekcji Sanitarnej wydeptałam ścieżki do marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego i sekretarza Joachima Brudzińskiego. Rozmawiałam też z minister Elżbietą Witek. Odnoszę więc wrażenie, że sytuacja w służbie zdrowia nikogo nie interesuje. Istnieje ryzyko masowego protestu? – Decyzje w tej sprawie zapadną. Jakie? Teraz nie mogę przesądzać. My oczekujemy zmian. Przypomnę, że dla „Solidarności” ochrony zdrowia Konstanty Radziwiłł nigdy nie powinien być ministrem zdrowia. Dziękuję za rozmowę.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/184821,radziwill-bez-poparcia-solidarnosci.html

2017-07-04 14:24Oświadczenie

Warszawa, dnia 03.07.2017r.

 Oświadczenie

Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia

NSZZ "Solidarność" 

W związku z przyjęciem przez Parlament RP [Sejm i Senat] ustawy ,,o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych” Sekretariat Ochrony Zdrowia oświadcza co następuje:

Długo oczekiwana regulacja płacowa w systemie ochrony zdrowia zapisana w.w. ustawie – choć intencyjnie słuszna – nie uzyskała poparcia naszego Związku, w związku z pominięciem w niniejszym zapisie części pracowników podmiotów leczniczych współwykonujących świadczenia medyczne [ np. salowe, sanitariusze, pracownicy sterylizatorni, itd.].

Mimo wielokrotnie zgłaszanych w trakcie prac legislacyjnych przez Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność poprawek do ustawy zostały one pominięte zarówno przez posłów jak i senatorów.

W narracji wyborczej Prawo i Sprawiedliwość wielokrotnie podkreślało konieczność wyrównywania różnic społecznych poprzez podnoszenie płac pracownikom najniżej uposażonym, pomijanym w kolejnych regulacjach płacowych - zapis tejustawy w sposób jaskrawy przeczy tym deklaracjom wyborczym.

Zdaniem NSZZ Solidarność przyjęta w tej formie ustawa narusza zasady sprawiedliwości społecznej.

Wobecnie respektowania przez Ministra Zdrowia zasad dialoguspołecznego i podejmowania kluczowych dla środowiska decyzji bez konsultacji społecznych, Rada Sekretariatu Ochrony Zdrowia Uchwałą nr5/2017 postanawia zawiesić swój udziałw pracach Branżowego Zespołu Trójstronnego przy Ministrze Zdrowia.