Przewodniczący NSZZ „S” w PG Silesia: Zostaliśmy oszukani. Nie możemy wziąć odpowiedzialności za to, co się może wydarzyć
– Zostaliśmy oszukani. Na razie po tym, co tutaj się dzieje, po prostu przestaję wierzyć w sprawiedliwość, przestaję wierzyć w zapewnienia ludzi. Żyjemy w jakimś dziwnym czasie, w którym można mówić wszystko, podpisywać wszystko, a później można tego nie realizować – mówi nam Grzegorz Babij, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w PG Silesia.
„Przestaję wierzyć w sprawiedliwość”
Jeszcze w piątek pracodawca przysłał nam pismo, w którym zaznacza, że nie łamie prawa, wręczając wypowiedzenia. Wczoraj nie wpuszczali ludzi na kopalnię. Mają jakąś listę zrobioną na bramie głównej kopalni i na jej podstawie niektórzy nie zostali wpuszczeni na jej teren. Dzisiaj słyszę od rana, że ponoć wejście do biurowca jest otaśmowane. Sprawdzę tę informację w ciągu dnia – relacjonuje ostatnie wydarzenia Grzegorz Babij. I mówi wprost:
Zostaliśmy oszukani. Na razie po tym, co tutaj się dzieje, po prostu przestaję wierzyć w sprawiedliwość, przestaję wierzyć w zapewnienia ludzi. Żyjemy w jakimś dziwnym czasie, w którym można mówić wszystko, podpisywać wszystko, a później można tego nie realizować.
Przewodniczący Solidarności w PG Silesia opisuje także nastroje, jakie panują wśród pracowników kopalni.
Na razie staramy się tonować nastroje, ale jest nerwowo, atmosfera nagrzewa się cały czas. Czwartego lutego mamy spotkanie w Urzędzie Wojewódzkim z sygnatariuszami grudniowego porozumienia. Będziemy przedstawiać swoje argumenty. Zobaczymy, jak się to skończy, ale czy się coś po drodze nie wybuchnie, to nie wiem. Natomiast za to, co może się tu teraz wydarzyć, muszą wziąć odpowiedzialność ci, którzy do tej sytuacji doprowadzili. Ja podpisałem się pod porozumieniem z 29 grudnia jako przewodniczący Solidarności i wspólnie ze wszystkimi górnikami, dotrzymaliśmy słowa. – powiedział.
„Idzie to w kierunku upadłości PG Silesia”
Przewodniczący ocenił, że dotychczas już kilkudziesięciu pracowników otrzymało wypowiedzenia.
Myślę, że będzie ich więcej. Jeżeli Bumech nie respektuje umów przed przejęciem, to co dopiero będzie po przejęciu. Mamy też informacje, co rodzi nasze duże obawy, że firma szykuje się do zastępowania naszych pracowników tymi z firm zewnętrznych. W mojej ocenie, idzie to w kierunku upadłości PG Silesii, pozbierania wszystkich aktywów typu budynki, działki itd. pod Bumech, a tutaj nawet pod PG Silesia za chwilę nie będzie syndykatu upadłościowego, bo PG Silesia nie będzie miało majątku. Wówczas wszyscy wierzyciele PG Silesia po prostu zostaną bez niczego. Nikt im nic nie wypłaci, podobnie jak zapewne nam, bo przypominam, że są jeszcze zobowiązania, które nie zostały wypłacone pracownikom – mówi Grzegorz Babij.
Chciałbym, żeby wreszcie służby, prokuratura, ktokolwiek wszedł na tę kopalnię i zaczął ją sprawdzać, bo myślę, że tu jest naprawdę dużo niepokojących rzeczy, które mogłyby ujrzeć światło dzienne – zaznaczył.
Pogotowie strajkowe w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach to reakcja NSZZ „Solidarność” na „nierespektowanie Porozumienia z 29 grudnia 2025 roku”.
Związkowcy z NSZZ „Solidarność” alarmowali w ostatnich dniach, że pracownicy kopalni PG „Silesia” zaczęli otrzymywać wypowiedzenia z pracy. Stanowi to złamanie grudniowego porozumienia, w którym właściciel kopalni zadeklarował, że podtrzymuje ofertę umowy dzierżawy i przejęcia wszystkich pracowników PG „Silesia” oraz że nie będzie składał wypowiedzeń umów o pracę – z wyjątkiem sytuacji, gdy dzierżawa nie dojdzie do skutku.
Wycofanie wszystkich wypowiedzeń
Przewodniczący dwóch związków zawodowych działających w PG Silesia wystosowali pismo do zarządcy sądowego „Silesi” Marcin Ferdyna. Przewodniczący zakładowej Solidarności Grzegorz Babij i szef Związku Zawodowego Ratowników Górniczych w Polsce przy PG Silesia Dariusz Soloch zażądali w nim wycofania wypowiedzeń, które pracownicy kopalni otrzymali w styczniu tego roku.
– W związku z napiętą sytuacją wśród pracowników PG Silesia, MOZ NSZZ „Solidarność” oraz ZZRG w Polsce żądają respektowania Porozumienia z dnia 29 grudnia 2025 roku podpisanego przez Stronę Społeczną, Rząd RP, Bumech S.A. oraz Zarządcę Sądowego PG Silesia. Zgodnie z tym porozumieniem domagamy się wycofania wszystkich wypowiedzeń wręczanych pracownikom w miesiącu styczniu do dnia 30 stycznia – czytamy w piśmie.
– Uważamy, że ta działania mają znamiona zemsty za przeprowadzony protest podziemny w dniach 22-29 grudnia 2025 roku. Jest to kolejny przykład łamania zapisów porozumienia – napisali jego autorzy.
Związkowcy przypomnieli też, że w związku z zaistniała sytuacją ogłosili Pogotowie Strajkowe.
– Jednocześnie nie bierzemy odpowiedzialności za ewentualne niepokoje społeczne, które mogą się wydarzyć na kopalni – podkreślili.
autor: Barbara Michałowska
źródło: Tysol
foto: Region Podbeskidzie NSZZ „S”