Menu
  • Polski (PL)

Partnerzy społeczni: Szpitale muszą dostać więcej pieniędzy

  • Kategoria: Branże
Partnerzy społeczni: Szpitale muszą dostać więcej pieniędzy

Szpitalom brakuje pieniędzy na podwyższone wynagrodzenia i związane z tym wyższe koszty zamówień realizowanych przez firmy zewnętrzne – oceniają związki zawodowe i pracodawcy z Rady Dialogu Społecznego. Oczekują, że rząd przygotuje rozwiązania pozwalające na płynną realizację świadczeń leczniczych oraz zobowiązań wobec wykonawców zamówień publicznych, a jednocześnie zaleci stosowanie w zamówieniach tzw. klauzul społecznych, istotnie podnoszących standardy pracy.

„Strona pracowników i Strona pracodawców (...) wyraża zaniepokojenie sytuacją finansową podmiotów leczniczych, w szczególności szpitali, która zagraża możliwości wywiązywania się z zobowiązań wobec wykonawców zamówień publicznych” – czytamy w uchwale przyjętej na posiedzeniu plenarnym RDS 13 kwietnia br.

Jak podkreślają partnerzy społeczni, od początku 2017 r. obowiązuje nowa wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalna stawka godzinowa w niektórych umowach cywilnoprawnych. W związku z tym podmioty lecznicze, w szczególności szpitale, powinny otrzymać środki finansowe na poziomie umożliwiającym poniesienie zwiększonych odpłatności za realizację zamówień publicznych. Niestety, zdaniem reprezentantów pracowników i pracodawców z RDS, istnieje poważna rozbieżność między pieniędzmi, które oferuje podmiotom leczniczym Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia i jednostki samorządu terytorialnego, a realnymi kosztami prowadzenia przez nie działalności, w tym realizacji zamówień.

Szacuje się, że zadłużenie szpitali sięga kilkunastu miliardów złotych, a średni termin płatności za zobowiązania szpitalne wielokrotnie przekracza ustawowe 60 dni. Zła sytuacja finansowa placówek utrudnia im bieżącą działalność i terminowe regulowanie zobowiązań, czego konsekwencją są kłopoty z płynnością finansową wykonawców zamówień publicznych.

Wstrzymanie dostaw dla szpitali
„Dalsze trwanie tej sytuacji zwiększa ryzyko, że realizujący zamówienia publiczne, w tym dostawcy usług i produktów, wstrzymają dostawy do szpitali, ponieważ brak płatności za wykonywanie zamówienia publicznego będzie zagrażał ich płynności finansowej, a w konsekwencji możliwości dalszego prowadzenia działalności gospodarczej i opłacania pracy zatrudnionych pracowników” – napisano w uchwale.
Strony pracowników i pracodawców RDS wyraziły obawę, że może to doprowadzić do upadku firm realizujących zamówienia publiczne dla jednostek ochrony zdrowia i likwidację tysięcy miejsc pracy.


Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (16/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj

 

Czytaj całość...

Wyższe odszkodowania za wypadek przy pracy lub chorobę zawodową

  • Kategoria: Kraj
Wyższe odszkodowania za wypadek przy pracy lub chorobę zawodową

Pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy lub zachorował na chorobę zawodową, przysługują określone świadczenia zgodnie z ustawą z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Jednym z nich jest jednorazowe odszkodowanie z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową.

Za stały uszczerbek na zdrowiu uważa się takie naruszenie sprawności organizmu, które powoduje upośledzenie czynności organizmu nierokujące poprawy, a za długotrwały uszczerbek na zdrowiu naruszenie sprawności organizmu powodujące upośledzenie czynności na okres przekraczający 6 miesięcy, ale mogące ulec poprawie. Oceny stopnia uszczerbku na zdrowiu oraz jego związku z wypadkiem przy pracy lub chorobą zawodową dokonuje po zakończeniu leczenia i rehabilitacji lekarz orzecznik lub komisja lekarska ZUS. Jednorazowe odszkodowanie przysługuje w wysokości 20 procent przeciętnego wynagrodzenia za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Wysokość kwot jednorazowych odszkodowań ogłasza minister właściwy do spraw zabezpieczenia społecznego. Kwota przysługująca za jeden procent uszczerbku na zdrowiu zmienia się raz w roku i nowe stawki obowiązują od 1 kwietnia danego roku do 31 marca roku następnego. Od 1 kwietnia 2017 r obowiązuje obwieszczenie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej z dnia 14 marca 2017 r. Nowe kwoty jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej, obowiązujące od 1 kwietnia 2017 r do dnia 31 marca 2018 r., wynoszą:

1. 809 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu,

2. 809 zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu z tytułu zwiększenia tego uszczerbku co najmniej o 10 punktów procentowych, jeżeli pogorszenie się stanu zdrowia było następstwem wypadku przy pracy lub choroby zawodowej,

3. 14 165 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji,

4. 14 165 zł z tytułu orzeczenia całkowitej niezdolności do pracy oraz niezdolności do samodzielnej egzystencji wskutek pogorszenia się stanu zdrowia rencisty,

5. 72 850 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawniony jest tylko jeden członek rodziny – małżonek lub dziecko zmarłego ubezpieczonego lub rencisty

6. 36 425 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawniony jest jeden członek rodziny zmarłego ubezpieczonego lub rencisty inny niż małżonek lub dziecko,

7. 72 850 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są równocześnie małżonek i jedno lub więcej dzieci zmarłego ubezpieczonego lub rencisty, oraz 14 165 zł z tytułu zwiększenia tego odszkodowania przysługującego na każde z tych dzieci,

8. 72 850 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawnionych jest równocześnie dwoje lub więcej dzieci zmarłego ubezpieczonego lub rencisty, oraz 14 165 zł z tytułu zwiększenia tego odszkodowania przysługującego na drugie i każde następne dziecko,

9. 14 165 zł, gdy obok małżonka lub dzieci do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są równocześnie inni członkowie rodziny, każdemu z nich niezależnie od odszkodowania przysługującego małżonkowi lub dzieciom,

10. 36 425 zł, gdy do jednorazowego odszkodowania uprawnieni są tylko członkowie rodziny inni niż małżonek lub dzieci zmarłego, oraz 14 165 zł z tytułu zwiększenia tego odszkodowania przysługującego na drugiego i każdego następnego uprawnionego.

Świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego nie przysługują, gdy wyłączną przyczyną wypadku było udowodnione naruszenie przez ubezpieczonego przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowodowane przez niego umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa lub gdy będąc w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych przyczynił się w znacznym stopniu do spowodowania wypadku. Zastrzeżenie to nie dotyczy członków rodziny zmarłego ubezpieczonego, którzy w wyżej wymienionych przypadkach zachowują prawo do świadczeń określonych w ustawie wypadkowej.

*Obwieszczenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 14 marca 2017 r. w sprawie wysokości kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej (Monitor Polski z dnia 27 marca 2017 r. poz. 283).

Iwona Pawlaczyk
www.solidarnosc.gda.pl

 

 

Czytaj całość...

Parafowano porozumienie płacowe w ArcelorMittal Poland

  • Kategoria: Regiony
Parafowano porozumienie płacowe w ArcelorMittal Poland
21 kwietnia związkowcy i przedstawiciele zarządu ArcelorMittal Poland parafowali porozumienie dotyczące wzrostu wynagrodzeń w spółce w 2107 roku. Ostateczne podpisanie dokumentu ma nastąpić do końca kwietnia. 
 
- Strony ustaliły, że formalne podpisywanie porozumienia płacowego nastąpi po podjęciu stosownych decyzji przez organy statutowe poszczególnych zakładowych organizacji związkowych, nie później niż do 30 kwietnia. Powyższe oznacza, że Solidarność podpisze porozumienie płacowe na 2017r. dla pracowników w wypracowanej treści jeśli taką decyzję podejmie kolejno – Międzyzakładowa Komisja dąbrowskiej Solidarności oraz Zakładowa Organizacja Koordynacyjna NSZZ „Solidarność” ArcelorMittal Poland S.A. - napisano w komunikacie opublikowanym 22 kwietnia przez Solidarność z AMP w Dąbrowie Górniczej. 
 
Związkowcy zdecydowali, że nie będą komentować treści porozumienia, ani przebiegu negocjacji  przed podjęciem ostatecznej decyzji w sprawie podpisania tego dokumentu. 
 
Parafowane w piątek porozumienie zakłada m.in wzrost płac zasadniczych wszystkich pracowników AMP o 105 zł brutto, z wyrównaniem od stycznia. Dodatkowe 20 zł brutto na pracownika ma zostać przeznaczone na indywidualny wzrost wynagrodzeń. Kolejny zapis porozumienia dotyczy wypłaty pracownikom nagrody za wkład w funkcjonowanie spółki w 2016 roku w wysokości 1000 zł. Nagroda trafi na konta pracowników w dwóch ratach  po 500 zł. Pierwsza rata zostanie wypłacona wraz z wynagrodzeniem za czerwiec, a druga wraz z wynagrodzeniem za sierpień. Ponadto dokument zakłada możliwość przyznania pracownikom nagrody dodatkowej. Wypłata oraz wysokość tego świadczenia została uzależniona od wyników ekonomicznych spółki za pierwsze 10 miesięcy 2017 roku. 
 
Trwające od wielu miesięcy rozmowy płacowe w AMP miały bardzo burzliwy przebieg. 9 marca w pikiecie przeprowadzonej przed budynkiem dyrekcji spółki wzięło udział ponad 2 tys. pracowników. Z kolei od 21 marca przedstawiciele strony społecznej przez niemal tydzień nie opuszczali siedziby dyrekcji spółki, domagając się wznowienia negocjacji i zakończenia ich podpisaniem porozumienia.  
 
ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce. Łacznie spółka zatrudnia ok. 12 tys. osób.
 
 
Czytaj całość...

Żywiec Zdrój oflagowany!

  • Kategoria: Branże
Żywiec Zdrój oflagowany!
W piątek, 20 kwietnia, na bramach czterech zakładów spółki Żywiec Zdrój pojawiły się transparenty i flagi „Solidarności”. To kolejny etap walki związkowców o podwyżki płac dla półtysięcznej załogi tej spółki.
 
Żywiec Zdrój SA ma cztery zakłady produkcyjne – w Cięcinie, Jeleśni i Wieprzu na Żywiecczyźnie oraz w Mirosławcu na Pomorzu Zachodnim. Pracuje w nich ponad 500 osób. To właśnie o podwyżki dla tych pracowników walczy zakładowa „Solidarność”. Związkowcy chcą podniesienia płac zasadniczych średnio o 300 złotych oraz zwiększenia dodatków nocnych o około 20 procent.  Były to dwa żądania, podniesione w czasie trwającego od 23 lutego sporu zbiorowego. – Pracodawca unikał rozmów, przesuwał terminy negocjacji. Godziliśmy się na to, wykazując maksymalną elastyczność i dobrą wolę. Wszystko jednak na nic, bo ostatecznie przedstawiciele zarządu powiedzieli, że podwyżek, jakich żądały związki nie będzie, a te zaproponowane przez pracodawcę nie satysfakcjonują pracowników – relacjonuje Stanisław Maultz, przewodniczący zakładowej „Solidarności”. Te ostatnie „rozmowy” odbyły się 13 kwietnia. Nie pozostało nic innego, jak spisać protokół rozbieżności …
 
Związkowcy zwrócili się  o pomoc mediatora. Czekając na termin mediacji „Solidarność” postanowiła oflagować zakłady. – Chcemy, by załoga wiedziała, że trwa protest. To jest też sygnał do pracodawcy, że jesteśmy zdeterminowani, by wywalczyć te podwyżki. Nie są one wygórowane i wiemy, że naszą firmę stać na taki ruch – mówi szef zakładowej „Solidarności”. 
 
www.solidarnosc.org.pl/bbial
Czytaj całość...

Ruszy produkcja i będą nowe stanowiska pracy

  • Kategoria: Branże
Ruszy produkcja i będą nowe stanowiska pracy

W połowie września br. Bosch otworzy we Wrocławiu nowoczesną fabrykę sprzętu gospodarstwa domowego – lodówek, kuchenek czy pralek. Na konferencji prasowej w byłej fabryce Fagor-Mastercook prezes Konrad Pokutycki i dyr.Krystian Wyrobek przedstawili jak będzie wyglądała niebawem produkcja w nowym zakładzie pracy.

W fabryce znajdzie zatrudnienie około tysiąca ludzi. Obecnie trwa nabór pracowników, zarówno na stanowiska produkcyjne i obsługowe. Prezes zachęcał potencjalnych pracowników, by szukali informacji na stronie portalu BSH we Wrocławiu czy portalu pracuj.pl.

Aktualnie trwają prace inwestycyjne, przy których uczestniczy 170 pracowników. Będą tam dwie nowoczesne fabryki produkujące najnowszej generacji lodówki i piekarniki. Na 34 tys. metrów kwadratowych będą 3 linie produkcyjne. Powstawać tam będzie docelowo w ciągu roku około 2 mln lodówek, z czego, jak mówił dyr,.Wyrobek, 90% pójdzie na eksport.

Z kolei prezes Pokutycki podkreślał, że grupa Bosch to dwie najsilniejsze marki w Polsce (Bosch i Siemens), które zainwestowały u nas 700 mln euro.

Warto przypomnieć, że w tym miejscu, gdzie powstaje fabryka Boscha istniał słynny Wrozamet, a później grupa Fagor-Mastercook upadła w 2013 roku. Obecny również na konferencji prasowej były przewodniczący “Solidarności” w tych zakładach Leszek Bąk, wyrażał satysfakcję, że tu dalej będzie produkcja, dalej znajdą ludzie pracę, a jak zaznaczył zwolnieni pracownicy dostali należne odprawy i znaleźli  zatrudnienie w innych firmach.


Region Dolny Śląsk

 

 

 

Czytaj całość...

Podwyżki płac w Huhtamaki

  • Kategoria: Regiony
Podwyżki płac w Huhtamaki
Od 1 kwietnia wzrosły wynagrodzenia w spółce Huhtamaki Foodservice Poland w Czeladzi. Podwyżki otrzymają wszyscy pracownicy, ale ich wysokość będzie uzależniona od ocen pracy.
 
Jak informuje Adam Flakus, przewodniczący Solidarności w firmie najwyższą, wynoszącą 300 zł brutto podwyżkę otrzyma ok. 20 proc. załogi, wzrost płac 70 proc. pracowników firmy wyniesie 200 zł brutto, pozostali dostaną 75 zł. – O wysokości podwyżek dla poszczególnych pracowników będą decydowali przełożeni, czyli kierownicy działów lub liderzy zmianowi. Jeżeli pracownik uzna, że został skrzywdzony i niewłaściwie oceniony przez przełożonego będzie mógł w ciągu 14 dni złożyć odwołanie. W komisji rozpatrującej odwołania na pewno znajdzie się przedstawiciel międzyzakładowej organizacji Solidarności – podkreśla związkowiec.
 
W jego ocenie kryteria oceny pracowników są czytelne, przełożeni brali pod uwagę przede wszystkim dyspozycyjność, zaangażowanie w pracę oraz umiejętności. Podczas rozmów
z pracodawcą związkowcy z Solidarności uzgodnili także, że pracownicy, którzy pracują w spółce dłużej niż 2 lata, a mają niższe stawki od osób ze stażem pracy wynoszącym od
6 miesięcy do roku, dodatkowo otrzymają wyrównanie. – Były takie sytuacje, że nowi pracownicy dostawali na starcie wyższe stawki od osób z dłuższym stażem. W tym roku zostanie to wyrównane – zaznacza Adam Flakus.
 
Uzależnienie wysokości podwyżek od ocen przełożonych to efekt ubiegłorocznych negocjacji płacowych. – W zeszłym roku wynagrodzenia zdecydowanej większości pracowników firmy wzrosły o 150 zł brutto, ale umówiliśmy się z pracodawcą, że kolejne podwyżki będą miały charakter motywacyjny – wyjaśnia.
 
Porozumienie płacowe w firmie zostanie oficjalnie podpisane w ciągu najbliższych dni. Jednak najważniejsze zapisy tego dokumentu czyli m.in. wysokość oraz zasady przyznawania podwyżek zostały już uzgodnione.
 
Solidarność w spółce Huhtamaki powstała w 2005 roku. Od tamtej pory związkowcy systematycznie negocjują wzrost płac. Adam Flakus podkreśla, że nawet jeżeli podwyżki każdego roku nie są wysokie, to w ciągu 12 lat wynagrodzenia w spółce wzrosły o ok. 1700 zł brutto. Dzięki zakładowej Solidarności od dwóch lat pracownicy otrzymują także comiesięczną premię za brak absencji w wysokości 80 zł.
 
Huhtamaki Foodservice Poland produkuje opakowania jednorazowe na żywność. Główna fabryka firmy znajduje się w Czeladzi, ale zakład prowadzi także produkcję w Siemianowicach Śląskich. Łącznie zatrudnia 440 osób. Do Solidarności będącej jedynym związkiem zawodowym działającym w firmie należy ok. 50 proc. pracowników.
 
 
 
 
 
Czytaj całość...

NIK o stosowaniu klauzul społecznych w zamówieniach publicznych

  • Kategoria: Kraj
NIK o stosowaniu klauzul społecznych w zamówieniach publicznych


NIK stwierdził nieprawidłowości przy stosowaniu klauzul społecznych przez administrację rządową i samorządową. Nieprawidłowości dotyczyły: nierzetelnego przygotowania zamówień, braku należytego nadzoru nad realizacją umów w części dotyczącej klauzul społecznych oraz nieprzeprowadzania analiz racjonalności stosowania tychże klauzul ani ocen społecznych skutków, kosztów i korzyści wynikających z ich zastosowania.

Działania szefa KPRM oraz Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych na rzecz upowszechnienia klauzul społecznych w zamówieniach publicznych administracji rządowej nie zwiększyły skali ich stosowania. Również samorządy w znikomym stopniu korzystają z tego rozwiązania.

Wprowadzone w 2009 r. do prawa zamówień publicznych (ustawa Pzp) rozwiązania umożliwiają stosowanie w zamówieniach aspektów społecznych, w tym klauzul społecznych, przyczyniając się do zwiększania efektywności wydatkowania środków publicznych poprzez osiągnięcie celów społecznych. Umożliwiają wyrównywanie szans w dostępie do zamówień publicznych podmiotom i osobom pozostających w gorszej sytuacji na rynku pracy, nie naruszając przy tym zasad traktatowych UE, w szczególności zasad równego traktowania podmiotów i uczciwej konkurencji.

Uwzględnianie aspektów społecznych w zamówieniach publicznych pozwala łączyć zakupy towarów i usług, których i tak musi dokonać zamawiający z zaspakajaniem konkretnych potrzeb osób z grup będących w trudnej sytuacji na rynku pracy (np. bezrobotni, niepełnosprawni). Stosując klauzulę społeczną, zamawiający wspierają cele społeczne takie jak zatrudnianie na podstawie umów o pracę oraz aktywizacja osób zagrożonych wykluczeniem  społecznym.

Wobec wielu krytycznych uwag na temat niewielkiej skali stosowania w praktyce rozwiązań służących poprawie sytuacji osób w trudnej sytuacji społecznej  (wyrażanych m.in. przez organizacje społeczne), w 2016 r. tj. po okresie objętym kontrolą NIK, na mocy nowelizacji ustawy Pzp przewidziano obowiązek zatrudnienia na podstawie umowy o pracę osób wykonujących czynności zlecone przez zamawiającego w ramach zamówienia na usługi lub roboty budowlane.

więcej na www.nik.gov.pl

 

 

 

Czytaj całość...

Akcja protestacyjna pracowników handlu!

  • Kategoria: Branże
Akcja protestacyjna pracowników handlu!

2 maja przeprowadzona zostanie ogólnopolska akcja protestacyjna pracowników handlu. Jest to wyraz sprzeciwu wobec niskich wynagrodzeń oraz fatalnych i stale pogarszających się warunków pracy.

Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność", wysłał w tej sprawie list otwarty do Renaty Juszkiewicz, Prezes Zarządzająca Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Od kilkunastu lat w sieciach handlowych działających w Polsce trwa proces ciągłego ograniczania poziomu zatrudnienia. Liczba pracowników w poszczególnych sklepach systematycznie maleje. Obowiązkom, które niegdyś wykonywało 2 lub nawet 3 pracowników dzisiaj musi sprostać jedna osoba. Pracownikom wciąż dokładane są nowe obowiązki, co nie pociąga za sobą adekwatnego wzrostu wynagrodzeń. Coraz częściej zdarzają się nieprawidłowości w postaci zmuszania pracowników do pracy w nieewidencjonowanych godzinach nadliczbowych. Ten problem dotyczy zwłaszcza pracowników zatrudnionych formalnie na niepełny etat, którzy w rzeczywistości spędzają w pracy 8 lub więcej godzin dziennie. Jak wskazują dane Eurostatu w zagraniczne sieci handlowe działające w Polsce w swoich porównywalnej wielkości sklepach funkcjonujących w zachodnich krajach Unii Europejskiej, zatrudniają dwukrotnie więcej pracowników.

Ogromne przeciążenie pracą, złe warunki pracy oraz niskie wynagrodzenia powodują coraz większą frustrację pracowników handlu, która może doprowadzić do niekontrolowanego wybuchu niepokojów społecznych. Jedynym sposobem aby tego uniknąć jest rozpoczęcie rzeczywistego dialogu społecznego nie tylko w poszczególnych sieciach handlowych, ale przede wszystkim na poziomie całej branży. W większości zachodnich państw UE, w tym również w macierzystych krajach sieci zrzeszonych w Państwa Organizacji najważniejsze sprawy dla pracowników handlu ustalane są pomiędzy pracownikami i pracodawcami w dialogu sektorowym. Solidarność wielokrotnie apelowała do Państwa o rozpoczęcie takiego dialogu również w Polsce. Niestety nasze apele pozostały bez odpowiedzi.

Liczymy, że zaplanowana na 2 maja akcja protestacyjna wreszcie uzmysłowi Państwu skale niezadowolenia pracowników handlu i skłoni Państwa do rozpoczęcia rzeczywistego branżowego dialogu ze stroną społeczną. W przeciwnym razie Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ Solidarność, będzie zmuszony do podejmowania kolejnych, coraz bardziej zdecydowanych działań protestacyjnych.

z wyrazami szacunku
Przewodniczący Krajowego Sekretariatu
Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność"

Alfred Bujara

Komunikat dotyczący ogólnopolskiej akcji protestacyjnej!

 

 

 

Czytaj całość...

Groźne skutki wypalenia zawodowego

  • Kategoria: Kraj
Groźne skutki wypalenia zawodowego
Syndrom wypalenia zawodowego to długotrwały proces wyniszczania fizycznego i psychicznego pracownika. Dotknięte nim osoby tracą zaangażowanie i motywację do pracy, a z czasem również dotychczasowe zdolności do jej wykonywania.
 
Zdaniem prof. Jacka Pyżalskiego z Zakładu Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, do wypalenia zawodowego dochodzi, gdy pracownik przez dłuższy czas nie radzi sobie z obciążeniami i stresorami występującymi w środowisku pracy. – Wtedy jego system odporności psychicznej przestaje funkcjonować. Dochodzi do wyczerpania emocjonalnego. Negatywne emocje, których doświadcza, stanowią dla niego zbyt silne przeciążenie. Z niechęcią przychodzi do firmy, ma poczucie, że wszystko go przerasta – mówi prof. Pyżalski. Wyjaśnia, że osoby dotknięte wypaleniem zawodowym zaczynają negatywnie myśleć o swojej pracy. Postrzegają ją jako bezsensowną, nie dającą im satysfakcji i możliwości rozwoju. – Często przyjmują też negatywną postawę wobec ludzi. Traktują ich bezosobowo, poświęcają mniej uwagi, łatwo się denerwują – wylicza profesor. 
 
Winny jest stres
Przyczyn wypalenia zawodowego jest wiele. Do tego syndromu prowadzą głównie stresory takie jak: zbyt duże obciążenie obowiązkami, niemożność ustalenia wymagań przełożonych oraz oddziaływania na decyzje dotyczące wykonywanej pracy, a przede wszystkim brak wsparcia ze strony przełożonych i współpracowników. – Coraz częstszym powodem wypalenia zawodowego są niewłaściwe relacje pomiędzy pracownikami o charakterze mobbingu lub wrogie stosunki na linii przełożony – pracownik. Ale w niektórych zawodach do wypalenia mogą też prowadzić trudne sytuacje zawodowe związane np. z agresywnymi zachowaniami odbiorców, na rzecz których pracujemy np. uczniów – zaznacza prof. Pyżalski. Dodaje też, że syndrom wypalenia może również dotknąć osoby, których profesja nie jest zgodna z ich kompetencjami. Dotyczy również pracowników, których obowiązki zawodowe wymagają zbyt dużo czasu i wysiłku, przez co nie mogą czerpać satysfakcji z życia osobistego.
 
Czują się gorzej
Wypalenie zawodowe bardzo niekorzystnie odbija się na zdrowiu pracowników. Powiązane z nim mogą być m.in. choroby serca, udary, cukrzyca, otyłość, bóle głowy i mięśni. Skutkami tego procesu są też nadmierny stres, chroniczne zmęczenie, bezsenność i depresja. – Nawet jeśli u osób z wypaleniem zawodowym nie zdiagnozowano konkretnej choroby, to one i tak czują się gorzej. Wśród nich zauważa się też dużo zachowań mających negatywny wpływ na zdrowie: nadużywanie środków przeciwbólowych, nasennych oraz używek – podkreśla prof. Pyżalski. Dodaje, że osoby dotknięte wypaleniem zawodowym niejednokrotnie mają gorsze relacje rodzinne, partnerskie i towarzyskie. 
 
Jak sobie radzić?
Syndromowi wypalenia zawodowego można przeciwdziałać. Radzić sobie z nim można indywidualnie bądź w miejscu pracy, na poziomie całej organizacji. W indywidualnym mierzeniu się z tym problemem prof. Pyżalski zaleca poszukanie odskoczni od pracy. Po wyjściu z firmy należy zająć się czymś zupełnie innym, co wyzwoli w nas pozytywne myślenie na swój temat. Bo najlepszym sposobem na uchronienie się przed wyniszczającym nas skutkiem wypalenia zawodowego jest świadomość własnych wartości. Można np. rozwijać zainteresowania i hobby oraz kontakty towarzyskie. Wsparcia poszukiwać wśród rodziny i przyjaciół. Dobrym sposobem jest też aktywność fizyczna. – Ale ograniczenie czynników obciążających pracowników wskazane jest także w miejscu pracy. W celu ich zniwelowania niezbędne jest m.in. budowanie sieci wsparcia społecznego. Dobre rezultaty przynoszą też szkolenia w zakresie trudnych sytuacji w pracy, z którymi sami nie jesteśmy w stanie sobie poradzić. Najpierw jednak pracodawca, w którego firmie pojawił się problem wypalenia zawodowego, musiałby dobrze rozpoznać to, co naprawdę jest dla ludzi w pracy trudne, a dopiero potem do tych czynników dostosować potrzeby szkoleniowe – zaznacza profesor.
 
Lekceważony problem
Jednak żeby pracodawcy zaczęli przeciwdziałać syndromowi wypalenia zawodowego, najpierw musieliby dostrzec ten problem. – Ale dla większości z nich on wciąż jest marginalny – ocenia prof. Pyżalski. Na wypalenie zawodowe najczęściej narażone są osoby o dużym stopniu zaangażowania i oczekiwań wobec swojej efektywności w pracy. – Coś musi się palić, żeby się wypalić. Gdyby pracodawca zadał sobie trud i rozpoznał, jak wcześniej funkcjonował pracownik, którego obecnie dotknęło wypalanie, to z całą pewnością zobaczyłby osobę zaangażowaną, wkładającą w pracę dużo uwagi i wysiłku. Ale jak na razie trudno na to liczyć, bo wypalenie zawodowe to w Polsce wciąż temat piątej kategorii – zauważa naukowiec z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
 
 
Beata Gajdziszewska
 
 
 
 
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.