Zawał sądów! Niektóre sprawy trwają latami i bez szans na przewidywalny termin rozstrzygnięcia!
Z najnowszych danych resortu sprawiedliwości wynika, że w sądach zamiast szybciej jest wolniej. Średni czas trwania postępowania sądowego w I instancji w sądach okręgowych wynosił w ubiegłym roku 12,1 miesiąca i był o miesiąc dłuższy niż w 2024 r. Na orzeczenia w tych sądach trzeba czekać dłużej w niemal wszystkich kategoriach spraw. Rok do roku wydłużyły się w sądach okręgowych postępowania w sprawach cywilnych z 10,2 miesiąca do 11,9 miesiąca, w sprawach karnych z 9,1 miesiąca do 9,8 miesiąca, w sprawach gospodarczych z 12,6 miesiąca do 13,1 miesiąca. Jedynie na orzeczenie w sądzie pracy czekało się o niespełna miesiąc krócej. Nie lepiej jest w sądach rejonowych, gdzie średni czas trwania procesu wydłużył się z 5,7 miesiąca w 2024 r. do 6,1 miesiąca. W sprawach cywilnych rozstrzyganie zajmowało 6,8 miesiąca, w sprawach karnych i wykroczeniowych 3,8 miesiąca, w sprawach prawa pracy 11,4 miesiąca, w sprawach rodzinnych i gospodarczych po 5,7 miesiąca, a w sprawach upadłościowych 7,7 miesiąca. W tej ostatniej kategorii orzekanie przebiega sprawniej, o niemal dwa miesiące. Dane te uwzględniają postępowania nieprocesowe i procesowe. Jeżeli spojrzymy jednak wyłącznie na te ostatnie, czyli takie, które prowadzone są na rozprawie z udziałem stron, to ich prowadzenie wydłuża się nawet o kilka miesięcy. Przykładem są chociażby sprawy cywilne procesowe, w których na orzeczenia trzeba czekać blisko 15 miesięcy w sądzie okręgowym i ponad 16 miesięcy w sądzie rejonowym. Rekordowe 50 miesięcy trwa orzekanie w sprawach upadłościowych po ogłoszeniu upadłości, 36 miesięcy zaś zabiera rozstrzyganie spraw cywilnych dotyczących szkód geologicznych i górniczych.A dochodzi jeszcze problem tzw. „neosędziów”!
Jest to problem związany z wyłączaniem poszczególnych sędziów albo całych składów sędziowskich z uwagi na rzekomo wadliwe powołanie. Nawet jeśli uzyskamy prawomocny wyrok, to jest niemała szansa na podważenie go w Sądzie Najwyższym.. To spór polityczny i dobro wspólne, czy los wymiaru sprawiedliwości mało kogo już obchodzi – samych sędziów także.Jakie znaczenie ma wyrok zapadający po latach w sądzie pracy w sytuacji, kiedy zainteresowany został zmuszony do utrzymywania się z innego źródła i już od dawna ma inną pracę? Im później sąd wydaje wyrok, to, co do zasady, mniejsze ma on dla nas znaczenie. I jeszcze jedno – Z wydłużającym się czasem trwania procesów wiąże się też wzrost rekompensat za opieszałość sądów. W ubiegłym roku zasadzono łącznie 7,5 mln zł odszkodowań z tytułu przewlekłości postępowania. To o ponad pół miliona więcej niż rok wcześniej i o blisko pięć milionów więcej niż w 2011 r. Red.
