Menu
  • Polski (PL)

W przyszłym roku płaca minimalna wyniesie 2080 złotych?

  • Kategoria: Kraj
W przyszłym roku płaca minimalna wyniesie 2080 złotych?

Rada Ministrów ustaliła, że płaca minimalna w 2018 roku wyniesie 2080 zł brutto, to znaczy, że miałaby wzrosnąć tylko o 80 złotych. Zdaniem „Solidarności” płaca minimalna w 2018 roku powinna wynosić co najmniej 2160 zł.

Pierwsza propozycja podwyżki płacy minimalnej w 2018 roku wyszła z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które zaproponowało wzrost minimalnego wynagrodzenia do kwoty 2100 zł brutto. Rada ministrów przyjęła jednak skromniejszą podwyżkę płacy minimalnej. Według rządu powinna wynosić 2080 zł brutto, czyli ok. 1515 zł (netto). Oznacza to wzrost o 4proc. (80 zł) w stosunku do 2017r. oraz relację do prognozowanego na 2018r. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na poziomie 46,8 proc.

– Nominalny wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien być nie niższy niż 5,8 proc., natomiast wzrost wynagrodzeń w sferze budżetowej powinien być nie niższy niż 11,2 proc. a płaca minimalna powinna wzrosnąć nie mniej niż 8 proc. – zdecydowało 23 maja br. Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.  Zgodnie z wyliczeniami związkowych ekspertów wzrost minimalnego wynagrodzenia o 8 proc. przybliża płacę minimalna w relacji do przeciętnego wynagrodzenia do poziomu 50 proc. Wyniósłby on w 2018 r. 47,9 proc. (obecnie to 47,2).

– W 2011 roku wysokość minimalnego wynagrodzenia w relacji do przeciętnego wynagrodzenia wynosiła 42 proc. Dzisiaj jest to ponad 47 proc. a w przyszłym roku jeśli zostanie uwzględniony nasz postulat osiągnie blisko 48 proc. – tłumaczy Henryk Nakonieczny, członek Prezydium KK, odpowiedzialny za działy eksperckie i przypomniał o generalnym postulacie „Solidarności”, który został zawarty w obywatelskim projekcie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu z 2012 r., który zakłada ścieżkę dojścia do poziomu 50 proc. Zawarty w projekcie algorytm zakłada wzrost zależny od wzrostu PKB. Obecne wyliczenie jest zgodne tą zasadą.

Minimalna stawka za godzinę pracy w 2018 roku

Wraz z podniesieniem minimalnego wynagrodzenia za pracę wzrośnie także minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych. Rząd przyjął, że minimalna stawka godzinowa w 2018 roku wyniesie 13,5 zł czyli ok. 11,65 zł (netto). Taką propozycję Rząd przedstawi do negocjacji Radzie Dialogu Społecznego do dnia 15 czerwca br. Negocjacje prowadzone będą w terminie 30 dni od dnia otrzymania propozycji.


pm

 

 

Czytaj całość...

"Zło dobrem zwyciężaj". 7 rocznica beatyfikacji patrona "Solidarności"

  • Kategoria: Kraj
"Zło dobrem zwyciężaj". 7 rocznica beatyfikacji patrona "Solidarności"

Dzisiaj 6 czerwca mija 7 lat od beatyfikacji księdza Jerzego Popiełuszki, patrona NSZZ "Solidarność". Duszpasterz robotników został porwany i zamordowany przez funkcjonariuszy SB 19 października 1984 roku.

Po 13-letnim procesie beatyfikacyjnym, 6 czerwca 2010 roku Jerzy Popiełuszko został ogłoszony błogosławionym Kościoła katolickiego. Beatyfikacji w imieniu Benedykta XVI dokonał papieski legat arcybiskup Angelo Amato. - To wielki dar dla wielkiego narodu - mówił arcybiskup Amato. - Papież mówi, że nowy błogosławiony był kapłanem i męczennikiem, wytrwałym oraz niestrudzonym świadkiem Chrystusa: on zło dobrem zwyciężył, aż do przelania krwi - dodawał arcybiskup Amato. W 2014 roku kapłan został oficjalnie ogłoszony patronem NSZZ "Solidarność".

W 2015 we Francji zakończył się etap dotyczący domniemanego cudu za jego wstawiennictwem. Dokumenty przesłano do watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Ta, po zbadaniu sprawy przedstawi opinię papieżowi, który podejmuje decyzję o kanonizacji.

Wspomnienie liturgiczne błogosławionego jest obchodzone 19 października, w dniu jego śmierci. Grób księdza Jerzego przy kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie jest celem licznych pielgrzymek. Odwiedziło go dotychczas ponad 18 milionów ludzi. Modlił się przy nim w 1987 roku Jan Paweł II oraz kardynał Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI. Relikwie błogosławionego znajdują się w Panteonie Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej.

hd

Czytaj całość...

Umowy cywilnoprawne w dużych miastach i większych firmach

  • Kategoria: Kraj
Umowy cywilnoprawne w dużych miastach i większych firmach

Polscy przedsiębiorcy coraz częściej pozytywnie patrzą w przyszłość. Dobrze oceniają kondycję firm, wykazują relatywnie wysoki popyt na pracowników. Wzrost zatrudnienia przewiduje niemal jedna trzecia przedstawicieli pracodawców. Umowy cywilnoprawne zamiast umów o pracę, częściej zawierane są przez firmy zatrudniające co najmniej 250 pracowników, z miast powyżej 200 tys. mieszkańców.

„W warunkach rosnącej konkurencji o kandydatów firmy są bardziej zmotywowane do poszukiwania skuteczniejszych metod przyciągania i utrzymywania pracowników w firmie. Zwłaszcza, że obecnie to, czego najczęściej oczekują kandydaci do pracy nie do końca zbiega się z profilem benefitów, jakie oferują pracodawcy. Nie bez znaczenia jest także formuła zatrudnienia. W ofercie pracodawców umowa o pracę zaczyna stopniowo wypierać umowy cywilnoprawne” - wynika z sondażu opinii przedsiębiorców zrealizowanego przez Instytut Badawczy Randstad i TNS .

Według badania, prawie połowa przedstawicieli badanych firm spodziewa się stagnacji gospodarczej w nadchodzącym półroczu. Recesji obawia się 14% firm, a co czwarta (25%) przewiduje wzrost gospodarczy. Większe obawy, co do przyszłej sytuacji gospodarczej mają przedstawiciele firm zatrudniających od 10 do 49 pracowników.

2/3 firm ocenia sytuację finansową swojej firmy jako dobrą lub bardzo dobrą. Ocena sytuacji finansowej firmy rośnie wraz ze wzrostem wielkości firmy – najlepiej oceniają ją firmy zatrudniające minimum 250 pracowników, natomiast najsłabiej firmy zatrudniające od 10 do 49 pracowników. Jednocześnie 5% firm ocenia swoją sytuację finansową jako złą.

Ponad jedna trzecia przedsiębiorstw (34%) planuje zwiększyć zatrudnienie w najbliższym półroczu. Według deklaracji respondentów działania te podejmą przede wszystkim duże firmy (46%). Ponad połowa firm (58%) chce pozostawić zatrudnienie na obecnym. Jedynie 5% firm planuje zmniejszenie zatrudnienia w tym okresie.

Po okresie intensywnych podwyżek wynagrodzeń w ostatnim półroczu więcej firm deklaruje utrzymanie wynagrodzeń na tym samym poziomie. Podwyżki planuje przyznawać co czwarta firma częściej firmy zatrudniające minimum 250 pracowników (31%).

Umowy cywilnoprawne (umowa zlecenie i umowa o dzieło) częściej zawierane są przez firmy zatrudniające minimum 250 pracowników (odpowiednio: 58% i 30%), z miast powyżej 200 tys. mieszkańców (odpowiednio: 53% i 24%).

Umowa zlecenie, jak wynika z badania instytutu Randstad i TNS, częściej zawierana jest przez firmy z branży pośrednictwa finansowego (71%), obsługi nieruchomości i firm (62%) i pozostałej działalności usługowej (57%), z kolei umowa o dzieło przez pracodawców zajmujących się pozostałą działalnością usługową (35%). Z zatrudnienia poprzez agencję pracy tymczasowej korzystają w szczególności duże firmy (28%).


www.tysol.pl

 

Czytaj całość...

"Razem możemy wszystko". Obrady MOP

  • Kategoria: Zagranica
"Razem możemy wszystko". Obrady MOP
Ekologii i ożywieniu rynku pracy przez zapewnienie godnych warunków zatrudnienia poświęcił znaczącą część swego wystąpienia Guy Ryder, Dyrektor Generalny Międzynarodowej Organizacji Pracy, otwierając 5 czerwca w Genewie obrady 106. Sesji Międzynarodowej Konferencji Pracy. Apelował przy tym o odwagę i przezwyciężanie partykularnych interesów.
 
Ryder nawiązując do zbliżającej się setnej rocznicy powstania MOP podkreślał, że wbrew nieprzychylnym opiniom rola i znaczenie Organizacji w jej pierwszym i drugim stuleciu istnienia się nie zmieni, bo jej głównym celem jest ożywianie i dbanie o świat pracy.  Dyrektor Generalny MOP w tym roku w swoim raporcie wiele miejsca poświęcił ekologii, przypominając wiele międzynarodowych inicjatyw (m.in. Porozumienie Paryski, Zielona Inicjatywa, Agenda 2030), które bazują na modelu trójstronnym, stanowiącym podstawę funkcjonowania MOP. 
 
Ryder podkreślał wielokrotnie, że rolą MOP jest dbanie o ożywianie gospodarki, tak by stawała się motorem do tworzenia godnych miejsc pracy i zrównoważonego rozwoju. Obserwując zmiany na rynku pracy dyrektor generalny podkreślał, że wymagają one wielu wspólnych wysiłków ze strony rządów, pracodawców i pracowników. Ten wysiłek powinien zostać podjęty w ramach istniejących ram dialogu społecznego.
 
Ryder poruszył także kwestię migracji pracowników, która jest jednym z podstawowych obszarów zainteresowania MOP, a w ostatnich latach stała się również istotną kwestią polityczną. W tym roku jeden z komitetów pracujących w ramach Międzynarodowej Konferencji Pracy będzie wyłącznie poświęcony tej kwestii. Niezależnie od złożoności problemu konieczne jest - zdaniem Dyrektora Generalnego MOP - budowanie takich rozwiązań, które stworzą warunki do bezpiecznej, uporządkowanej i znormalizowanej migracji.
 
Kończąc swoje wystąpienie Guy Ryder zaapelował do delegatów: "Dziś mamy wiele kryzysów i niepewności. Mamy też niekiedy różne wizje odnośnie ich przezwyciężenia, ale proszę Was, sięgnijcie do naszej Konstytucji i do Deklaracji Filadelfijskiej. Te dwa dokumenty powstały po dwóch najbardziej tragicznych doświadczeniach XX w. - I i II  wojnie światowej. Czy dziś mamy odwagę, by tak jak nasi poprzednicy zmierzyć się z nimi i je wspólnie rozwiązać? Czy potrzebujemy ponownie tak znaczącego kryzysu, by zrozumieć, że tylko razem możemy budować godną przyszłość. Pamiętajmy o tym".
W otwarciu obrad wziął także udział gość specjalny - Tabaré Vázquez, Prezydent Urugwaju, reprezentujący (jak wielokrotnie podkreślano) kraj, który w ostatnich latach zwycięsko zmierzył się z licznymi problemami politycznymi i ekonomicznymi i dziś może być stawiany za wzór pod względem funkcjonowania instytucji i kultury dialogu.
 
Prezydent Urugwaju podkreślał, że sytuacja pracowników powinna być obiektem ciągłego zainteresowania wszystkich stron życia publicznego, bo to ona buduje przyszłość i rozwój. Vázquez uznał, że gwarantem tego rozwoju jest trójstronny dialog społeczny.
 
W pierwszym dniu obrad rozpoczęły także działania komitety techniczne. Wiele nadziei wiąże się z pracami Komitetu ds. godnej pracy na rzecz pokoju i zdolności odbudowy, którego celem jest zakończenie dyskusji nad rewizją Zaleceniem nr 71 (dotyczącego zatrudnienia w okresie przechodzenia od wojny do pokoju z 1944 r.) i przedstawienie nowego zalecenia, które zostanie poddane pod głosowanie podczas sesji plenarnej 16 czerwca br. W komitecie pracuje przedstawiciel "Solidarności" Adam Gliksman, który został w pierwszym dniu powołany w skład biura Komitetu jak reprezentant krajów Europy środkowej i wschodniej.
 
Rozpoczął również pracę Komitet ds. stosowania konwencji i zaleceń, którego zadaniem jest analiza praw pracowniczych na świecie w kontekście m.in. bezpieczeństwa zatrudnienia i ochrony. Wczoraj potwierdzono, że wśród 24 przypadków omawianych na komitecie znajdzie się również Polska w związku z informacjami na temat pracy przymusowej obywateli Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej. Dyskusja na ten temat odbędzie się najprawdopodobniej 7 czerwca br., a stanowisko NSZZ "Solidarność" przedstawi dr Ewa Podgórska-Rakiel z Działu Prawnego Komisji Krajowej.
 
Adam Gliksman
 
Czytaj całość...

Polscy stażyści oczekują wynagrodzenia

  • Kategoria: W mediach
Polscy stażyści oczekują wynagrodzenia

Staże powinny uczyć zawodu, ale pełnią też funkcję socjalną. I jako takie powinny być wynagradzanie. Według związków dobrze byłoby to zapisać w prawie. Według pracodawców, wystarczą dobre praktyki i sprzyjający pracownikowi rynek pracy.

Te i inne zagadnienia dotyczące staży zawodowych były przedmiotem Debaty Młodych w Radiowej Jedynce z udziałem przedstawiciela Komisji Młodych NSZZ „Solidarność” Mateusza Szymańskiego.

 

Jak zaznaczał, staże i praktyki zawodowe powinny pomagać młodym pracownikom poszerzyć wiedzę i doskonalić umiejętności, ale powinny także wiązać się z odpowiednim wynagrodzeniem. Nie zawsze się jednak tak

dzieje. Jest szansa, żeby to zmienić m.in. dzięki Europejskiemu Planowi na rzecz Zatrudnienia Młodych, którego podsumowanie odbędzie się 23 czerwca w Brukseli.

 

Pozostałymi uczestnikami debaty byli: Jacek Trela, szef organizacji „Rzemiosło przyszłości” oraz Jakub Gontarek, przewodniczący Komisji Młodych Konfederacji Lewiatan.

 

Tutaj można wysłuchać całej Debaty Jedynki

 

 

 

Czytaj całość...

Ile powinna wynosić płaca minimalna w 2018 roku?

  • Kategoria: Kraj
Ile powinna wynosić płaca minimalna w 2018 roku?
W ocenie Prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność płaca minimalna w 2018 roku powinna wynosić co najmniej 2160 zł, czyli wzrosnąć przynajmniej o 8 proc. Obecnie jest to 2 tys. zł brutto.
 
Zdaniem Henryka Nakoniecznego, członka Prezydium KK, odpowiedzialnego za działy eksperckie, wieloletnia strategia Solidarności dotycząca wzrostu płacy minimalnej przynosi efekty. – W 2011 roku wysokość płacy minimalnej w relacji do przeciętnego wynagrodzenia wynosiła 42 proc. Dzisiaj jest to ponad 47 proc., a w przyszłym roku, jeśli nasz postulat zostanie uwzględniony, płaca minimalna osiągnie blisko 48 proc. przeciętnego wynagrodzenia – podkreśla Henryk Nakonieczny
 
Postulat „S” dotyczący stopniowego podwyższania płacy minimalnej do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia znalazł się obywatelskim projekcie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu przygotowanym w 2012 roku. Algorytm zawarty w tym dokumencie zakłada uzależnienie podwyższania płacy minimalnej ze wzrostem PKB. Zdaniem związkowych ekspertów podwyższenie w przyszłym roku płacy minimalnej o 8 proc., byłoby zgodne z tą zasadą.

 
www.tysol.pl
Czytaj całość...

Będzie protest pracowników sanepidów

  • Kategoria: Branże
Będzie protest pracowników sanepidów
Najprawdopodobniej jeszcze w czerwcu Solidarność z sanepidów zorganizuje akcję protestacyjną przed Sejmem. Związkowcy sprzeciwiają się forsowanej przed Ministerstwo Rolnictwa reformie systemu kontroli bezpieczeństwa żywności. Szacują, że w jej efekcie pracę straci nawet 4 tys. pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a żywność trafiająca na nasze stoły nie będzie należycie badana.   
 
30 maja rząd przyjął przygotowany przez resort rolnictwa projekt ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności. Stało się to mimo obiekcji Ministerstwa Zdrowia i zdecydowanego sprzeciwu związków zawodowych. 5 czerwca w siedzibie śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Katowicach odbyła się konferencja prasowa dotycząca zagrożeń wynikających z ustaw o PIBŻ. - Niestety to już kolejna ustawa, przy okazji której rządzący nie wzięli pod uwagę zastrzeżeń związków zawodowych. Efekty jej wdrożenia będą takie, że po pierwsze ludzie stracą pracę, a po drugie kontrolą bezpieczeństwa żywności, którą kupujemy w sklepach będą zajmować się weterynarze – mówił podczas konferencji Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności. 
 
Jak poinformował Piotr Kaczmarczyk, przewodniczący Regionalnej Sekcji Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych NSZZ Solidarność w Katowicach, w dniach 8-10 czerwca we Wrocławiu odbędzie się Walne Zebranie Delegatów Krajowej Sekcji  Pracowników Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych podczas którego zostanie podjęta decyzja dotycząca terminu i formy działań protestacyjnych. - Najprawdopodobniej zorganizujemy protest przed Sejmem w dniu pierwszego czytania ustawy o PIBŻ – powiedział Kaczmarczyk. 
 
W wyniku reformy przygotowanej przez resort rolnictwa Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności ma przejąć wszystkie zadania Inspekcji Weterynaryjnej, Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, a także część zadań Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej. - Kontrolę bezpieczeństwa żywności, która dotąd podlegała Ministerstwu Zdrowia, przejmie resort rolnictwa. Innymi słowy produkcja żywności i jej kontrola znajdą się w jednym ręku. To oczywisty konflikt interesów i zagrożenie dla zdrowia publicznego – wskazał  Piotr Kaczmarczyk.
 
Nowa instytucja podległa resortowi rolnictwa ma przejąć od sanepidu wszystkie kompetencje związane z systemem kontroli bezpieczeństwa żywności. Po wdrożeniu ustawy PIBŻ ma przejąć ok. 10 proc. pracowników Państwowej Inspekcji Sanitarnej, ale aż 30 proc. jej budżetu oraz majątku, czyli m.in. budynków i sprzętu. - To niejako z automatu spowoduje konieczność zwolnienia ok. 20 proc. pracowników sanepidów. W przypadku zwolnień grupowych będzie trzeba wypłacić tym pracownikom odprawy, na co też nie ma pieniędzy. To jednak nie wszystko. Jeśli PIBŻ zabierze nam sprzęt kolejna grupa pracowników nie będzie miała na czym pracować i też zostanie zwolniona. Szacujemy, że po wprowadzeniu ustawy w życie pracę w skali całego kraju straci ok. 4 tys. osób, a w dłuższej perspektywie Państwową Inspekcję Sanitarną czeka całkowita likwidacja – wskazuje Piotr Kaczmarczyk. 
 
Po utworzeniu Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności sanepidy mają zajmować się głównie kontrolą suplementów diety oraz tzw. dopalaczy. Jednak jak wskazują związkowcy, pozbawiona środków finansowych oraz sprzętu Państwowa Inspekcja Sanitarna nie będzie w stanie skutecznie realizować tych zadań. - Jeśli PIBŻ zabierze sanepidom sprzęt, specjalistyczne laboratoria będące częścią inspekcji sanitarnej zostaną zlikwidowane. W efekcie kontrola dopalaczy stanie się fikcją, a szpitale po raz kolejny zapełnią się młodymi ludźmi po zażyciu tego typu substancji – podkreśliła podczas konferencji Halina Cierpiał przewodnicząca Regionalnego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w Katowicach.
 
 
www.solidarnosckatowice.pl
 
 
Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.