Rząd Tuska ogranicza środki na wynagrodzenia dla szeregowych pracowników sądów (o obiecywanych w kampanii podwyżkach w ogóle mogą zapomnieć), a jednocześnie chce przeznaczyć 4 mln zł na… „flagi UE w każdej sali posiedzeń”.
Minister Waldemar Żurek bardziej przejmuje się umieszczeniem unijnych flag na salach rozpraw w polskich sądach, niż spowolnieniem ich pracy.
Resort sprawiedliwości chce, by na salach sądowych w całej Polsce obok godła Rzeczypospolitej Polskiej i polskiej flagi została umieszczona flaga Unii Europejskiej. Ma to uświadomić wszystkim europejskość sądów i stosowanie unijnego prawa. „Rząd Tuska ogranicza środki na wynagrodzenia dla szeregowych pracowników sądów, a jednocześnie chce przeznaczyć 4 mln zł na… „flagi UE” – napisał w mediach społecznościowych szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Nie tak dawno Telewizja wPolsce24 ujawniła, ile Ministerstwo Sprawiedliwości płaci adwokatowi, który broni Adama Bodnara m.in. w procesie, który wytoczył mu jeden z sędziów. Resort przyznał, że mec. Michała Romanowskiego ma „maksymalne wynagrodzenie na poziomie 82 tys. zł netto, czyli 100 tys. zł brutto, niezależnie od ostatecznego nakładu pracy”. Adwokat nie tylko reprezentuje ministerstwo, ale także atakuje w mediach prezydenta Karola Nawrockiego. Kilka dni temu światło dzienne ujrzały także dane resortu dotyczące radykalnego spowolnienia tempa prac sądów. Na niektóre wyroki trzeba czekać nawet 4 lata. Waldemar Żurek ma jednak inne zmartwienia i marzenia. Chce wprowadzić do sal sądowych unijną flagę.
A co z wynagrodzeniami pracowników sądów?
Przygotowany w resorcie projekt zmian w regulaminie sądów jest obecnie na etapie opiniowania. Dyrektorzy sądów będą musieli do 1 maja 2026 r. umieścić na salach sądowych unijne flagi. Chodzi o około pięciu tysięcy sal. Szacowany koszt operacji to ponad 4,42 mln zł, które będą wysupłane rzecz jasna z pieniędzy podatników. Forsowany przez Żurka pomysł został mocno skrytykowany przez opozycję, która przypomina Żurkowi, że wynagrodzenia zwykłych pracowników sądów są nędzne, a ich praca kolosalna. O podwyżce pewnie teraz zapomnieć.
Rząd Tuska ogranicza środki na wynagrodzenia dla szeregowych pracowników sądów (o obiecywanych w kampanii podwyżkach w ogóle mogą zapomnieć), a jednocześnie chce przeznaczyć 4 mln zł na… „flagi UE w każdej sali posiedzeń”. To nie tylko marnotrawienie publicznych pieniędzy, ale fałszywe nadawanie prawu unijnemu tej samej rangi, co prawu polskiemu z najważniejszym aktem prawnym, jakim jest Konstytucja RP
— napisał w mediach społecznościowych szef klubu PiS poseł Mariusz Błaszczak.
Będą flagi UE na salach rozpraw a Ty Obywatelu sobie czekaj na sprawiedliwość. Prawdę mówiąc w większości Adam Bodnar odpowiada za ten stan rzeczy. W 2026 , jak im dobrze pójdzie, będzie kolejny rok dłużej, a w 2027 o 2 lata dłużej. Razem przeciętnie 4 lata dłużej. Brawo. Jeszcze więcej pustych haseł #rozliczenia #neosędzia i pewnie będzie 10 lata dłużej
— skomentowała pomysł byłego sędziego przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Dagmar a Pawełczyk-Woicka.