Bieg Solidarności – ostatnia prosta
- Kategoria: Regiony
Od 1 maja średnio o 218 zł brutto wzrosły płace zasadnicze pracowników z co najmniej rocznym stażem pracy ze spółki Johnson Controls w Bieruniu. Zarobki pracowników,
którzy w spółce przepracowali pół roku, wzrosły średnio o 84 zł brutto. Ponadto płace 27 pracowników, którzy w ubiegłych latach otrzymywali najniższe stawki podwyżek wzrosły
średnio o 252 zł brutto.
Wzrost płac w Johnson Controls w Bieruniu gwarantuje porozumienie z 6 maja zawarte pomiędzy zarządem spółki a zakładową Solidarnością. Jak podkreślają związkowcy, w
tym roku po raz pierwszy wzrost płac w Johnson Controls objął wszystkich pracowników, którzy w spółce przepracowali co najmniej pół roku. W ubiegłych latach warunkiem
otrzymania podwyżki był minimum roczny staż pracy w firmie.
Na zmianę dotychczasowych kryteriów przyznawania podwyżek decydujący wpływ miała informacja, że blisko 100 pracowników planuje odejść z zakładu. – Do tej pory ci ludzie zarabiali
niewiele ponad poziom płacy minimalnej. Oświadczyli, że jeśli nie dostaną konkretnych podwyżek, to rezygnują z pracy. Na ich miejsce trudno byłoby znaleźć nowych pracowników, bo
obecnie w naszym regionie bezrobocie wynosi tylko 4 proc. Przekazaliśmy tę informację pracodawcy w czasie pierwszej rundy rozmów płacowych i okazała się ona mocnym argumentem. Już
na drugim spotkaniu kierownictwo spółki podjęło decyzję o podwyżkach dla wszystkich zatrudnionych z wyjątkiem tych, którzy nie przepracowali jeszcze pół roku – mówi Tomasz
Sztelak, przewodniczący zakładowej Solidarności. – Na nasz wniosek pracodawca przyznał też większe podwyżki 27 pracownikom, którzy w ubiegłych latach otrzymywali najmniejsze
podwyżki – dodaje przewodniczący.
Związkowcy liczą, że podwyżka płac dla wszystkich pracowników zaowocuje wzrostem liczby członków zakładowej Solidarności, jedynej organizacji związkowej w spółce. - Myślę,
że pokazaliśmy ludziom, jaką siłą w zakładzie może być związek zawodowy. Jeśli będzie nas więcej, to będziemy jeszcze bardzie skuteczni - podkreśla
Sztelak.
Bieruńska spółka Johnson Controls zatrudnia około 560 pracowników. Zakład produkuje fotele samochodowe dla fabryki Fiata w Tychach i gliwickiego Opla.
Region Śląsko-Dąbrowski
Związki zawodowe walczą o sprawiedliwy transport w Europie. Podpisz petycję w ramach europejskiej inicjatywy obywatelskiej!
„Sprawiedliwy transport w Europie” (Fair Transport Europie) – to nazwa nowej europejskiej inicjatywy obywatelskiej, organizowanej przez związkowców z Europejskiej Federacji
Transportowców (ETF) i Międzynarodowej Federacji Transportowców (ITF), której celem jest położenie kresu niedopuszczalnym praktykom biznesowym prowadzącym do dumpingu socjalnego i
płacowego. Jak wyjaśniają obrazowo ideę akcji transportowcy, chodzi o ty, by sytuacja w europejskim transporcie przypominała tą ze świata futbolu. A w piłce nożnej nieważne kto z
kim gra i gdzie – obowiązują takie same zasady.
Petycja skierowana do Komisji Europejskiej wzywa ją do zapewnienia uczciwej konkurencji w różnych rodzajach transportu i do zagwarantowania równego traktowania pracowników (w
odniesieniu do zasady równości wynagrodzeń i warunków pracy), niezależnie od kraju pochodzenia. Aby inicjatywą zajęły się unijne instytucje, trzeba zebrać dla niej poparcie co
najmniej jednego miliona obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej.
W Polsce akcję zbierania podpisów koordynuje Krajowa Sekcja Morska Marynarzy i Rybaków NSZZ „Solidarność”. W propozycjach zawartych przez ETF/ITF w petycji do Komisji Europejskiej
znalazło się także 10 propozycji dotyczących poprawy sytuacji marynarzy z UE na rynku żeglugowym.
Inicjatywę można wesprzeć swoim podpisem na specjalnej stronie internetowej bądź na tradycyjnej liście. Zachęcamy do jej wydrukowania i zebrania podpisów wśród rodziny, znajomych,
kolegów z pracy.
Podpisz petycję „Sprawiedliwy transport w Europie” w internecie
Zobacz listę do zbierania podpisów pod petycją „Sprawiedliwy transport w Europie”
Pierwszy raz postulaty wolnych niedziel przedstawiliśmy, jako Sekcja Handlu, na początku lat dziewięćdziesiątych. Wówczas nie istniały
żadne uregulowania prawne dotyczące pracy w handlu. Procesu wchodzenia na nasz rynek zagranicznych sieci handlowych nie obudowano żadnymi regulacjami prawnymi i mamy teraz do
czynienia z wolnoamerykanką. Już 25 lat temu wskazywaliśmy, że to jest zły kierunek, że to się obróci na niekorzyść pracowników i państwa polskiego.
Handlowa Solidarność od wielu lat organizuje różnego rodzaju kampanie skierowane zarówno do pracodawców, jak i do klientów, np. „Nie robię zakupów
w niedzielę”. Udało się nam dzięki tym kampaniom i strajkowi włoskiemu w Boże Ciało przed laty wprowadzić 12 dni świątecznych wolnych od pracy w handlu, w tej chwili jest ich
13.
Dzisiaj po blisko trzydziestu latach sprawa pracy w niedziele nadal jest nieuregulowana. Pracownicy handlu deklarują, że chcą mieć ten dzień wolny nawet kosztem dodatkowej płacy.
Uważają, że człowiek, ciężko pracując od poniedziałku do soboty, powinien tyle zarobić, żeby zapewnić swojej rodzinie utrzymanie. A w niedzielę powinien odpocząć. Zaledwie jeden
procent zatrudnionych w tej branży deklaruje, że chce pracować w niedzielę. A tylko 2 procent uznało, że korzystnym rozwiązaniem byłaby wypłata dodatkowego wynagrodzenia za pracę
w te dni. Chęć posiadania przez pracowników wolnej niedzieli zamiast otrzymywania dodatków za pracę podyktowana jest ponadto wysokością wynagrodzeń zasadniczych w sektorze handlu.
Przy średniej zarobków niewiele przekraczającej minimalne wynagrodzenie za pracę dodatki za pracę w niedziele miałyby zdaniem pracowników niezauważalny i nieodczuwalny ekonomiczne
charakter. Rekompensata innym wolnym dniem w tygodniu nie jest rozwiązaniem wystarczającym dla wielu pracowników. Formy spędzania czasu wolnego w niedziele znacząco różnią się od
możliwości dostępnych w powszednie, robocze dni.
Alfred Bujara
Ministerstwo rodziny pracy i polityki społecznej podjęło działania mające jednoznacznie rozstrzygnąć kwestię wyłączenia świadczenia z Programu Rodzina 500 plus spod egzekucji komorniczej.
O takim stanowisku resortu poinfomowała minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska. Chodzi o to, że wypłata pieniędzy z Programu Rodzina 500 plus ma być odpowiednio opisywana w przelewach tak, by gy znajdą się na koncie bankowym było oczywiste, że to środku z Programu i nie mogą być zajmowane przez komornika.
Dyskusja nad projektem nowelizacji ustawy o pomocy państwa w wychowaniu dzieci, nazywanej właśnie Programem Rodzina 500 plus, 11 mają br. ma być jednym z tematów posiedzenia zespołu problemowego Rady Dialogu Społecznego ds. usług publicznych.
Łącznie, do świadczenia uprawnionych jest 2,7 mln rodziców i opiekunów, a wsparciem objętych może zostać ok. 3,7 mln dzieci.
Tygodnik Solidarność / Anna Grabowska
Wśród zmian przyjętych przez rząd jest reforma emerytalna oraz modyfikacje w systemie podatkowym, których domagali się wierzyciele. Podczas demonstracji po decyzjach
parlamentu w Atenach doszło do zamieszek.
Wierzyciele domagali się przegłosowania pakietu oszczędnościowego, gdyż był to ich warunek udzielenia Grecji kredytu o łącznej wartości 86 mld euro. Pożyczka ta jest odblokowaniem
kolejnej transzy pieniężnej, z trzeciego programu kredytowego dla Grecji.
W niedzielę przeciwko decyzjom rządu, w Atenach protestowało tysiące osób. Doszło do zamieszek, m.in. obrzucenia koktajlami Mołotowa i świecami dymnymi policjantów, będących przed
siedzibą parlamentu.
Reforma emerytalna
Zmiany w systemie emerytalnym są jedną z głównych reform, które musiał przeprowadzić rząd Grecji.
W czerwcu 2015 roku, w zamian za pomoc od unijnych wierzycieli, premier Alexis Tsipras zgodził się zmniejszyć kwotę przeznaczaną na emerytury o 1,8 mld euro. W związku z przyjętą
reformą, maksymalna wysokość emerytury zostanie obniżona z 2,7 tys. euro do 2,3 tys. euro, zaś minimalna emerytura będzie wynosić 384 euro.
Według reformy, nowe emerytury zostaną zredukowane średnio o 15 proc., a także zwiększone zostaną składki emerytalne, zarówno przez pracodawców, jak i pracowników. Znacznie
wzrosną składki płacone przez przedstawicieli wolnych zawodów, a także rolników.