Funkcjonariusze policji weszli na teren Trybunału Konstytucyjnego. Prawo takich procedur nie przewiduje. Wybrali siłę.
To Anna Korwin-Piotrowska, nieposiadająca legalnego statusu sędziego, skierowała do policji pismo z wnioskiem o podjęcie działań zapewniających bezpieczeństwo w związku z planowanymi czynnościami w gmachu Trybunału Konstytucyjnego. To bezprecedensowy atak na państwo prawa. W reakcji prezydent Karol Nawrocki natychmiast przerwał lot do Senegalu i wraca do kraju.
Problem w tym, że wskazana przez Sejm kandydatka nie posiada odpowiednich uprawnień do działania jako sędzia TK. Choć Sejm wybrał ją w marcu 2026 roku, nigdy nie złożyła ślubowania przed prezydentem RP Karolem Nawrockim, co przypomniało radio RMF FM. Zamiast tego, jak wskazują relacje dotyczące 9 kwietnia, urządziła farsę w sejmowej Sali Kolumnowej, odczytując rotę przed notariuszem i używając formuły, że czyni to „wobec prezydenta”. Taka procedura nie daje jej uprawnień sędziowskich.
Działania uzurpatorki wspierane przez obecny obóz władzy przybrały formę otwartej dywersji. Jak poinformowano na oficjalnym profilu TK w serwisie X, doszło do bezprawnego przejęcia strony internetowej Trybunału Konstytucyjnego, na której próbowano legitymizować bezprawne decyzje. Uczestnicy tych zdarzeń zostali wprost oskarżeni przez Trybunał o przestępstwo zamachu stanu.
Już 28 października, dwa dni przed dzisiejszymi wydarzeniami, konstytucjonalista dr Oskar Kida ostrzegał:
„W momencie, w którym władza w sposób siłowy wyprowadza prezesa Trybunału, w sposób nielegalny umieszcza go w areszcie, a następnie siłowo instaluje osoby, które identyfikują się jako sędziowie, mimo że sędziami jeszcze nie są – to jest właśnie zmiana konstytucyjnego ustroju państwa przemocą. To jest nic innego jak zamach stanu.” – przestrzegał dr Oskar Kida.
Policja potwierdziła działania na terenie Trybunału, jednak stołeczna komenda zaznaczyła w komunikacie, że funkcjonariusze nie weszli do wnętrza budynku. Nie zmienia to powagi próby narzucenia instytucji nowego kierownictwa z pominięciem konstytucyjnego porządku.
Na koniec warto zwrócić uwagę, że niedawno na antenie TVP Info w likwidacji Anna Korwin-Piotrowska zdradziła, że „zna plan” na przejęcie Trybunału. Zapewniała jedynie, że odbędzie się to zgodnie z prawem. Dziś okazało się, że miała na myśli prawo, „tak jak oni je rozumieją”.