Nie chcemy nikogo denerwować, ale przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (w których liczba pracujących przekracza 9 osób) wzrosło o 5,9 proc. r/r w czerwcu br. do 9401,58 zł – podał Główny Urząd Statystyczny.
Z kolei zatrudnienie w przedsiębiorstwach spadło r/r o 0,9 proc. i wyniosło 6,4 mln etatów. „W czerwcu 2026 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw pozostawało na poziomie zbliżonym do odnotowanego w maju br., natomiast w porównaniu z czerwcem 2025 r. było o 0,9 proc. niższe. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu 2026 r. było wyższe nominalnie o 2,5 proc. niż w maju br. i o 5,9 proc. w porównaniu z czerwcem 2025 r.” – czytamy w komunikacie.
Konsensus rynkowy przewidywał 5,6 proc. wzrostu r/r w przypadku płac i 0,9 proc. spadku r/r w przypadku zatrudnienia.
W 2025 r. najwięcej etatów (22,5 proc.) było w sekcji Przetwórstwo przemysłowe. Względem 2024 r. przeciętne zatrudnienie zwiększyło się w większości sekcji, a największy wzrost miał miejsce w sekcji Pozostała działalność usługowa (o 3 proc.), Edukacja (o 2,1 proc.) oraz Obsługa rynku nieruchomości (o 2 proc.). Spadek przeciętnego zatrudnienia odnotowano w siedmiu sekcjach, z czego największy w sekcji Górnictwo i wydobywanie (o 3 proc.) oraz Handel; naprawa pojazdów samochodowych (o 1,6 proc.), podał też GUS.
Polacy mają jednak coraz większy problem z regulowaniem swoich zobowiązań. Z najnowszej analizy Krajowego Rejestru Długów wynika, że już 1,9 mln osób ma przeterminowane płatności, a ich łączne zadłużenie sięga 40,5 mld zł.
Według KRD mediana zadłużenia konsumenta na koniec 2025 r. wyniosła 4931 zł. Dla porównania mediana wynagrodzenia po odliczeniu podatków i składek to około 5720 zł netto. Oznacza to, że przeciętny dług odpowiada już 86 proc. miesięcznej pensji.
Największe problemy ze spłatą zobowiązań mają osoby w wieku od 45 do 64 lat. W grupie 55–64 lata mediana zadłużenia odpowiada już 115 proc. miesięcznego wynagrodzenia netto, a wśród osób w wieku 45–54 lata – 114 proc. pensji. Gdyby przeznaczyły na spłatę długu całe miesięczne wynagrodzenie, potrzebowałyby na to ponad miesiąca. Najmniejsze zadłużenie mają z kolei osoby do 24. roku życia. W ich przypadku dług stanowi 37 proc. miesięcznego wynagrodzenia netto.
inf.
