B2B zamiast etatu w Poczcie Polskiej. Etat będzie luksusem?
Poczta Polska chce zmienić zasady zatrudnienia kurierów na tzw. ostatniej mili. Zamiast etatu proponuje współpracę B2B. Związki zawodowe protestują i zgłaszają sprawę do PIP, a spółka przekonuje, że to model powszechnie stosowany na rynku – poinformowały portal Puls HR i pocztowa „Solidarność”.
13 grudnia ub.r. weszła w życie ustawa o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych, będąca implementacją unijnej dyrektywy, zgodnie z którą 80 proc. pracowników w poszczególnych krajach członkowskich powinno zostać objętych zapisami układów zbiorowych pracy. Tymczasem zarząd Poczty Polskiej zdaje się zmierzać w przeciwnym kierunku, a to spółka należąca do Skarbu Państwa, która powinna dawać przykład innym przedsiębiorstwom i przestrzegać ustanawianych przez państwo reguł. Jak to wygląda w praktyce?
– W Poczcie Polskiej pracodawca nakłania pracowników do rezygnacji z etatów i przechodzenia na umowy typu B2B. Poinformowaliśmy o tym fakcie Państwową Inspekcję Pracy – powiedział Marcin Gallo, wiceprzewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej.
Pismo, w którym związkowcy opisali bulwersującą sprawę i zawnioskowali o kontrolę, zostało skierowane do Okręgowego Inspektoratu Pracy w Warszawie 15 stycznia br. We wniosku zwrócili się do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie kontroli, zbadanie rzeczywistego charakteru proponowanych i zawieranych umów oraz ocenę, czy działania pracodawcy nie stanowią obejścia przepisów o ochronie stosunku pracy i zasad dotyczących zwolnień grupowych.
Z informacji pocztowej „S” wynika, że pod koniec roku przedstawiciele pracodawcy objeżdżali wybrane placówki i namawiali kurierów do rezygnacji z umów o pracę i przechodzenie na kontrakty typu B2B. Przekonywali przy tym, że jest to świetne rozwiązanie, niosące ze sobą same korzyści.
– Tymczasem to nieprawda. Kontrakt B2B oznacza pogorszenie warunków pracy, brak płatnego urlopu wypoczynkowego i możliwości skorzystania ze świadczeń socjalnych. Z informacji, które przekazali nam pracownicy i z naszych szacunków wynika, że gdyby kurierzy zdecydowali się przejść na umowy B2B, musieliby pracować po 12 godzin dziennie, by osiągnąć wynagrodzenie na poziomie proponowanym przez pracodawcę. Na umowie B2B sami musieliby opłacić składki ZUS i korzystać z własnego samochodu. W dodatku obszar, na którym musieliby dostarczać przesyłki, zostałby zwiększony. Na razie chętnych nie ma – mówi związkowiec.
Gallo dodaje, że kurierom, którzy zdecydowaliby się na zmianę formy zatrudnienia, proponowano odprawy pieniężne uzależnione od stażu pracy w Poczcie Polskiej. „Solidarność” w Poczcie Polskiej alarmuje, że przechodzenie na model B2B w obszarze KEP nie jest dobrowolne, lecz wymuszone ekonomicznie i w praktyce prowadzi do likwidacji etatów oraz przerzucenia ryzyka na pracowników.
Poczta Polska twierdzi, że model B2B jest powszechny w branży kurierskiej i obejmie niewielką część załogi. Zdaniem menadżerów Poczty „kurier w modelu B2B działa niezależnie, bez podporządkowania służbowego, sam planuje i realizuje zadania”. Związkowcy uważają zaś, że nowy model zachowuje cechy stosunku pracy, dlatego skierowali sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Zmiana nie ma charakteru dobrowolnej alternatywny, a przymusowego wyboru: taki sposób działania należy kwalifikować jako presję ekonomiczną, a nie swobodną decyzję pracownika, co pozostaje w sprzeczności z podstawowymi zasadami prawa pracy oraz utrwalonym orzecznictwem sądów.
Już przed trzema laty przestrzegaliśmy, że Poczta Polska będzie zmuszona „zwijać” sieć dostępu. Cięcia etatowe w pionach przychodowych, operacyjnych, i to w takich rozmiarach, muszą doprowadzić do paraliżu Poczty. Skarb Państwa jako właściciel Poczty Polskiej Spółka Akcyjna, zaniedbując od wielu lat jej rozwój.Kolejne ekipy rządzące, kolejni właściciele reprezentujący Skarb Państwa, nie rozpoznali „znaku czasów” i nie podjęli skutecznych działań, aby Poczta Polska mogła się rozwijać na zmieniającym się dynamicznie rynku usług pocztowych.
źródło: Puls HR / MOZ NSZZ "S" Pracowników Poczty Polskiej / Region Gdański NSZZ "S"